netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

6 odpowiedzi3 592 wyświetleniazałożony przez katarina, 30.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

Witam Was,
Jestem ciekawa Waszego zdania, jakbyście się zachowały.

Sytuacja była następująca:
Kuzynka ma dorastajacą córkę, 14 lat. Rodzina cała, normalna, otwarta, uczciwa, ciepła i szczera. Dzieci (drugie młodsze, chłopak) są wychowywane bez zahamowań, w takim normalnym sensie, bez żadnych ekstrem czy przegięć, ale też nie bez zadnych ograniczeń. Dzieci znają swoje "miejsce w szeregu", mają swoje drobne obowiązki, przyjmowane i realizowane bez zbytnich protestów.

Chodzi mi tu o sprawy uświadomienia, dojrzewania, seksu. Kuzynostwo rozmawiają z dziećmi o tych sprawach na poziomie odpowiednim dla wieku, odpowiadają rzeczowo na ich pytania. Niedawno córka zadała jej pytanie czy się masturbowała. Kuzynka zaczęła się wykręcać ogólnikami, rozwojem, zdrowiem, prywatnością,  itp, ale dziecię drążyło temat no i w końcu wydusłla z siebie, że tak, bo po prostu - jak mi opowiadała - nie umiała skłamać. No i teraz ma problem, bo się gryzie, czy przypadkiem nie przekroczyła jakiejs granicy w rozmowach o rzeczach, które powinna zostawic dla siebie, mimo wszystko chronic dzieci przed pewną wiedzą na swój temat, przed nadmiernym otwarciem.  Rozmowa z córką jak na razie nie miała żadnego dalszego ciągu w tym temacie, choć tematy dojrzewania, układów dziewczęco-chlopięcych nadal są poruszane.
Co o tym sądzicie?
Czy są lub powinne być jakieś granice w otwieraniu się przed dziećmi?
Jakie powinne być granice intymności w rozmowach z dziećmi, aby ich nie szokować?
Jakie brać poprawki na pytania dzieci, aby nie odpowiadać za duzo, za szczegółowo, itp.
Tak, wiem, każde dziecko jest inne, każda rodzina jest inna, nie można uogolniać, ale zaletą i siłą naszego forum jest różnorodność opinii i kultura wypowiedzi.
smile

2

Odp: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

trudny temat.....................a nawet nie tyle temat co watpliwości czy się nie za dużo powiedziało a czy to wypada?
kto wie czy ta córka nie wie więcej o sexie niż mama:D  a tak poważnie to czy jest granica ktorej przekroczyc nie wolno?? to chyba zalezy od relacji mama córka no bo jeśli mają dobrą to mama powie że u niej bylo tak i tak a w tej sprawie tak i tak.

mam taka kolezanke bliską ale ona jest bardzo wyluzowana i ona by sie w ogóle nie zastanawiała nad takimi sprawami tylko by to w zart obrócila i coś wesołego dosadnie powiedziała.
ale ludzie są różni wiec różnie regaują.ciekawa jestem opinii innych

3

Odp: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

Myślę,  że Twoja znajoma odpowiedziała dobrze. Nie ma sensu kłamać.

A gdzie są granice? Myślę,  że nie da się ich sztywno określić. Wszystko zależy od relacji rodzic -dziecko,  od otwartości w rodzinie, no i od wieku dziecka.

4

Odp: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

Najlepszą osobą do uświadamiania córki jest bliska ciocia, najlepiej młodsza siostra matki, to sprawdzony od lat sposób. Gdy nie ma odpowiedniej ciotki, może być starsza kuzynka, a jeśli chodzi o chłopaka to najlepiej starszy kuzyn lub starszy brat. Rodzice średnio się do tej roli nadają.

5

Odp: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi
Paweld1974 napisał/a:

Najlepszą osobą do uświadamiania córki jest bliska ciocia, najlepiej młodsza siostra matki, to sprawdzony od lat sposób. Gdy nie ma odpowiedniej ciotki, może być starsza kuzynka, a jeśli chodzi o chłopaka to najlepiej starszy kuzyn lub starszy brat. Rodzice średnio się do tej roli nadają.

Jasne..najlepiej żeby w ogóle w wychowanie własnych dzieci angażować rodzinę bliższą i dalszą.Co za absurd.Ciocia albo kuzynka to byłaby moją osobistą porażką rodzicielską,sorry.
Rodzic jest od tego by odbywać trudne czasem rozmowy z dzieckiem i tylko rodzic.
Jako ktoś jest średnim rodzicem to się średnio nadaje.

6

Odp: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

Jesli chodzi o opowiadanie o sobie ja tez nie potrafie klamac ale jesli dzieci zadaja mi jakies pytanie zbyt szybko jak na swoj wiek to im mowie,ze to jeszcze nie czas na odpowiedz,ze "jeszcze musisz dorosnac" i one sie z tym godza. I nie chodzi tu,podkreslam, o pytania merytoryczne, konkrety na temat seksu lecz czy ja cos tam. Jesli czuje,ze moge i chce z dzieckiem podzielic sie czyms to wowczas to robie, kiedy natomiast czuje dyskomfort w srodku to robie tak by czuc sie dobrze z moja odpowiedzia smile

7

Odp: Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi
Paweld1974 napisał/a:

Najlepszą osobą do uświadamiania córki jest bliska ciocia, najlepiej młodsza siostra matki, to sprawdzony od lat sposób. Gdy nie ma odpowiedniej ciotki, może być starsza kuzynka, a jeśli chodzi o chłopaka to najlepiej starszy kuzyn lub starszy brat. Rodzice średnio się do tej roli nadają.

Twoja opinia to na podstawie teorii czy praktyki wyartykułowana?

Bo na podstawie swoich doświadczeń moge powiedzieć, że najgorsza.
Dla mnie to też byłaby porażka rodzicielska, jakby mi rodzina poza moja kontrolą miała dziecko uświadamiać .

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Granice w rozmowach z dorastającymi dziećmi

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026