netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

czy uroda to przeklenstwo?

55 odpowiedzi16 658 wyświetleńzałożony przez lara29, 14.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » czy uroda to przeklenstwo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: czy uroda to przeklenstwo?

Najwiecej z was pisze ze ma kompleksy,ze czuja sie zle z tym czy z tamtym,a czy ktoras z was ma problem z tym ze jest w miare atrakcyjna i przez to jest np.nie lubiana,w szkole czy w pracy,mam tu na mysli,zazdrosc innych kobiet.To jest problem ktory tez czesto wystepuje,dziewczyna jest ladna i przez to cierpi,a moze ktos z was ma ten problem?

2

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Ja mam taki problem.. Jestem jedną z ładniejszych i przez to wiele facetów nie ma odwagi zagadać lub od razu stawia się na skreślonej pozycji. Odzywają się jedynie Ci, którzy są przyzwyczajeni do porażek czyli niestety..najmniej atrakcyjni.
Niestety spotykam się także z tym,że niektóre dziewczyny podchodzą do mnie niechętnie patrząc na wygląd i od razu zakładają,że uważam się za nie wiadomo kogo przez swój wygląd. Jest to krzywdzące..jednak słuszny jest też pogląd,że wygląd wiele w życiu pomaga wink także głowa do góry.
Pozdrawiam

3

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

ciesze sie ze nie jestem sama,slonko mam ten sam problem,dziewczyny mnie najczesciej nie lubia,uwazaja ze jestem wyniosla,mam przez to problemy w pracy i to jest najgorsze nie daja mi zyc,w kazdej nowej pracy ten sam problem,jak sa kobiety to wiem co sie bedzie dzialo,jest to przykre i nie sprawiedliwe.

4

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

E dlaczego przekleństwo? I w ogóle? To, że piszemy, iż nie lubimy w sobie tego czy tamtego nie oznacza, że jesteśmy brzydkie big_smile Zresztą.. w swoim życiu poznałam tylko 2 brzydkie dziewczyny tongue i wydaje mi się, że uważam tak nie dlatego, że były naprawdę brzydkie, ale temu że izolowały się od towarzystwa, były ciche i chyba raz usłyszałam cokolwiek z ich ust.

Słonko91 - nie wiem czemu, ale patrząc na dziewczynę, obserwując jak się porusza widzę czy jest skromna i przyjacielska czy zaborcza i pyskata. Nigdy mnie mój instynkt nie zawiódł i osobiście do tych drugich wolę się nie zbliżać smile Nie wiem jak to jest w pracy, ale w szkole nie zauważyłam, aby piękniejsze miały gorzej, wręcz przeciwnie. Skromne przeważnie obracały się w wielkim gronie przyjaciółek a zaborcze i jakie one to nie są w gronie facetów. Ahhh.. niestety chyba są jakieś stereotypy które mówią, że "ładna laska jest pusta" ale cóż takie też się zdarzają big_smile nic na to nie poradzimy ;]

5

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Ja nie czuje sie jakoś szczególnie atrakcyjna ale...kiedyś z dwiema koleżankami zawsze jezdziłam na imprezy i przyszedl taki czas,ze zaczęły unikać mojego towarzystwa.Potem jedna z nich wyznała mi,że one jeżdzą tam na ''łowy'' a kiedy ja jestem z nimi to, faceci tylko na mnie zwracają uwage.Poczułam sie niefajnie.No i skończyły sie wspólne imprezki... :-/

6 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-06-14 21:35:59)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Lusija napisał/a:

E dlaczego przekleństwo? I w ogóle? To, że piszemy, iż nie lubimy w sobie tego czy tamtego nie oznacza, że jesteśmy brzydkie big_smile Zresztą.. w swoim życiu poznałam tylko 2 brzydkie dziewczyny tongue i wydaje mi się, że uważam tak nie dlatego, że były naprawdę brzydkie, ale temu że izolowały się od towarzystwa, były ciche i chyba raz usłyszałam cokolwiek z ich ust.

Słonko91 - nie wiem czemu, ale patrząc na dziewczynę, obserwując jak się porusza widzę czy jest skromna i przyjacielska czy zaborcza i pyskata. Nigdy mnie mój instynkt nie zawiódł i osobiście do tych drugich wolę się nie zbliżać smile Nie wiem jak to jest w pracy, ale w szkole nie zauważyłam, aby piękniejsze miały gorzej, wręcz przeciwnie. Skromne przeważnie obracały się w wielkim gronie przyjaciółek a zaborcze i jakie one to nie są w gronie facetów. Ahhh.. niestety chyba są jakieś stereotypy które mówią, że "ładna laska jest pusta" ale cóż takie też się zdarzają big_smile nic na to nie poradzimy ;]

Mam takie same spostrzeżenia. Mi nie chodzi o urodę, ale życzliwość itd. Nie  znoszę wrednych kobiet, które uważają się za nie wiadomo co. Jak do tego są puste to nie mamy o czym rozmawiać.

Jakoś nie przypominam sobie na tę chwilę, aby zaistniała kiedyś sytuacja, w której ktoś by mnie nie lubił z powodu mojej urody, zresztą niesamowicie piękna nie jest. Zwykle koleżanki czepiały się mojego obfitego biustu.

7

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

mysle ze sam fakt jak dziewczyna sie porusza czy sposob w jaki mowi,nie oznacza ze sie wywyzsza,wiele osob mowi ze na pierwszy rzut oka na taka wygladam,taka pusta lala ktora mysli ze jest nie wiadomo kim,ale jak ze mna sie porozmawia to jestem calkiem rowna dziewczyna,zauwazylam ze wiekszosc dziewczyn zle patrzy na osobe ktora jest fajnie ubrana,ma dlugie pomalowane paznokcie,czy fajne kolczyki,czyli po porostu dba o siebie,to takie dziecinne ale tak jest,lubisz fajnie wygladac i jestes postrzegana jako wyniosla lub dumna pusta lala,smieszne.

8

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
lara29 napisał/a:

mysle ze sam fakt jak dziewczyna sie porusza czy sposob w jaki mowi,nie oznacza ze sie wywyzsza,wiele osob mowi ze na pierwszy rzut oka na taka wygladam,taka pusta lala ktora mysli ze jest nie wiadomo kim,ale jak ze mna sie porozmawia to jestem calkiem rowna dziewczyna,zauwazylam ze wiekszosc dziewczyn zle patrzy na osobe ktora jest fajnie ubrana,ma dlugie pomalowane paznokcie,czy fajne kolczyki,czyli po porostu dba o siebie,to takie dziecinne ale tak jest,lubisz fajnie wygladac i jestes postrzegana jako wyniosla lub dumna pusta lala,smieszne.

Oj mylisz się według mnie smile Tu nie chodzi o to że ładnie się ubierasz czy o siebie dbasz.. tu chodzi o ruchy np rękami, takie gesty, czasami wręcz widać, że ta osoba gra, bo wie że faceci na nią patrzą. Albo jak idzie i przesadnie kręci tyłkiem takie szczegóły tongue

9 Ostatnio edytowany przez skomplikowana (2012-06-15 12:05:35)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Ja mam ten sam problem i mimo, że uroda jest cechą bardzo pożądaną to niestety wiążą się z nią również nieprzyjemności. Dlatego też prawie nie mam koleżanek, nawet przyjaciółka się ode mnie odwróciła bo jej narzeczony ciągle opowiadał jaka ja jestem atrakcyjna. Może na złość ale jednak, odwróciła się ode mnie a ja bym się odwróciła na jej miejscu od niego.

Nie mogę mieć kolegów bo każdy z nich myśli już o związku.

Za czasów studenckich miałam na roku tylko dwie dobre koleżanki, również atrakcyjne dziewczyny z poczuciem własnej wartości i chyba to jest sedno sprawy, problem nie jest w urodzie, nie ona jest przekleństwem ale niska samoocena innych.

10

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Nie smile

11

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

A może problem nie leży tylko i wyłącznie w waszej urodzie? Ja, kiedy spotykam piękną dziewczynę i zapoznaje się z nią, od razu mniej więcej mogę ocenic jej osobę, charakter. Wiadomo, czuje lekką zazdrosc ale jeśli okazuje się że dziewczyna jest naprawdę sympatyczna, miła i nie jest zapatrzona tylko w czubek własnego nosa, to mi przechodzi smile bo wiecie o co mi chodzi, jeśli dziewczyna jest  ładna i zna swoją wartosc i czuje się jakoś lepsza z tym że jest ładniejsza to ja nie dziwie się że inne dziewczyny mogą czuc się dziwnie w towarzystwie takiej dziewczyny.
a druga sprawa jest taka, że dziewczyny które mają niską samoocene, nie czują się atrakcyjne to będą unikac pięknych kobiet...

12

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Ania.Kozińska napisał/a:

A może problem nie leży tylko i wyłącznie w waszej urodzie? Ja, kiedy spotykam piękną dziewczynę i zapoznaje się z nią, od razu mniej więcej mogę ocenic jej osobę, charakter. Wiadomo, czuje lekką zazdrosc ale jeśli okazuje się że dziewczyna jest naprawdę sympatyczna, miła i nie jest zapatrzona tylko w czubek własnego nosa, to mi przechodzi smile bo wiecie o co mi chodzi, jeśli dziewczyna jest ładna i zna swoją wartosc i czuje się jakoś lepsza z tym że jest ładniejsza to ja nie dziwie się że inne dziewczyny mogą czuc się dziwnie w towarzystwie takiej dziewczyny.

święta prawda! świetnie ujęte big_smile

13 Ostatnio edytowany przez betheone (2012-06-17 15:41:03)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Lusija napisał/a:

E dlaczego przekleństwo? I w ogóle? To, że piszemy, iż nie lubimy w sobie tego czy tamtego nie oznacza, że jesteśmy brzydkie big_smile Zresztą.. w swoim życiu poznałam tylko 2 brzydkie dziewczyny tongue i wydaje mi się, że uważam tak nie dlatego, że były naprawdę brzydkie, ale temu że izolowały się od towarzystwa, były ciche i chyba raz usłyszałam cokolwiek z ich ust.

Słonko91 - nie wiem czemu, ale patrząc na dziewczynę, obserwując jak się porusza widzę czy jest skromna i przyjacielska czy zaborcza i pyskata. Nigdy mnie mój instynkt nie zawiódł i osobiście do tych drugich wolę się nie zbliżać smile Nie wiem jak to jest w pracy, ale w szkole nie zauważyłam, aby piękniejsze miały gorzej, wręcz przeciwnie. Skromne przeważnie obracały się w wielkim gronie przyjaciółek a zaborcze i jakie one to nie są w gronie facetów. Ahhh.. niestety chyba są jakieś stereotypy które mówią, że "ładna laska jest pusta" ale cóż takie też się zdarzają big_smile nic na to nie poradzimy ;]

Zgadzam się z Tobą w 100% smile a może po prostu się nie uśmiechacie i same jesteście przesiąknięte negatywną energią, albo z góry macie takie podejście? Pewnie ladne z Was dziewuszki, ale nie obraźcie się tak jak Lusija zauważylam, ze wlasnie atrakcyjni przyciągają bardziej ludzi, może niekoniecznie jakiś wartościowych, ale chociażby takich co liżą im za przeproszeniem dupkę. Ja jak widzę ladną dziewczynę(jestem hetero:P) to zawsze muszę skomentować do koleżanki 'boziu patrz jakie ma obcasy' albo ' patrz jaki ma tyłek masakra, chcialabym żeby mi tak ładnie odstawał' big_smile Wydaje mi sie też, że to zależy od charakteru. Podam przykład. Swoje wlosiska mam tak do końca łopatek, a resztę włosków doczepiam metodą clip in i mam do pasa, dużo osób nie rozróżnia czy są doczepiane czy nie i często zbieram komplementy co do długości, zawsze za nie dziękuję haha (a co się będę! nie każdy musi wiedzieć, że doczepiane!:D) i moja dobra NIEGDYŚ koleżanka powiedziala mi keidyś, że tylko wieśniary doczepiają włosy (wtedy przez miesiąc ich nie doczepiałam) i że to daremnie wygląda (używała bardziej KONKRETNIEJSZYCH słów) i że w ogóle do dupy - ogólnie rzecz biorąc obrażała mnie może nie bezpośrednio, ale jednak:) . Wyobraźcie sobie moje zdziwienie jak za 1,5 tygodnia oświadczyła mi , że wlasnie sobie zamówiła włoski . Żałosne, prawda? Nienawidzę ludzi, ktorzy są tacy zawistni. Różni są ludzie, nic na to nie zrobimy. Nie warto się takimi osobami przejmować.

Zgadzam się również z Anią smile też mi się tak wydaje smile

14

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Trzeba nauczyc się nie patrzeć na innych tylko robić swoje .

15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-06-17 21:11:02)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Współczuję Wam dziewczyny. Ja na odwrót niż Wy, nie należę do atrakcyjnych, ładnych dziewczyn, tkaich, które po prostu od razu zwracają uwagę wyglądem.. czasem wiadomo, że po ludzku zazdroszczę, bo np nigdy nie będę miała innego typu figury, inne takie fajne rysy twarzy mają itp. ale to jest taka maleńka zazdrość, a nie zawiść. Ale zdaję sobie doskonale sprawę, że jest wiele dziewczyn, które by innej za urodę oczy wydrapały. No i to jest bardzo smutne sad. Wśród facetów nie zauważyłam takiej zawiści, że jak ten jest przystojniejszy, to najlepiej zrobię wszystko, by go zgnoić, a wśród kobiet to chyba częste sad. Ja natomiast mam koleżankę, którą śmiało uważam za ładniejszą ode mnie, no i pewnie nie tylko ja, tyle, że mi to nie przeszkadza. Nie mam zamiaru podkładać jej kłód, ja ją lubię smile. Tak samo jakby wyglądała dziwnie/ nieładnie, to też nie byłoby problemu smile. Myślę, że ludzie nie powinni szufladkować innych po wyglądzie, tylko pogadać, poznać. Pierwsze wrażenie często bywa mylne.
A na miejscu Twojej przyjaciółki skomplikowana, to tak jak piszesz ja bym myślała o rozstaniu z facetem, gdyby nadmiernie komplementował moją przyjaciółkę, a nie zrywała znajomość z nią. Bo gdzież jej wina? Jak facet to pies na baby, to jak nie nią, to inną by się zaczął nadmiernie interesować.
Choć oczywiście są też bardzo ładne dziewczyny, z którymi po prostu bym się nie zakolegowała. No i nie jest to wina urody. Niektóre mogą mieć dla mnie odpychający charakter..tak samo jak osoba typu cicha myszka może być nieciekawa z charakteru.

16

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Nie rozumiem takich pytan bo nie w tym jest problem ze kobieta jest madra czy piekna, ze nie da sie latwo zbajerowac (mit) tylko o cos innego. Sprawa jest prosta i jednoczesnie pytanie: jak czesto kogos co chce poznac, porozmawiac to go ignorujecie, traktujecie z chlodem tak jakby chcial cos sprzedac czy zebral o pare zl? Pytanie powinno brzmiec dlaczego uwazam ze nie kazdy moze na mnie popatrzec, zaczepic i samotnosc na zawolanie, obojetnie od urody.
Macie z racji plci ogromna przewage bo to my mamy starac sie do samego poczatku i wybieracie, kto by nie chcial miec tak dobrze...

17

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

bogactwo to tez nie powod do zmartwien (jak koncowka filmu Kiler) no chyba ze nie wiemy jak ulokowac kase, mozna tez wyklejac nimi sciany jak jeden z filmu nt Lebensborn w 2 wojnie swiatowej:)
taka magia nie dziala ale jakby co (po obejrzeniu pani) chetnie zamienie z jakas na ciala (i zycia), ciekaw jestem czy tydzien wytrzyma i nie bedzie wolala swojego zycia na ktore narzeka bez powodu - przez kaprysnosc jest sama a wini za to swa zalete - urode:D

18 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-19 14:35:38)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
skomplikowana napisał/a:

Nie mogę mieć kolegów bo każdy z nich myśli już o związku.

Niestety to jest notoryczna sytuacja, ci goście muszą się nauczyć innej perspektywy albo pozostać w swojej marności. Z drugiej strony jakoś w moim środowisku jest sporo chłopaków którzy tylko kolegują się z atrakcyjnymi dziewczynami. Sam znam sporo pięknych dziewcząt, nawet się przyjaźnimy i bardzo mi ten stan rzeczy odpowiada. Lubię dobre towarzystwo, a jeśli do tego jest ładne to tym przyjemniej. Uważam też że to niezły dowcip bo jak się spotkam z taką przyjaciółką to bardzo ładnie razem wyglądamy, ale parą nie jesteśmy. Choć odnoszę przykre wrażenie że czasami zachodzi tu reakcja odwrotna, tj. one czegoś by chciały ale mnie odpowiada status quo.

A z tym wyglądem to tak jest często że widzi ktoś z nas dziewczynę, myśli: "Ale piękna! Nie ma co podchodzić, i tak nie przejdę jej testów".

Choć przyznam że jeszcze czasami odnoszę wrażenie że coś w tym jest. Zdeprymowało mnie to kilka razy, zdarzało się że rozmawiałem z dziewczyną na luzie, ona była zainteresowana ale chciałem poznać lepiej jej charakter zanim zdecyduję czy mnie zainteresuje. Czasami trochę to trwało, ok. ten charakter mi się podoba, polubiliśmy się bardzo, nawet trochę zżyli, no i wprowadzałem do znajomości nowe elementy i reakcja była prawidłowa ale się jakieś jazdy zaczynały i bywało że po pięciu minutach zaczynałem się zastanawiać: "Chwila moment, co jest grane, z kim ja właściwie rozmawiam? To jest jakaś inna osoba!" Nie podobało mi się to więc wracałem do etapu koleżeństwa albo przechodziłem na przyjaźń, albo w ogóle dawałem sobie spokój jak mi się przestawała do reszty ta znajomość podobać.

Ania.Kozińska napisał/a:

Ja, kiedy spotykam piękną dziewczynę i Wiadomo, czuje lekką zazdroscwiecie

To jest chyba jedna z tych drobnych różnic między kobietami ,a mężczyznami. Nie słyszałem nigdy żeby facet zazdrościł drugiemu tego jaki jest przystojny. Choć cholera wie, może niewiele słyszę.

Ania.Kozińska napisał/a:

ładna i zna swoją wartosc

Ale w sensie że się nie wywyższa? Bo ja np. nic nie mam do ludzi o niskim poczuciu własnej wartości. To trochę przykre, i łatwo się załamują ale wydają mi się mili i uprzejmi.

19

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

czytajac to co napisal pan lewski pierwszy raz zaczynam zalowac ze nie jestem facetem,to fakt mezczyzni nie maja takich problemow jak kobiety,nie utrudniaja sobie zycia byle czym a kobiety zawsze cos znajda.Jest grono chlopakow jest fajna zabawa,jest wiecej niz dwie kobiety i zawsze jest zamieszanie,chocby o to ze np.jedna jest ladniejsza od drugiej.Tylko im pozazdroscic.

20

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

My mamy inne problemy. Wychodząc w nocy na miasto albo na koncert trzeba się przygotować na konieczność stoczenia walki z jakimiś palantami. Ci bandyci są zbyt nieśmiali żeby zgwałcić i zabić kobietę, więc dowartościowują się napadając młodych facetów pod byle pretekstem. Potem się wraca do domu z nieruszonym portfelem, za to jesienią średniowiecza na twarzy albo uszkodzoną nerką.

21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-06-19 19:30:14)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Zgadza się lara, też o tym pisałam. Dlatego warto, nawet małymi kroczkami budować swoje poczucie wartości. Tak, to przykre, że tak wiele kobiet jest zawistnych, ale my nie musimy należeć do tego grona. Ja tam wiem, że gdy idę z moją koleżanką przez ulicę, to generalnie wzrok facetów skupia się na niej, ale nie przeszkadza mi to. Za to miałam koleżankę, która mi zazdrościła, może nie urody, bo przecież wiele mi brakuje, ale tego, że byłam szczupła (teraz jest inaczej, więc zrzucam). Sama miała dużą nadwagę, zawsze podkreślałam, że nie powinna czuć się gorsza, ale i tak mówiła, że tak się czuje, mimo że mnie lubi. Chwilami wręcz twierdziła, że jestem chuda tongue (a ważyłam ok 55-57 kg przy 166 cm, bo wtedy chyba tyle miałam).

22

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Mam podobny problem. Pomimo, że nie patrzę na siebie jak na osobę atrakcyjną (bardziej jak na zadbaną), to borykam się z koleżankami w pracy, które niekoniecznie są zazdrosne tylko o to jak wyglądam, a również o moje życie, które po prostu nie jest nudne. Np. usłyszałam kiedyś, że nie powinnam opowiadać o swoich pasjach, bo tak naprawdę nikogo to nie interesuje. Wzięłam się na sposób i kontakt z nimi ograniczam do minimum i otaczam się tylko osobami, z którymi mogę się podzielić swoimi emocjami.
Trudno mi pojąć, co to oznacza zazdrość, bo rzadko ją odczuwam, a gdy w końcu zasmakuję tego stanu, to mobilizuje mnie on do działania, by osiągnąć to samo.

23

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

1. Zazdrość innych wynika głównie z ich kompleksów - trzeba otaczać się ludźmi, dla których nie ważne jest jak wyglądamy. A to my dobieramy znajomych, nie oni nas.
2. Jeśli niechęć innych kobiet nie wynika po prostu z faktu, iż mamy się z "niewiadomoco" i nie mamy podłego charakteru to patrz pkt. 1.
3. Był już taki temat http://www.netkobiety.pl/t1309.html

Pozdrawiam smile

24

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Saligia napisał/a:

zazdrosne nie tylko o to jak wyglądam, a również o moje życie, które po prostu nie jest nudne.

Bycie zazdrosnym o cudzy wygląd jest dla mnie niezrozumiałe i głupie ale o ciekawe życie to już jest po prostu żałosne. Od razu przypomina mi się "modlitwa Polaka".

25

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Pan Lewski napisał/a:
Saligia napisał/a:

zazdrosne nie tylko o to jak wyglądam, a również o moje życie, które po prostu nie jest nudne.

Bycie zazdrosnym o cudzy wygląd jest dla mnie niezrozumiałe i głupie ale o ciekawe życie to już jest po prostu żałosne. Od razu przypomina mi się "modlitwa Polaka".

Zawsze skłaniałam się ku przekonaniu, że tylko osoby którym w życiu nie wychodzi i nie są zadowoleni z siebie zazdroszczą innym.
Tak jakby zazdrość i uszczypliwość miała spowodować, że ładniejsza kobieta zbrzydnie, a firma bogatego kolegi upadnie.
Irracjonalne i płaskie.

26

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Dodajmy do tego że muszą to być osoby leniwe i bez wyobraźni.

27

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Pan Lewski napisał/a:

Dodajmy do tego że muszą to być osoby leniwe i bez wyobraźni.

Nie oceniam takich osób, mogę im co najwyżej współczuć.

28

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Przekleństwem jest wszystko co mamy a nie umiemy tego odpowiednio wykorzystać wink

29 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-20 17:26:58)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Mogę współczuć komuś komu urwało nogi i już mu nie odrosną, a nie komuś kto ma je zdrowe i zatruwa życie ludziom którzy byli na Evereście, bo sam by chciał tam być ale nie chciało mu się girami poruszać.

30

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

W sumie to moze najpierw zdefiniujmy co ladne..? smile
Uwazam ze wygladam normalnie, przecietnie. Nie mam dlugich nog, nie mam jakiejs zabojczej figury. Nie mam rowniez niepowodzenie z twarza w sensie ze ot regularne rysy, nie mam blizn czy jakichs przebarwien...
Jeszcze sie nie zdazylo zebym z imprezy wyszla sama. Jakos nie cierpie na brak meskiego towarzystwa (chociaz obecnie sa limity bo zaobraczkowana jestem). W czasach studenckich nie wiedzialam w co rece wlozyc bo kazdy chcial a to do kina a to na kawe a to na zakupy...
Jak kiedys spytalam sie kolegow o co im wszystkim chodzi ze tylko w kolko ja i ja to mi powiedziano ze jak beda chcieli blond proznie do ogladania to sobie w necie zdjec poszukaja. A jak chca poprzebywac w towarzystwie kobiety o ciekawej osobowosci to im nie przeszkadza fakt ze mam 166 i to ile mam kilo i ze talie za mala/za duza.
Wiec nie nie zauwazylam zeby ladne mialy jakos gorzej. Zauwazylam natomiast ze odchylenia i skrzywienia maja baaardzo zle na tym swiecie smile

31

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Temat wręcz idealnie pasujący do mojej osoby.

Od zawsze zdawałam sobie sprawę ,ze jestem ładna-lecz nigdy nie wykorzystywałam tego.
Gdy zaczęłam chodzić do szkoły podstawowej i gimnazjum zaczęły się problemy.Dziewczyny mi dokuczały przeważnie równie ładne jak ja no i te mniej również.Wiele przez nie wycierpiałam.Do dziś ich nie lubię! Za to jak mnie źle traktowały.Takich ludzi i sytuacji się nie zapomina.Choć minęło sporo lat ma się taką niechęć do tych osób.Byłam bardzo cicha i płaczliwa.Gdy skończyłam gimnazjum zmieniłam otoczenie.Poszłam do technikum gdzie tamtych nie miałam szansy spotkać bo prawie każdy poszedł do przeciwnego miasta co ja.Byłam szczęśliwa. Poznałam nowe koleżanki od razu się zaprzyjaźniłyśmy.Zrobiłam się o dziwo jakaś twarda i miałam swoje zdanie. Zdawałam sobie sprawę ,ze jestem najładniejsza w klasie,ale nie panoszyłam się. Nagle znów zaczęło się psuć. Miałam lepszy kontakt z kolegami niż dziewczynami.Zaczęły się naśmiewania dokuczać mi itd Broniłam się przez dłuższy czas,ale znów zaczęłam płakać i nie umiałam sobie z tym poradzić. Do teraz mam z tym kłopot.Mimo,że szkoła się skończyła wyjechałam z Polski,mam chłopaka itd ale czuję się tutaj tak samo jak w Polsce.Nie mam żadnej koleżanki - każdą którą poznałam,wykorzystała mnie i jestem obiektem ich śmiechu. I nie rozumie tego bo są równie ładne jak ja. Wiem,ze zawsze będę miała wrogów przez urodę.I zaczęłam przebywać w towarzystwie facetów niż kobiet.I jest mi z tym znacznie lepiej. Czuję,ze mogę mówić i robić co zechcę a Oni i tak będą mnie zawsze lubić. Więc PIĘKNE DZIEWCZYNY róbcie swoje i miejcie w Duuuu.... te wszystkie zazdrosne cizie! O!:)

32

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Uroda to atut, jednak nie zawsze jest dobrze postrzegana.W środowisku gdzie dominują kobiety, a chodzi mi głównie o środowisko w pracy, zawsze pomimo kompetencji pojawiać się będą chore sytuacje wynikające z zazdrości czy zawiści. Nie liczy się pozytywne nastawienie i życzliwy stosunek. Zazdrośnice i tak ci dokopią przy byle okazji. Niestety, mam podobny problem. Pracuję z kobietami, praca zespołowa. Są tam też mężczyźni i jest oczywiście rywalizacja. Umizgi tych mniej atrakcyjnych, próby ośmieszania i dołowania osoby atrakcyjniejszej to typowe zagrywki. Masakra...najgorsze jest to,że obcowanie w takim środowisku nastawionym negatywnie nie da się długo funkcjonować normalnie. W pewnym momencie człowiek zaczyna się zastanawiać czy wszystko z nim jest ok. Spada samoocena i pojawiają się problemy emocjonalne, a wredoty wówczas mają satysfakcję. Człowieczeństwo w dzisiejszych czasach to pojęcie względne, niestety.

33 Ostatnio edytowany przez mineral water (2012-06-20 22:03:55)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
czasnazmiany napisał/a:

Umizgi tych mniej atrakcyjnych, próby ośmieszania i dołowania osoby atrakcyjniejszej to typowe zagrywki.

Co za zakompleksieńcy z Tobą pracują!
Ty nie masz co się przejmować takimi osobami ale co najwyżej możesz patrzeć na nie z politowaniem.
Podnoszenie swojego samopoczucia kosztem innych to objaw najgorszego... (sory za sformułowanie) buractwa.

Pomyśl o tym w ten sposób:
To te kobiety czują się źle.
Czują potrzebę dowartościowania poprzez uszczypliwości bo czuja się gorsze. Nie akceptują swojego wyglądu.
Brak im pewności siebie a jedynym fundamentem ich lepszego samopoczucia jest zbicie innej osoby do parteru.

Nic przecież nie stoi na przeszkodzie żeby zadbały o siebie w takim stopniu by czuć się atrakcyjnie - jest tylko jeden problem:
im się nie chce.
Lepiej przecież żeby cały świat składał się z szaraczków, bo wtedy bez żadnego wkładu energii można być takim jak wszyscy.

Lubię siebie.
Nigdy nie będę narzekać na swój wygląd ale wiem, że taki stan rzeczy wymaga ode mnie sporo pracy.
I nad wyglądem i charakterem (choć z tym drugim bywa różnie big_smile).
Jeśli widzę, że przytyłam idę pobiegać i nie obżeram się smakołykami, a nie wpycham tym szczuplejszym pączki żeby też przytyły, albo lepiej - wyzywam od anorektyczek (popularna strategia).
To tak jakbym nienawidziła modelek bo mają dłuższe nogi.
Cieszę się ze swojej urody mimo, że pełno jest kobiet ładniejszych ode mnie.
Dla jednego jestem piękna, dla innego taka sobie, jeszcze inny w życiu by się ze mną nie umówił.

A osoby nieakceptujących tego jak wyglądam - omijam.

34

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Całkowicie się z Wami zgadzam. Jeżeli ma się kompleksy, to powinno się nad sobą pracować, a nie dokopywać innym. Ja to sama uskuteczniam, bo wiem, że dogryzanie innym jest słabe i nic nie da. Matka natura dała ile dała, tego już przecież nie zmienię. Mogę za to uczyć się żyć w zgodzie z samą sobą i z uśmiechem, a nie zawiścią na twarzy.

35

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Saligia napisał/a:

Mam podobny problem. Pomimo, że nie patrzę na siebie jak na osobę atrakcyjną (bardziej jak na zadbaną), to borykam się z koleżankami w pracy, które niekoniecznie są zazdrosne tylko o to jak wyglądam, a również o moje życie, które po prostu nie jest nudne. Np. usłyszałam kiedyś, że nie powinnam opowiadać o swoich pasjach, bo tak naprawdę nikogo to nie interesuje. Wzięłam się na sposób i kontakt z nimi ograniczam do minimum i otaczam się tylko osobami, z którymi mogę się podzielić swoimi emocjami.
Trudno mi pojąć, co to oznacza zazdrość, bo rzadko ją odczuwam, a gdy w końcu zasmakuję tego stanu, to mobilizuje mnie on do działania, by osiągnąć to samo.

moim zdaniem albo Ci zazdroszczą, albo nadmiernie mówisz o swoich pasjach i staje się to lekko denerwujące. Sama mam koleżankę, która jest ogólnie okej, ale jak zacznie mówić jakie to jej życie jest takie i owakie to innego tematu nie ma tongue

36

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

problemem nie jest ani zbyt ciekawe życie ani uroda
jest takie powiedzenie - bóg dał nam dwoje uszy i jedne usta aby 2 razy więcej sluchać niż mówić

każdy chce się dzielić sukcesami i pasjami
ale ludzie nie lubią tego słuchać- lubią bardziej tych którzy więcej słuchają niż gadaja o sobie

miałam w LO kolezankę która ciągle mi opowiadała i to nie przesadzając całymi godzinami o swoich podbojach milosnych, o tym z kim i gdzie była i dlaczego, co robiła, co jadła itd. po kilku minutach mój mózg się wyłączał smile potem unikałam jej towarzystwa - nie dlatego że jej zazdrościłam bo sama jestem atrakcyjna. po prostu ileż można. to było męczące. nigdy nie przyszla zapytać co u mnie słychać, nie pogadalyśmy na pasjonujące tematy, nie zapytała mnie o zdanie na jakiś temat - ciągle tylko bylo słuchanie o jej życiu. uważała się za moją przyjaciółkę, ale przyjaciółka to osoba która Cię wysłucha i się Tobą interesuje a nie która uważa Cię za osobisty pamiętnik co słucha i się nie odzywa.

to mnie nauczyło jednego. bez względu na to czy spotyka Cię coś smutnego czy sukces i czy znajomi to tylko znajomi czy przyjaciele. nie zamęczaj ich sobą. podziel się w miarę zainteresowania a gdy zainteresowania nie ma nie męcz innych sobą na siłę.

kiedys trafiłam tez na książkę "sympatyczna perswazja" w której autor pisał jak być postrzeganym jako sympatyczny człowiek i nadmierne chwalenie się uznał za jeden z największych błędów. za to polecał specjalnie pokazywać że jesteś człowiekiem, też popełniasz błedy, też czasem jesteś zwykła i nudna - bo ludzie chcą widzieć że jesteś taka jak oni a nie robo-nad-człowiekiem wink

37

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Jestem absolutnie przeciw teorii, że zawsze winny jest charakter. Jest sporo takich kobiet, które nie cierpią, ich zdaniem, atrakcyjniejszych pań i uprzykrzają im życie.
Wiem coś o tym.
Sama, w swoim mniemaniu, nie jestem rewelacyjna. Możecie poczytać o tym w wątku o kompleksach wink
Ale lubię o siebie dbać, interesuję się wizażem.
Mam południowy, wyrazisty, dość agresywny typ urody. Mam długie włosy, maluję się codziennie podkładem, mascarą, cieniami, czasem robię kreski... Ubieram się kobieco, kolorowo, lubię dekolty... Spojrzenia kobiet na ulicy i w autobusie (oczywiście nie wszystkich) mówią same z siebie. Nawet nie chodzi już o to, że dziewczyna ma ładną buzię, tylko o to, że zwyczajnie widać, że o siebie dba.
Zaznaczam, że nie jestem wredna i z moim charakterem wszystko w porządku. Jestem miła, trochę nieśmiała i brzydzę się wywyższaniem i obgadywaniem. Nie wysyłam negatywnych sygnałów.
Nieciekawe spojrzenia wysyłają panie, które wyglądają zwyczajnie. Ubrane w bure sweterki, z zaniedbaną cerą, włosami i nieumalowane. Ale też kobiety z pięknymi fryzurami, modnie ubrane, makijaż, obcas...  No i są jeszcze młode dziewczyny, trochę nieporadnie umalowane i ubrane, myślące, że są ekstra.
Wychowywałam się z chłopakami. Nie mam typowo kobiecych poglądów, bliżej mi do szowinistów tongue
Chętnie chwalę inne kobiety, potrafię powiedzieć, że ma ładne włosy, sukienkę, makijaż, oczy, czy nogi. A jak ma piękny biust, zgrabną pupę i figurę, to w ogóle jestem zachwycona wink
Zauważyłam, że sporo kobiet tego nie potrafi.
Mówię od zawsze - zamiast tracić energię i czas na krytykowanie i docinki, lepiej zająć się sobą. Popatrzeć, poczytać, co mogę w sobie zmienić na lepsze. Ale nie. Przecież łatwiej i przyjemniej rozsiąść się i wszystkich oceniać hmm
Kobiety mają alergię na inne kobiety. To stara prawda. Zwłaszcza na kobiety atrakcyjniejsze od nich.
Kiedyś na wizażu był wątek o dziewczynie, która chciała się wyżalić, że przez to, że koleżanki z pracy postrzegają ją za ładną, dokuczają jej. Tak samo było w szkole i w codziennych sytuacjach.
Podniosła się wrzawa. 98% wypowiadających się oskarżała autorkę wątku o zadufanie, a nawet ją obrażała. Czytałam to wszystko z zażenowaniem. Te użytkowniczki ujawniły wszystkie swoje kompleksy i jad. Była też grupa dziewcząt, które uważały, że autorka nie jest ładna, że to one są ładniejsze big_smile Śmiech na sali i cyrk na kółkach. Potem, na ich ?prośbę?, autorka opisała przykre sytuacje, które spotkały ją przez zazdrość kobiet. Jakieś dziewczyny chciały ją pociąć, inne jej dokuczały w klasie, zazdrosne o zainteresowanie chłopców. Użytkowniczki uznały to za nic wielkiego, ba, nawet zaczęły opisywać swoje przygody, a przeżycia autorki były dla nich niczym wielkim i utrzymywały, że takie spotykają je codziennie big_smile Pięknie podsumowała to, jedna z niewielu rozsądnych, userek, że zaczyna się licytacja na którą więcej razy gwizdali wink Według nich autorka nie była ładna, na pewno nie podoba się wszystkim, przesadza, wywyższa się, one są ładniejsze i do tego skromne.
W tamtym topicu jad lał się litrami i wszystko wyszło na wierzch. Ta obłuda... Bo w wątkach dziewczyn, które miały niską samoocenę, dobrotliwie i milutko radziły większą pewność siebie, znalezienie mocnych stron, podkreślanie ich, uważanie się za piękną... A w tamtym wątku dziewczyna napisała, że jest ładna. Po prostu. Czy to nie paskudna hipokryzja? Autorka w żadnym poście nie dała odczuć tego, że uważa się za najpiękniejszą  ( mimo tego wsadzały jej to w usta), była spokojna, opanowana... Szkoda mi jej było, jak zaszczuły ją te babska. Bo najlepiej być pseudo skromnym lub zakompleksionym, bo jeśli napiszesz, że jesteś ładna, to jakbyś poruszyła gniazdko szerszeni...
Ja wierzyłam autorce wątku. Przez to, że lubię się ładnie ubierać i malować, inne kobiety patrzą na mnie z zawiścią, są niemiłe, dokuczliwe. A co dopiero, jeśli dziewczyna oprócz tego jest naprawdę bardzo ładna? Jeśli mnie spotykały takie sytuacje, i to sporo?
Nie winą jest charakter. Po prostu sporo bab już tak ma.
Do tego rozśmieszyło mnie w tym wątku jeszcze to, że jakaś userka napisała, że u niej w mieście mieszka dziewczyna, która jest tak piękna, że samochody hamują z piskiem i mężczyźni biją jej brawo na ulicy. Jednogłośnie ją zaszczuły, że to niemożliwe, bo nie ma dziewczyny, która jest tak piękna, a do tego nie musi się wszystkim podobać. A ja znam taką dziewczynę. Która podoba się wszystkim. Wracając do sedna: rozśmieszyło mnie to, bo faceci hamowali przy mnie z piskiem opon bardzo wiele razy. I zdarzało się, że bili mi brawo, gdy szłam ulicą. I na pewno spotkało to nie jedną dziewczynę.
Nie wiem co za kobiety leczyły kompleksy w tamtym wątku...

38

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Rzecz znana od dawna ze u kobiet zawisc jest ogromna, ja jednak nie widze by uprzejmiejsze byly te piekne, jak nie sa nadete to obojetne lub powazne. To nie wina ich urody ze ich omijaja czy krytykuja ale podejscia do innych, wystarcza przesadne gesty czy ton glosu co mowi 'jestem super a ty jakim prawem odzywasz sie do mnie?' Mozna zas byc madrym i ladnym a do tego pozytywnie nastawionym, okazywac mozna pogarde ale tym co na to zasluguja - jakims tepym burakom na ktore niektore z takich 'dam' jednak szczegolnie leca:/
Sorry ale dzis zwlaszcza jak uroda jest wazna nie oczekuj by ktos wspolczul tego daru od losu, latwiej jest zdobyc prace a o milosci nie mowiac, co bys powiedziala bedac brzydka? Na pewno nie zamienisz sie z taka na zycia choc to niemozliwe, z jedna taka pisalem to zalila sie ze poza staruszkami w necie nikt jej nie zaczepial, to jest dopiero powod do zmartwienia a nie ladne cialo..

39

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Zawsze można się oszpecić. Jeśli przekleństwo. Widziałam w TV tongue
Mam na studiach ponad 170 bab w różnym wieku - od prosto po maturze począwszy. Są piękne i miłe, są i piękne odpychające. Te drugie faktycznie patrzą zadziwionym wzrokiem...

40

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Piękne i miłe.. ile razy to przerabiałam, byłam przemiła, ba w każdej dziewczynie szukałam jakiegoś pozytywu, jakiegoś ładnego akcentu urody, nawet w tej najbrzydszej, a i tak na końcu to mi się obrywało. Zazdrość, zawiść. Dlatego też przestałam być przemiła, a zaczęłam być sobą. Ostatnio jedna  z koleżanek powiedziała mi, że pozostałe dziewczyny mnie nie lubią bo jestem za ładna! I ze nie będą przebywać w moim towarzystwie bo tylko na mnie zwracają uwagę mężczyźni..w dodatku mam taki charakter, ze raczej z każdym potrafię się dogadać smile Doszło do tego, że zastanawiałam się czy się nie obrzydzić, może zacząć się ubierać jakoś inaczej, żeby nikt nie zwracał uwagi.. Ale na szczęście szybko mi przeszło wink A co do mężczyzn, jeden z którym się umawiałam powiedział, (niestety nic z tego nie wyszło bo nie byłam gotowa na związek) że 9 na 10 chciałoby ze mną być, a na pewno zwróciłoby na mnie uwagę, ale on jednak nie chce. Zaczął być niemiły i opryskliwy, obgadywał mnie nawet z koleżankami z pracy za kogo to ja się nie mam itp, nie ukrywam było mi przykro, podobnie było z reszta chłopaków z którymi zdecydowałam się spotykać.. Zaczęłam być odbierana jako za cwana panienka z za wysokim ego, ale przemyślałam to i z drugiej strony nawet się cieszę, w końcu w życiu nie chodzi o to by przyjaźnie zdobywać wszędzie gdzie to możliwe.. a przyjaciółkę od serca mam i tyle mi wystarczy! Pozdrawiam smile

41

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

A mi łatwiej na początku było znaleźć pracę zawsze, dlatego ze jestem przystojny itd. No i to prawda, ze ludzie kieruja sie wygladem tej drugiej osoby. Ja jestem bardzo skromny i niesmialy a jak ktos mnie nie zna i pierwszy raz widzi to maja calkiem inne podejscie do mojej osoby przez to jak sie prezentuje. Dla przykładu jak jakas dziewczyna mnie blizej nie pozna albo nie dowie sie od kogos "zyczliwego" na moj temat to nie spotkalem sie z sytuacja aby mnie odrzucila czy nie byla zainteresowana znajomoscia zemna. Ale wyglad to nie wszystko bo w koncu jak sie obracamy w jakims gronie wychodzi to jacy jestesmy. Jednak zawsze latwiej o dobra prace a kobiety to prawda ze sa traktowane i to bardzi pod wzgledem wygladu. Jak jest ladna i atrakcyjna a do tego wystrojona to juz ma przepustke ze jest pewna siebie i wszyskto przychodzi jej latwo

42

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Słonko91 napisał/a:

Ja mam taki problem.. Jestem jedną z ładniejszych i przez to wiele facetów nie ma odwagi zagadać lub od razu stawia się na skreślonej pozycji. Odzywają się jedynie Ci, którzy są przyzwyczajeni do porażek czyli niestety..najmniej atrakcyjni.
Niestety spotykam się także z tym,że niektóre dziewczyny podchodzą do mnie niechętnie patrząc na wygląd i od razu zakładają,że uważam się za nie wiadomo kogo przez swój wygląd. Jest to krzywdzące..jednak słuszny jest też pogląd,że wygląd wiele w życiu pomaga wink także głowa do góry.
Pozdrawiam

Przyzwyczajeni do porażek? Jedynie psychopata może być odporny na porażki bo nie potrafi odczuwać ani okazywać emocji. Masz po prostu pecha, z reszto nie Ty jedyna

43 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-10-02 08:49:34)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Jakie tam przeklenstwo... Rozwiazalam to wiele lat temu- przyjaznie sie prawie wylacznie z facetami i dziewczynami, ktore nie maja genu zawisci, ktory zreszta wydaje mi sie idiotyczny.

Mialam taka psiapsiole pare lat temu, ktora po prostu wybuchala jak wulkan kiedykolwiek mnie widziala mowiac mi, ze zaciagnelam feminizm 100 lat do tylu, bo sie elegancko ubieram i nosze makijaz na codzien. Nawet probowala mnie obgadywac przed moimi chlopakami (oczywiscie za plecami). Absolutna masakra. Raz, jak sie upila, szydlo wyszlo z worka- ona sie po prostu nienawidzila i nie mogla zniesc, ze ktos pewny siebie jest w tym samym pomieszczeniu, chociaz byla calkiem ladna dziewczyna. Prawda jest taka, ze jakby w siebie wierzyla i troche o wyglad zewnetrzny zadbala, zamiast kisic sie w swojej zazdrosci, to by jej bardziej na zdrowie wyszlo.

Konkluzja do historii: nie chodzi o urode, ale o pewnosc siebie.

44 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-02 22:40:37)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
lara29 napisał/a:

ciesze sie ze nie jestem sama, slonko mam ten sam problem,dziewczyny mnie najczesciej nie lubia,uwazaja ze jestem wyniosla, mam przez to problemy w pracy i to jest najgorsze nie daja mi zyc,w kazdej nowej pracy ten sam problem,jak sa kobiety to wiem co sie bedzie dzialo,jest to przykre i nie sprawiedliwe.

A czy uważasz, że to jest sprawiedliwe, jak kobiety takie jak ty, traktują mniej atrakcyjnych facetów? Może to właśnie jest sprawiedliwość, że dostajesz wulgaryzm od koleżanek w pracy, bo przecież nigdy nie umówiłabyś się na randkę z przeciętnym facetem, czyli nazywanym zwykle przez takie kobiety "byle kim"...

45 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2012-10-03 02:46:13)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

To też się wypowiem w tym temacie. Nie uważam się za piękność, ale u facetów zawsze miałam powodzenie. Ciemne oczy i włosy, wysoka i szczupła ale nie szkielet. Zawsze jest ktoś, kto do mnie "startuje" i zazwyczaj jest to kilku chłopaków. I tu juz jest problem, bo jestem osobą empatyczną i mam ogromny problem z powiedzeniem do faceta "sorry, nie jestem zainteresowana". Nie lubie takich sytuacji, kiedy facet nie reaguje na subtelne znaki. W pracy też przeżywam małe piekiełko, szczególnie na nocnych zmianach.

Co do podejścia kobiet... Inauguracja roku akademickiego byla horrorem. Posadzono nas alfabetycznie,  ja akurat siedziałam między dwoma facetami, jeden z nich mial wtedy dziewczyne na naszym roku. Mimo iż rozmawialiśmy normalnie, jak przystało na ludzi którzy dopiero się poznali, dowiedziałam się że go podrywałąm. Wariactwo jakieś. Dużo czasu musiało minąć, nim przekonałam do siebie dziewczyny na roku. Od jednej bardzo bliskiej kumpeli z roku, dowiedziałam się, że wkurzało je (dziewczyny) to, że chodze wiecznie wesoła, oraz moja bezpośredność Inna sprawa, że faceci z góry zakładają, że muszę byc głupiutka i żaden sensowny  mnie nie zagaduje, jedynie tacy, z którymi nie mam nawet o czym poziewać. Kobiety ładne, faceci też często traktują szablonowo.

46 Ostatnio edytowany przez peeter (2012-10-03 08:53:49)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
czekajac na Godota napisał/a:
lara29 napisał/a:

ciesze sie ze nie jestem sama, slonko mam ten sam problem,dziewczyny mnie najczesciej nie lubia,uwazaja ze jestem wyniosla, mam przez to problemy w pracy i to jest najgorsze nie daja mi zyc,w kazdej nowej pracy ten sam problem,jak sa kobiety to wiem co sie bedzie dzialo,jest to przykre i nie sprawiedliwe.

A czy uważasz, że to jest sprawiedliwe, jak kobiety takie jak ty, traktują mniej atrakcyjnych facetów? Może to właśnie jest sprawiedliwość, że dostajesz wulgaryzm od koleżanek w pracy, bo przecież nigdy nie umówiłabyś się na randkę z przeciętnym facetem, czyli nazywanym zwykle przez takie kobiety "byle kim"...

Zgodzę się z tym zdaniem bo porozmawiać, spotkać się z takim to żadne poświęcenie, jedynie duma ucierpi gdy ktoś znajomy zobaczy z przeciętnym że idziesz czy siedzisz na spotkaniu. Dużo więcej obrywają brzydcy odrzucaniem a nie sądze by ktokolwiek miał ochotę z tych "przeklętych" zamienić z nimi na urodę:/ Za dobrze mają piękne i jeszcze im mimo tego źle a oczekują współczucia od tych którymi gardzą przyznając do tego, naprawdę dobre. Zwykle jest dużo gadania o wnętrzu faceta a to bajki bo poza wyglądem same nic innego u ludzi nie widzą.
Zawiść może być z wielu powodów o status w klasie czy pracy, o sukcesy które innym nie udają się a uroda jakiś czas trwa i daje wiele niż posiadacze chcieliby przyznać, nie lubię jak ktoś z takiej zalety robi wadę bo to czysta hipokryzja.
Temat jest mocno kuriozalny i nie ma męskiego odpowiednika bo dziwne by było np gdyby dobrze zbudowany gość martwił się tym jak budzi zazdrość wątłych okularników:D

47

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
SzaraMyszka20 napisał/a:

Nie uważam się za piękność

Kłamczucha tongue

SzaraMyszka20 napisał/a:

Ciemne oczy i włosy, wysoka

48

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Pikne kobiety nieraz onieśmielają, ale zwykle wynia to bardziej z ich zachowania, niż samej urody. Może same stawiacie swoim myśleniem taki mur?
Ja generalnie nie znam zadnej pięknej kobiety, która cierpiałaby z powodu bycie nielubianą, jeśli jest równą babką.

49

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
SmartGuy napisał/a:

Pikne kobiety nieraz onieśmielają, ale zwykle wynia to bardziej z ich zachowania, niż samej urody. Może same stawiacie swoim myśleniem taki mur?
Ja generalnie nie znam zadnej pięknej kobiety, która cierpiałaby z powodu bycie nielubianą, jeśli jest równą babką.

Racja, ale zgodze sie rowniez z tym, ze te "piekne" maja trudniej na starcie. Czesto sa oceniane z gory, dopiero jak czlowiek pozna takowa osobe blizej, wtedy zauwaza, ze rowna z niej babka...

50

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

uroda to przeklenstwo

51

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Może to troche tak, że Ci piękni tak bardzo przyzwyczajeni do podziwiania ich atrakcyjności, utwierdzeni w takim przekonaniu poprostu nie radzą sobie z ludzką nieakceptacją, która zwyczajnie ma takie samo prawo występowania jak w przypadku bytu nieatrakcyjnych w społeczeństwie. No chyba że ktoś uważa że to nie to samo? Również myślę że temat mocno kuriozalny, chyba jako kolejny sposób na ukrytą samoreklame. Tak wiem uszczypliwość ''okularnika'':)

52 Ostatnio edytowany przez szanties (2012-10-05 23:28:57)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Ja należę do osób , które zwracają na siebie uwagę. Nie wiem skąd się bierze, wydaje mi się ,że mam wrodzone "to coś" ten tzw.seksapil .
Na ulicy co 2 osoba na mnie się gapi, na adoratorów albo facetów zaglądających za mną też nie narzekam. Mój chłopak jak wyszedł ze mną pierwszy raz w miasto był zdziwiony, powiedział, że pierwszy raz widzi by ludzie tak się patrzyli na kogoś . Dlaczego nie mam pojęcia, tym bardziej, że ani nie mam różowych włosów ani kolczyka na czole, ani nie ubieram się ekstrawagandzko. Nie wiem. Na imprezach, wśród koleżanek, to zawsze ja byłam obiektem zainteresowania. Kobiety nigdy mi nie powiedziały, że jestem atrakcyjna, wręcz kiedyś moja koleżanka powiedziała mi , że nie rozumie dlaczego tak wszyscy się do mnie kleją i mogę mieć każego faceta. Zdarzyło mi się , że powiedziała mi przyjaciółka , że chciałaby być taka jak ja , szalona itd. (chociaż mimo pozorów nie jestem wink , ale nie z wyglądu haha ;D Czesto jednak wielu facetow mnie wyrywa zarowno na ulicy jak i w internecie.

Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane. Szczerze powiem ,że postrzegam się jako atrakcyjną dziewczynę i muszę się przyznać ,że mam dużą pewność siebie co może onieśmielać. Jednak przy tym widzę , że mam wiele niedoskonałości jak np niekobieca figura, czy jeden ząb krzywy - jak się kogoś pytam to ludzie mówią po prostu, że tego nie widzą itd. Więc być może to ja sobie wymyślam jakieś wady, niedoskonałości. Staram się być miła, ale nie pcham się nigdzie na siłę.

I szczerze powiem wam , że nie mam za dużo przyjaciół. Znajomych tak , ale nie takich by móc wyjść z kimś. Jedynym oparciem jest mój facet. On twierdzi , że jestem zbyt atrakcyjna, i przez to odpycham ludzi. Muszę się przyznać , że mam dość wulgarną urodę, i podobno wyglądam na zarozumiałą, ale twarzy sobie nie zmienię. Jednak wydaje mi się ,że mam coś co odpycha dziewczyny, nawet na głupich forach często wzbudzam kontrowersje, przyciagam nieodpowiednich ludzi, ktorzy sa np w stanie mnie odnalez przez internet i  mi dokopać ... chociaz staram sie nikogo nie obrazac, a wyrazam tylko swoje zdanie. Mam czesto wrazenie , ze ludzie mnie nie akceptuja przez moja urode. Nie wiem ... tak to juz chyba jest. Prawda taka , ze to ludzie PRZECIETNI sa najatrakcyjniejsi , bo takich jest najwiecej , a brzydcy i ci ladniejsi musza sobie jakos radzic.
Myślę, że powodem jest też to ,że mam dość charakterystyczną urodę .

53

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Szanties gdzie można zobaczyć Twoje foto ? smile.. to Ci powiem czym to jest spowodowane..

54 Ostatnio edytowany przez szanties (2012-10-05 22:55:21)

Odp: czy uroda to przeklenstwo?
Robcio73 napisał/a:

Szanties gdzie można zobaczyć Twoje foto ? smile.. to Ci powiem czym to jest spowodowane..

Nie udostępniam wink)

55

Odp: czy uroda to przeklenstwo?

Niestety, myślę, że fakt, że jesteście nielubiane wynika z waszego charakteru a nie z wyglądu. Tak najłatwiej to sobie tłumaczyć, że to przez to, że jesteście ładne. Prawda jest taka, że ładne dziewczyny często są zbyt pewne siebie i mają się za kogoś lepszego od innych. I to może prowadzić do tego, że inni was nie lubią. Żeby nie było ? sama jestem ładna (może nawet bardzo, i skromna  big_smile) i również jestem nielubiana, więc to nie to, że chcę się wywyższać. Po prostu nie zwalam winy na swój wygląd.  I chociaż jestem bardzo ładna to w życiu nie zauważyłam żeby ktoś mnie nie lubił przez to jak wyglądam. Nie lubią mnie z innych powodów. Właściwie to z charakteru jestem przeciwieństwem typowej ?ładnej dziewczyny? i tym również zrażam do siebie ludzi. Jestem po prostu nieśmiała i bardzo zamknięta w sobie.  Gdyby było tak jak mówicie, to również byłabym znienawidzona za swój wygląd a tak nie jest. Nie uważają mnie też za ?pustą? z powodu mojego wyglądu, myślę, że wręcz przeciwnie, większość ludzi wie, że jestem inteligentna, a już na pewno ci, którzy mnie lepiej znają. Jestem wręcz przekonana, że to, jak jesteście traktowane wiąże się z waszym wyglądem, ale pośrednio a on sam w sobie nie jest tego przyczyną. Wybaczcie, sympatyczna i skromna, ładna dziewczyna na pewno nie będzie źle traktowana przez to jak wygląda. Czemu ładne dziewczyny mają pod górkę? Bo w większości są zarozumiałe i zbyt pewne siebie. Jest jeszcze pewna grupa panienek, którym wyglądem brakuje niewiele do prostytutek. Noszą się w szpilkach, w krótkich spódniczkach, z długimi, najlepiej blond włosami i z dekoltem do pępka. Swoim wyglądem mówią ?jestem łatwa?, wszyscy faceci się za nimi oglądają a kobiety źle je traktują bo oczywiście są za ładne. Prawda jest taka, że widząc taką kobietę wzbudza ona politowanie, tym, co sobą reprezentuje, a nie tym jak wygląda. Osobiście, takie znam dwa typy kobiet ?ładnych, nielubianych? i raczej nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Pomijam oczywiście skrajne przypadki, bo zawsze można napotkać na jakąś wyjątkowo wredną, zazdrosną dziewczynę. Pewnie zostanę skrytykowana przez piękne dziewczyny z tego forum ale słuchajcie, jeśli całe życie spotykacie się z takim traktowaniem to PROBLEM JEST W WAS a nie w innych.
Pozdrawiam smile

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » czy uroda to przeklenstwo?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026