Znany autor mówi że nie..
Będąc z innymi ludźmi czujecie się mniej samotni niż ze sobą?
A będąc w relacjach rodzinnych, związkach? Odczucie samotności jest mniejsze?
Mi częściej bardziej samotnie z ludźmi dookoła, niż faktycznie samemu.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy człowiek jest samotną wyspą?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Znany autor mówi że nie..
Będąc z innymi ludźmi czujecie się mniej samotni niż ze sobą?
A będąc w relacjach rodzinnych, związkach? Odczucie samotności jest mniejsze?
Mi częściej bardziej samotnie z ludźmi dookoła, niż faktycznie samemu.
Podobne tematy
Lubię jak ktoś jest ze mną. Mam trochę lęk przed samotnością, w związku zależy którym bywało różnie.
Jasne, że z innymi ludźmi czuję się mniej samotna. Aczkolwiek mam wspierających rodziców, kapitalny kontakt z braćmi, świetną przyjaciółkę i zabawnych znajomych, więc mogę być nieobiektywna
.
W ogóle uwielbiam ludzi, i kobiety i mężczyzn, starych, młodych. Lubię rozmawiać, śmiać się. Choć od czasu do czasu mam taki "swój' nastrój i wtedy zmieniam się w istną domatorkę ![]()
Uwielbiam poznawać nowych ludzi, czasem aż się śmieję się, że to uzależnienie, bo ciągle mi mało. Jak nikogo nie poznaję przez miesiąc to wpadam w depresyjny nastrój, całkowity odpływ motywacji do czegokolwiek... W sumie nie znoszę rutyny w żadnym aspekcie życia, więc przynajmniej jestem konsekwentna ![]()
Ja się czuję bardziej samotna, gdy jestem w tłumie ludzie, niż sama w czterech ścianach. Ludzie przypominają mi o wszystkim, czego się pragnie, a czego nie można mieć. Mają wyryte na twarzach niespełnione marzenia.
Ja się czuję bardziej samotna, gdy jestem w tłumie ludzie, niż sama w czterech ścianach. Ludzie przypominają mi o wszystkim, czego się pragnie, a czego nie można mieć. Mają wyryte na twarzach niespełnione marzenia.
Mam chyba podobnie właśnie..
A ostatnie zdanie. Like it!
Samotność siedzi w nas, jeżeli nie możemy sobie poradzić ze samotnością będąc samemu to i w związku, małżeństwie tego nie zrobimy.
A odpowiedzi na pytanie które zostało zadane w tytule tematu, w człowieku jest znacznie większy obszar niż wyspa, każdy ma w sobie samotny wszechświat.
Coś w tym jest, wielu ludzi ucieka do takiego wszechświata w obawie przez zranieniem. Inni są po prostu specyficzni i mają ten swój świat, tak czy siak, jest to dla nich jakaś forma bytu.
Ja powiem że można być samotynm pośród tłumu
Samotność siedzi w nas, jeżeli nie możemy sobie poradzić ze samotnością będąc samemu to i w związku, małżeństwie tego nie zrobimy.
A odpowiedzi na pytanie które zostało zadane w tytule tematu, w człowieku jest znacznie większy obszar niż wyspa, każdy ma w sobie samotny wszechświat.
Generalnie, jeśli by patrzeć dosłownie, to ZAWSZE jesteśmy sami. Możemy się zbliżyć do innych ludzi, czy emocjonalnie, czy fizycznie, ale oni będą tylko obok. To kwestia preferencji własnych/ tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni, czy lepiej się czujemy z innymi ( są tacy, co nie tolerują osamotnienia- bycia w pojedynke, samemu z sobą) czy też we własnym towarzystwie.
Myślę, że złudzeniem jest wiara, że drugi człowiek wypełni naszą samotność.
Samotność siedzi w nas, jeżeli nie możemy sobie poradzić ze samotnością będąc samemu to i w związku, małżeństwie tego nie zrobimy.
A odpowiedzi na pytanie które zostało zadane w tytule tematu, w człowieku jest znacznie większy obszar niż wyspa, każdy ma w sobie samotny wszechświat.
Revenn rozwiń proszę dla mnie Twoje ostatnie zdanie. Co miałeś na myśli pisząc, że "każdy ma w sobie samotny wszechświat"? Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Nasze marzenia, pragnienia, lęki, obawy, codzienne przemyślenia, złe wspomnienia jak i te drobne tworzą w nas nasz mały samotny wszechświat. A dlatego samotny bo żadne inne takie uniwersum, innej osoby nie wejdzie nam do głowy. Trudno to wytłumaczyć, ale postaram się. Poznajesz jakąś osobę, powiedzmy chłopaka, dziewczynę obojętnie. Zaprzyjaźniasz się z nim, spędzacie razem czas, dogadujecie się, macie wspólne pasje. pomimo tego że jesteście blisko, że pamięć tej osoby jest w twoich myślach to nigdy nie poznasz tego co tak na prawdę czuje w 100% ta osoba, nigdy te dwa wszechświaty nie połączą się, ta osoba będzie tylko wyobrażeniem na skutek obserwacji jej zachowań, dla ciebie. I zgadzam się z tym co napisała Incognito.
Jeżeli piszemy o takiej typowej samotności to najbardziej trafna jest ta jaką odczuwa człowiek np na bezludnej wyspie, kiedy nie ma nikogo innego, nie ma z kim rozmawiać i dzielić szczęścia. Jest jeszcze samotność pomimo tego że mamy dookoła ludzi bliskich i życzliwych, wtedy problem leży w nas samych a nie otoczeniu. No i jeszcze taki popularny przykład jaki się tu nawet na forum często przewija kiedy ktoś ma rodzinę, znajomych ale nie ma chłopaka, dziewczynę i się żali jaki to on nie jest samotny itp Ale osobiście nie nazwał bym tego samotnością która jest według mnie mylona z wyobcowaniem, poczuciem że jest się z tego powodu gorszym i potrzebą bliskości.
Dziękuję za Twoją odpowiedz. Po części się z Tobą zgodzę, ale przecież mając bliską dla siebie osobę,czy to przyjaciela/żonę/męża/dziewczynę/ itp. i żyjąc razem z nią możemy dzielić się swoimi przemyśleniami, uczuciami, emocjami, szczęściem, smutkiem, lękami itd.. I wydaję mi się, że wtedy, jeżeli ta osoba faktycznie będzie ze nami szczera, szczera do tzw. ?bólu? i będziemy nadawać na tej samej fali to jest to możliwe, żeby poznać ją w 100 %. Ale warunkiem jest właśnie ta ogromna szczerość. Jednak z drugiej strony każdy człowiek potrzebuje jakiejś swojej przestrzeni, czasu spędzonego sam ze sobą, w ciszy, spokoju, właśnie ze swoimi myślami, no i bez potrzeby dzielenia się nimi z innymi osobami.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Czy człowiek jest samotną wyspą?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026