netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kryzys, kolega, czas

1 odpowiedź2 178 wyświetleńzałożony przez clc, 02.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kryzys, kolega, czas

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Kryzys, kolega, czas

Mój związek trwał 3 lata. Nie zawsze bylo kolorowo, były częste kłótnie, awantury, ale gdy było dobrze, nic innego się nie liczyło...Od jakiegoś czasu pojawiły się u niej wątpliwości - stwierdziła, ze nie wie czy mnie kocha, czy tego nie było zbyt wiele...Na horyzoncie pojawił sie również kolega z pracy, który do niej wypisywał, spotykali się, zwierzała się mu - typowa sytuacja.. Facet zakochał się w niej, wyznal jej to, ona zakończyła znajomość. Próbowaliśmy jakiś czas wszystko to poskładać, jednak z jej strony nie było wystarczającego zaangażowania - obwiniała mnie o strate kontaktu z kimś, kto ją wspierał, a z mojej - ciągły strach, doszukiwanie się rzeczy, wypominanie wszystkiego od nowa... Dziś oboje nie wiemy czy chcemy ze sobą być, dajemy sobie czas, próbujemy pozbyć się żalu i wzajemnych pretensji. Mój problem polega na tym, że wiem, że nie da się cofnąć tego wszystkiego, nie mam siły juz walczyć o miłość która wypełniała mnie przez tyle czasu, czuję się podle z faktem, że ona nie czuje już tego tak jak kiedyś. Wiem też że nigdy nie będzie tak samo, coś się skończyło i nie da się do tego wrócić, nawet jeśli ona nagle stwierdzi, że nasz związek ma szansę, że chce próbować i że to ze mną chce być, czy można jeszcze wyjść z tego chorego bagna? Czy zawsze po jakimś czasie musi przychodzić kryzys, który wszystko niszczy, czy da się jeszcze coś z tego zbudować, a później być pewnym siebie nawzajem? Czas spędzamy oddzielnie, czuję, że boję się cokolwiek zrobić, żeby nie zniszczyc wszystkiego doszczętnie, nie chcę się narzucać, ona wie, że mnie straciła, a jednak to wciąż nie jest wystarczający bodziec.. Powiedzcie czy kiedykolwiek przeszliście coś podobnego, czy udało się coś z tym zrobić?

2

Odp: Kryzys, kolega, czas
clc napisał/a:

Mój związek trwał 3 lata. Nie zawsze bylo kolorowo, były częste kłótnie, awantury, ale gdy było dobrze, nic innego się nie liczyło...Od jakiegoś czasu pojawiły się u niej wątpliwości - stwierdziła, ze nie wie czy mnie kocha, czy tego nie było zbyt wiele...Na horyzoncie pojawił sie również kolega z pracy, który do niej wypisywał, spotykali się, zwierzała się mu - typowa sytuacja.. Facet zakochał się w niej, wyznal jej to, ona zakończyła znajomość. Próbowaliśmy jakiś czas wszystko to poskładać, jednak z jej strony nie było wystarczającego zaangażowania - obwiniała mnie o strate kontaktu z kimś, kto ją wspierał, a z mojej - ciągły strach, doszukiwanie się rzeczy, wypominanie wszystkiego od nowa... Dziś oboje nie wiemy czy chcemy ze sobą być, dajemy sobie czas, próbujemy pozbyć się żalu i wzajemnych pretensji. Mój problem polega na tym, że wiem, że nie da się cofnąć tego wszystkiego, nie mam siły juz walczyć o miłość która wypełniała mnie przez tyle czasu, czuję się podle z faktem, że ona nie czuje już tego tak jak kiedyś. Wiem też że nigdy nie będzie tak samo, coś się skończyło i nie da się do tego wrócić, nawet jeśli ona nagle stwierdzi, że nasz związek ma szansę, że chce próbować i że to ze mną chce być, czy można jeszcze wyjść z tego chorego bagna? Czy zawsze po jakimś czasie musi przychodzić kryzys, który wszystko niszczy, czy da się jeszcze coś z tego zbudować, a później być pewnym siebie nawzajem? Czas spędzamy oddzielnie, czuję, że boję się cokolwiek zrobić, żeby nie zniszczyc wszystkiego doszczętnie, nie chcę się narzucać, ona wie, że mnie straciła, a jednak to wciąż nie jest wystarczający bodziec.. Powiedzcie czy kiedykolwiek przeszliście coś podobnego, czy udało się coś z tym zrobić?

Po macoszemu potraktowałeś wątek "kolegi" z pracy i kryzysu w Waszym związku.
Piszesz, że po wyznaniu przez gościa miłości, Twoja partnerka zakończyła z nim znajomość.
Z kolei dalej, kobieta ma Tobie za złe, że rozwaliłeś jej relację z owym "kolegą".

To w końcu, jak to wyglądało z tym kryzysem,  zakochanym gościem i zakończeniem znajomości z nim?
Bo mnie się wydaje, ona zauroczyła się w tym mężczyźnie i stąd pogłębienie rozdźwięków i w efekcie rozstanie.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kryzys, kolega, czas

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026