W sobotę 13 czerwca poznałem w pociągu dziewczynę. Okazało się, że studiuje na tym samym wydziale, który skończyłem. Dała mi swój numer telefonu bez najmniejszego problemu. Zadzwoniłem w poniedziałek 15 czerwca. Odrzuciła połączenie i przyszedł sms: ?Nie mogę rozmawiać, napisz do mnie?. Odpisałem: ?Hej. Jak się udało spotkanie ze znajomymi w weekend?
. P.S. Poznaliśmy się w pociągu
?
I bez odzewu do tej pory.
Nie mam pojęcia o co tym razem może chodzić. Chyba ciąży nade mną jakieś fatum.