To mnie zabije... Wnetrze krzyczy dosc ! Chce zapomniec nie chce czuc nic nie chce myslec ! Nie jestesmy razem ja dalej nie moge zapomniec . Czuje jak bym wariowala jestem dalej zazdrosna co chwile podladam co sie u niego dzieje . Zrzera mnie chyba tez zazdrosc . Dzieki fecie schludl duzo conajmiej 20 kg . Z pulpetasniego przecietnego faceta stal sie szczuplym przystojnym mezczyzna teraz moze miec kazda . Kazda bedzie ladniejsza ode mnie ! Teraz bedzie zalowal ze z kims takim byl ! Ja go naprawde kochalam . Boli mnie ze teraz moze miec kazda mi nie przeszkadzalo jak wygladal ale teraz jest lepsza wersja siebie .. Nie umiem tego opisac bo nie wiem ale strasznie jakos boli . Chciala bym zeby wrocil . Juz bym zaakceptowala wszystko boje sie tego ze bedzie nalezal do innej . Nie umiem sobie poradzic z bolem z myslami . Dla niego jestem juz nikim , nic nie znaczaca chwila w jego zyciu bylam . Co Wy byscie mysleli gdybyscie zobaczyly na tak wielki plus zmiane z wygladu swojego ex ktorego kochacie .. Ja juz sama nnie wiem co mnie we wnatrz boli ale non stop mam nerwobole w sercu . Zaczelam juz sie nawet zastanawiac nad ucieczka w marihuane . Moze ona przyniosla by mi troszke szczescia i zabila moje mysli
Podobne tematy
Oszukasz sama siebie, a jak Ci zabraknie zielska, bedziesz sciany gryzla.
Uwierz to nie wyjscie z sytuacji. Pale sam i wiem jak jest.
Rozstanie to była wasza wspólna decyzja.? Czy któreś z was tego chciało.
To mnie zabije... Wnetrze krzyczy dosc ! Chce zapomniec nie chce czuc nic nie chce myslec ! Nie jestesmy razem ja dalej nie moge zapomniec . Czuje jak bym wariowala jestem dalej zazdrosna co chwile podladam co sie u niego dzieje . Zrzera mnie chyba tez zazdrosc . Dzieki fecie schludl duzo conajmiej 20 kg . Z pulpetasniego przecietnego faceta stal sie szczuplym przystojnym mezczyzna teraz moze miec kazda . Kazda bedzie ladniejsza ode mnie ! Teraz bedzie zalowal ze z kims takim byl ! Ja go naprawde kochalam . Boli mnie ze teraz moze miec kazda mi nie przeszkadzalo jak wygladal ale teraz jest lepsza wersja siebie .. Nie umiem tego opisac bo nie wiem ale strasznie jakos boli . Chciala bym zeby wrocil . Juz bym zaakceptowala wszystko boje sie tego ze bedzie nalezal do innej . Nie umiem sobie poradzic z bolem z myslami . Dla niego jestem juz nikim , nic nie znaczaca chwila w jego zyciu bylam . Co Wy byscie mysleli gdybyscie zobaczyly na tak wielki plus zmiane z wygladu swojego ex ktorego kochacie .. Ja juz sama nnie wiem co mnie we wnatrz boli ale non stop mam nerwobole w sercu . Zaczelam juz sie nawet zastanawiac nad ucieczka w marihuane . Moze ona przyniosla by mi troszke szczescia i zabila moje mysli
prawie jakbym slyszala swojego męża, ty wpadasz w jakąś obsesję
Ja podjelam ta decyzje wiem jestem sama sobie winna. Znaczy cierpialam w tym zwiazku ale mpoze tak musialo byc.
Czuje wlasnie ze staje sie to obsesja co mam robic
Mieć w końcu SWOJE życie, a nie żyć dla chłopa i jego życiem.
Bardzo bym tego chciala . Naprawde dokladam wszelkich staran , a nie potrafie go wymazac to tak boli wszystko boli . On bedzie innej. a u mnie nic jakas pustka przeraasta mnie to wszystko . Boje sie ze podjelam zla decyzje ze cale zycie bedde zalowac. Eh to wszystko takie trudne on juz dawno zapomnial a ja dalej w miejscu . On jara to daje mu duzo szczescue on zna smak szczescia ja nie,
Zafiksowałaś się, nic więcej. Dzięki temu masz złudzenie, że to był ktoś wyjątkowy na bilion ludzi na świecie. Sama sobie to wmawiasz cały czas to jak ma być inaczej? Mózg bierze to czym go karmisz.
A to czym go karmisz zależy TYLKO od Ciebie, więc nie pisz, że "nie potrafisz", że "się starałaś", bo to nie prawda.
Dopóki nie chcesz zapomnieć nie zapomnisz. To więzienie to Twój wybór.
Niestety ale mózg chce pamiętać tylko to co dobre bez względu na płeć, tyczy to wszystkiego, stąd nałogi i stąd tyle problemów miłosnych.
Witam , nie radze sobie z niczym . Od 7 miesiecy nie jestem z ojcem mojego dziecka. Nie potrafie zapomniec nie umiem przestac myslec bac sie ze ja popelnialam za wiele bledow ze nie dalo mnie sie kochac. Ze przez moje zachowania podcpiewal i mnie klamal. Tak strasznie boli ze on zapomnial ze przestalam byc dla niego kim kolwiek . Naprawde kochalam a ja jestem dla niego kims obcym . Dzieckiem nie interesowal sie za bardzo wczesniej sama prosilam zeby mieli kontakt ale niestety a teraz napisal czy bedzie mogl zabrac malego w soboote . Zgodzilam sie jesli maly z nim zechce pojechac i nie bedzie pod wplywem narkotykow i bez dziewczyny on oczywiscie stwierdzil ze nie cpa ale to nie prawda bpo np trawy nie traktuje jako narkotyku a i amfetamina to czesty przyjaciel (kiedys tylko amfetaminia) nie umiem sobie poradzic z bolem boje sie tego spotkania bo boje widziec ta obojetnosc z jego strony . Wstajac rano boje sie budzic najchetniej nie ruszyla bym sie z lozka gdy musze funkcjonowac wszystko rozrywa mnie od srodka czuje jak wewnatrz mnie dusi . ja juz mam dosc zyc chciala bym zeby nie bolalao chciala bym zeby on chociaz troszke tesknil. To ja podjelam decyzje o roztaniu on nawet chwile nie zawalczyl. Tak czesto mnie wyzywal gdy bylismy razem tak czesto klamal i obwinial ze nie wierze tak czesto sprawy zwiazane z narkotykami . On nigdy nie byl przy mnie szczesliwy to tak boli . A ja mimo ze nie bylam szczesliwa nie potrafie bez niego zyc .Jest wszystkim co wywoluje moje leki gdy tylko pomysle o tamtych bolach gdy cos wychodzilo albo ze miala bym sie czegos dowiedziec wysadza mi glowe ale jednoczesnie jest wszystkim czego pragne . Jestem zazdrosna gdy wiem ze do innej dzwoni non stop . Mi nic nie wychodzi . Nie moge znajsc pracy nie stac mnie na wynajem . Jestem beznadziejna nic nie potrafie nigdy na nikogo lepszego niz on nie trafie bo na nic lepszego nie zasluguje. Mnie sie poprostu nie da kochac . Jestem straszna i dlatego nie zasluguje zeby chociaz przez chwile zatesknil. Nie umiem podejmowac dobrych decyzji kazda jest katastrofa. Moglam wybaczyc mu wtedy poczekac az sie zmieni wyszaleje byl by obok .
11 2015-07-14 19:50:24 Ostatnio edytowany przez Sergiusz2323 (2015-07-14 19:51:36)
hej P_mys. czytając to co piszesz moge wywnioskować że masz od 18 do 22 lat. mogę tez powiedzieć że masz lekki stan depresyjny który bedzie się pogłebiał. Nie potrafię zrozumieć ludzi którzy myślą że ćpanie to ucieczka...masakra.Na temat twojego ideału(ćpuna) szybka riposta. Słuchaj on może sobie schudnąc 50 kg i wyglądać jak ideał faceta(w co nie wierzę bo po ćpaniu nie widziałem jeszcze super zbudowanego faceta). Do tego mega zryta psycha przez środki wyskokowe-DZIEWCZYNO OCKNIJ SIĘ.Skoro on tak lubi narkotyki to Ty będąc z nim na pewno tez. Jedno co mogę powiedzieć takie coś co we dwójkę tworzycie-JEDYNIE NISZCZY SPOŁECZEŃSTWO.Żadna ucieczka w marihuanę nie pomoże a jedynie pogłębi twoje myślenie a nawet może cie doprowadzić w miejsce gdzie jeśli uda się ciebie uratować to w najlepszym przypadku-psychiatryk.Marihuana-nie masz bladego pojęcia jakim jest środkiem.jak palisz raz na miesiac lub dwa to jest super-poważnie ale jak walisz dzien w dzień albo kilka razy w tygodniu to efekty są masakryczne...i jeśli myslisz że istnieje srodek który Cie wybawi-to jesteś w błedzie.ogolnie reasumując-dobrze ze to koniec wzajemnej degradacji...!!!
No wlasnie napisales ze trawa raz dwa razy w miesiacu to normalne. A ja nie potrafilam tego zaakceptowac. Teraz wiem ze zle postapilam . Gdybym sie na to zgodzila i sama okazyjnie zapalila bylo by inaczej
szczerze???to każdy partner który ciągnie drugiego na dno to żaden partner...dużo moge na ten tema powiedziec bo moja byla jak ja poznalem miala 19 lat a na swoim koncie juz wszystkie dragi swiata...i prawie juz walila heroine,a ja chcialem sie bawic w jakiegos wybawiciela...dziewczyna mloda a zyciowe poglady na poziomie zerowym,rozowe okulary na oczach itd. daruj sobie towarzystwo tego typu a jak chcesz byc z kim aby razem cpac to dalej upajaj sie miloscia ktora zepchnie cie na dno.tak bardzo tobie zalezy aby tam trafic? i jeszcze sie obwiniasz ze nie zapalilas ,a gdybys palila to by bylo inaczej? daj sobie spokoj i wyjdz z uzaleznien bo to nic dobrego dla kazdego z osobna.
Przepraszam ze pytam ale udalo Ci sie pomoc ograniczyla ta ? jak odeszles zalowala ? Chociaz troszke cos do niej dotarlo? Dlaczego tak jest ze niektorzy tak szybko o nas zapominaja ?
Jak mnie poznała to nic nie brała przy mnie,możliwe że jak bywała na urlopie to coś brała?nie wiem bo dużo kłamała i kręciła,w kłamstwa wciagała koleżanki żeby mówiły jesli racze zadzwonić to aby jedna wersja była.Mnie wiele razy namawiała np na jakies halucynogeny czy jakoś tak...NIGDY nie skusiłem się.opowiadała jakie to fajne i jakie rzeczy sie po tym robi.młoda dziewczyna a kłopoty ze zdrowiem jak mało która.dopalacze również znane.teraz jak sobie o tym pomysle to sie zastanawiam co ja widziałem w tej dziewczynie?ale w głowie zostaje naczęsciej to co było na początku a na początku to załozyła maseczke itd. a potem wyszło wszystko kim ona jest...zrozumiałem wiele.kończąc te przygodę nie straciłem niczego,jedynie czas,ale to nic w porównaniu z resztą życia...zapamiętaj sobie że jeśli twoim partnerem ma byc ćpun-to w tym przypadku wszystko się niszczy...wypala uczucia,wypala styki i nerwy.duzo by mówić.zastanów się co jest w zyciu ważne bo dziś ludzie słabi nie maja racji bytu na ziemi...a czlowiek uzalezniony jest czlowiekiem slabym choc moze sie wydawac mocnym,rzeczywistosc jest inna.przemysl to wszystko raz jeszcze i zastanow sie dziewczyno poki jeszcze mozesz nad tym...czy to ta droga?czy to tego szukasz i czy to zapewni tobie przyszlosc???bo zadna madra/rozsadna dziewczyna nie chce byc z kims takim kogo opisujesz,a klamstwo ZAWSZE wychodzi na jaw!!!pozdrawiam