Czy bycie wdowcem to grzech? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy bycie wdowcem to grzech?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Czy bycie wdowcem to grzech?

Mam do Was drogie dziewczyny pytanie...czy bycie wdowcem w dzisiejszych czasach to grzech?
Od 5 lat jestem wdowcem i niedawno usłyszałem od koleżanki z pracy, iż to MOJA wina, że przyznaję się do tego, bo rzekomo kobiety...takich facetów nie respektują...czy Ja jestem w takim wypadku trędowaty?
Powinienem jak to ujęła koleżanka..."nieco podkoloryzować" swój życiorys...ale nie uważam, żeby budować od początku znajomość i potem związek na kłamstwie...w końcu jak mawiała (i słusznie) moja babcia KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI.
Jak się zapatrujecie na ten temat?
A może po prostu szukam dziury w całym?

AUDERE EST FACERE
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Nie, to nie grzech. To ryzyko. Ryzyko, ze się będzie "ta druga" i będzie się życ w cieniu wyidealizowanej, nieżyjącej partnerki.

Czy jesteś pewien, ze już jesteś w stanie pokochać inna kobietę b a r d z i e j od swojej zmarłej żony?

A jeżeli jeszcze dochodzą do tego dzieci, to ryzyko jest podwójne.

Poza tym jesteś pewien, ze to jest główny powod przez który jesteś mniej atrakcyjny dla kobiet?

Bo ja widze w tobie już przynajmniej kilka cech, które zniechecaloby mnie bardziej niż twoje wdowienstwo.

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?
Kuchcik napisał/a:

Mam do Was drogie dziewczyny pytanie...czy bycie wdowcem w dzisiejszych czasach to grzech?
Od 5 lat jestem wdowcem i niedawno usłyszałem od koleżanki z pracy, iż to MOJA wina, że przyznaję się do tego, bo rzekomo kobiety...takich facetów nie respektują...czy Ja jestem w takim wypadku trędowaty?
Powinienem jak to ujęła koleżanka..."nieco podkoloryzować" swój życiorys...ale nie uważam, żeby budować od początku znajomość i potem związek na kłamstwie...w końcu jak mawiała (i słusznie) moja babcia KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI.
Jak się zapatrujecie na ten temat?
A może po prostu szukam dziury w całym?

Z tego wynika ze kobiety wola realna konkurencje a to raczej zle swiadczy o nich. Oczywiscie nie uogolniam a z ta kolezanka daj sobie spokoj. Traktuj takie wypowiedzi z dystansem i badz soba. W zadnym razie nie ukrywaj prawdy. Natomiast jesli bedziesz ciagle mowil o zonie, to kazda bedzie miala watpliwosci. Bo kazda kobieta chce byc na pierwszym miejscu.

Veritas in omnem partem sui eadem est

4

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?
Kuchcik napisał/a:

Mam do Was drogie dziewczyny pytanie...czy bycie wdowcem w dzisiejszych czasach to grzech?
Od 5 lat jestem wdowcem i niedawno usłyszałem od koleżanki z pracy, iż to MOJA wina, że przyznaję się do tego, bo rzekomo kobiety...takich facetów nie respektują...czy Ja jestem w takim wypadku trędowaty?
Powinienem jak to ujęła koleżanka..."nieco podkoloryzować" swój życiorys...ale nie uważam, żeby budować od początku znajomość i potem związek na kłamstwie...w końcu jak mawiała (i słusznie) moja babcia KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI.
Jak się zapatrujecie na ten temat?
A może po prostu szukam dziury w całym?

Twoja koleżanka chyba ma problem, a ty - jeśli obracasz się w środowisku kobiet do niej podobnych - niestety też. Nie wiem, dlaczego twoja znajoma uważa, że kobiety wdowców "nie respektują", ale strach pomyśleć co uważa o rozwodnikach - albo co gorsze ludziach którzy tylko byli w jakimś trwałym i ważnym związku i się rozstali....


Postrzeganie z góry, uprzedzenie do wcześniejszych związków partnera jak do murowanego zagrożenia i braku perspektyw na przyszłość - taka postawa to objaw braku pewności siebie i zapowiedź niezdrowych relacji, problemów emocjonalnych. Uciekałabym od takich ludzi gdzie pieprz rośnie wink

5

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Staram się w rozmowach z kobietami które poznaję nie mówić o tym, że jestem wdowcem więcej niż raz na początku rozmowy.
Po prostu chcę być w tej kwestii uczciwy...i NIGDY nie mam zamiaru by nowa miłość jak pojawi się w moim sercu była na drugim miejscu i nie zamierzam jej porównywać do poprzedniczki...bo to by oznaczało, że jestem płytki i bezwartościowy.

AUDERE EST FACERE

6

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

No, na samym początku, to nie jest najlepszy pomysł. Uczciwy, ale niezbyt strategiczny wink

Nie musisz tego mówić podczas pierwszych 15 minut rozmowy. Najpierw cukierek, najpierw daj sygnal, ze massz tyle zalet, ze to,  ze jesteś wdowcem tak naprwde nie ma zdnego znczenia wink

7

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?
Iceni napisał/a:

No, na samym początku, to nie jest najlepszy pomysł. Uczciwy, ale niezbyt strategiczny wink

Dokładnie...! Może za bardzo się koncentrujesz na swoim statusie 'wdowca'. I w tym upatrywałabym twojej winy. Wstawiając taką informację przy każdej pierwszej rozmowie z każdą kobietą, stawiasz się na pozycji "dziwnego" co najmniej.

Jeśli kobieta jest zainteresowana i ty nią też, wierz mi będzie mnóstwo naturalnych okazji do tego, by wyjaśnić powody obecnego statusu "niezajęty". Nie koncentruj się na tym tak smile

8

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Jeśli poznajesz kobiety w celach znalezienia miłości, to ja nie widzę problemu w tym, że mówisz im że jesteś wdowcem. Ja bym chciała od początku wiedzieć z kim mam do czynienia: rozwodnik, kawaler, wdowiec, czy żonaty. Jednak jeśli oznajmiasz to całemu światu, czy ktoś chce tego słuchać, czy nie, to coś nie tak. I ważne również w jaki sposób to mówisz. Jeśli mówisz to "prawie ze łzami w oczach", to też bym się przestraszyła.

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Bzdury gadacie, mi tam wdowiec nie przeszkadza, natomiast rozwodnika bym nie chciała, bo rozwodnik to ryzyko, że sie trafi na złego człowieka, zwłaszcza,że 70% wniosków o rozwody składaja kobiety
Wdowiec jest absolutnie ok

10

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Zgadzam się z Iceni, że związek z wdowcem/wdową jest obarczony pewnym ryzykiem. Wdowcy idealizują swoich zmarłych partnerów, nowym partnerkom ciężko jest słuchać o ideałach i nawet jak nie są porównywane, to porównują się podświadomie same.

Znam 2 wdowców, obaj tak jak autor 5 lat po stracie żon, obaj już chcieliby z kimś się związać, obaj twierdzą, że nie porównują kobiet do żon.
Pierwszy chciałby, żeby nowa partnerka wprowadziła się do niego do domu, domu urządzonego przez żonę, w którym on nie widzi potrzeby żadnych zmian.
Drugi (byłam z nim na 2 "randkach") mimowolnie wypowiada zdania w stylu "moja żona inaczej trzymała nóż niż ty", "moja żona nigdy mi się nie przeciwstawiała" itp. Teoretycznie to on wie, że każda kobieta będzie inna od żony, ale chyba chciałby, żeby zachowywały się i myślały jak ona.

11

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

a ja nie rozumiem problemu...
wydawało mi się, że lepszy wdowiec niż rozwodnik...

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

To zależy ile lat temu zmarła twoja żona.
Jeśli świeża sprawa, to ja bym w takie coś takiego nie weszła. Jeśli więcej niż 2-3 lata, to naprawdę nie widzę problemu. Dla mnie obowiązują te same zasady jak po każdym rozstaniu. Ważne,żeby ktoś przeżył żałobę.

Kochać sa­mego siebie - to początek ro­man­su na całe życie.
Człowiek nap­rawdę po­siada tyl­ko to, co jest w nim.

13

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?
annaJo napisał/a:

Zgadzam się z Iceni, że związek z wdowcem/wdową jest obarczony pewnym ryzykiem. Wdowcy idealizują swoich zmarłych partnerów, nowym partnerkom ciężko jest słuchać o ideałach i nawet jak nie są porównywane, to porównują się podświadomie same.

Znam 2 wdowców, obaj tak jak autor 5 lat po stracie żon, obaj już chcieliby z kimś się związać, obaj twierdzą, że nie porównują kobiet do żon.
Pierwszy chciałby, żeby nowa partnerka wprowadziła się do niego do domu, domu urządzonego przez żonę, w którym on nie widzi potrzeby żadnych zmian.
Drugi (byłam z nim na 2 "randkach") mimowolnie wypowiada zdania w stylu "moja żona inaczej trzymała nóż niż ty", "moja żona nigdy mi się nie przeciwstawiała" itp. Teoretycznie to on wie, że każda kobieta będzie inna od żony, ale chyba chciałby, żeby zachowywały się i myślały jak ona.

Hm, wg mnie zdecydowanie takie ryzyko jest zawsze gdy się wiążesz z kimś, kto był już w związku. Zawsze jest ryzyko porównań, inaczej tylko to na światło dzienne wychodzi... wink

14

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Tak, bycie wdowcem to grzech, jeżeli zabiłeś żonę. W przeciwnym razie - nie.

15

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Co za głupoty koleżanka Ci powiedziała. Jeżeli jesteś pogodzony ze śmiercią żony i byłbyś gotowy na nowy związek, nie porównywał do nieżyjącej żony, tylko po prostu naprawdę pokochał, to ja nie widzę nic przeciw temu, byś wiązał się na nowo. No po prostu jak czujesz, że chcesz. A nie każdą kobietę to odrzuci, no ok, ja bym może nie chciała, ale nie dlatego, że wdowiec gorszy, ale dlatego, że sama nie mam jeszcze tylu doświadczeń życiowych i wtedy związek mógłby być trudniejszy. No, ale np kobieta koło 30stki, która więcej przeszła? Na pewno możecie dobrze się zrozumieć. A nie ma co tego zatajać, to jest normalna sprawa, że są wdowy i wdowcy, nie jest to niczyja wina, tragedia, ale po czasie pewnie można dawać sobie radę. A kłamstwo i tak by wyszło na jaw i zraniłoby bardzo, na tym nie zbuduje się dobrego związku.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska
Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Mój narzeczony jest wdowcem. Nie jest to jakieś piętno, które odrzuca. Nie traktuję jego żony jak konkurencji, nie zabierze mi go przecież martwa kobieta. Bardziej się boję o te żywe, to świetny facet :-) jeśli jesteś gotowy:przemalować i przemeblować mieszkanie, schować do kartonika najcenniejsze pamiątki a resztę wyrzucić, nie pielgrzymować codziennie na cmentarz,to ok. Możesz szukać nowej. Ale uprzątnij mieszkanie z żony, zanim zaprosisz nową partnerkę.

...a dni, których nie pamiętasz, nigdy nie było..

17

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?
Kuchcik napisał/a:

Mam do Was drogie dziewczyny pytanie...czy bycie wdowcem w dzisiejszych czasach to grzech?
Od 5 lat jestem wdowcem i niedawno usłyszałem od koleżanki z pracy, iż to MOJA wina, że przyznaję się do tego, bo rzekomo kobiety...takich facetów nie respektują...czy Ja jestem w takim wypadku trędowaty?
Powinienem jak to ujęła koleżanka..."nieco podkoloryzować" swój życiorys...ale nie uważam, żeby budować od początku znajomość i potem związek na kłamstwie...w końcu jak mawiała (i słusznie) moja babcia KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI.
Jak się zapatrujecie na ten temat?
A może po prostu szukam dziury w całym?

nie słuchac koleżanki,
o chyba ze sama ma na ciebie ochotę i chce wykurzyć konkurencje, jelsi będziesz zaczynać związki od kłamstwa:)
żartowałam

18

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Pięknie dziękuję za WSZYSTKIE Wasze spostrzeżenia i komentarze...każde słowo i zdanie biorę na klatę smile
Nie tracę nadziei na miłość i wierzę, że znajdzie się jeszcze kobieta, która otworzy dla mnie swe serce.
To, że bycie wdowcem (czy też wdową w przypadku kobiet) nie jest łatwe i naprawdę jeśli tylko nie będzie się porównywać obecnego partnera/parterki z wcześniejszą drugą połówką to naprawdę można znowu być szczęśliwym i czuć tak bardzo oczekiwane motyle w brzuchu smile

AUDERE EST FACERE

19

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Rada: nigdy nie sluchaj kobiety jaki masz byc. W momenie kiedy to zrobisz to moment w ktorym przegrales. Sluchaj, przytakuj jakbys sie zgadzal i rob swoje.

20

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Jeśli ktoś po stracie bliskiej osoby potrafi pokochać kogoś znowu to uważam że może mieć szansę na miłość i związek, ale są osoby które mimo upływu czasem wielu lat, nie potrafią pokochać kolejnej osoby i to wtedy widać i taka osoba już raczej miłości nie znajdzie.

Są różni ludzie, moja prababcia po śmierci pradziadka w 44 roku do 97 roku (aż do śmierci) nikogo już nigdy nie kochała...
ale znam też ludzi którzy po kilku latach są zdolni do nowej miłości.

Z drugiej strony nie ma się co dziwić że kobiety boją się związku z wdowcem, nikt nie lubi być porównywany, nikt nie lubi myśleć "czy ją kochał bardziej", to nie jest łatwy temat, ale to nie znaczy też że nie ma szans na miłość smile może np z wdową? wink

21

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

Tak naprawdę bycie wdową/wdowcem to nie zbrodnia i mówienie, że mając nowego partnera/partnerkę to porównywanie do poprzednika/poprzedniczki to troszkę...jak mówi młodzież lamerskie tak mi się wydaje, bo przecież ludzie żyjący w tzw. nieformalnych związkach też nie zawsze im się układa i od siebie odchodzą...poznają kogoś nowego i tez mogą (choć nie muszą oczywiście) porównywać nową miłość do poprzedniej. Prawda? smile

AUDERE EST FACERE

22

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

wdowiec to  przecież taki sam facet jak każdy inny .
różnica polega tylko na tym że:
kawaler nie ma żony
żonaty ją ma
rozwodnik już jej nie ma
a wdowiec ją stracił.

23

Odp: Czy bycie wdowcem to grzech?

jeśli miałbyś ochotę popisać to zapraszam;-)

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy bycie wdowcem to grzech?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018