Witam. Piszę tutaj ponieważ sama nie umiem już sobie z tym poradzić. 2 lata temu rozstałam sie z moim ex. Samotnie wychowuję moją córeczkę a on został pozbawiony władzy rodzicielskiej. Nie wiem czy to już obsesja czy moje słuszne obawy dlatego proszę o wasze racjonalną i trzeźwą opinię. Mój problem polega na tym, że co by się nie wydarzyło w moim życiu ciągle mam wrażenie że stoi za tym mój były. To już staje się męczące i chore.. Kiedy dostaję podejrzane wiadomości od obcej mi osoby na jednym z portali społecznościowych mam wrażenie że stoi za tym były. Niby głupia zaczepka w stylu "wyszukałem cie przypadkowo i mi się podobasz" ale wiem że to może być mój ex chcący nawiązać ze mną kontakt w celu dopytania czy kogoś mam. Zasuwając żaluzję w mym pokoju ostatnio widziałam chłopaka który siedział w samochodzie i centralnie patrzył się w moje okna. Znajomy z którym się spotykam ostatnio pokazał mi zarysowane drzwi (tak jakby kluczami bądź czymś ostrym)...pomyślałam, że może jest zazdrosny i zrobił to po złości bo wie gdzie mieszkam. Nawet sprzedając już coś przez neta, gdy ktoś chce mój numer w celu umówienia się aby odebrać przedmiot po czym znika po odczytaniu kiedy mi pasuję-już też zaczynam myśleć że stoi mój były. Wiem, że jeszcze trochę każdą nowo poznaną osobę zacznę podejrzliwie traktować jako podstawioną przez byłego co w rezultacie doprowadzi, że zamknę się w sobie i zostanę sama. Słyszałam rady "nie odpisuj jak nie znasz, nie reaguj"... ale tak się też nie da żyć. Bać się każdej osoby i każdej dziwnej sytuacji. Uciekać też całe życie nie chcę przed tym. Nie wiem co robić, co myśleć, jeszcze trochę zwariuję... Jak się tego wyzbyć? Może to tylko moja paranoja a samochód porysował zupełnie ktoś inny.. Na każdą z tych rzeczy może też być inne wytłumaczenie. Chcę zaznaczyć, że mój były jest w związku od roku i przez 2 lata miałam z nim kontakt bardzo krótko bo ok tygodnia, od tamtej pory (a minie 4miesiace) jest cisza z jego strony.
Podobne tematy
Witam. Piszę tutaj ponieważ sama nie umiem już sobie z tym poradzić. 2 lata temu rozstałam sie z moim ex. Samotnie wychowuję moją córeczkę a on został pozbawiony władzy rodzicielskiej. Nie wiem czy to już obsesja czy moje słuszne obawy dlatego proszę o wasze racjonalną i trzeźwą opinię. Mój problem polega na tym, że co by się nie wydarzyło w moim życiu ciągle mam wrażenie że stoi za tym mój były. To już staje się męczące i chore.. Kiedy dostaję podejrzane wiadomości od obcej mi osoby na jednym z portali społecznościowych mam wrażenie że stoi za tym były. Niby głupia zaczepka w stylu "wyszukałem cie przypadkowo i mi się podobasz" ale wiem że to może być mój ex chcący nawiązać ze mną kontakt w celu dopytania czy kogoś mam. Zasuwając żaluzję w mym pokoju ostatnio widziałam chłopaka który siedział w samochodzie i centralnie patrzył się w moje okna. Znajomy z którym się spotykam ostatnio pokazał mi zarysowane drzwi (tak jakby kluczami bądź czymś ostrym)...pomyślałam, że może jest zazdrosny i zrobił to po złości bo wie gdzie mieszkam. Nawet sprzedając już coś przez neta, gdy ktoś chce mój numer w celu umówienia się aby odebrać przedmiot po czym znika po odczytaniu kiedy mi pasuję-już też zaczynam myśleć że stoi mój były. Wiem, że jeszcze trochę każdą nowo poznaną osobę zacznę podejrzliwie traktować jako podstawioną przez byłego co w rezultacie doprowadzi, że zamknę się w sobie i zostanę sama. Słyszałam rady "nie odpisuj jak nie znasz, nie reaguj"... ale tak się też nie da żyć. Bać się każdej osoby i każdej dziwnej sytuacji. Uciekać też całe życie nie chcę przed tym. Nie wiem co robić, co myśleć, jeszcze trochę zwariuję... Jak się tego wyzbyć? Może to tylko moja paranoja a samochód porysował zupełnie ktoś inny.. Na każdą z tych rzeczy może też być inne wytłumaczenie. Chcę zaznaczyć, że mój były jest w związku od roku i przez 2 lata miałam z nim kontakt bardzo krótko bo ok tygodnia, od tamtej pory (a minie 4miesiace) jest cisza z jego strony.
Z tego co piszesz to wygląda przynajmniej na parajonje, ale może to być również psychoza. W takim wypadku psycholog to będzie za mało. Możliwości pewnie jest wiele zakładanie alarmów, kamer, wynajęcie detektywa, który bedzie śledził ex - gdy Ci sie będzie przytrafiało "to". Myślę, że powinnaś znaleźć się pod opieką lekarza psychiatry.
Żeby się tego pozbyć musisz pozbyć się uczucia do niego czy to nienawiści, czy miłości. Dopiero jak stanie Ci się obojętny - uwolnisz sie.
Wygląda to trochę na obsesję, ale też może to wyglądać relnie, w sensie moze za tym stać twój były. Tylko wiesz.. my na forum nie mamy możliwości poznać twojego męża i taki jaki jest i do czego jest zdolny. Jeżeli go o to podejrzewasz, to może zgłoś to na policję, albo do jakiegoś detektywa żeby to sprawdził, jeżeli masz na to środki. A jeżeli nie to po prostu musisz być ostrożna.
jeżeli podejrzewasz że to on bierze od ciebie kontakty jak coś sprzedajesz, to kup sobie startówkę (ze strony play zamówisz za darmo) i podawaj ten numer. i bardziej musisz na siebie uważać.
Dziękuję Wszystkim, za szczere opinię.
JoannaJot- może być coś w tym co piszesz bo jeśli mam być szczera to mój ex nigdy nie przestał mi być obojętny. Zdarza się, że o nim myślę, mimo że upłynęło tyle czasu. Jednak wiem, że on już ma swoją życie a ja swoje.
A te wydarzenia w których może a nie musi brać udział mój były tylko napędzają do jeszcze większego myślenia o nim, zamiast zapomnieć.
Czy on przypadkiem nie nękał Cię wcześniej psychicznie jak jeszcze byliście razem? Bo skoro tak było i ciągle czułaś jego "nadzór" wtedy to nie dziwne, że teraz masz takie obawy i "schizy". Jak się to czyta to szczerze wydają się one trochę irracjonalne i wyolbrzymione.
Dziękuję Wszystkim, za szczere opinię.
JoannaJot- może być coś w tym co piszesz bo jeśli mam być szczera to mój ex nigdy nie przestał mi być obojętny. Zdarza się, że o nim myślę, mimo że upłynęło tyle czasu. Jednak wiem, że on już ma swoją życie a ja swoje.
A te wydarzenia w których może a nie musi brać udział mój były tylko napędzają do jeszcze większego myślenia o nim, zamiast zapomnieć.
Jak by nie patrzec masz ze soba problem nawet piszac jedno zaraz temu zaprzeczas.
Piszesz - ze nie przestał byc Ci obojętny - a okob, że wiesz że macie osobne życia. ???? skoro nie jest ci obojętny, to on jednak jest częścią Twojego życia, choć może nie fizyczną i nie oszukuj się. Ja sobie jak wyobraziłem jak Ty się zachowujesz - to się siebie samego przeraziłem.
Dziękuję Wszystkim, za szczere opinię.
JoannaJot- może być coś w tym co piszesz bo jeśli mam być szczera to mój ex nigdy nie przestał mi być obojętny. Zdarza się, że o nim myślę, mimo że upłynęło tyle czasu. Jednak wiem, że on już ma swoją życie a ja swoje.
A te wydarzenia w których może a nie musi brać udział mój były tylko napędzają do jeszcze większego myślenia o nim, zamiast zapomnieć.
A ja bym nie grzebał Twoich spostrzeżeń intuicji. Bardzo często się one sprawdzają. Jednak zdarzenia, które opisujesz są błahe i są one napędzane jedynie Twoim emocjonalnym stosunkiem do byłego, dokładnie tak jak Ci tu radzą, problemem jest Twoje dalsze uwikłanie się w tę relację w Twojej głowie. Tobie może pomóc zrozumienie z czego Twoje myslenie wynika, a mianowicie prawdopodobnie z tego, że obecnie jesteś sama (samotność zycia oraz ew. zazdrosc o udane zycie byłego) oraz widzisz jakieś zagrożenie ze strony byłego (zagrozenie poczucia bezpieczenstwa ew. nowego potencjalnego zwiazku oraz ew. wynikajace z przeszlych przezyc z bylym). Zastanow sie wiec co powoduje te odczucia, przemysl to, pogodz sie z tym i zyj dalej juz bez obciazenia tym "zagrozeniem" wynikajacym z potencjalnego dzialania bylego. Daj sobie prawo do poznania kogos innego, daj sobie prawo do hipotetycznego spotkania bylego (ktorego sie boisz), wyobraz sobie to, przezyj to, zaplanuj odpowiedzi. Zyj odwaznie a nie w strachu. To moja rada.
9 2015-06-25 17:34:05 Ostatnio edytowany przez lonelly (2015-06-25 17:37:12)
Głównie chodzi o to, że nim pojawił się ponownie w moim życiu wszystko szło w dobrym kierunku. W szczęściu wychowywałam moją córkę z optymistycznym spojrzeniem w przyszłość. Ale jak po prawie dwóch latach nagle znów się pojawił (na tydzień), nie jestem już tą samą osobą. Byle trzask drzwi, podniesiony głos przypadkowej osoby mnie przeraża. Czuję się prześladowana (bez racjonalnych dowodów).. Chcę dopisać, że ex pojawił się w moim życiu ponieważ dostał wyrok w zawieszeniu za nie płacenie alimentów na córkę. Rodzina twierdzi że pojawił się tylko i wyłacznie dlatego iż myślał że jak go dopuszczę do córki to poprawi się jego sytuacja z policją itp. Mieli rację. Jak się szybko pojawił tak szybko zniknął, teraz tylko raz na 3 miesiące wysłał dziecku pocztą zabawkę. Mimo, ze miałby możliwość podania ją osobiście bo zna Nasz adres. Córka nie chodzi jeszcze do przedszkola, idzie od września tego roku i bardzo mnie przeraża myśl, że ktoregoś dnia mógłby stać przed przedszkolem i czekać na Nas aby ją zobaczyć. Nie widział jej 2 lata. Nie dopuściłam jej do niego bo zwyczajnei się bałam z obawy o własne dziecko. Jest pozbawiony władzy rodzicielskiej. I gdyby jej się coś stało czułabym się współwinna, że mając taki dokument puściłam ją samą z nim. Córka na szczeście nie jest świadoma niczego. Gorzej ze mną... Kiedy żyłam 2 lata z myślą, że o Nas zapomniał było inaczej... Nie wiem czy to co teraz napiszę może mieć wpływ na mój stan ale chcę jeszcze dodać, że ja tu mieszkam sama. Zupełnie sama. Moja rodzina jest z innej części Polski, nie tak daleko mam dziadków ale to jest jednak 100km.. Mieszkamy tu od 8 miesięcy w dużym i obcym mi mieście. Mam raptem paru znajomych i to wszystko. Ex też mieszka w tym mieście i wsumie tylko jego znam stąd najdłużej bo 4 lata.
Tak w ogóle dziękuj Wszystkim za zainteresowanie tematem. Wasze wypowiedzi mimo wszystko pomagają bo mogą zmienić moje myślenie na inne tory... Bardzo bym chciała żyć normalnie ale nawet jak mi się to uda a on znów pojawi się za pół roku to wszystko powróci... To też nie jest normalne tak się pojawiać i znikać. Jakby czegoś odemne chciał.. I to mnie dręczy.