Przed wyjazdem wszystko było dobrze, kochał mnie. Gdy wyjechał do rodziny odpocząć ode mnie i pomyśleć to zaczął mnie olewac, dla niego najlepiej żebym nie istniała, pisze mi ze nie jestesmy dla sb stworzeni, ze jak wroci to zerwie, zauwazylam ze przez odległość i jak sie nie spotykamy to jest inny totalnie ma mnie gdzieś, a jak wroci i gadamy to jest wszystko w porzadku, napisal mi ze miedzy nami koniec, boję się ze mnie zdradzi jak mnie nie kocha
Podobne tematy
No i?... Skoro cie nie kocha i nie chce z toba byc to chyba dobrze, ze odchodzi?
Tak w zyciu bywa i od tego sie nie umiera.
Na tym mniej wiecej polega dojrzewanie, ze trzeba sie uczyc przezywac straty.
małgosia1996 przyjmij do wiadomości, że to już koniec Waszego związku. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś.
"...wyjechał do rodziny odpocząć ode mnie...zaczął mnie olewac...dla niego najlepiej żebym nie istniała...napisal mi ze miedzy nami koniec"
Jakie to ma teraz znaczenie, czy znajdzie inną, on wypisał się z Waszego układu.
Nie pozostaje Ci nic innego, jak pogodzić się z tym faktem, nie narzucać się mu, nie dzwonić, nie pisać, a już zdecydowanie nie płakać przy nim i błagać o powrót i przebaczenie.
Musisz sama uporać się ze swoim cierpieniem i zająć swoimi sprawami. Zamiast powtarzać sobie...ale ja go kocham, zadbaj o swoje poczucie godności. Nie poniżaj się.