Witam, postanowiłem napisać o pewnej prawidłowości jaką dostrzegam u ogromnej większości dziewczyn(choć może to tylko kwestia wieku) mianowicie tego, że dla tych dziewczyn nie ma znaczenia jaką muzykę wykonuje wykonawca tylko jak on wygląda. Czyli nie kieruje jakaś tam znajomość muzyki, a tylko i wyłącznie to jaki on przystojny. Nie mówię, że u mężczyzn to nie występuje, ale nie znam ani jednego faceta, który ze względu na urodę np. Shakiry pojechał na jej koncert i wydał na niego mnóstwo pieniędzy. U dziewczyn zaś ma to formy uwielbienia jak dla jakiegoś żywego Boga. I zastanawiam się z czego to właściwie wynika - tak czysto psychologicznie? Czy faktycznie jest tak jak to sam zauważyłem i kilka razy pisałem na forum, że dla kobiet nie liczy się co się mówi, a bardziej kto to mówi? Jestem ciekawy waszego zdania.
Podobne tematy
Nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
3 2015-06-27 17:48:08 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-27 17:50:36)
Uwielbiam Kennedy'ego miłością bezgraniczną, a trudno go nazwać przystojniakiem
Mercury też okazem piękności nie był, ani Steve Tyler
Ale Eddie (kolejny Eddie <3
) Vedder - owszem, nie dość, ze głos, że ciarki po plecach idą, to i oko jest na czym zawiesić ;P
Kiedis też był niczego sobie, ale jak go zobaczyłam z wąsami, to moje uwielbienie optyczne dla niego lekko ostygło.
Edit: Sorry... dopatrzyłam, że autor ma 19 lat, to wszystko wyjaśnia
mało kto w wieku lat 19 ma wyrobiony na tyle gust muzyczny, by słuchać muzyki bardziej świadomie niż tylko to, co radyjko nadaje i kumple w linkach podrzucą ![]()
kilka razy pisałem na forum, że dla kobiet nie liczy się co się mówi, a bardziej kto to mówi?
Będę kontrować ![]()
Dla mężczyzn również nie liczy się, co mówi kobieta, tylko jak ta kobieta wygląda. Tak odbijając stereotyp stereotypem.
Bo w pewnym wieku dziewczyny szaleją z łobuzowatymi wokalistami, i pewnym wieku chłopcy szaleją za aktorkami porno. Ten etap rozwojowy dla obu płci kiedyś się kończy.
Nie mam pojęcia. Nigdy nie zauważyłam takiego zjawiska. Chociaż są wokaliści, których muzykę lubię i na których lubię też popatrzeć. Na przykład taki James Bay mmmmmmmm ![]()
Absolutnie się nie zgadzam z tym stwierdzeniem. Nie ma takiej możliwości, żebym poszła na koncert disco polo, tylko dlatego że wokalista zespołu ma ładną buzię.
Gust muzyczny, to gust muzyczny, a posiadanie swojego "ideału faceta" to zupełnie inna sprawa.
Mogę popatrzeć sobie na zdjęcia w necie i powzdychać do urodziwego piosenkarza, ale jak jego muzyka do mnie nie trafi, to sama jego uroda na koncert mnie nie zaciągnie.
7 2015-06-28 01:14:59 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-28 01:29:56)
Hmm mój ulubiony wokalista wygląda tak:

potwierdza czy obala Twoją tezę
?
Inny:
Oczywiście są i tacy których jednocześnie muzykę lubię jak i mi się podobają jak np ten:
Ale ponieważ mój facet jest dość podobny do niego to nie muszę się ślinić do Robba ![]()
O Boże jak mogłam zapomnieć:

8 2015-06-28 07:21:20 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-06-28 07:31:03)
Nie tyle chodzi o urodę,co o popularność,pozycja społeczna,to jest wabik na kobiety,oczywiście nie wszystkie...
Chyba nie ma wokalisty który nie byłby otoczony wianuszkiem kobiet.
Małpa69 Machine Head we wrześniu w Polsce,Locust na żywo,to będzie coś ![]()
9 2015-06-28 11:20:45 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2015-06-28 11:21:47)
Ech, to chyba zjawisko typowe u nastolatkow, chodzi o to, ze potrzebują po prostu mieć idola - wtedy się liczy, żeby nie tylko spiewal, ale i wygladal (mo i żeby mieć się z kim utozsamiac) - za moich czasów nastoletnich wśród moich kolezanek królowal Modern Talking, bo tam był i blodynek i ciemny (do wyboru, do koloru;) - ja wolalam bardziej mrocznie - Grzegorza Ciechowskiego z Republiki, dziś już chyba zapomniany..
Ja w wiekszosci slucham kobiet ![]()
11 2015-06-28 16:55:45 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-28 17:38:35)
Nie tyle chodzi o urodę,co o popularność,pozycja społeczna,to jest wabik na kobiety,oczywiście nie wszystkie...
Chyba nie ma wokalisty który nie byłby otoczony wianuszkiem kobiet.
Małpa69 Machine Head we wrześniu w Polsce,Locust na żywo,to będzie coś
A nawet nie wiedziałam, na pewno nie u mnie na tym zatyłku
w którym mieście?
Znalazłam że w Progresji, o jak ja nie cierpię progresji, byliśmy na koncercie Amonów to wokalista mało nie wyzionął ducha, bo upał był w pierun, cała sala pełna, okna zabite dechami a klimy brak, koleś wyglądał jakby miał zaraz udaru dostać.
Jako, że głównym źródłem muzyki jest dla mnie radio, to zielonego pojęcia nie mam jak wygląda większość wokalistów... ![]()
Także tych, których słucham namiętnie.
Jako, że głównym źródłem muzyki jest dla mnie radio, to zielonego pojęcia nie mam jak wygląda większość wokalistów...
Także tych, których słucham namiętnie.
Bo tak naprawdę jakie ma to znaczenie? Jeśli ktoś tworzy dobrą muzykę, to jego wygląd jest mi w tym kontekście zupełnie obojętny, dlatego słucham również wielu brzydali. Oczywiście skłamałabym twierdząc, że dobrzy wokaliści dzięki dobrej prezencji nie nabijają dodatkowych punktów, niemniej sama uroda to zdecydowanie za mało, abym chciała kogoś słuchać, a tym bardziej kupić jego płytę. Zresztą w moim przypadku wysunęłabym wniosek dokładnie odwrotny do tezy autora wątku - brzydki mężczyzna, dzięki muzyce i temu co tworzy, niezwykle często bardzo zyskuje również na urodzie. W każdym razie nawet jeśli to nie jest dokładnie tak, to na pewno ta jego brzydota zostaje przyćmiona przez twórczość na tyle, że przestaje się na nią zwracać uwagę.
To zależy, Kravitz jest pięknym mężczyzną a jednak jego muzyka ma w sobie coś, czego chce się słuchać ![]()
theonlyone napisał/a:Nie tyle chodzi o urodę,co o popularność,pozycja społeczna,to jest wabik na kobiety,oczywiście nie wszystkie...
Chyba nie ma wokalisty który nie byłby otoczony wianuszkiem kobiet.
Małpa69 Machine Head we wrześniu w Polsce,Locust na żywo,to będzie cośA nawet nie wiedziałam, na pewno nie u mnie na tym zatyłku
w którym mieście?
Znalazłam że w Progresji, o jak ja nie cierpię progresji, byliśmy na koncercie Amonów to wokalista mało nie wyzionął ducha, bo upał był w pierun, cała sala pełna, okna zabite dechami a klimy brak, koleś wyglądał jakby miał zaraz udaru dostać.
Gdańsk,Kraków,Warszawa,ja mam najbliżej do Krakowa...
Najbardziej czekam na Kataklysm w styczniu:
https://www.youtube.com/watch?v=OEmbNQUZozs
![]()
Mi najbardziej pasuje Warszawa, ale i tak 200 km do przejechania :c
Na kataklysm też bym poszła, ale ostatnio nawet nie sprawdzam koncertów, bo właśnie daleko i jak policzyć bilety, dojazdy i inne kwestie to się droga zabawa zrobi ![]()
To zależy, Kravitz jest pięknym mężczyzną a jednak jego muzyka ma w sobie coś, czego chce się słuchać
Z kolei funkcjonują w przemyśle rozrywkowym urodziwe piosenkarki, których wokal jest największym minusem
Moje gusta muzyczne nie zależą od urody/jej braku. Zwracam uwagę na zupełnie inne sprawy ![]()
W dzisiejszych czasach to ilość przebytych operacji plastycznych, "skradzionych" seks taśm i niemal braku garderoby a bielizny to 100% jest wyznacznikiem popularności.
W dzisiejszych czasach to ilość przebytych operacji plastycznych, "skradzionych" seks taśm i niemal braku garderoby a bielizny to 100% jest wyznacznikiem popularności.
Pomimo tego prawdziwa sztuka muzyczna zawsze się obroni ![]()