netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

34 odpowiedzi6 933 wyświetleniazałożony przez iceman_40, 03.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Witam Was serdecznie i proszę o szczere porady i wnioski. Mam już szczerze dość tej sytuacji i zastanawiam się czy to wszystko już zakończyć ale od początku. Chyba jestem za bardzo naiwny...

Skrócę wam moje obawy i wnioski, które zaczęły się od stycznia tego roku do dnia dzisiejszego.
Jestem ze swoją kobietą w nieformalnym związku od 8 lat. Ja mam 40 lat (jestem po jednym związku) a ona 54 (po rozwodzie) i dwie córki już dorosłe. Ja dzieci nie posiadam. Od samego początku bariera wiekowa nie była dla nas problemem i bardzo się kochaliśmy. Były momenty lepsze i gorsze jak w każdym związku. Z racji tego że moja ukochana mieszkała z dwiema córkami w swoim mieszkaniu a one nigdy za mną nie przepadały mieszkałem we własnym lokum 10 minut od niej na piechotę. Oczywiście żyliśmy jak w normalnym związku, spędzaliśmy czas i ja u niej i ona u mnie tyle że nie mieszkaliśmy razem ale teraz to mało istotne. W końcu i jej córki się po tylu latach do mnie przekonały. Bardzo ją kochałem i widać było że ona mnie również. Każdą chwilę chcieliśmy ze sobą spędzać.

Planowaliśmy ostatnio zamieszkać razem. Wszystko jednak zaczęło się psuć od początku tego roku. Zacząłem coś przeczuwać że jest na rzeczy ponieważ moja luba coraz więcej czasu spędzała w internecie. Odkryłem że nawet zaczęła pisać z różnymi facetami. Zaczęły się dziwne puszczanie sygnałów na telefon i smsy oczywiście od razu przez nią kasowane i wyczyszczane historie połączeń. Co ciekawe zaczęła pod moją nieobecność dzień w dzień o tej samej godzinie jak byłem w pracy rozmawiać po godzinie lub dwie z jakimś facetem na skypie. Zamurowało mnie jak sprawdziłem laptopa i odczytałem historię jej wiadomości pisanych na skype i wyznawanie miłości obcemu facetowi, którego nawet podobno na oczy nie widziała - on pracuje za granicą w przedziale 2 miesiące w pracy i 1 miesiąc w Polsce. Potwierdziłem to bo sprawdziłem faceta docierając do jego byłej kobiety. Zapaliła mi się czerwona lampka. 6 stycznia mocno się pokłuciliśmy ale w całkowicie innej sprawie. Obraziła się w sumie z głupiego powodu a ja jej wygarnąłem jej rozmowy i udowodniłem pokazując zrzuty ekranu ze skype jej rozmów z tym typem. Co zrobiła ? Powiedziała że to nie moja sprawa bo to tylko pisanie głupie i nic nie znaczące żarty. Tak się wkurzyła że mnie wywaliła za drzwi. Myślałem że może jej przejdzie złość ale mijały dni, tygodnie a ona nawet nie zabiegała o spotkanie. Pisaliśmy tylko przez internet i dzwoniliśmy do siebie. Na pytanie kiedy się zobaczymy odpowiadała: "Nie mam teraz czasu, zobaczę". I tak minęły prawie 2 miesiące i nastał marzec. Przez ten okres się nie widzieliśmy. Po tym czasie po jednej z naszych rozmów oznajmiła mi że jakiś facet w niej się zakochał (ten z którym pisała) i nawet dała mi posłuchać ich rozmowy na skype żeby niby udowodnić że ona tego nie traktuje poważnie. Posłuchałem jego gadki i po prostu ręce mi opadły. Nie dość że co drugie zdanie pytał ją czy go kocha to ona też ciągle wyznawał jej miłość. Wyszło na jaw w tej rozmowie że już kupił jej pierścionek zaręczynowy i chcę wyjść za mąż. Moja oczywiście bardzo oficjalnie z nim rozmawiała chyba żeby nie dać po sobie poznać co jest grane. Poszedłem do niej na poważną i szczerą rozmowę. Powiedzieliśmy sobie co nas w związku bolało i co mamy naprawić. była to jedna z pierwszych tak szczerych rozmów i dużo wyjaśniła. Zaczęliśmy się znowu spotykać a ona obiecała że już skończy z nim znajomość ale spotka się z nim żeby mu wyjaśnić że to nie ma sensu i za niego nie wyjdzie. Ja kategorycznie powiedziałem żadnego spotkania. Zaznaczam że on wiedział że jest ze mną a ona okazało się jak to się mówi: płakała mu w rękaw i się żaliła jak to jej źle. Facet 60 lat, łysiejący, przy kasie, cwaniak w rozmowie. Miałem wrażenie że jej pranie mózgu zrobił przez te rozmowy.

Zaczęliśmy normalnie żyć, znów były namiętne randki, wspólne życie i czułem się szczęśliwy bo widziałem jej zmianę na plus. Ale niestety znowu głuche telefony, smsy, wiadomości na skype. Ona do niego się nie odzywała i pokazywała mi że to on wydzwania a nie ona. Dzień przed jego przylotem do Polski spotkaliśmy się i zaczęła się rozmowa na temat oczywiście jego. Powiedziała mi że on jest bardzo narwany i na pewno będzie chciał się spotkać. Ręce mi opadły kiedy okazało się że zna jej adres bo mu powiedziała żeby jej coś kupił dla jej córki w sklepie wolnocłowym no i musiała podać adres. Co się później okazało w ciągu jego 3 tygodniowego pobytu spotkała się z nim kilka razy. U niej też siedział w mieszkaniu. Dała mi zakaz przychodzenia jak on był. Nie odbierała w tym czasie też telefonów ode mnie ani smsów. Zakazała mi się wtrącić bo jej powiedziałem że typka pogonię i skończę to sam jak ona nie potrafi. Mówiła że sama to skończy. Dotarłem jak wygląda, znałem nawet markę i tablice rejestracyjne jego samochodu. Aż doszło do momentu kiedy przed jego ponownym wyjazdem z Polski przyszedł do niej niby na pożegnanie z kwiatami i jak to ona stwierdziła nie chciał wyjść bo taki zrozpaczony był że już musi wyjechać i jej nie będzie widzieć i to ich ostatnie spotkanie. Tego dnia co miał wyjechać rano jadę do pracy a pod jej blokiem stoi jego samochód - godzina 7.00 rano. Wyjaśniła mi że nie chciał wyjść i całą noc rozmawiali. Oczywiście że też do niczego nie doszło w co ciężko mi było uwierzyć. Wyjechał, minęły prawie 2 miesiące i rzeczywiście w tym czasie pousuwała jego z kont internetowych, nie odbierała telefonów i nie odpowiadała na smsy. Kupiła nową kartę do telefonu. To tak w dużym skrócie. Jak będą dodatkowe pytania to odpowiem bardziej szczegółowo.

Opis powyższy jest w okresach od stycznia do początku czerwca tego roku.

Teraz moje obserwacje i pytania do Was:

1. Przez cały okres kiedy on był w Polsce prawie mnie nie całowała. Oczywiście się często w tym czasie też kochaliśmy ale widziałem że nie ma czasami ochoty i humoru twierdząc że jest nim wykończona psychicznie i nie daje jej spokoju i usilnie chce się spotkać.
2. Czy tego dnia kiedy niby całą noc rozmawiali zdradziła mnie ? Dodam że po tej nocy i jego wyjeździe kochała się ze mną normalnie. Ja nic szczególnego nie wyczułem że jest coś nie tak. Mikroskopem jej przecież nie badałem.
3. Czy nadal z nim rozmawia ?
4. Kiedy on był zakazywała mi kontaktów telefonicznych i smsów o wizytach nie wspominając.
5. Zawsze miała na wszystko szybką odpowiedź co do jego osoby. Wyczuwałem że coś jest nie tak.
6. Obwinia że to moja wina że zaczęła z nim pisać i rozmawiać.
7. Dodam że rozmawiałem bez jej wiedzy też z jej byłym mężem. Podobno zdradziła go ale nie wnikam bo to dawne dzieje.
8. Teraz mam cały czas obawy. Nadal kasuje historię rozmów i smsy z telefonu już na nowym numerze.
9. Jak wezmę jej telefon w rękę wpada w furię.
10. W niektóre dni unikała zbliżeń mówiąc że jest wykończona psychicznie i fizycznie. Kiedyś tego nie było.
11. W ciągu tych 8 lat wiele razy mi w pewnych sprawach skłamała bijąc się w piersi że mówi prawdę a prawda udowodniona była całkiem inna.
12. Czuję że to się zaraz rozpadnie analizując obecne zachowanie mojej kobiety. Całkiem jakby inna osoba była niż kiedyś.
13. Od pewnego czasu nie mówi nawet że mnie kocha, nie okazuje uczuć.
14. Twierdzi że ma depresję i rozmawia ze mną jakbym jej wielką krzywdę zrobił. Z obserwacji - z sąsiadami czy rodziną rozmawia jak skowronek z uśmiechem.
15. Obwinia mnie o pierdoły, czepia się byle czego.
16. Jak rozpoznać że się w nim zakochała i nadal prowadzi tą znajomość ?

Pozdrawiam

2

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Chłopie, powiem krótko, jakich jeszcze dowodów i zapewnień oczekujesz?
Chyba to co już wiesz wyjaśnia całą sytuację??
Jest z Tobą i prowadzi równolegle drugą znajomość, doszedłeś nawet co mówi - przebudź się i daj spokój!
Ona ma 54 lata nie TY. Myślisz, ze aż taką wielką konkurencję masz?
Daj jej zasmakować tego co chce bo siłą nie zatrzymasz,. Jak popełni błąd to może wróci a Ty jak reszta zdradzonych będziesz miał dylemat czy tego chcesz, ale to temat na potem.
Wiesz już wszystko aby podjąć decyzję. I nie potrzebujesz nic więcej.

3

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Wspolczuje Ci ze sie zaangazowales w ta wieletnia relacje. Mozna miec tylko nadzieje ze corki tej Pani na tyle sa juz dorosle ze poradza sobie ze zmiana twojego "statusu" i ze rowniez TY z czasem wyjdziesz na prosta. Tutaj mamy klasyczny przyklad zdrady (co namniej emocjonalnej - ale co robia dorosli ludzi kiedy sa zaangazowani, nie trzeba chyba wyjasniac). Byc moze wyjasnieniem jest to ze ona "musi" poszukiwac wrazen (taka kontrukcja psychiczna). Wg. mnie najwiekszym niebezpieczenstwem jest to, ze tracisz szacunek do samego siebie wiklajac sie w jakies chore trojkaty i pozwalasz sobie na pomiatanie soba, traktowanie jak szmate. To mocne slowa ale czyz nie prawdziwe? Reszta to szczegoly, pierdoly nad ktorymi sie skupiasz tak jakby kwestia grubosci bieznika byla istotna kiedy silnik sie popsul. Z boku wyglada to tak ze nie tylko jestes traktowany w posob instrumentalny, bez szacunku, jak szmata.

I co teraz? Wrociliscie do siebie...bo nie udal sie romansik czy dlatego ze Cie kocha? Moge Ci tylko powiedziec ze w momencie tych wszystkich akcji nie kochala Ciebie. Przestala wiec Cie kochac? Nie kochala nigdy, czy moze pokochala teraz?

Dla mnie to szok ze dales sie uwiklac, w taki sposob pomiatac starszej kobiecie. Byc moze prawdziwym celem tego zwiazku byly corki, moze seks, moze podstawowe potrzeby uczuciowe? Moze sie nawrocila? A dlaczego? Bo sie nie udalo? Bo sie boi samotnosc?

"Dała mi zakaz przychodzenia jak on był. Nie odbierała w tym czasie też telefonów ode mnie ani smsów. Zakazała mi się wtrącić bo jej powiedziałem że typka pogonię i skończę to sam jak ona nie potrafi."

To czemu tego nie zrobiles? Miales przeciez do tego prawo. Widac jak dawales soba pomiatac. Szok!

Kwestia co teraz zalezy od powodow postepowania tej kobiety. Twoj opis w zaden sposob tego nie pokazuje. Musialbyc siegnac do waszych poczatkow, sytuacji dlaczego sie zwiazaliscie, czemu nie tworzyliscie mieszkajacego ze soba malzenstwa, itp. szczegołów. Natomiast to co opisales to historia romansu kobiety, traktowania przez nia partnera jak szmaty i ogromnej wrecz bezczelnosci w postepowaniu.

4

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Dochodzę właśnie do tego że z jej strony była to może jakaś gra i tylko zabawa - oczywiście karygodna. Zapewniała że kocha, angażowała się. Ciężko teraz po tylu latach angażowania się dojść do siebie. Dla mnie nawet takie romanse przez internet i wyznawanie komuś miłości w samym tylko pisaniu to chora sytuacja. Zrozumiałbym nastolatkę bo jeszcze niedoświadczona i mogła się zauroczyć ale dorosła kobieta w takim wieku żeby robiła takie akcje po 8 latach związku.

Najłatwiej byłoby udowodnić jej zdradę, pokazać dowody, zdjęcia, podsłuch, nagrania z kamery bo pisanie przez internet i jej rozmowy które jej pokazałem z nim zostały potraktowane jako wtrącanie się w jej prywatność i widać nie zrobiły wrażenia. A głupie tłumaczenie że to z nudów czy dla żartu i to tylko słowa to tłumaczenie dziecka.

Samo to że ze mną się nie całowała w tym czasie już powodowało odpowiednie skojarzenia. Ona oczywiście się wypiera że do niczego nie doszło a ja mam w głowie "teoretycznie" zmarnowane 8 lat wspólnego życia.

Na chwilę obecną oczywiście utrzymujemy kontakt ale słyszę tylko ciągłe pretensje i o co bym się jej nie zapytał słyszę NIE TWOJA SPRAWA bo nie mam racji. Wypiera się wszystkiego.

A najlepsze jest to że Pan o którym mowa od poniedziałku znów jest w Polsce. I może właśnie ja siedzę w pracy a on na niej leży...

Pozostaje skończyć to bagno.

Ale czułbym się lepiej jakbym jej wszystko udowodnił i zobaczył jej minę...

5

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Ale po co ?
Sprawa jest ewidentna ... Nie jesteś prokuratorem ... nie musisz jej udowadniać winy.
Jedyne co powinieneś, to uświadomić sobie co się dzieje, wyciągnąć wnioski i być konsekwentnym ...
Bardzo mi przykro z powodu Twojej sytuacji.

6

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

a ja bym się w ogóle zapytała co Ty w ogóle robisz w tej relacji przez tyle czasu? Czy Twoje potrzeby tam są w ogóle zaspokojone, czy partnerka w ogóle się z nimi liczy? Moim zdsniem nie! Jej maialo być wygodnie i tyle!
Jest takie pojęcie jak "Kobiety kochające za bardzo". Ty na mój gust jesteś takim mężczyzna!
Paradoksalnie chyba nic lepszego Ci się nie mogło wydarzyć!! Może teraz w końcu urealni Ci się obraz tej kobiety i Waszego związku!!! Jesteś jeszcze młodym facetem!!! Masz szansę zbudować " normalny" związek oparty na szacunku, gdzie prawa i pogrzeby obu partnerów są na rownii!!!
Zostaw to!!!
Ta kobieta już chyba bardziej nie mogła Ci pokazać jak Cię nie szanuje!!!

7

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Dodam taką kwestię bo może to będzie pomocne w ocenie mojej jak to uważałem kiedyś kobiety - miłości ?. Ale to chyba na dzień dzisiejszy za dużo powiedziane. Jeszcze zanim się poznaliśmy chorowała ciężko na raka. Z tego też powodu miała dni lepsze i gorsze. Jak były gorsze to trzeba było mieć anielską cierpliwość do niej. Jak było ok to biegała zadowolona i całkiem inna kobieta. Miałem wrażenie jakby miała w sobie 2 osobowości w zależności od stanu zdrowia.

Żeby problemów nie było mało miała 1.5 miesiąca temu zawał. Mało nie umarła.Po tym zrobiło się jeszcze gorzej w jej nastawieniu do życia. Ja oczywiście z jej córkami dzień w dzień w szpitalu siedziałem i się martwiłem. Jakby tu powiedzieć - widziały one że mi na niej bardzo zależy.

Ale do czego zmierzam: Nawet zawał widać nie zmienił jej nastawienia bo co się okazało.....Dzisiaj wracam z pracy a pod jej blokiem stoi jego samochód. Oczywiście nie odbiera telefonu. Rano z nią rozmawiałem i od tej pory cisza.

Drugie spostrzeżenie moje jest takie. Po tej ciężkiej chorobie jaką był rak ona chyba przestraszyła się i zaczęła czerpać z życia całymi garściami póki jej czasu zostało. Kiedyś też już pomijając tę historię zdarzało jej się z kimś przez internet romansować będąc ze mną.

Poznaliśmy się przez internet i była tak zdesperowana chyba że wyobraźcie sobie sama przyjechała do mnie 500 km na pierwsze spotkanie bo wtedy mieszkałem w drugim końcu Polski. Pierwsze 2-3 lata widać było jej zaangażowanie później jakoś miałem wrażenie że emocje opadały oczywiście z jej strony.

Ale powiem tak. Skoro zarzekała się że z nim skończyła pisząc mu to nawet przez internet i że się z nim nie spotka. A teraz on znów przyjeżdża w "odwiedziny" no to normalne nie jest. Mogła go do domu nie wpuścić i tyle. Widać że nawet jej ciężkie przypadki zdrowotne rozumu nie dodały....

8

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Ciężki z Ciebie przypadek...
Ona, ona.. A Ty..?? Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty??

9 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-07-03 23:37:47)

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Kolego - ta znajomosc jest chora. Nie byles / jestes dla niej nikim wyjatkowym, tylko jednym z wielu. Nie pierwszym nie ostatnim, a obecnie to w sumie chyba tylko zawadzajacym upierdliwym bylym.

Moja rada to przejmij znow kontrole nad swoim zyciem.

Np tak:

1. Napraw swoje spojrzenie na zycie (np. Idz gdzies ze znajomymi, nawal sie jak stodola i ciesz chwila - zeby zobaczyc ze bez niej tez da sie zyc)
Rady i język poniżej poziomu forum. Sugeruję poprawę i nieużywanie wulgaryzmów, albo się pożegnamy bardzo szybko.

wink


A odpowiadajac na Twoje pytanie - tak zdradziła Cię juz i ciągle to robi, a jak chcesz dowodu to idz do detektywa (tak, to nie są kransloludki, które nie istnieją tylko fachowcy). Za 1,5 -3 tysie będziesz mógł przebierać w dowodach.

10

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Ichii lecz się <ciap!-Vian> Wara do dzieci takie rzeczy są karalne !!!!!!!!.
Zbanujcie go

11

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Paweło, córki są dorosłe i nie autora tematu, nic ich nie łączy poza tym, że był partnerem ich matki.

12 Ostatnio edytowany przez GIA_79 (2015-07-04 00:21:43)

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
kochanka81 napisał/a:

Ciężki z Ciebie przypadek...
Ona, ona.. A Ty..?? Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty??

iceman właśnie...mamy coś wspólnego:
Ty krzyczysz: ona
Ja krzyczę: on

A może powinniśmy w końcu bardziej skupić się na swojej osobie ..na swoich potrzebach.

13

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Tak, to są klasyczne symptomy zdrady.

14 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-07-04 00:53:16)

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
iceman_40 napisał/a:

Dochodzę właśnie do tego że z jej strony była to może jakaś gra i tylko zabawa - oczywiście karygodna. Zapewniała że kocha, angażowała się. Ciężko teraz po tylu latach angażowania się dojść do siebie. Dla mnie nawet takie romanse przez internet i wyznawanie komuś miłości w samym tylko pisaniu to chora sytuacja. Zrozumiałbym nastolatkę bo jeszcze niedoświadczona i mogła się zauroczyć ale dorosła kobieta w takim wieku żeby robiła takie akcje po 8 latach związku.

Najłatwiej byłoby udowodnić jej zdradę, pokazać dowody, zdjęcia, podsłuch, nagrania z kamery bo pisanie przez internet i jej rozmowy które jej pokazałem z nim zostały potraktowane jako wtrącanie się w jej prywatność i widać nie zrobiły wrażenia. A głupie tłumaczenie że to z nudów czy dla żartu i to tylko słowa to tłumaczenie dziecka.

Samo to że ze mną się nie całowała w tym czasie już powodowało odpowiednie skojarzenia. Ona oczywiście się wypiera że do niczego nie doszło a ja mam w głowie "teoretycznie" zmarnowane 8 lat wspólnego życia.

Na chwilę obecną oczywiście utrzymujemy kontakt ale słyszę tylko ciągłe pretensje i o co bym się jej nie zapytał słyszę NIE TWOJA SPRAWA bo nie mam racji. Wypiera się wszystkiego.

A najlepsze jest to że Pan o którym mowa od poniedziałku znów jest w Polsce. I może właśnie ja siedzę w pracy a on na niej leży...

Pozostaje skończyć to bagno.

Ale czułbym się lepiej jakbym jej wszystko udowodnił i zobaczył jej minę...

OPANUJ SIE bo pomysle ze masz powazne deficyty albo trolem jestes

powinienes jej podziekowac ze cie z tego wyswobodziła,zyjesz lat 8 z babskiem o poltora dekady starszym ktore wykorzystuje ostatnie podrygi tylka przez internet,a ty co?? ty zdziwiony jestes ze ze starym łysiejacym grzybem o 2 dekady starszym od ciebie,TO PRZECIEZ TO JEJ LIGA CO CIE TAK DZIWI,doopa jej szaleje bo kiedy jak nie teraz,CHLOPIE STRACILES 8 LAT ZE STARA RASZPLA  A ONA TERAZ ZROBIŁA CI PRZYSŁUGE WIEC SKORZYTAJ I WIEJ,mozesz miec normalna rodzine,dom,dzieci ,a nie stara ,zblazowana babe ktora mysli dupa i  rwie co popadnie

15

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Dobrze że ten wpis typu weź się za jej córkę usunięto. Musiałbym być chyba całkiem skończonym debilem żeby teraz zabrać się za córkę. Z jej córkami jestem na stopie przyjacielskiej. Traktowały mnie jako partnera ich matki i dużo czasu trzeba było aby mnie zaakceptowały bo na początku patrzyły wilkiem na mnie.

Na chwilę obecną wiele jej wygarnąłem co robiła i mam dość tych nerwów. Nie chcę już kłótni i sprzeczek bo jak dostanie kolejnego zawału i zejdzie z tego świata to jeszcze jej rodzina będzie mnie obwiniać że to z mojego powodu.

Na chwilę obecną chcę się z nią spotkać i ostatecznie poważnie porozmawiać że to koniec. Mam też dużo swoich rzeczy u niej w domu które muszę zabrać.

16

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

"powinienes jej podziekowac ze cie z tego wyswobodziła,zyjesz lat 8 z babskiem o poltora dekady starszym ktore wykorzystuje ostatnie podrygi tylka przez internet,a ty co?? ty zdziwiony jestes ze ze starym łysiejacym grzybem o 2 dekady starszym od ciebie,TO PRZECIEZ TO JEJ LIGA CO CIE TAK DZIWI,doopa jej szaleje bo kiedy jak nie teraz,CHLOPIE STRACILES 8 LAT ZE STARA RASZPLA  A ONA TERAZ ZROBIŁA CI PRZYSŁUGE WIEC SKORZYTAJ I WIEJ,mozesz miec normalna rodzine,dom,dzieci ,a nie stara ,zblazowana babe ktora mysli dupa i  rwie co popadnie"

LUSILJU jakim prawem piszesz tak o tej kobiecie, zrobiła ci coś złego? Sugerujesz, ze autor był nieświadomy ile lat ma jego wybranka, że został oszukany? Pisanie o 54 kobiecie "stara raszpla", "wykorzystuje ostanie podrygi tyłka", "zblazowana baba, która myśli dupą i rwie co popadnie" jest zwykłym CHAMSTWEM i niczym więcej, ponadto poniża autora jako człowieka, który taką "starą raszplę" kochał. Ciekawe ile lat ci pozostało, aby taką "starą raszplą co myśli dupą" zostać, pewnie niewiele, ha, ha.

17

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

z watku zrobil się rynsztok przez niektóre wpisy

tez uważam ze kobieta ciebie krzywdzi i jedyna rada odseparować się od niej

18

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

"LUSILJU jakim prawem piszesz tak o tej kobiecie, zrobiła ci coś złego? Sugerujesz, ze autor był nieświadomy ile lat ma jego wybranka, że został oszukany? Pisanie o 54 kobiecie "stara raszpla", "wykorzystuje ostanie podrygi tyłka", "zblazowana baba, która myśli dupą i rwie co popadnie" jest zwykłym CHAMSTWEM i niczym więcej, ponadto poniża autora jako człowieka, który taką "starą raszplę" kochał. Ciekawe ile lat ci pozostało, aby taką "starą raszplą co myśli dupą" zostać, pewnie niewiele, ha, ha."

Miałem się właśnie do tego odnieść - wpisu LUSILJU . Czy tak ciężko zrozumieć że ja ją kocham/kochałem z całego serca ? Jak już mówiłem wiek dla nas nie miał znaczenia. Nie widać było między nami aż takiej różnicy wieku. Ona jest bardzo atrakcyjną kobietą i na swoje lata nie wygląda. Było nam ze sobą dobrze i każdą chwilę ze sobą spędzaliśmy. A że tak się stało jak stało - samo życie. Wiem że mówicie że zdradziła - ale zawsze jest jakieś "ale". Nie widziałem tego ale pewnie tak się stało. Duchem Świętym nie jestem.

Jak człowiek jest zakochany po uszy to pewnych rzeczy nie widzi, ma klapki na oczach. Łatwo powiedzieć zostaw ją..... Po tylu latach przywiązania nie jest łatwo. Sama ręka łapie za telefon żeby do niej zadzwonić i chociaż na chwilę usłyszeć.....

Zaraz powiecie że jestem naiwny i głupi.....

A ja powiem tylko jedno....Kochający

Wiem że muszę sobie dać radę i ogarnąć się. Wiem to wszystko. Trzeba być w tej sytuacji a później osądzać.

I proszę nie obrażajcie jej. Ona nic wam złego nie zrobiła. Jeżeli już to mi wyrządziła krzywdę.....

19

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Nie rozmawiaj, nie wyjaśniaj, zakomunikuj swoją decyzję i wykonaj... plus spal wszystkie mosty do tej baby.

20

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

iceman_40 nikt nie wie czy ona zdradziła cię czy nie, ty sam tego nie wiesz, możesz podejrzewać ale to tylko dalej będą podejrzenia. Nie wykonuj żadnych zdecydowanych ruchów, poczekaj.
Byłeś z nią 8 lat, dla ciebie pięknych, zachowaj je w wspomnieniach nawet gdyby doszło do rozstania. To schorowana kobieta i to nie byle na jakie choroby. Życie z piętnem raka może zmienić charakter i osobowość, żyła w ciągłym stresie stąd ten zawał, choroby serca  również zagrażają życiu.
Może być jak ktoś wyżej pisał, że jeszcze chce użyć życia (co nie znaczy że "rwie co popadnie"), a może jest całkiem co innego, może to człowiek z którym może rozmawiać o swoich chorobach, bo może on też choruje? Tego nie wie nikt! Może choroba wróciła i chce cię uwolnić od siebie i dać ci wolność?
Nie pisz ze zmarnowałeś 8 lat, bo to były piękne lata według tego co piszesz, gdybyś nie był z nią czy byłbyś z kimś innym? Może by były przeżyte w samotności  beznadziejne, a tak masz piękne wspomnienia i o tym pamiętaj. Ja bym poczekała bo kto wie o co jej chodzi i co ich łączy? Zerwać zawsze możesz  później, jak już będziesz gotowy.

21

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Iceman. Nie piszesz nigdzie o aspekcie finansow w zwiazku. Czy ten "nowy" jest zamozny? Ja podejrzewam ze ona chce sobie zapewnic bezpieczenstwo finansowe i to moze byc glowna atrakcja tego pana ktory tak nagle wszedl w jej zycie.
Powinienes sie odsunac, zabrac rzeczy i zobaczyc co ZYCIE ma dla ciebie w zanadrzu? A moze wspaniala kobieta i dwojke slodkich maluchow?

Jesli Bog (wszechswiat - etc. wpisac co komu pasuje) zamyka jedne drzwi to otwiera drugie.

Ja jestem bardzo teraz wdzieczna (juz po wielu latach) kochance mojego bylego meza, za to ze mu wlazla do lozka i rozwalila moje malzenstwo.

22 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-07-04 16:12:59)

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
mariola856 napisał/a:

z watku zrobil się rynsztok przez niektóre wpisy

tez uważam ze kobieta ciebie krzywdzi i jedyna rada odseparować się od niej

dla mnie rynsztok to zycie z takim babskiem a raczej ułuda życia,bo ani nie mieszkali razem ,ani milosci nie widze,jak napisalam zblazowana baba robi durnia z autora ,a on ma niedostatki testosteronu albo naddatek naiwnosci........


jak zwal tak zwal ,baba sie bawi dobrze,facet u niej nocuje ,jak widac z opisu a tu same Ciotki Dobre Rady wybielaja babe ,ta sobie uzywa a wy szukacie drugiego dna,ze tamto ,ze siamto,dorosli ludzie a naiwni az do granic glupoty

azbestowa ty to najpierw swoje zycie poukladaj bo masz co......zeby zadowolic twoja ciekawosc jestem bardziej w wieku autora niz jego baby
ale w jakis sposob jestem w stanie zrozumiec twoje pieniactwo i oburzenie ,bo przeciez jak sama kiedys pisalas,,wzięlas sobie mlodszego partnera,, ;-)) czyli co walniesz w stol ,nozyce sie odezwa???

23 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-07-04 17:55:28)

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

A jak ty masz młodsza to dobrze tak...
Ludzie powinni się dobierać wiekowo na równi. Choć nie widzę nic złego jak kobieta jest starsza ponieważ statystycznie żyje dłużej.

24

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

LUSILJU to ze jesteś trochę młodsza od kobiety autora to nie upoważnia cię do wyzwisk pod jej adresem , tym  bardziej że autor tego sobie nie życzy. On kocha tę kobietę i z szacunku do jego uczuć zachowaj umiar.  Zwroc uwage, ze prosi cie o to sam autor watku

"azbestowa ty to najpierw swoje zycie poukladaj bo masz co......zeby zadowolic twoja ciekawosc jestem bardziej w wieku autora niz jego baby
ale w jakis sposob jestem w stanie zrozumiec twoje pieniactwo i oburzenie ,bo przeciez jak sama kiedys pisalas,,wzięlas sobie mlodszego partnera,, ;-)) czyli co walniesz w stol ,nozyce sie odezwa???"

Tak mam 56 lat (nie  waż się mnie nazywać stara raszplą) i męża młodszego o 6 lat, żyję z nim już 30 lat, maż wiedział że jestem starsza i taką mnie chciał. Dla mnie  ani dla niego to nie było problemem.  Bywało różnie, zwłaszcza że rodzina mieszała, ale nigdy nie odezwał się do mnie wulgarnie ja w stosunku do niego również nigdy nie użyłam słów obelżywych. Po odsunięciu  rodzinki jest wspaniale, wróciło życie małżeńskie między nim a mną smile.Nie uważam się za pieniacza jeżeli ty tak uważasz to twoja sprawa. Oburza mnie jedynie twoj sposb pisania o innych.

25

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Lusiju ale tematem watku nie jest roznica wieku miedzy autorem a jego kobietą:) Skąd tyle złości w tobie? Każdy dobiera się jak chce i nikomu nic do tego. Przecież autor wyraźnie napisał ze nie życzy sobie więcej takich głupich komentarzy, a wiek nie ma dla niego zadnego znaczenia.

26

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
mariola856 napisał/a:

Lusiju ale tematem watku nie jest roznica wieku miedzy autorem a jego kobietą:) Skąd tyle złości w tobie? Każdy dobiera się jak chce i nikomu nic do tego. Przecież autor wyraźnie napisał ze nie życzy sobie więcej takich głupich komentarzy, a wiek nie ma dla niego zadnego znaczenia.

złości?? żle interpretujesz mariolka;
to nie zlosc to raczej rechot z niewyobrażalnej wprost naiwnosci autora,no plus odrobina wrodzonej wredoty ;-) nie lubie jak sie facet uzala nad soba  i jeszcze usiluje udowodnic sam sobie i wszystkim wokol ze nie jest rogaczem..........zalosne to troche ....

27

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

LUSILJU powiem wprost ...SPADAJ. Nie życzę sobie takich wpisów na mój temat. Nie obrażaj mnie bo sobie tego nie życzę. jak masz zamiar  jadem strzelać na lewo i prawo pod moim adresem to chyba pomyliłaś fora.

28

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Że jest teraz jak jest to trudno. W złości można wiele rzeczy powiedzieć jak one nas dotyczą. Powiem jedno jestem na etapie zostawienia tego wszystkiego i planuję jakoś zacząć życie od nowa. Ale jedno jest pewne....Nie żałuję tych 8 lat i wspólnych chwil razem bo były piękne oczywiście do teraz. Co zrobiła to zrobiła ...... nie użalam się nad sobą. Analizuję i rozmyślam. Poszukuję tutaj pomocy, rady a nie atakowania mnie czy mojej kobiety. Jest mi ciężko i nie ukrywam tego.

Miałem też takie sytuacje że przyjaciółka mnie odwiedziła i została na noc bo chciała porozmawiać. Za przeproszeniem nie pie...łem się z nią. Spałem na drugim łóżku. Jak się kogoś kocha to wie się co można a czego nie można.

Życie nie polega na tym tylko żeby skoczyć do łóżka. Też nie wiem czy moja to zrobiła z nim czy nie. Mogę się tylko domyślać.

Ale jakie to teraz ma znaczenie.....

29

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
iceman_40 napisał/a:

Ale jakie to teraz ma znaczenie.....

Raczej ma znaczenie, bo denerwujesz się, cierpisz, szukasz pomocy na forum.
Pytasz, czy zdradziła? Nikt jej pod kołdrę nie zaglądał, ale niestety wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to ...że tak.
Kobieta Cię oszukuje, kłamie, jawnie romansuje z jakimś typem, nie odbiera od Ciebie telefonu, gdy gach u niej gości.
Czego Ci więcej trzeba? Ta pani Cię nie szanuje i po prostu z Ciebie kpi.
Wyczuła widocznie, że może grać Ci na nosie. Jesteś w niej tak zakochany i oddany jej, a ona jest pewna, że cokolwiek nie zrobi, Ty będziesz przy niej.
Może to i chwalebne (patrząc na jej problemy zdrowotne), jednak, niestety wychodzisz na frajera.
Rozumiem, że różnica wieku nie stanowi dla Ciebie problemu, jednak, jak się tak zastanowić, spitoliłeś sobie kawałek życia, choć stanowczo temu zaprzeczasz.
Miałeś 32 lata wiążąc się z tą panią. Czy nigdy nie pragnąłeś stabilizacji, normalnej rodziny, dzieci?
Niejedna babka w tym wieku byłaby wdzięczna losowi, że ma tak kochającego, oddanego, młodszego partnera, a ona? Ma Cię gdzieś.
Ocknij się, masz jeszcze szansę ułożyć sobie życie z kobietą, która Cię doceni.

30

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
iceman_40 napisał/a:

Analizuję i rozmyślam. Poszukuję tutaj pomocy, rady a nie atakowania mnie czy mojej kobiety. Jest mi ciężko i nie ukrywam tego...

Dobrze przeanalizuj wszystko. Kazdy najmniejszy bodaj drobiazg. Bo nawet nic nie znacząca sytuacja dla Ciebie, dla niej mogla mieć inny wydźwięk.

Czy ona o tym wiedziała?

iceman_40 napisał/a:

]Miałem też takie sytuacje że przyjaciółka mnie odwiedziła i została na noc bo chciała porozmawiać. Za przeproszeniem nie pie...łem się z nią. Spałem na drugim łóżku.

iceman_40 napisał/a:

Jak się kogoś kocha to wie się co można a czego nie można

Gdy się kogoś kocha, nie trzeba stawać przed takimi wyborami.

iceman_40 napisał/a:

Życie nie polega na tym tylko żeby skoczyć do łóżka.

Dokładnie tak. Nie o to w zyciu chodzi.  Ale sam przyznaj, czy Twoja kobieta postapiła uczciwie przyjmujac tego człowieka w swoim domu? Bo jakby na to wszystko nie patrzeć, to byl również Twój Dom. Co byłoby, gdybyś pozamykał wszystkie mosty i zamieszkał z nią na stałe? Co wtedy? Kazalaby Tobie spędzić noc na ulicy? W hotelu?

Zastanawialeś się co mogło pchnąć ją do kroków, które poczyniła? Kontakt z panem z internetu. Czy jego wiek nie dał Tobie nic do myślenia?

Pomyślałam sobie, że może ona zaczęła zastanawiać się nad różnicą wiekową jaka Was dzieli. Nie ma znaczenia, że jej wyglad na to nie wskazuje. To jednak 14 lat. Może wystraszyła się, że Ty w pełni sprawny pod każdym względem mężczyzna mógłbyś z czasem zauważać sam tę różnicę? I być może pomyślała, że mógłbyś ją zostawić dla innej? Młodszej?

31 Ostatnio edytowany przez iceman_40 (2015-07-06 12:01:57)

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Dodam, że jak wyjechał za granicę po pierwszym tutaj pobycie moja kobieta przy mnie nawet w rozmowach telefonicznych z przyjaciółkami bardzo źle się o nim wyrażała: że się go boi bo ciągle zabiega o spotkania i atakuje telefonami, nie zostawiała na nim suchej nitki wyrażając się o nim wulgarnie, mówiła że jest tyranem itp. itd. Sama w pewnym momencie powiedziała że wpadła w bagno.

Co się jeszcze okazało - ten gość próbuje mnie pokazać w złym świetle. Wmówił jej że ja z jego byłą kobietą pisałem na jego temat w internecie i powymyślał takie rzeczy, że głowa mała. Owszem pisałem wypytując się o niego ale to była całkiem inna osoba. Nawet ta rzekoma kobieta z którą pisałem znała moje nazwisko i imię ale to nie było trudne ponieważ można było mnie znaleźć na facebooku u mojej kobiety. Myślę że kogoś przekonał aby napisał do niej a wszystko to było ukartowane, że niby ja jestem taki zły i okropny.

Moim zdaniem za dużo mu obiecała.
Skoro był tylko kochankiem po co opowiadała o nim przyjaciółkom - może zamierzała coś więcej ?
Sama jest sobie winna że wpuściła faceta obcego do domu.
Wyszło na jaw że poznała nawet jego matkę i córkę.
Może i w pewnym momencie sama zobaczyła że popełniła błąd.
Gość jest nieustępliwy, zaborczy, fanatycznie zakochany, nie odpuszcza.
Powiedział do niej że ktokolwiek mu stanie na drodze to go zniszczy.
Mówiłem że to nękanie i takie rzeczy należy zgłaszać - ona nie słucha.
W sobotę rozmawiałem z nią przez telefon prawie 2 godziny i wychodzą coraz to nowe kwiatki w tej historii.
Czyżby nie widziała ze mną przyszłości i postanowiła sobie poszukać nowego faceta ?
Zrozumiałbym jakbyśmy się rozstali że sobie poszukała bo wtedy by miała prawo do tego.

Ona wie że jej nie wybaczę nigdy zdrady bo na początku naszego związku o tym rozmawialiśmy a ona też obawiała się tego że zrobię to z jakąś młodszą. Zresztą moim zdaniem do zdrady to by się przyznała dopiero wtedy kiedy przedstawiłbym twarde dowody na to. A tak wmawia że do niczego nie doszło bo zostawia sobie wyjście awaryjne ze mną w roli głównej.

Jak to się mówi: to nie mydło......

P.S.
Zaczynam się obawiać żeby mnie ten pan i jego/moja ? Pani nie wkręcili w chorą grę chociaż już to robić on zaczął oczerniając mnie że to moja wina i ja zamieszanie robię. Plus wciągane są w tę sytuację jakieś jego byłe kobiety z którymi niby rozmawiałem. Ktoś w końcu nie wytrzyma i sprawa może znaleźć się na policji lub w sądzie a mi kłopoty są nie potrzebne. Stwierdził nawet że ja mu chcę związek rozbić (tak do mojej powiedział).....A ja się pytam kto tu czyj związek rozpieprzył ??

Syf z tego jest coraz większy....brak słów

32

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Iceman...
Właśnie próbowałam przeanalizować to co napisałeś o poranku. Kiedy jednak pojawił się dodatkowy wpis, zwątpiłam..

iceman_40 napisał/a:

Stwierdził nawet że ja mu chcę związek rozbić (tak do mojej powiedział).....A ja się pytam kto tu czyj związek rozpieprzył ??

Cofnij się wobec tego dalej w przeszłość. Czy te słowa nie dają Tobie do myślenia? Nawet jeśli facet jest nieobliczalny? I może wymyśleć wszystko?

iceman_40 napisał/a:

Syf z tego jest coraz większy....brak słów

Zaczynam tak właśnie myśleć. Posłuchaj, za wszelką cenę powinieneś do niej dotrzeć.Od niej stojąc twarzą w twarz usłyszeć  całą prawdę. Bo wciąż nie wiesz co w jej głowie siedzi. Może zwyczajnie tak jak przypuszczasz, pogubiła się. I jest przerażona.

33

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Mr Iceman Zaskakujace jest dla mnie ze masz jakes watpiwosci i tkwisz w oczywistym bagnie.
Widocznie to lubisz. As przykro czytac ze ktos moze nie miec do tego stopnia CHARAKTERU.
Glupoty ( przepraszam ale nie znam innego slowa prosciej odzierciedlajacego twoj stan intelektualny)
nie mozna mylic z Uczuciem. Jedyne uczucie gdy to czytam to to uczucie obrzydzenia.
Jak mozna tkwic w takim bagnie.

34

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Ice_man 40 , jak tak czytam tą historie to raczej przypomina mi to historie jakiegos młodego związku , takim między 25-30 lat , ok ale nieważne ... Moim zdaniem twoja kobieta cie zdradza i lepiej rozejdź się z nią , poza tym jeśli zdradziła swojego męża to wszystko już o niej wiadomo to wiadome ,że tobie zrobi to samo . Poza tym kobieta która często unika zbliżeń , taka najczęściej zdradza swojego partnera ( wykluczam tu oczywiście problemy ze sprawami kobiecymi np. stany zapalne dróg rodnych bo wtedy akurat zbliżenia są zakazane ).

35

Odp: Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki
Yboy napisał/a:

Mr Iceman Zaskakujace jest dla mnie ze masz jakes watpiwosci

Będzie je miał. W końcu przeżył z tą kobietą 8 lat. Zna ją lepiej od nas. Wie czego po niej się spodziewać. Bo my, bo świat nie ogranicza się do dwu kolorów. Nie wszystko bowiem jest tak oczywiste jak nam się wydaje.

Yboy napisał/a:

Glupoty ( przepraszam ale nie znam innego slowa prosciej odzierciedlajacego twoj stan intelektualny)
nie mozna mylic z Uczuciem.

Kiedy się kocha, często bywa się ślepcem. Stąd taki deficyt.

Yboy napisał/a:

Jak mozna tkwic w takim bagnie.

Z bagna trudno się wydostać. Nie są wskazane zrywy. Powoli... Ruch za ruchem. I nasz Autor analizując sytuację chyba do tego dojdzie.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ona już mnie zdradziła ? - niepokojące zachowanie mojej partnerki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026