Witam potrzebuję pomocy
mam 27 lat rok temu poznałem wspaniałą kobietę, piękną, mądrą , inteligentna, zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia pisaliśmy do siebie codziennie mówiliśmy sobie jak bardzo się kochamy robiłem dla niej wszystko zawsze ją pocieszałem kupywałem kwiaty gdy się widzieliśmy różne prezenty zawsze starałem się pomóc byliśmy najszczęśliwszą parą na świecie dwa miesiące temu zaczeły się jej problemy na studiach przestała mówić że mnie kocha nie ma wogule dla mnie czasu, nie pozwala sobie pomóc nie wiem co jest grane miesiąc temu przyjechała do mnie i powiedziała że potrzebuje przerwy w zwiąku 3 miesięczna albo sie rozchodzimy zapytałem się czym to jest spowodowane to stwierdziła że musi sobie wszystko przemyśleć stwierdziła że tez muszę przemyśleć swoje postępowanie bo podobno ją za bardzo osaczam i że wieszam się za bardzo po niej a ona tego nie lubi, dziwne to trochę, oczywiście przystałem na to przerwę najgorsze jest to że nie możemy się ani widzieć ze sobą ani tym bardziej kontaktować mineło już 1,5 miesiąca bardzo za nią tęsknię, barzo ją kocham, życie straciło dla mnie sens co robić pomóżcie dodam jeszcze że rozmawiałem nawet z jej mamą i powiedziała że nie potrafi się skupić na dwóch rzeczach jednocześnie tzn na mnie i na nauce co mam zrobić? czy ona mnie wogule jeszcze kocha czy poprostu przestraszyła się że dzieli nas 6 lat co możecie mi poradzić czekam na wasze wpisy