netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

3 odpowiedzi1 553 wyświetleniazałożony przez akwaforta, 31.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez akwaforta (2015-05-31 12:17:13)

Temat: jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

Cześć wszystkim. Chciałabym podzielić się z wami swoimi wątpliwościami, emocjami, przemyśleniami i liczę, że pomożecie mi się jakoś uspokoić.

Otóż jestem z chłopakiem dokładnie rok. Były wzloty i upadki, rozstania i powroty, ot tak jak w każdym związku. Ostatnio mój chłopak oznajmił mi, że dostał propozycję pracy w innym mieście, daleko od naszego, w którym obecnie mieszkamy i w którym ja studiuję. Trochę mnie to zaniepokoiło. Wiadomo, niepokój, myśli o przyszłości i przetrwaniu naszego związku, strach przed rozstaniem i samotnością. Jeszcze nic nie jest pewne, bo przed nim jeszcze rozmowa o podwyżce w firmie, w której obecnie pracuje, ale prawdopodobieństwo jego wyjazdu jest bardzo dużę, zważywszy na bardzo wysoką propozycję wynagrodzenia. Dzięki temu mój chłopak mógłby w którym czasie (rok lub dwa) spłacić mieszkanie, na które wziął kredyt. Pocieszające jest to, że owe mieszkanie znajduje się w mieście w którym mieszkamy, więc, nie byłby to wyjazd już na zawsze... 

Mimo to boję się rozłąki. Wiem, że niczego mu nie zabronię i nawet nie zmierzam ingerować w jego decyzję, bo to jego życie. Zdaję sobie również sprawę, że chodzi tu przede wszystkim o pieniądze na spłatę kredytu. ale jak dla mnie związek na odległość to wielkie wyzwanie, któremu chyba nie zdołam podołać, tym bardziej, że jestem bardzo wrażliwa i przywiązałam się do niego. Ja studiuję na II roku, właściwie zaraz III. On po studiach, pracuje. Ja 22, on 25 lat. Oboje myśleliśmy już trochę o poważnym związaniu się na przyszłość, ale na razie bez żadnych konkretów, nawet istnieje możliwość, że w tym mieszkaniu, mogłabym kiedyś zamieszkać razem a nim...

Niby wszystko oczywiste, nie powinnam się martwić, ale perspektywa rozstania mnie przeraża. Co jeśli przestanie tęsknić, pozna kogoś? Rok albo dwa to dość długo, oczywiście widywalibyśmy się w jakieś weekendy, albo on, albo ja przyjeżdżalibyśmy do siebie, ale dla mnie to wszystko jest czymś niewyobrażalnym na dzień dzisiejszy. Nie wiem czy będę w stanie to przetrwać.

Na razie i tak jeszcze nie wiadomo, czy dojdzie do tego wyjazdu, na razie mój chłopak przygotowuje CV, poza tym czeka go ta rozmowa z obecnym pracodawcą, ale jeśli tylko coś będzie nie tak, na pewno wyjedzie. Oczywiście nie chcę wyjść na egoistkę, bo jak najbardziej będę go wspierać, ale w takich sytuacjach emocje biorą górę nad rozsądkiem...

Czy ktoś był w podobnej sytuacji?

2

Odp: jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

Mam paru znajomych, którzy powyjeżdżali na Erazmusy i różne takie. Też mam 22 lata i wiem jedno, jeżeli związek ma przetrwać, to nawet kilometry go nie rozdzielą i miliony pokus dookoła. I to nie jest zdanie wyciągnięte z bajek czy z komedii romantycznych, ale z życia, który toczy się wokół mnie. Odwagi i wiary, a się ułoży.

3

Odp: jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

Pewnie masz rację, jeśli obojgu nam zależy i zależeć będzie, to jakoś przetrwamy to rozstanie. Ale perspektywa czasu martwi mnie mimo to. Nie będę się z nim widziała tak często jak do tej pory, nie będę już miała z kim spędzać czas tak jak do tej pory z nim... Poza tym chciałam jeszcze przeżyć z nim swój pierwszy raz, a przez taki wyjazd, nigdy nic nie wiadomo... Wciąż myślę tylko o tym, że będąc z dala od siebie, nasza więź się rozluźni a to spowoduje, że to przywiązanie, które jest między nami obecnie, przestanie być takie silne i z czasem mój chłopak uzna, że ławo może  żyć beze mnie, a może i nawet zachce spróbować czego nowego z kimś innym, tam na miejscu. Poza tym kiedy tam pojedzie, z pewnością będzie czuł się trochę samotnie i obco, i co jeśli zacznie szukać sobie kogoś do towarzystwa? Wiadomo nowi znajomi, ok rozumiem, a jeśli ktoś wpadnie mu w oko, jakaś dziewczyna?

4 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-05-31 14:20:57)

Odp: jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

Ja tez znam przypadki osób które były w związkach na odleglosc. Koleżanka była w takim zwiazku 3 lata, przy tym ona w Polsce, on na Wyspach. No i coz, odwiedzali sie nie co weekend, jak moze Wam sie uda, ale kilka razy w roku. Coz powiedzieć... Chyba tylko tyle, ze teraz sa młodym małżeństwem big_smile wniosek z tego taki, ze co ma być to bedzie, a prawdziwie uczucie przetrwa taka rozłąkę. Jestem osobiscie zdania, ze to dobry test wiernosci przed małżeństwem.
I nie martw sie tym ze mu wpadnie w oko jakaś dziewczyna, jeśli tak łatwo miałby Cie zdradzić, to lepiej dla Ciebie, jeśli sie rozstaniecie. Naprawdę, głowa do góry smile

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jeszcze nic nie wiadomo, a ja już wariuję

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026