netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzina skłóciła mnie z żoną

39 odpowiedzi7 179 wyświetleńzałożony przez Fred50, 17.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzina skłóciła mnie z żoną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Cześć ludzie
Mój problem: rodzina vs żona
Czyli:
Z żoną jesteśmy nieskromnie mówiąc starym dobrym małżeństwem. Dzieci odchowane (18+).  Żona zawsze liczyła na to, ze dzieci dorosną pójdą na swoje a my wtedy ,,pożyjemy''.
No faktycznie dzieci dorosły, na studiach.
Po latach nawiązałem większy kontakt z rodzicami. (Oni mnie nie wychowywali) Zacząłem ich odwiedzać, oni nas. Żona od początku była z tego niezadowolona. Nie okazywała tego. Ale pierwsza poważna kłótnia wybuchła przed świętami kiedy zona chciała żebyśmy pojechali w święta w Góry. A ja powiedziałem, że żebyśmy pojechali do moich rodziców. Ostatecznie święta u rodziców, sylwester w górach. Takich sytuacji było dużo więcej. Co prawda był kompromis. Ale żona zaczęła się dystansować i przestała mnie uwzględniać w swoich planach.
Żona od początku nie polubiła się z moją rodziną. Ona ich nie, oni do niej obojętnie. Nie tyle rodziców co rodzeństwa. Żona sobie wbiła do głowy, że oni ją obmawiają, że nas skłócają i mnie nastawiają przeciw niej. Co nigdy nie miało miejsca. Nie mówiłem żonie, ale kilka razy pomogłem finansowo rodzicom, i to duże kwoty. Żona to odkryła, niestety. Powiedziała, że jak tak dalej będzie, to ona wniesie o rozwód. Ale jakoś udało mi się załagodzić sytuacje. Do rodziny jeździmy mniej. Więcej czasu razem. Ostatnio mieliśmy remont. Żona miała 2 tygodniowy wyjazd. Ja miałem dopilnować ekipy. Popełniłem OGROMNY BŁĄD skłamałem żonę, że nająłem profesjonalną ekipę.Tymczasem, to mój brat z synem mieli zrobić to malowanie. Na domiar złego, mnie też coś wypadło w pracy. Zaufałem, zostawiłem klucze. A oni nas okradli. Zniknęło kilka sprzętów AGD, co najgorsze zniknęły nasze obrączki.  Kto wie co jeszcze by zginęło gdyby nie to, że żona kazała ciotce zrobić nalot, jak praca idzie.
Co było dalej.... chyba nie muszę pisać.

Ostatecznie żona się na mnie zawiodła, obraziła i wyprowadziła. Jak dotąd nigdy aż tak źle nie było, znaczy żona się lubi wyprowadzać, ale pierwszy raz przyznam, że miała racje. Wiem też dlaczego nie lubi mojej rodziny. A mi jest tak wstyd, przykro i w ogóle... niech chce się żyć.
Co mógłbym zrobić żeby żona wróciła?

2 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-06-17 14:57:05)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

To nie rodzina skłóciła Cie z żoną a Twoje nieuczciwe postępowanie wobec żony.

jakie były powody jej poprzednich wyprowadzek ??

3

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Żona po kłótniach się wyprowadza...bo tak lubi. Żeby odpocząć, żeby się jeszcze bardziej nie kłócić. Ale jak do tej pory to były raczej nieporozumienia. I po kilku dniach wszystko było, jak dawniej.

4

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Dokładnie mam takie samo wrażenie, to Ty nawarzyłeś piwa

5

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Ja wiem, MOJA WINA. Jest mi wstyd przykro, czuje się z tym beznadziejnie. Żałuje. Jest głupi dureń, który nie zna się na ludziach.
No ale co dalej

6 Ostatnio edytowany przez oliwka86 (2015-06-17 15:16:03)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Sama mialam kiedys podobna sytuacje. Ciocia mojego owczesnego chlopaka, z ktorym bylam 7 lat za mna nie przepadala. Jak tylko znikal z pola widzenia, rzucala pod moim adresem przytyki, glupie uwagi. Mowilam mu o tym, ale on nie widzial w tym problemu, uwazal ze przesadzam. Miarka sie przebrala, kiedy zwrocila mi uwage przy nim, a on nie powiedzial nic. Jej samej uwage zwrocil jej wlasny syn. Zaczelam sie zastanawiac nad tym, czy aby napewno chce zwiazac sie z kims, w kim nie mam oparcia, kto nie staje w mojej obronie, kto widzi to, co chce widziec. Zwiazek sie rozpadl. Kazde z nad poszlo swoja droga. Wtedy pamietam madre slowa mojej mamy, ktora powiedziala mi, zebym nigdy nie stawala przeciwko rodzinie swojego partnera, bo niestety ale moge sie mocno przeliczyc. Ale czasem zwyczajnie nie da sie pozostac nautralnym.

Rozumiem troche zone, tworzycie razem rodzine i to wlasnie ta rodzina powinna byc dla Ciebie najwazniejsza. To o jej przyszlosci powinienes myslec przede wszystkim. Daj zonie czas na przemyslenie, pokaz, ze zrozumiales.

Jak dawno zona wyprowadzila sie z domu?

7

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Jedź do nie i pogadaj z nią najszczerzej jak tylko potrafisz, przyznaj się do wszystkich kłamstw, błędów i pokaż jej że "głupi dureń" w końcu zrozumiał jaki głupi był.. (bez obrazy). Zwierz się jej ze wszystkich myśli, które Ci teraz zaprzątają głowę które przelałeś tu na forum, po to by mogła zobaczyć prawdziwą skruchę a nie jakąś manipulację.

Żona zapewne Ci już nie ufa i ja jej się w cale nie dziwię,dziwi mnie to że dojrzały facet brnie w kłamstwa i myśli,że tak będzie lepiej,że się nie wyda..

8

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Moim rodzice jak się dowiedzieli o sytuacji, było im wstyd. Zobowiązali się pokryć straty. Straty szacuje się na ok 6tys. Oddali już połowę.
Profesjonalna ekipa już kończy cały ten bałagan. Według wcześniejszego planu.
Najgorszy problem z tymi obrączkami bo one były pamiątką rodzinną, takich na pewno nie da się kupić. Wszystkie lombardy, jubilerów itd sprawdziłem nie ma. Żona strasznie ubolewa. Obiecałem jej nowe, takie jakie będzie chciała. Wiem głupie pocieszenie.

9

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Fred pomysłów Ci nie brakowało jak szanowną Małżonkę okłamywac? To teraz pewnie też coś wymyślisz big_smile
A tak szczerze...Forumowicze mogą Tobie doradzić, rozmowe,bycie szczerym
....reszta to Twoja bajka..jak ją oczarujesz
Ja mogę osobiście doradzic...odkupienie obrączek smile powinieneś!
I odnowienie przysięgi małżeńskiej. ..skoro zaczynacie..zycie bez dzieci...to taki nowy start:) i powiew świeżości w coś co trwa x lat
Pozdrawiam

10

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Własne to miał być taki nowy star ten rok. Miało być miło a co wyszło.
Zaproponowałem to wszystko odnowienie przysięgi, obrączki. Zawsze nosiliśmy obrączki, ale tym razem, żona miała zwichnięty palec, a brat, chytrze mnie przekonał żebym zdjął obrączkę bo jaszcze przy remoncie się gdzieś zgubi. Teraz to wiadomo planował kradzież za jedną by wziął sporo a za 2 to ju komplet.

11

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

zgłosiłeś sprawę na policje?
wiesz kto i wiesz kiedy, wiesz co zginęło- do tego, to twoja rodzina, nie rozumiem dlaczego masz problem z odzyskaniem przedmiotów.

i to jest pierwsze co mi się rzuciło w oczy, bo zamiast postawić sprawę jasno, prawdopodobnie chronisz im tyłki (sam szukasz po lombardach itp.- chcesz płacic za swoje skradzione rzeczy i jeszcze mieszasz w to rodziców- a jakim prawem oni płacą za twoja głupotę?).
Zachowujesz się strasznie dziecinnie jak na faceta w twoim wieku i nie dziwię się żonie, że ręce jej opadły

12 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-06-17 15:33:53)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Po prostu...padnij przed Nią na kolana..oświadcz się. . (Taaa ponownie, tamto było dawno i nikt nie pamieta;) z resztą nie ma dzieki Tobie, nawet symboli w postaci obraczek)
Powiedz..żeby zapomniala "tamtego"(Ciebie wink ) i wyszła ponownie za czlowieka prawego, oddanego i wiernego Waszej miłości;)

13

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Brat już ma problemy z prawem. Rodzice błagali, od razu wyciągnęli pieniądze. sami rozumiecie....
On Postąpił podle, źle, nie usprawiedliwiam go. Jestem na niego wściekły. I to był pierwszy i ostatni raz kiedy mu zaufałem. Nie wychowywaliśmy się razem nie znałem go aż tak dobrze.

14

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
Fred50 napisał/a:

Brat już ma problemy z prawem. Rodzice błagali, od razu wyciągnęli pieniądze. sami rozumiecie....
On Postąpił podle, źle, nie usprawiedliwiam go. Jestem na niego wściekły. I to był pierwszy i ostatni raz kiedy mu zaufałem. Nie wychowywaliśmy się razem nie znałem go aż tak dobrze.

ja nie rozumiem, wybacz
postawiłeś na jednej szalce brata, który okradł twoją rodzinę i skradł twojej żonie pamiątki rodzinne a na drugiej żonę i swoje małżeństwo
wybrałeś brata kosztem żony i małżeństwa
nie zawalczyłeś o odzyskanie tych rzeczy, nie wziąłeś problemu na klatę, schowałeś się za plecami rodziców
z bratem też się obawiasz porozmawiać? przypilić, że ma oddać i koniec?

dla mnie to wszystko działa na jeden wielki minus i jako żona, nie miałabym nawet aż tak wielkich pretensji o ściemy, co o to, że nadal jesteś w ich zespole a nie moim a to dyskwalifikacja całkowita

15

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Ja bym od razu zgłosił... ale matka błagała na kolanach.
Więc im powiedziałem, że nie odpuszczę, i wtedy powiedzieli że oddadzą a niego. Oddali połowę, w następnym miesiącu drugą.

16

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Fred, Ty nadal zupełnie nie rozumiesz sensu tego co napisałam niestety...

17

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Brat ukradł i się włóczy, kto to wie gdzie...wszyscy go szukają.
jak wróci to się rozliczymy
On mieszka u rodziców dlatego tam pojechałem po niego.
A oni od razu się domyślili o co chodzi.

18 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-06-17 15:55:46)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
Fred50 napisał/a:

Ja bym od razu zgłosił... ale matka błagała na kolanach.
Więc im powiedziałem, że nie odpuszczę, i wtedy powiedzieli że oddadzą a niego. Oddali połowę, w następnym miesiącu drugą.

Ja nie rozumiem dlaczego rodzice ponoszą odpowiedzialność i spłacają dług złodzieja. Dlaczego ty te pieniadze przyjąłeś ?? Takim zachowaniem dajecie mu przyzwolenie na dalsze takie zachowowanie.

Chcesz obiecać zonie uczciwość ale pozwalasz aby on nie poniósł odpowiedzialności karnej za nieuczciwość .

19

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

to ja napiszę jak ja to widzę
polowę życia spędziłeś z żoną- rodziła ci dzieci, wspierała, prała, prasowała, gotowała, kochała itd. ale kiedy okradła ją, twoja patologiczna rodzina, której nawet nie znasz, nawet nie ruszyłeś palcem, żeby stanąc po jej stronie bo mamusia cie prosiła
mało tego, ciągniesz kasę od rodziców za swoje błędy- jeszcze raz zapytam- jakim prawem? ile ty masz lat? 13?
uciekłeś od odpowiedzialności i od problemu, żonie pokazałeś, że najpierw oni a potem dopiero ona, a do tego, przepraszam za dosadność "nie masz jaj"
ja bym nie chciała z tobą gadać jeśli nie podszedłbyś do tego po męsku
co byłoby, gdyby to żona padła na kolana i prosiła żebyś poszedł na policję i odzyskał jej rzeczy?

20

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
ania2000 napisał/a:

to ja napiszę jak ja to widzę
polowę życia spędziłeś z żoną- rodziła ci dzieci, wspierała, prała, prasowała, gotowała, kochała itd. ale kiedy okradła ją, twoja patologiczna rodzina, której nawet nie znasz, nawet nie ruszyłeś palcem, żeby stanąc po jej stronie bo mamusia cie prosiła
mało tego, ciągniesz kasę od rodziców za swoje błędy- jeszcze raz zapytam- jakim prawem? ile ty masz lat? 13?
uciekłeś od odpowiedzialności i od problemu, żonie pokazałeś, że najpierw oni a potem dopiero ona, a do tego, przepraszam za dosadność "nie masz jaj"
ja bym nie chciała z tobą gadać jeśli nie podszedłbyś do tego po męsku
co byłoby, gdyby to żona padła na kolana i prosiła żebyś poszedł na policję i odzyskał jej rzeczy?

Autor odpuścił nie dla tego ze matka padła na kolana ale w momencie  jak usłyszał ze juz pieniążki sa dla niego przygotowane .

21

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
ryba81 napisał/a:
ania2000 napisał/a:

to ja napiszę jak ja to widzę
polowę życia spędziłeś z żoną- rodziła ci dzieci, wspierała, prała, prasowała, gotowała, kochała itd. ale kiedy okradła ją, twoja patologiczna rodzina, której nawet nie znasz, nawet nie ruszyłeś palcem, żeby stanąc po jej stronie bo mamusia cie prosiła
mało tego, ciągniesz kasę od rodziców za swoje błędy- jeszcze raz zapytam- jakim prawem? ile ty masz lat? 13?
uciekłeś od odpowiedzialności i od problemu, żonie pokazałeś, że najpierw oni a potem dopiero ona, a do tego, przepraszam za dosadność "nie masz jaj"
ja bym nie chciała z tobą gadać jeśli nie podszedłbyś do tego po męsku
co byłoby, gdyby to żona padła na kolana i prosiła żebyś poszedł na policję i odzyskał jej rzeczy?

Autor odpuścił nie dla tego ze matka padła na kolana ale w momencie  jak usłyszał ze juz pieniążki sa dla niego przygotowane .

jeden siur wink , tak czy siak, jest to potwierdzenie tego co napisałam

a już sam tytuł, którego nawet nie chce się komentować, doskonale obrazuje postawę jaką prezentuje autor

22

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
ania2000 napisał/a:
ryba81 napisał/a:
ania2000 napisał/a:

to ja napiszę jak ja to widzę
polowę życia spędziłeś z żoną- rodziła ci dzieci, wspierała, prała, prasowała, gotowała, kochała itd. ale kiedy okradła ją, twoja patologiczna rodzina, której nawet nie znasz, nawet nie ruszyłeś palcem, żeby stanąc po jej stronie bo mamusia cie prosiła
mało tego, ciągniesz kasę od rodziców za swoje błędy- jeszcze raz zapytam- jakim prawem? ile ty masz lat? 13?
uciekłeś od odpowiedzialności i od problemu, żonie pokazałeś, że najpierw oni a potem dopiero ona, a do tego, przepraszam za dosadność "nie masz jaj"
ja bym nie chciała z tobą gadać jeśli nie podszedłbyś do tego po męsku
co byłoby, gdyby to żona padła na kolana i prosiła żebyś poszedł na policję i odzyskał jej rzeczy?

Autor odpuścił nie dla tego ze matka padła na kolana ale w momencie  jak usłyszał ze juz pieniążki sa dla niego przygotowane .

jeden siur wink , tak czy siak, jest to potwierdzenie tego co napisałam

Z pozostała częścią Twojego postu sie 100% zgadzam

23

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
ania2000 napisał/a:
Fred50 napisał/a:

Brat już ma problemy z prawem. Rodzice błagali, od razu wyciągnęli pieniądze. sami rozumiecie....
On Postąpił podle, źle, nie usprawiedliwiam go. Jestem na niego wściekły. I to był pierwszy i ostatni raz kiedy mu zaufałem. Nie wychowywaliśmy się razem nie znałem go aż tak dobrze.

ja nie rozumiem, wybacz
postawiłeś na jednej szalce brata, który okradł twoją rodzinę i skradł twojej żonie pamiątki rodzinne a na drugiej żonę i swoje małżeństwo
wybrałeś brata kosztem żony i małżeństwa
nie zawalczyłeś o odzyskanie tych rzeczy, nie wziąłeś problemu na klatę, schowałeś się za plecami rodziców
z bratem też się obawiasz porozmawiać? przypilić, że ma oddać i koniec?

dla mnie to wszystko działa na jeden wielki minus i jako żona, nie miałabym nawet aż tak wielkich pretensji o ściemy, co o to, że nadal jesteś w ich zespole a nie moim a to dyskwalifikacja całkowita

Zgadzam sie z tym co tutaj napisane.

Brat ukradł a Ty nawet sprawy nie załatwiłeś na policji. Dlatego bo mama Cie poprosiła. Po raz kolejny pokazałeś zonie ze Twoja rodzinka jest ważniejsza od niej.

24 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2015-06-17 17:40:02)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
Fred50 napisał/a:

Po latach nawiązałem większy kontakt z rodzicami. (Oni mnie nie wychowywali)

I tu masz odpowiedź. Nie wiem, co się tam u Was  stało, że rodzice Cię nie wychowywali, ale wydaje mi sie, że Twoja żona myśli, ze oni Cię teraz wykorzystuja. Mieli Cie gdzieś, ona Cię wspierała, była z Toba, tworzyliście rodzinę, wspólny dom, a oni byli gdzieś daleko, z boku. Nagle się pojawiają, a Ty zamiast spędzać czas z żoną (w końcu, bo dzieci odchowane) to zajmujesz się rodzicami, pomagasz im, w tajemnicy przed żoną. Ona po prostu czuje się zdradzona, a do tego boli ja to, ze dajesz się wykorzystywać
**************************************************

co do brata i obrączek, ja bym tak tego nie zostawiła, nie chodzi o pieniadze, tylko o obrączki, symbol waszego małżeństwa. Rodzice, jak chcą niech oddają kasę za wszystko, ale i tak bym zgłosiła sprawę na policję. Miał problemy z prawem, ale chrońmy go, nie ważne, ze teraz może iść okraść kogoś innego, a i w łeb pewnie dać.  Nie zgłaszając tego na policję przyczyniasz sie do kolejnych jego zbrodni.

25

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Fred,
przykro mi bardzo to pisac, ale niestety wyglada na to, ze rodzina traktuje Cie troche, jak sponsora.
Twoja zona to na pewno dostrzega i dlatego nie podziela Twojego zaangazowania w integrowanie sie z taka rodzina.

26

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
Fred50 napisał/a:

Ja wiem, MOJA WINA. Jest mi wstyd przykro, czuje się z tym beznadziejnie. Żałuje. Jest głupi dureń, który nie zna się na ludziach.
No ale co dalej

odciac sie od tej patologii ktora nazywasz rodzina,poinformowac o tym zone i błagac by ci wybaczyła,

najwazniejsze zglos popelnienie przestepstwa ,zona powinna rowniez o tym wiedziec....
i po co ci to bylo??? wyszedłes na ludzi ,nie miale kontaktu  z tym szambem to sobie spiepsyles zycie....

27

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Fred, zglaszajac kradziez na policje pokazalbys w koncu zonie ze ona jest wazniejsza.

28 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-06-17 23:56:39)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Nie rozumiem tego tytułu , jak mogła rodzina skłócić Ciebie z żoną? przecież przysięgę żonie składałeś , więc przypomnij sobie słowa przysięgi. Nadal jesteś nielojalny wobec żony, zgadzam się ze wszystkim co tutaj napisano, chłopie jak można było tak postąpić?  I głupio piszesz że żona nieraz się wyprowadzała  bo tak , bez przyczyny , jesteś chłopie chwiejny , bez charakteru a gdzie miłość, lojalność i wsparcie jakie powinieneś dać żonie i dzieciom? Przecież to najbliższa Twoja rodzina żona i dzieci a nie patologiczna rodzinka która pokazała gdzie ciebie ma. Masz dużo do przemyślenia ale nad sobą, swoim usposobieniem i charakterem, myślę że dobrze byłoby gdybyś poszedł do psychologa bo najpierw musisz sam ze sobą dojść do porozumienia, zrozumieć ile dla Ciebie warta jest żona i dzieci i czym jesteś dla nich. Jako mąż i ojciec nie popisałeś się a żona jak odchodziła od Ciebie to liczyła na pewno że przemyślisz swoje postępowanie i zmienisz się , a Ty to olałeś , cały dorobek swojej rodziny oddałeś w ręce złodzieja a nie tylko Ty zarobiłeś na to co Ci ukradli a jeszcze gdy czytam ze dawałeś nieraz wsparcie finansowe w znacznych kwotach to pytam się jakim prawem dysponowałeś pieniędzmi które należały się rodzinie, jakoś niewiele też piszesz o dzieciach, czyżby byli na dalszym planie niż patologiczna rodzina którą postawiłeś na pierwszym miejscu?
Widzę że sam nie dasz rady zrozumieć siebie i żony więc naprawdę idż do psychologa i porozmawiaj z nim , może to Ci pomoże.
W życiu wszystko zdarzyć  się może, a gdybyś zachorował ciężko to na czyją pomoc mógłbyś liczyć? żony czy patologicznej rodziny? matki która Ciebie nawet nie wychowywała , a gdyby to żona zachorowała to czy umiałbyś o nią zadbać i dać jej wsparcie i pomoc w chorobie ?

29

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Twoja żona to mądra kobieta która nie da z siebie zrobić głupka, nie chciała żeby ktoś zrobił z Ciebie, wyszło jak wyszło, na dodatek ją okłamywałeś. No i wygląda to tak jakby Twoja rodzina na prawdę była interesowna w stosunku do Ciebie. Żeby Cię brat okradł? W nosie z taką rodziną.

30

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

W mojej ocenie rodzina Cię wykorzystuje i Twoja żona to widzi, dlatego tak się zachowuje. Raczej trudno uwierzyć, że po tylu latach małżeńska kierowałyby nią złe intencje. Moim zdaniem powinieneś zrewidować swoje podejście do rodziny. Sam napisałeś, że dawałeś im jakąś większą ilośc pieniędzy, teraz ta akcja z bratem, naprawdę uważasz, że dla nich liczysz się Ty, a nie ewentualnie korzyści? Skoro Cię nie wychowywali to tym bardziej powinieneś zachować czujność.

31

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Rozumiem, że uważasz że skoro pieniądze zostaną zwrócone to po sprawie. Mylisz się. To są tylko pieniądze, a obrączka to symbol. Nie wyobrażam sobie, żebym nie mogła nosić swojej obrączki, bo ktoś ją ukradł. Nawet gdyby był to brat mój/ męża czy ktokolwiek inny sprawa musiałaby zostać zgłoszona na policje. Gdybyś był moim mężem, nie miałbyś ze mną o czym rozmawiać do chwili, gdy nie pokazałbyś mi dokumentu, że sprawa jest zgłoszona na policje.

32

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
Fred50 napisał/a:

nawiązałem większy kontakt z rodzicami. (Oni mnie nie wychowywali)
Żona od początku była z tego niezadowolona.
Żona od początku nie polubiła się z moją rodziną.
Nie mówiłem żonie, ale kilka razy pomogłem finansowo rodzicom, i to duże kwoty. Żona to odkryła, niestety. Powiedziała, że jak tak dalej będzie, to ona wniesie o rozwód.
skłamałem żonę, że nająłem profesjonalną ekipę.
A oni nas okradli.

Ostatecznie żona się na mnie zawiodła, obraziła i wyprowadziła.

Żonie od początku nie podobały się Twoje kontakty z rodzicami - sama nie wiem po co je nawiązałeś. Ty w takim razie postanowiłeś kontynuować je za plecami żony, oferować pomoc finansową. Jesteście małżeństwem, a więc finanse są wspólne, powinieneś to konsultować z żoną. Poza ym te kompromisy - święta tu, sylwester tam. Tu też uważam, że to żona powinna być priorytetem, szczególnie, że nigdy nie byłeś blisko z rodzicami. Kompromis to jest takie rozwiązanie, z którego nikt tak na prawdę nie jest zadowolony.

Żona mówiła, prosiła, groziła, Ty nie słuchałeś, więc odeszła. Ona po prostu jest konsekwentna, robi tak jak mówi.
Ciężko tu coś radzić... Zawiadomiłeś policję o kradzieży? Zerwałeś z nimi kontakty? Powinieneś te dwie rzeczy na początek zrobić.

33

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

zachowales sie nieodpowiedzialnie oklamujac zone

34 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-18 18:08:19)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Zrozumiałabym gdyby to byli wspaniali kochający rodzice, a ona zła żona nie chciałaby im ze skąpstwa pomóc, ale...

Tu jest dobra żona, dbająca o rodzinę i jej finanse i patologiczna rodzina z drugiej strony. Ja się tej kobiecie nie dziwię, jest mądra i wie co się święci i słusznie nie chce w tym brać udziału.

Ja rozumiem jak kilkuletni brat ukradnie drugiemu 5 zł czy cukierka, ale żeby dorosły facet przyszedł i okradł brata? Nie dość że złodziej to jeszcze bez honoru, bo za przeproszeniem nie sra się tam gdzie się je.

35 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2015-06-19 10:38:04)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
poly28 napisał/a:

Żona zapewne Ci już nie ufa i ja jej się w cale nie dziwię,dziwi mnie to że dojrzały facet brnie w kłamstwa i myśli,że tak będzie lepiej,że się nie wyda..

A ja jemu się nie dziwię, że kłamie, bo skoro ma w domu furiatkę, która przy byle kłótni się wyprowadza...

CatLady napisał/a:

Żonie od początku nie podobały się Twoje kontakty z rodzicami - sama nie wiem po co je nawiązałeś.

Zaraz, a co to Jaśnie Pani toksyk jest głównodowodzącym? Ma prawo zabraniać kontaktów z rodzicami? Tak, toksyk, bo to toksyki starają się izolować innych ludzi, to toksyki wiecznie szantażują "jak nie będziesz grzeczny to się wyprowadzam". I przypomnę - to nie jego rodzice go okradli, jego rodzice oddają to co złodziej buchnął. Ciekawe co byście napisali, gdyby pojawiła się kobieta i piszczała, że mąż zabrania jej kontaktów z jej rodziną...

Małpa69 napisał/a:

Zrozumiałabym gdyby to byli wspaniali kochający rodzice, a ona zła żona nie chciałaby im ze skąpstwa pomóc, ale...

Tu jest dobra żona, dbająca o rodzinę i jej finanse i patologiczna rodzina z drugiej strony.

Aha, brat go okradł, więc cała rodzina do 7 pokolenia to chodząca patologia... I ta dobra, toksyczna żona... Poziom refleksji niektórych userek jest zadziwiający.

36

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Po rozmowie z żoną. Żona nie chce żeby sprawa doszła do policji. Bo jak na nią przystało jest zapobiegawcza. Nie chce żeby brat nas potem nachodził nas albo najgorzej dzieci. Ale z drugiej strony nie chcemy podarować obrączek.Więc napisaliśmy mu wiadomość. Bo nie odbiera, że jeżeli obrączki się znajdą, nie będzie zgłoszone. Ma 2 dni.

Co do rodziny. To właśnie pomagałem im bo najbardziej mi szkoda matki. Matka ani nie pije ani się nie włóczy. Ciężko miała w życiu. Ojciec  też się napracował ciężko fizycznie.

37 Ostatnio edytowany przez Fred50 (2015-06-19 12:02:15)

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Żona mi wiele rzeczy wypomniała o które ma żal, aż się zdziwiłem ile tego jest
to taka osoba zamknięta w sobie, dopiero jak jak się nazbiera wyrzuca z siebie żal.

Przykro mi, że tyle rzeczy jej sprawiało przykrość. Tylko, że ona tego nie okazywała. Nie domyśliłem się.

38

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną

Nie wiem panowie czy któryś tak ma. Moja żona jest dość skrytą osobą. Na pozór oziębłą. Trudno dostępną.
Ale wszystko przeżywa dwa razy tak. Jest bardzo wrażliwa a gra królową śniegu. I to czasem powoduje, że trudną ją zrozumieć.
A już na pewno najciężej mi na sercu jak płacze,a ona jak już się rozpłacze to nawet dwie godziny.

39

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
EeeTam napisał/a:
CatLady napisał/a:

Żonie od początku nie podobały się Twoje kontakty z rodzicami - sama nie wiem po co je nawiązałeś.

Zaraz, a co to Jaśnie Pani toksyk jest głównodowodzącym? Ma prawo zabraniać kontaktów z rodzicami? Tak, toksyk, bo to toksyki starają się izolować innych ludzi, to toksyki wiecznie szantażują "jak nie będziesz grzeczny to się wyprowadzam". I przypomnę - to nie jego rodzice go okradli, jego rodzice oddają to co złodziej buchnął. Ciekawe co byście napisali, gdyby pojawiła się kobieta i piszczała, że mąż zabrania jej kontaktów z jej rodziną...

Może źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że rodzice go nie wychowywali - z jakichś powodów. Musiał dawać sobie radę bez nich. Udało mu się. Niczego im nie zawdzięcza. Po co mu teraz te kontakty? Żona mu pewnie zabraniała z troski o niego, z obawy, że go wykorzystają, albo, że przez to odnowienie kontaktów będzie cierpiał, rozdrapywał stare rany.

40

Odp: Rodzina skłóciła mnie z żoną
CatLady napisał/a:

Może źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że rodzice go nie wychowywali - z jakichś powodów. Musiał dawać sobie radę bez nich. Udało mu się. Niczego im nie zawdzięcza. Po co mu teraz te kontakty? Żona mu pewnie zabraniała z troski o niego, z obawy, że go wykorzystają, albo, że przez to odnowienie kontaktów będzie cierpiał, rozdrapywał stare rany.

Po 1. to nie ona decyduje kto z jego rodziny jest dla niego ważny. I co to w ogóle za stwierdzenie: "Po co mu teraz te kontakty"? Widocznie jemu są potrzebne, a Ty czy jego żona nawet nie musicie rozumieć do czego.

Po 2. w innym wątku już wiadomo o co chodzi - pani jest zaborcza, chce go tylko dla siebie. Czyli jak pisałem - toksyk.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzina skłóciła mnie z żoną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026