netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

55 odpowiedzi12 554 wyświetleniazałożony przez esmeralda_90, 21.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1 Ostatnio edytowany przez esmeralda_90 (2015-05-21 19:05:47)

Temat: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Mieszkam z mamą i z bratem (32 lata). Mój brat ma stałą, dobrą pracę. Mama pracuje na dwa etaty. Ja po studiach, pracuję dorywczo. Znam j. niemiecki, więc udzielam korepetycji, w weekendy pracuję jako kelnerka. Dorabiam jak tylko mogę, jakoś sobie radzę. Ale wracam do tematu. Od paru lat wszyscy pytali brata czemu się nie żeni, czemu nie szuka dziewczyny. Nagle zaskoczył. 4 miesiące temu dowiedziałam się, że ma dziewczynę (poznał ją w lipcu 2014 przez internet). Miesiąc temu dowiedziałam się, że się zaręczył. A pare dni temu, że ona jest w ciąży. Szok, niedowierzanie. Wczoraj oznajmił mojej mamie, że za niedługo wprowadza się do nas. Dowiedziała się od niego o tym przypadkiem, gdy zapytała co robi wielka walizka w jego pokoju (zwozi jej już rzeczy). Jego dziewczyna (26 lat) nie pracuje, swój rodzinny dom ma na drugim końcu Polski. Nie wiem o nim nic. Wiem tylko jak ma na imię.

Mój brat nic w domu nie pomaga, nigdy nie widziałam go by odkurzał czy mył naczynia czy coś ugotował. Nawet prania sam sobie nie zrobi. Nie wiem czy nie potrafi czy po prostu tak kiedyś nauczyli go rodzice. Do rachunków też się nie dokłada.

Ogólnie jestem nieśmiałą dziewczynę. Nie pyskuję, czasem nawet boję się wyrazić własne zdanie na jakiś temat. I dlatego bardzo boję się tej nowej sytuacji. Najchętniej to bym się od razu wyprowadziła, gdy ona u nas zamieszka. Nie wyobrażam sobie także jak to będzie. Ona pewnie będzie jak "gość". Ja zawsze wyręczam mamę z gotowania i sprzątania, ponieważ ona pracuje po kilkanaście godzin, a ja najczęściej jestem w domu, więc boję się jak to będzie, kto będzie gotował teraz, prał, sprzątał? bo chyba nie ona? Nie wiem jak to będzie, gdy mój brat będzie w pracy a ja będę chciała gdzieś wyjść. Przecież nie zostawię jej samej w domu.
Wiem, może wydawać Wam się, że jestem zazdrosna albo dziwna, ale ja ani moja mama nie wiemy o niej zupełnie nic! Nic o jej rodzinie, o niej. Jest dla mnie zupełnie obcą osobą. Ponadto, ja bym nigdy po paru miesiącach znajomości nie wprowadziła się do chłopaka, który mieszkałby na drugim końcu Polski. Tym bardziej gdybym nie miała pracy i jego rodzina czy on mięliby mnie utrzymywać yikes
Oni nawet dobrze się do końca nie znają.  Mój brat nie chce nic mówić o niej. Chodzi zahipnotyzowany, tak jak zakochany nastolatek z telefonem w ręku. 

Nie mamy dużego domu, a brat nie zapytał nawet mnie o zdanie. Jest mi trochę przykro z tego powodu. I jak dla mnie to za szybko wszystko to się dzieje. Ja z moim chłopakiem jestem niecałe 3 lata, a jeszcze się nie zaręczyliśmy. Czekamy aż będę miała stałą pracę.

Bardzo potrzebuję obiektywnych opinii na ten temat. Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Będę Wam bardzo wdzięczną!

2 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-05-21 21:44:16)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

daj szanse dziewczynie.
moze nie bedzie tak zle, moze bedzie dbala o brata i dziecko, bedzie pomagala w kuchni
moze sie ulozy:)

3

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Wcale ci się nie dziwię że nie chcesz w domu obcej w sumie osoby.A co mama na to?
Najgorsze jest to że brat nie zapytał nikogo o zdanie.

4

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Jeżeli Twoja mama, która jak sądzę jest właścicielką mieszkania, do tej pory nie sprowadziła brata na ziemię, to teraz trudno będzie od niego wymagać.
Facet ma 32 lata, pracuje, nie dokłada się do niczego, nie sprząta po sobie i jest obsługiwany!? Wszedł Wam na głowę.
Oczywiście, że powinien spytać mamę o zgodę na wprowadzenie do Waszego domu obcej osoby, a przede wszystkim wcześniej ją przedstawić.
Nie dziwię się, że masz obawy, zwłaszcza, że jak piszesz mieszkanie jest nieduże, gdy jeszcze dojdzie nowy członek rodziny (dziecko), może być problem.
Uważam, że to mama powinna z bratem porozmawiać i domagać się tego, żeby się wreszcie usamodzielnił, zwłaszcza, że zakłada rodzinę.
Poczekaj jeszcze z tą wyprowadzką, to nie Ty powinnaś się wyprowadzać.

5

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Ja również uważam, że mama powinna z bratem porozmawiać. Niech na początku już postawi pewne warunki, jeśli dziewczyna chce u was za darmo mieszkać. Poza tym jesli naprawdę nie dopasujecie się do siebie, to brat mając swój wiek i pracę, mgłby wynając własne mieszkanie na swoją "rodzinkę". Poczekaj po prostu jak to się rozwinie. Jeśli chcesz to tak normalnie, delikatnie sama porozmawiaj z dziewczyną, że oczekujecie z mamą, że przynajmniej będzie pomagała w domowych obowiązkach, a nie byczyla się dniami i nocami za darmo.

6

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

kto będzie gotował teraz, prał, sprzątał? bo chyba nie ona?

Grasz nie fair. Bądź co bądź NIC o niej nie wiecie, ale też nie stawiaj dziewuchy na przegranej pozycji. Zakładasz z góry, że to jakaś panienka z muchami w nosie, ręce przyrosną jej do pupy i nie będzie pomagać bo "jestem w ciąży". Może być CAŁKOWICIE inaczej jak mówisz, dziewczę może być pracowitą estetką.

Nie znasz jej historii, więc nie oceniaj, że jest zła. Wyjechała z domu? może ma tam straszny bałagan (przemoc domowa) ? Może jej przeszłość nie daje jej żyć tam w spokoju i musi uciec?
Ty byś się nie wprowadziła, ale chciała byś być tak oceniana?? Z góry wrzucona do katalogu "zła dziewczyna" ?? Wyobrażasz sobie jak to dla niej może być stresujące? wprowadzać się do obcego domu, gdzie z góry jest toksyczna atmosfera? nie dostać ani okruszka szansy wybronienia własnej osoby?? Nastawisz się na nią negatywnie i odbierzesz ją negatywnie choćby szczoteczką do zębów sprzątała łazienkę. 

Powinniście z mamą dać porządny OPR bratu, że zachowuj się jak gdyby tylko on w tym domu mieszkał, postawić go do pionu. Bratu wyznaczyć obowiązki bo będzie odpowiedzialny za kobietę i przyszłe maleństwo więc zabawa w "nieroba" już go nie dotyczy. Na koniec usiąść, popytać o dziewczynę, nie nastawiać się negatywnie na osobę, której nie znacie.
Traktuj innych tak samo jak byś chciała być traktowana, a jak po czasie wyjdzie, ze to niezłe "ziółko" cóż- dałaś jej szansę i możesz spać spokojnie wink

7

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
asiek_aa napisał/a:

kto będzie gotował teraz, prał, sprzątał? bo chyba nie ona?

Grasz nie fair. Bądź co bądź NIC o niej nie wiecie, ale też nie stawiaj dziewuchy na przegranej pozycji. Zakładasz z góry, że to jakaś panienka z muchami w nosie, ręce przyrosną jej do pupy i nie będzie pomagać bo "jestem w ciąży". Może być CAŁKOWICIE inaczej jak mówisz, dziewczę może być pracowitą estetką.

... Z góry wrzucona do katalogu "zła dziewczyna" ?? Wyobrażasz sobie jak to dla niej może być stresujące? wprowadzać się do obcego domu, gdzie z góry jest toksyczna atmosfera? nie dostać ani okruszka szansy wybronienia własnej osoby?? Nastawisz się na nią negatywnie i odbierzesz ją negatywnie choćby szczoteczką do zębów sprzątała łazienkę.

Trochę fantazja Cię poniosła. esmeralda_90 nigdzie nie określiła jej "złą dziewczyną", a jej obawy są w pełni uzasadnione.
Zgadza się, nikt jej nie zna, nawet zakochany brat.
Dziewczyna ma 26 lat, nie pracuje! i po kilku miesiącach związku na odległość zachodzi w ciążę, po czym bez skrępowania zwala się obcej rodzinie na głowę. Pomyślałbym że znalazła sobie sposób na życie, cudzym kosztem.
Też miałabym obawy, ale przede wszystkim uważam, że postawa brata jest szczytem bezczelności.

8 Ostatnio edytowany przez esmeralda_90 (2015-05-22 18:57:55)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Josz, dziękuję, że mnie rozumiesz.
Wcale nie zakładam, że ona jest "zła". Tylko co mogę myśleć o dziewczynie, która poznaje faceta przez internet, po kilku spotkaniach zachodzi z nim w ciąże, pakuje się i wprowadza do jego domu? Ona, młodsza od niego o 6 lat, bez pracy. On ze stałą, bardzo dobrze płatną pracą i wysokim stopniem wojskowym. Pamiętam też jak jakiś czas temu, hmm może z 2 miesiące temu, brat rozmawiał z nią przez telefon i powiedział, żeby sprawdziła maila, bo powysyłał jej zdjęcia swojego (tak tak właśnie powiedział "mojego") domu! Nie wiem czy to ona go prosiła o te zdjęcia czy po prostu sam jej wysłał, by pokazać jak mieszkamy.

Czy nie za szybko zdecydowali się na dziecko? Bo nie mają po 15-lat. Wiedzą skąd się biorą dzieci. Znają się niecałe pół roku, a ona mieszka 500 km dalej, więc brat jeździł do niej raz/dwa razy w miesiącu. Więc ile łącznie było ich spotkań do tej pory? 10? Chyba trochę mało by się dobrze poznać. I by po 10-ciu randkach wprowadzić się do jego rodziny.

Uważam, że każdy z Was obawiałby się obcej osoby w domu, która pod Waszą nieobecność mogłaby robić co jej się podoba w Waszym domu. To tak jakbyście wynajmowali pokój obcej osobie, a ona do tego nie płaciła rachunków i żyła sobie za darmo. Bo w tej chwili oficjalnie to nie jest nawet moją bratową.
Ja nigdy nie zwaliłabym się z dnia na dzień z walizkami do domu chłopaka, jeśli jego rodzice nigdy wcześniej nie widzieliby mnie na oczy. W dodatku bez pracy. Albo może jestem staroświecka? Dla mnie to wszystko nie jest normalne.

9

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Esmeraldo masz racje, tez bym miala obawy na twoim miejscu, nie znasz jej, nie wiesz jaka jest i wiesz ze ona bedzie w waszym domu gdy ciebie w nim nie bedzie ale trzeba dac dziewczynie szanse, moze sie zaprzyjaznicie? Postaraj sie przyjac ja milo w waszym domu (ale swoj pokoj zamykaj na klucz gdy cie nie ma, tak na wszelki wypadek i puki jej nie poznasz wink  )

10

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Esmeralda, jesteś dorosła. Rozkminy na temat twojego brata i jego dziewczyny są bezcelowe. Dom jest przede wszystkim twoich rodziców(mamy). Jeśli mama akceptuje tą sytuację, zamiast kazać się wyprowadzić staremu koniowi, to jej sprawa.

Ja uważam,że to na Ciebie czas...Aby się wyprowadzić i zacząć żyć samodzielnie.Masz chłopaka, zamieszkajcie razem. Stałą pracę się ma, a za chwile się jej nie ma. Masz skończone studia, pracujesz, coś tam zarabiasz. On pewnie też. To na co czekać. Dzisiaj większość młodych ludzi ma umowy terminowe,śmieciówki i często zmienia pracę, takie czasy.

11

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Dziekuję za rady! Oczywiście postaram się być dla niej miła itd. Może akurat okaże się, że jest poukładaną dziewczyną, która pomaga w domu itd. Zobaczymy jak się wprowadzi smile

12

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Na miejscu Twojej mamy ABSOLUTNIE nie zgodziłabym się na coś takiego.
Co więcej, nie zgodziłabym się, by 32-letni byk zarabiający był na moim garnuszku i NAWET NIE DOKŁADAŁ SIĘ DO RACHUNKÓW.
To jest jakaś porażka. Twój brat jest pasożytem i właśnie sprowadza Wam do domu kolejną buzię do wykarmienia (wiem, że to brzmi okrutnie, ale takie są fakty). Twoja mama będzie pracować na siebie, 2 dorosłe osoby plus jeszcze dziecko! Przecież ta kobieta się zarobi.
Coś koniecznie musicie z tym zrobić, Twoja mama musi.

Dziewczyna miła, czy nie - dokładać się z bratem powinni do rachunków.

13 Ostatnio edytowany przez esmeralda_90 (2015-05-24 08:48:51)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Wiecie co? Była ta dziewczyna u nas na weekendzie. Brat oczywiście swoim autem pojechał po nią (500km) i potem ją zawiózł i wrócił!
Jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Wiem wiem, nie ocenia się kogoś tak szybko. Ale jak przyjechała nawet się ze mną nie przywitała, nie podała ręki. Ja byłam w kuchni, ona z bratem przyjechała i ja wstałam od stołu i chciałam do niej podejść, bo myślałam że się przywitamy, a ona powiedziała sztuczne cześć i od razu poszła z bratem do pokoju. Weszła jak do siebie. Zero jakiegoś skrępowania, głośne śmiechy. Wystrojona jak na wesele, mocny makijaż, 10 cm szpilki, świetne ubranie. Wysoka, pewna siebie dziewczyna. Przeciwieństwo mnie (bo jak już wcześniej pisałam jestem nieśmiała i nie umiem walczyć o swoje). Przez dwa dni przeleżała z bratem w pokoju, 3 razy dziennie brała prysznic, a brat robił jej śniadania do łóżka. Wychodząc nie powiedziała nawet cześć!

Ma wprowadzić się po remoncie, ponieważ brat teraz strasznie wymyśla. Oczywiście za cały remont będzie płaciła mama. Brat tylko mówi co należy zmienić.

Oficjalnie nikt mi nie powiedział nawet, że będą mieszkać u nas i nie zapytał co o tym myślę. Usłyszałam to przypadkiem, gdy podsłyszałam rozmowę brata z mamą! I narazie czekam aż mi powiedzą. Może tak być, że gdybym nie usłyszała jak rozmawiają o tym, że Sylwia będzie z nami mieszkali i że brat bierze cały parter razem z małym salonem na piętrze (a mi zostaje 1 malutki pokoik) to może dowiedziałabym się w dniu jej wprowadzki. U brata w pokoju już stoją duże walizki. Gdy pytałam mamy czyje są to powiedziała, że ona nie wie. Może nie wie jak mi o tym powiedzieć. Ale sama chodzi jakaś bardzo smutna teraz.

Boli mnie także to, że teraz nie będę mogła już udzielać korepetycji. Mam kilka osób na lekcje. I udzielam je w pokoju na parterze. Brat bierze z tą dziewczyną cały parter, tak więc o korkach mogę już pomarzyć. A w swoim pokoju niestety nie mam warunków (jest mały z malutkim stolikiem).

PS: nie wiem jak rozwiązać tą sytuację. Ta dziewczyna to przeciwieństwo mnie. Boję się, że będę krępować się we własnym domu, bo gdy była to ja zachowywałam się we własnym domu ciszej niż ona, a ja nie jestem pyskatą dziewczyną. Z bratem też nie chce się kłócić, bo wtedy byłaby niemiła atmosfera w domu, bo brat jak się obrazi to na długo. Nie chce by myśleli, że może jestem o nią zazdrosna. Ja po prostu uważam, że to wszystko jest trochę chore sad


Aa i z mamą też się nie przywitała. Brat też jej nie przedstawił. Powiedziała jej tylko dzień dobry.

14

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Jesteś dorosła, wyprowadź się.
Nie bądź pasożytem jak Twój brat.

Dziwne to wszystko. Wasza mama zapierdziela na Wasze widzimisię, a jedyne, co Was martwi, to ile kto będzie miał pokoi...
Chore. Nie martwi Cię to, że mama musi utrzymywać brata, Ciebie, teraz tą dziewczynę z brzuchem?

15 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-05-24 09:18:10)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Ja tutaj widzę tylko jedno wyjście w takiej sytuacji.
Twoja mama powinna pogonic Twojego brata.
Niech idzie na swoje,może wtedy klapki z oczu mu spadną.

16

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
Cayenne81 napisał/a:

Ja tutaj widzę tylko jedno wyjście w takiej sytuacji.
Twoja mama powinna pogonic Twojego brata.
Niech idzie na swoje,może wtedy klapki z oczu mu spadną.

Nie zrobi tego, z opisu wynika, że to bezwolna osoba, która daje się od lat wykorzystywać.

17

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Moim zdaniem to brata wina ze pozwala sie tak zacbowywac dziewczynie w waszym domu. Poza tym mam wrazenie ze on jakby trzyma jakas wladze psychiczna nad twoja mama. A jesli twoja mama nie umie sie mu postawic, lub on lekcewazy zdanie twojej mamy, to ty tez nic z tym nie zrobisz. Albo poszukaj roboty i wynajmij sobie chocby stancje, ale wtedy licz sie z tym ze mama zostanie z calym domem sama a ty juz bediesz musiala z oplatami radzic sobie sama bo chyba nie bedzie jej stac zeby i ciebie utrzymywac na odleglosc.

18

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Jeszcze zastanawiam się nad tym czy to w ogóle jest dziecko Twojego brata...
Braciszek niech sobie wynajmie mieszkanie albo kupi,wojsko mu dopłaci do tego.

A Twoja mama jak się nie zmieni,jak nie zmieni swojego podejscia to za chwilę zostanie bez dachu nad głową bo Twój brat i jego pani do tego prędzej czy później doprowadzą.

19 Ostatnio edytowany przez esmeralda_90 (2015-05-24 09:55:46)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
Cynicznahipo napisał/a:

Jesteś dorosła, wyprowadź się.
Nie bądź pasożytem jak Twój brat.

Dziwne to wszystko. Wasza mama zapierdziela na Wasze widzimisię, a jedyne, co Was martwi, to ile kto będzie miał pokoi...
Chore. Nie martwi Cię to, że mama musi utrzymywać brata, Ciebie, teraz tą dziewczynę z brzuchem?

Ja pracuję. Pisałam, że dorabiam. Za to co zarobię to kupuję jedzenie do domu i wiele innych do domu rzeczy, płacę rachunek za internet, więc czasem wszystko to co zarobię to wydam na rzeczy do domu. I nie martwi mnie to ile będę miała pokoi. Chodziło mi o to, że udzielam korepetycji na parterze (za pieniądze z korepetycji płacę za internet, którego także używa mój brat). Jeśli teraz oni będę mieć cały parter, to ja niestety nie będę miała gdzie udzielać tych lekcji i tylko o to mi chodziło.

I to brat nie robi zakupów ani do niczego się nie dokłada ani nic nie kupuje do domu.

20

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Moim zdaniem, to powinnas usiasc z mama i z nia porozmawiac. Masz prawo do swojego zdania, bo cala sytuacja u was ulega zmianie. Otwarcie, bez klotni powiedzialabym jej o twoich obawach.

21

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
Cayenne81 napisał/a:

Jeszcze zastanawiam się nad tym czy to w ogóle jest dziecko Twojego brata...
Braciszek niech sobie wynajmie mieszkanie albo kupi,wojsko mu dopłaci do tego.

A Twoja mama jak się nie zmieni,jak nie zmieni swojego podejscia to za chwilę zostanie bez dachu nad głową bo Twój brat i jego pani do tego prędzej czy później doprowadzą.

Właśnie boję się dlatego zostawić samą mamę z nimi. Ona pracuje na dwa etaty, a domem zajmuję się ja, gdy mam wolne od pracy. Gotuję, sprzątam, robię zakupy. Mój brat z pracy wraca na gotowe. Ma ugotowany obiad, posprzątane. Po prostu taka jestem pedantką i muszę mieć w domu czysto i wszystko zrobione. Mama boi się mu sprzeciwstawić. Ja też nie mogę bardzo wyrazić własnego zdania, bo zaraz jest awantura, bo przecież to brat ma większą rację a nie ja.
Jak się wyprowadzę to brat wejdzie mamie na głowę, ona będzie płaciła za nich wszystkie rachunki itd. a oni będą sobie żyli jak chcą w jej domu.

22

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Niech  chociaz brat placi za zachcianki swojej pani. Juz oczyma wyobrazni widze jak grymasi ze tego jadla nie bedzie a brat wam kaze przygotowac cos innego haha, paranoja jakas!

23

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
duszyczka napisał/a:

Moim zdaniem to brata wina ze pozwala sie tak zacbowywac dziewczynie w waszym domu. Poza tym mam wrazenie ze on jakby trzyma jakas wladze psychiczna nad twoja mama. A jesli twoja mama nie umie sie mu postawic, lub on lekcewazy zdanie twojej mamy, to ty tez nic z tym nie zrobisz. Albo poszukaj roboty i wynajmij sobie chocby stancje, ale wtedy licz sie z tym ze mama zostanie z calym domem sama a ty juz bediesz musiala z oplatami radzic sobie sama bo chyba nie bedzie jej stac zeby i ciebie utrzymywac na odleglosc.

Dlatego dopóki nie znajdę takiej pracy z której będę wiedziała, że się sama utrzymam w innym mieście to niestety nie mogę się wyprowadzić. Od kiedy skończyłam studia nie biorę od mamy ani grosza, nie wstydzę się pracy, dorabiam jak mogę. Jestem zupełnie inna niż mój brat. A on tej dziewczynie za dużo pozwala. Traktuje ją jak jakąś księżniczkę. Czasem słyszę jak rozmawiając z nią przez telefon mówi by nic nie robiła, by odpoczywała, albo wyszła sobie na spacer (a to dopiero początek ciąży!).
A gdy miała przyjechać do nas na weekend, a on był w pracy, to dostałam od niego sms'a bym posprzątała w domu (!).

Nie wiem co gorsze. Zostać w domu czy znaleźć pracę w innym mieście i wyprowadzić się i zostawić mame?
Niestety mieszkam w małym miasteczku, wiec tu takiej pracy nie znajdę, abym mogła wynająć stancje i mieć na rachunki i życie, więc albo praca w innym mieście albo życie z mamą, bratem, jego dziewczyną.

24

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

jezeli juz musza mieszkac u was to powinni dawac z 500zl do oplat,kupowac sobie jedzenie i starac sie wspolzyc w kolektywie.

25

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Moim zdaniem to jest kompletny  brak szacunku twojego brata dla twojej mamy. Pamietam jak kiedys sytuacja zmusila mnie i mojego M do wprowadzenia sie do jego domu rodzinnego. Mieszkalismy w  jednym pokoiku, lacznie wdomu mieszkalo 10osob. Oprocz rodzicow, 4 osoby mialy stala prace w tym my,reszta to dzieci albo tylko dorywczo na wlasne wydatki. Wiecie ze przed naszym wprowadzeniem sie do tego domu nikt nie dorzucal sie chociazby na rachunki badz zajmowal sie domem gdy matka byla w pracy a sterta naczyn codziennie stala na kaflowej kuchni? dopiero jak my sie wprowadzilismy to postanowilismy ze skoro tu mieszkamy to przynajmniej bedziemy sie dokladac. Dawalismy rodzicom 300zl miesiecznie plus czasem jakies zakupy do domu i moj M powiedzial ze pozostali tez maja sie dorzucac do mieszkania. I teraz jak juz tAm nie mieszkamy to nadal tak zostalo ze albo dofzucaja sie na rachunki albo czasem robia zakupy. A u was to po prostu brat ma pocxucie bycia panem i wladca tego domu i nie poczuwa sie do zadnej odpowiedxialnosci czy pomocy.

26 Ostatnio edytowany przez esmeralda_90 (2015-05-24 10:07:19)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
nokiaaa napisał/a:

jezeli juz musza mieszkac u was to powinni dawac z 500zl do oplat,kupowac sobie jedzenie i starac sie wspolzyc w kolektywie.

Mój brat nigdy nie dokładał się do rachunków i nie dokłada i wiem, że to się nie zmieni, ponieważ mama nigdy nie powiedziała mu słowa na ten temat. Ja raz mówiłam mamie o tym, że powinien tak robić, to mama  powiedziała, że co ona na to poradzi. Że nic. I jeszcze się z nią przez to pokłóciłam. Nigdy nie widziałam by brat dawał mamie na coś pieniądze. Jeszcze by brał. Tak został nauczony. Wszystko miał od zawsze podane na tacy. Zawsze wyprane, ugotowane, zaraz po ukończeniu liceum tata kupił mu auto, na studia dostawał tyle pieniędzy ile chciał, miał na wszystko i miał zawsze wszystko co chciał. Bo jemu to się należy. Jak czegoś nie miał to zaraz była awantura.
Ale może się zmieni. Wierze w to, że ludzie potrafią zmienić się na lepsze.
Ale chyba trafi mnie szlak jak ta dziewczyna nie będzie nic robiła, a tak będzie skoro brat nie pozwala jej nic robić. A wtedy się wyprowadzę, choćby miałabym mieszkać pod mostem.

27

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Uważam, że powinnaś zacząć od rozmowy z mamą, lub z bratem.
Jeśli to nic nie da - wyprowadzić się.

A co na to wszystko Wasz tata?

28

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Ależ wy wszyscy jesteście dziwni...
Mama ma dziwną wizję troski o dzieci i wychowała syna na egoistycznego człowieka, który wszystko ma w czterech literach.
Ciebie wychowała na istotę podobną sobie - potulną, bez zdania, bez umiejetności jego wyrażania, przystosowaną do obsługi męskiego pana i władcy.
Komunikacja w waszej rodzinie leży i kwiczy. A nawet nie kwiczy, bo jej wcale nie ma.

Problemem wcale nie jest ta dziewczyna, ale wasze chore stosunki rodzinne. Jeśli macie parter i piętro to wcale nie macie małego mieszkania. W zdrowej relacji pewnie dałoby się jakoś wszystkich bezkolizyjnie pomieścić. Ale u was zdrowych relacji nie ma. Nie rozmawiacie, każdy ma jakieś swoje przemyślenia, o których inni domownicy nie mają pojęcia. Ty snujesz jakieś apokaliptyczne wizje sprzątania wokół królewskiej pary i pilnowania nowej osobniczki, co gorsza - uważasz to za swoje przenaczenie.

Wiesz jak powinna wyglądać ta sytuacja w normalnej rodzinie już przy założeniu, że decyzja o zamieszkaniu dziewczyny zostałaby podjęta? Wszyscy powinni usiąść i ustalić nowy porządek. Brat powinien zadeklarować udział w kosztach utrzymania domu. Każdy powinien dostać przydział obowiązków a pozostali nie powinni poczuwać się do wykonywania cudzych obowiązków.
Kiedy zmienia się sytuacja - łatwo wprowadzić również inne zmiany. Później to już nie wyjdzie. Jeśli dziewczyna wprowadzi się do waszego domu jako księżniczka - w tej roli już pozostanie. Jeśli jakieś zasady zostaną omówione i ustalone na wstępie - jest szansa na normalne funkcjonowanie.

Co do Twoich obaw - również są dowodem na wypaczone relacje w waszym domu. To Twój brat ponosi odpowiedzialność za osobę, którą wprowadza do domu. Ty nie powinnaś poczuwać sie do żadnego pilnowania! A poczuwasz się. Do tego poczuwasz się do odpowiedzialności za porządek i obiady. I za decyzje swojej mamy. Skoro pozwoliła bratu na darmowe mieszkanie to Ty nie powinnaś się martwić jak ona na to zarobi i kiedy posprząta. Jest dorosła, podejmuje decyzje i ponosi ich konsekwencje.

Ale Ty jesteś taka sama jak ona - pozwalasz, żeby inni decydowali o Twoim życiu. I skoro brat zdecydował to Ty ubolewasz, że się w nowej sytuacji nie odnajdziesz, zamiast tę samą energię poświęcić na współudział w tworzeniu sytuacji. Przecież to jest świetny moment na powiedzenie mamie i bratu jak widzisz swoją dalszą rolę w rodzinie, na ustalenie zakresu nowych obowiązków i pozbycie się ich nadmiaru. Od wyżalenia się na forum NIC się w Twojej sytuacji nie zmieni. Jeśli o tym samym porozmawiasz z rodziną - jakieś zmiany zajdą na pewno.

I przestań się obchodzić z bratem jak z jajkiem! Jeśli się obrazi - to jego problem. Nie możesz czuć się winna za to, że on nie umie rozmawiać. Właśnie w ten sposób, obie z mamą, nauczyłyście go, że nie musi się liczyc z waszym zdaniem, bo przecież żadna z was i tak nigdy swojego zdania nie przedstawia...

29

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Vinnga - świetnie napisane. Bardzo celna analiza.
Jakkolwiek nie jest za późno, to po sposobie opisania sytuacji przez Autorkę, obawiam się, że nic się nie zmieni. Ba, nawet nikt nie podejmie próby zmian.
Autorko - to już ostatni dzwonek.

30

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Luc, bo niby kto miałby podjąć tę próbę zmian? Brat, który ma sytuację idealną? Matka, która z synem już wszystko ustaliła? A autorka przecież się nie odezwie, bo nie chce psuć atmosfery (jakby ta atmosfera teraz była cudowna...).

Autorko, nic się nie zrobi bez Twojego udziału. Możesz schować głowę w piasek i zgadzać się na wszystko, co postanowią inni zrobić z Twoim życiem. Ale możesz również podjąć próby rozmowy, wyznaczenia SWOICH granic, walki o swój świat.

31

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Dokladnie! Vinga, 100% racji! Mialam to samo napisac. Jest tylko jedno wyjscie z sytuacji: ROZMOWA. Bez niej NIC nie wskorasz. Albo chcesz zyc na uczciwych warunkach albo pod dyktando Twojego brata. Mama wychowala go na pana i wladce. Duzo tu jej winy. Powinnas naklonic ja do zmiany zasad panujacych w domu. Ale tego moze dokonac tylko Twoja mama. To ona musi powiedziec, co i jak. Najlepiej by bylo, zebyscie wszyscy usiedli przy wspolnym stole (lacznie z dziewczyna brata) i omowili wazne sprawy. Jeszcze jedno mnie nurtuje: czy dom ma byc przepisany w przyszlosci na Was dwoje (Ciebie i brata), czy tylko jedno ma go odziedziczyc? Jezeli ma byc to wspolwlasnosc, to cienko widze Twoje udzialy tam. Rozumiem, ze to raczej daleka przyszlosc, ale warto wiedziec, na czym sie stoi.

32

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Zgadzam się z przedmówczyniami.

esmeralda_90 napisał/a:

Jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Wiem wiem, nie ocenia się kogoś tak szybko. Ale jak przyjechała nawet się ze mną nie przywitała, nie podała ręki. Ja byłam w kuchni, ona z bratem przyjechała i ja wstałam od stołu i chciałam do niej podejść, bo myślałam że się przywitamy, a ona powiedziała sztuczne cześć i od razu poszła z bratem do pokoju.

Brat powinien Was sobie przedstawić, powiniec zadbac od początku o to, by ralacje miedzy ważnymi dla niego osobami ukladaly się dobrze. Wiec zamiast oceniac ją, spróbuj postawić się w jej sytuacji - może dla niej to tez nie było do końca komfortowe polozenie?

33

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

O jejciu ale historia, czytam i oczom nie wierzę. Z jednej strony współczuję, z drugiej zachodzę w głowę, jak można było do takiej sytuacji dopuścić...

34

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
Benita72 napisał/a:

Zgadzam się z przedmówczyniami.

esmeralda_90 napisał/a:

Jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Wiem wiem, nie ocenia się kogoś tak szybko. Ale jak przyjechała nawet się ze mną nie przywitała, nie podała ręki. Ja byłam w kuchni, ona z bratem przyjechała i ja wstałam od stołu i chciałam do niej podejść, bo myślałam że się przywitamy, a ona powiedziała sztuczne cześć i od razu poszła z bratem do pokoju.

Brat powinien Was sobie przedstawić, powiniec zadbac od początku o to, by  ralacje miedzy ważnymi dla niego osobami ukladaly się dobrze. Wiec zamiast oceniac ją, spróbuj postawić się w jej sytuacji - może dla niej to tez nie było do końca komfortowe polozenie?

Pytanie, czy matka i siostra to osoby wazne dla brata autorki? Ja mam wrazenie, ze to tylko kucharki, sprzataczki i sponsorki, wiec dlaczego mialby sie facet fatygowac? Autorka z matka same pozwolily obsadzic sie w takich rolach. Nie protestowaly, gdy ''pan wojskowy'' je wykorzystywal, az w koncu calkowicie wszedl im na glowy. Jezeli nie chca podjac sie rozmowy z nim, to musza byc przygotowane na to, ze nic sie nie zmieni. No moze jeszcze dojdzie jedna fucha autorce: darmowa niania... wink.

35

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

esmeralda_90 znalazłaś się w trudnej sytuacji, choć Twoja mama w jeszcze gorszej.
Myślę, że Twoja rozmowa z bratem nie ma większego sensu, bo on Cię zakrzyczy, a po za tym Ty o niczym nie decydujesz.
To, co możesz w tej chwili zrobić, to porozmawiać z mamą i przyprzeć ją trochę do muru.
Spytaj, dlaczego brat jest dla niej ważniejszy, niż Ty, czy może jego kocha bardziej skoro pozwala na to, żebyś w rodzinnym domu została zepchnięta do małego pokoiku i sprowadzona do roli służącej, czym sobie na to zasłużyłaś.
Spytaj ją dlaczego sprawy ważne dla całej Waszej rodziny omawia z bratem pasożytem w tajemnicy przed Tobą, dlaczego nie liczy się z Tobą?
Jeśli mama okaże bezradność, powiedz jej, że swoją postawą zmusza Cię do opuszczenia domu, tułania się i życia w nędzy, bo dobrze wie, że nie masz jeszcze stałej pracy.
Powiedz, że ją kochasz, ale sytuacja w jakiej Cię postawiła spowoduje, że będziesz rzadkim gościem w TYM domu, z którego praktycznie wypchnęła Cię razem z bratem. Uświadom jej też, że czeka ją niewesołe życie z parą pasożytów, która za jej zgodą zawładnie jej domem.
Spytaj, czy Tobie, jako swojej córce, też miała zamiar pomagać na starcie w dorosłe życie, czy jej miłość i zaangażowanie skoncentrowała tylko na bracie tyranie - dlaczego.
Zadaj jej te wszystkie pytania, może skłoni ją to do refleksji, może dotrze do niej jaką krzywdę Ci wyrządza takim traktowaniem.
Tak jak tutaj wiele osób zwróciło uwagę na to, że do tej pory obydwie pozwoliłyście wejść sobie na głowę. Jeśli mama jest tak bezwolna, to przynajmniej Ty zacznij się zmieniać. Przestań obsługiwać brata, po prostu zastosuj bierny opór, nie wykłócając się z nim i nie dyskutując.
Na Twoim miejscu jednak zaczęłabym szukać możliwości zamieszkania gdzie indziej i nie ukrywam, że ochłodziłabym swoje stosunki z mamą.
Może taka postawa postawiłaby ją trochę do pionu.

36

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Josz, namawiasz autorkę do ohydnej manipulacji i zasygnalizowania: "ja też chcę być pasożytem, kochana mamusiu"? Nie tędy droga. Dziecinnymi zagrywkami nie rozwiązuje się dorosłych problemów.

37

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Josz, masz sporo racji w tym, co piszesz. Nie do konca jednak zgadzam sie z ochlodzeniem stosunkow z mama. Mysle, ze matka autorki potrzebuje wsparcia. Jest ewidentnie osoba bezwolna. RAZEM musza stawic czola bratu, bo WE DWIE wiecej wskoraja niz kazda z osobna. Musza sie wspierac w ''walce'' z tyranem. Bo brat autorki jest swego rodzaju tyranem. Nie wiemy, dlaczego matka autorki jest ofiara wykorzystywania wlasnego syna. Na pewno jest w tym sporo jej winy, ale nie wiemy, co jest przyczyna.

38

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
Benita72 napisał/a:

Zgadzam się z przedmówczyniami.

esmeralda_90 napisał/a:

Jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Wiem wiem, nie ocenia się kogoś tak szybko. Ale jak przyjechała nawet się ze mną nie przywitała, nie podała ręki. Ja byłam w kuchni, ona z bratem przyjechała i ja wstałam od stołu i chciałam do niej podejść, bo myślałam że się przywitamy, a ona powiedziała sztuczne cześć i od razu poszła z bratem do pokoju.

Brat powinien Was sobie przedstawić, powiniec zadbac od początku o to, by ralacje miedzy ważnymi dla niego osobami ukladaly się dobrze. Wiec zamiast oceniac ją, spróbuj postawić się w jej sytuacji - może dla niej to tez nie było do końca komfortowe polozenie?

Na pewno dla nikogo taka sytuacja nie byłaby komfortowa, przynajmniej dla mnie. Ale jakoś ona na zestresowaną nie wyglądała, gdy była u nas 2 dni. Chodziła sobie pewnie po domu, głośno się śmiała w pokoju, że słyszałam jej śmiech na piętrze w swoim pokoju. I też może i ona powinna powiedzieć mu, że chce mnie poznać? By nas przedstawił? Bo chyba to nie ja powinnam iść do nich pokoju by się z nią przywitać i oficjalnie przedstawić jej.

39

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

esmeralda, może czuła się pewnie, a może nadrabiala miną, nie wiadomo wink - faktem jest, ze brat (gdyby mu zalezalo na poprawnych stosunkach), jako wprawadzajacy swoja dziewczyne do rodziny, powinien ją Wam przedstawić, oraz dolozyc staran, by atmosfera była dobra, - tymczasem wygląda na to, ze jemu to dynda, a baby niech się biora za łby.. wink

40 Ostatnio edytowany przez esmeralda_90 (2015-05-24 15:15:45)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Josz [/b] dziękuję za rady, masz wiele w tym racji.
Będę musiała sama z mamą porozmawiać, bo tak jak napisałaś rozmowa z bratem nic nie da, bo on czuje się w domu najważniejszy i najmądrzejszy. Może dlatego, że ja bez stałej pracy a on wojskowy, więc może to sprawia, że jest w domu pewny siebie. Moja mama boi się mu sprzeciwstawić i wiem, że bardzo mnie kocha i wiem także to, że nie jest zadowolona z tej sytuacji. Po prostu to czuję. Tylko boi się odezwać, więc na wszystko się zgadza by nie dochodziło do kłótni. Może do mamy też nie dociera, że jestem już dorosła, więc brata zdanie uważa za ważniejsze. Mama jest wrażliwą osobą, taką jak ja.
Na pewno byłoby ciężko matce powiedzieć własnemu synowi, że powinien pójść na swoje, usamodzielnić się. Mógłby on odebrać to tak jak wyrzucenie z domu - takie jest myślenie niektórych rodziców.

Wracając do mnie to po prostu mam taki charakter. Często osobie nieśmiałej jest się przebić, walczyć o swoje. I gdy próbuję z mamą rozmawiać to tak jak "grochem o ścianę". Niby mnie rozumie, ale za chwilę o tej rozmowie zapomina. Ale po kilku rozmowach zauważyłam mały postęp. Mama zaczyna bratu powoli zwracać uwagę, że po sobie nie sprząta. Z tym, że oczywiście on z tego sobie nic nie robi i tak jakby nie słyszał co ona do niego mówi, bo wie, że skoro jestem w domu to prędzej czy później to ja to za niego zrobię.

No nic chyba najlepiej zaczekać aż ta dziewczyna się wprowadzi. Zobaczę jaka będzie atmosfera, czy będzie w domu pomagała czy nie. Będę żyła swoim życiem, zobaczę także jakie będą stosunki między mną, mamą, bratem a tą dziewczyną. Może za niedługo uda mi się znaleźć stałą pracę i wyprowadzę się, wtedy może mama przejrzy na oczy.

PS. Nie chcę też wyjść na egoistkę, że nie chce by brat zamieszkał z dziewczyną. Chciałabym by był szczęśliwy. Mój chłopak ciągle powtarza, że mam dobre serduszko, że aż za dobre i że muszę się zmienić, bo w dzisiejszym świecie trzeba być innym. Na pewno ma trochę racji.

Edit: Dziękuję wszystkim za rady i komentarze. Za te krótsze i za te dłuższe. Niektóre naprawdę podniosły mnie trochę na duchu. W tej chwili to chyba nie ma co gdybać. Może nie będzie tak źle. Może brat się zmieni, a ta dziewczyna może wcale nie jest taka zła. Oby wink

41

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
vinnga napisał/a:

Josz, namawiasz autorkę do ohydnej manipulacji i zasygnalizowania: "ja też chcę być pasożytem, kochana mamusiu"? Nie tędy droga. Dziecinnymi zagrywkami nie rozwiązuje się dorosłych problemów.

Do jakiej manipulacji i w którym miejscu sugerowałam, żeby autorka także doiła matkę?! Czytaj ze zrozumieniem.
Uważam, że matka swoją uległością wobec syna, załatwianiem wspólnych, ważnych spraw pomijając córkę, po prostu ją krzywdzi.
Już teraz zgodziła się do zepchnięcia córki do małego pokoiku (służbówka dla służącej), pozbawiając ją możliwości dodatkowego zarobku, przekazując do dyspozycji synka i jego księżniczki większą część domu (parter i salon na piętrze!) czyli obydwie będą przemykać korytarzem do swoich pokoików, po odwaleniu roboty i obsłużeniu państwa.
Dlaczego matka nie pomyśli o córce, że ona też ma prawo czuć się swobodnie i korzystać z rodzinnego domu w takim samym stopniu co syn, a skoro jet taka hojna wobec niego, dlaczego nie pomyśli o wsparciu córki.
Nie twierdzę, że matka ma obowiązek wspierać finansowo dorosłe dzieci, może, ale nie musi, ale jeśli już to robi, to sprawiedliwie, albo w/g potrzeb, tymczasem to właśnie autorka jest w trudniejszej finansowej sytuacji, ale matka jakoś tego nie dostrzega.
Matka ewidentnie faworyzuje syna kosztem córki i to należałoby jej uświadomić.

42

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Autorko przestan odwalac domowe roboty za brata i mame, owszem sprzataj po sobie,itp ale nie zmywaj po bracie, nie usluguj wszystkim dokola. Znajdz druga dodatkowa prace aby mniej przebywac w domu. A nie moglabys porozmawiac ze swoim chlopakiem i wspolnie zamieszkac?

43

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
josz napisał/a:

Matka ewidentnie faworyzuje syna kosztem córki i to należałoby jej uświadomić.

Raczej nie faworyzuje tylko boi sie. To roznica. Dlaczego? Nie wiemy, ale mozna sie domyslec, ze brat, jako wojskowy, ma trudny charakter i ''po wojskowemu'' traktuje rodzine. Co nie usprawiedliwia tego, ze dorosly facet nie doklada sie do rachunkow i jest obslugiwany przez wlasna matke.
Autorko, istnieje mozliwosc, ze ''bratowa'' nie pomieszka z Wami dlugo, gdy Twoj brat zacznie ja traktowac tak, jak Ciebie i Twoja mame. Poza tym sama pewnie dojdzie do wniosku, ze mieszkanie z niedoszlymi ''tesciowa'' i ''bratowa'' to poroniony pomysl. A moze sprobuj sie doszukac w takim rozwiazaniu wyjscia z sytuacji: moze ta dziewczyna namowi Twego brata na wyprowadzke (brak prywatnosci moze zrobic swoje)? Gdy pomieszkaja z Wami, moze sami zechca sie wyprowadzic? Tylko Wy pod zadnym pozorem nie mozecie ich obslugiwac i ich utrzymywac. Bo moze im sie spodobac. Mieszkanie razem- tak, ale dzielimy sie rachunkami i obowiazkami po rowno. To, ze brat dostal wieksza czesc domu to jakas paranoja. Za co? Za to, ze umoczyl? Przeciez oni nawet malzenstwem nie sa. Upomnij sie o swoje prawa. I przy okazji matki, bo ona juz chyba kompletnie zapomniala, ze jest czlowiekiem zdolnym do podejmowania decyzji i wymagajacym egzekwowania swych praw...

44

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
esmeralda_90 napisał/a:

Mój brat nic w domu nie pomaga, nigdy nie widziałam go by odkurzał czy mył naczynia czy coś ugotował. Nawet prania sam sobie nie zrobi. Nie wiem czy nie potrafi czy po prostu tak kiedyś nauczyli go rodzice. Do rachunków też się nie dokłada.

Jak to możliwe, że dorosły chłop z nie byle jakimi dochodami nie dokłada sie do rachunków? Jakoś mi się to w głowie nie mieści. Ale mam nadzieję, że ubrań i piwa nie kupuje mu mama... Rozpieszczony jest i tyle..no i wygodny. A te domowe prace - po wprowadzeniu się narzeczonej ktoś jej brudy będzie musiał prać. Nie wyobrażam sobie, ze  będziesz prać Ty, czy Twoja mama. Chyba, że mam słabą wyobraźnię....

45

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
Ewika99 napisał/a:

A moze sprobuj sie doszukac w takim rozwiazaniu wyjscia z sytuacji: moze ta dziewczyna namowi Twego brata na wyprowadzke (brak prywatnosci moze zrobic swoje)? Gdy pomieszkaja z Wami, moze sami zechca sie wyprowadzic?.

Też tak pomyślałam, tyle, że trzeba liczyć się z tym, że panna jest równie wygodna jak brat i wyczuje poddańczą postawę teściowej i bratowej. I lipa.

46

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

I dlatego dalej napisalam: ''Tylko Wy pod zadnym pozorem nie mozecie ich obslugiwac i ich utrzymywac. Bo moze im sie spodobac. ''... smile

47

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Dziękuję Wam! smile
Pozostaje mi w takim razie poczekać aż ona się wprowadzi, wtedy zobaczę jaka naprawdę ona jest i czy brat się zmienił. Dam Wam znać jeśli jesteście ciekawe smile

48

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

nie przejmuj się tym za bardzo, po tym co napisałaś mam powody by podejrzewać że ich małżeństwo, o ile w ogóle do niego dojdzie, będzie trwało krótko. W tych czasach bardzo modne jest branie ślubu z byle kim, a potem sprawy rozwodowe w sądzie trwają dłużej niż samo małżeństwo. Byle tylko rodzice nie przepisali na nich domu, bo wtedy kaplica smile

49 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2015-05-24 19:15:04)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Esmeralda słuchaj na twoim miejscu zaprosiłbym twojego brata i mamę na rozmowę, powiedział, że trzeba omówić nową sytuację w waszym w domu, opowiedz o swoich odczuciach o dotychczasowej sytuacji, że ty zarabiasz na zakupy, jedzenie, a brat nic nie dokłada, zasugeruj, że być może czas, aby brat zaczął się dokładać za dwie osoby ewentualnie jako najlepiej zarabiający pokrył jedną z najwyższych opłat jakie macie. Koniecznie porusz także temat zagarnięcia całego dołu przez niego, przecież nie macie małego domu, więc spokojnie możesz żądać swobodnego dostępu do pokoju, w którym dotychczas przeprowadzałaś korepetycje, jeśli nie niech przejmie wszystkie twoje obecne zobowiązania (internet, zakupy). Powiedz mu też, że ciąża to nie choroba i jego druga połówka też może pomagać w domu, że chcesz sprawiedliwego podziału obowiązków, bo obawiasz się o zdrowie mamy, pamiętaj jednak by zaakcentować, że w domu jest miejsce dla wszystkich (w tym dla dziewczyny brata), nie może być jednak tak, że część mieszkańców żeruję na innych. Jeśli się nie zgodzi to wyprowadź się, nie wiem czy twój chłopak ma pracę, jeśli tak spokojnie wynajmiecie sobie jakieś lokum, a przy odpowiedniej organizjacji będziesz organizować korepetycje w nowym miesjcu zamieszkania.

I zrób to teraz, bo potem będzie tekst, że przecież się zgodziłaś, że wszystko było dobrze, itp, itd.

Twojej mamy już nie uratujemy od braku asertywności, kobieta zarobi się na śmierć, na kochanego synka, bo "nie chce kłótni", uratuj siebie póki jeszcze możesz. Nie piszesz nic o ojcu, co z nim? Bo z zachowania brata wynika, że nigdy nie było w waszym domy męskiej ręki, a ojciec był jedynie sponsorem lub pantoflem bez własnego zdania jak twoja mama.

A odnośnie pewności siebie, być może dziewczyna brata, ma taki sposób bycia?

Odnośnie krótkości przyszłego małżeństwa twojego brata, znałem podobnego typa jak on, wiecznie zbuntowany, też nie chciał dokładać się do opłat, a dzisiaj grzecznie siedzi pod pantoflem żony i nie da słowa złego (czasami słusznego) na nią powiedzieć. smile

50

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
esmeralda_90 napisał/a:

Pozostaje mi w takim razie poczekać aż ona się wprowadzi , wtedy zobaczę jaka naprawdę ona jest i czy brat się zmienił.

Moim zdaniem błąd (czekać), ale to Twoja decyzja (obawiam się, że raczej jej brak).

51

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Tez mi się wydaje, ze bierne czekanie na rozwój sytuacji niewiele zmieni na plus.
Sytuacja miedzy członkami rodziny powinna być klarowna, a nowe reguly ustalone, zanim dziewczyna się wprowadzi.

52

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Powinniście wszystko ustalić zanim się wprowadzi. Czekanie tylko pogorszy sprawdę

53

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Pierwsze- wiem, że nie napisałaś, że to zła kobieta. Ale rzuciło mi się w oczy szufladkowanie, dlatego tak napisałam. Fakt faktem pomyliłam się względem tej dziewuch, za co przepraszam.

Druga sprawa- co WY tam WSZYSCY robicie w domu? nie rozmawiacie w ogóle? Co mnie uderza, że u Was niema w ogóle jakiejś komunikacji. Jest matczyna miłość, jest brat - "głowa" rodziny, mężczyzna w domu, jest siostra - cicha, spokojna. Ale czego nie widzę to rozmowy.
Dlaczego Twoja mama nie wywiera presji na bracie? Dlaczego Ty nie rozmawiasz z bratem co Ciebie boli - o tym, że jej nie przedstawił,  że pozwolił jej się "panoszyć" po domu? KURCZAKI, zapewne nie umiem czytać, ale coś tu jest grubo nie halo. Niby każdy dorosły a boi się odezwać "bo drugiego urażę" i mamy przejętą siostrę, która boi się odezwać "bo urażę" brata, mama która stoi pod ścianą, zagoniła się sama w kozi róg bo kiedyś, gdzieś nie postawiła kropki nad "i" i nie powie co o tym wszystkim myśli. Nie powie Córce, że ustaliła coś z synem bo "boi się urazić" córki, więc milczy i patrzy co przyniesie los i bohatera roku brata- który nawet nie wie,nie myśli kompletnie, że głupio robi, że rodzinie się to nie podoba bo nikt go nie chciał "urazić".

Wiem, że chamsko i szorstko piszę, ale normalnie aż się chce Waszą całą 3ke przywiązać do krzeseł, zamknąć drzwi i nie wypuszczać z pokoju do czasu kiedy nie wyjaśnicie sobie wszystkiego, kiedy wszystkie karty będą na stole.

54

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Hej, spokojne może będzie ok, daj szanse tej dziewczynie, ale wyrażaj swoje zdanie jeśli Ci coś nie pasuje to WASZ dom ,a ona jest przyjezda więc musi się dostosować do Waszego rytmu pracy i obowiązków.

55 Ostatnio edytowany przez punka_90 (2015-06-20 22:04:49)

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Cześć ponownie!
No więc tak.. od 2 tygodni mieszka z nami ta dziewczyna..  ustaliśmy wcześniej zasady, brat miał się dokładać do rachunków, mieliśmy dzielić się obowiązkami. Tak jak pisałam ta dziewczyna jest w ciąży (3 miesiąc). Brat nie pozwala jej nic w domu zrobić, sam także nie robi nic. Na ogół zawsze oszczędzaliśmy. A oni nie. Biorą kąpiel 3 razy dziennie, codziennie pranie w pralce, itd. Nie można nawet spokojnie skorzystać z łazienki, bo ciągle zajęta jest. Oczywiście oboje do rachunków się nie dokładają. Ona nie pracuje, on myśli, że wszystko mu się należy i że chyba całe życie nie będzie musiał za nic płacić. Nie raczą nawet posprzątać. Gdy z mamą sprzątamy oni w tym czasie oglądają sobie tv lub idą na rower. Nie można bratu powiedzieć ani słowa, bo zaraz się wydziera, że jak komuś coś nie pasuje to że ma problem, itd. Mama dziś płakała, bo nie wie już co ma zrobić. Przecież nie wyrzuci brata z domu. A ta dziewczyna? Chodzi wypindrzona i zadowolona. Bo brat zabierze ją na dobry obiad, bo ma gdzie spać, bo złapała faceta z dobrą pracą. Nie wiem co mam zrobić. Boję się brata. A tak nie może być sad

56

Odp: Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!
punka_90 napisał/a:

Cześć ponownie!
No więc tak.. od 2 tygodni mieszka z nami ta dziewczyna..  ustaliśmy wcześniej zasady, brat miał się dokładać do rachunków, mieliśmy dzielić się obowiązkami. Tak jak pisałam ta dziewczyna jest w ciąży (3 miesiąc). Brat nie pozwala jej nic w domu zrobić, sam także nie robi nic. Na ogół zawsze oszczędzaliśmy. A oni nie. Biorą kąpiel 3 razy dziennie, codziennie pranie w pralce, itd. Nie można nawet spokojnie skorzystać z łazienki, bo ciągle zajęta jest. Oczywiście oboje do rachunków się nie dokładają. Ona nie pracuje, on myśli, że wszystko mu się należy i że chyba całe życie nie będzie musiał za nic płacić. Nie raczą nawet posprzątać. Gdy z mamą sprzątamy oni w tym czasie oglądają sobie tv lub idą na rower. Nie można bratu powiedzieć ani słowa, bo zaraz się wydziera, że jak komuś coś nie pasuje to że ma problem, itd. Mama dziś płakała, bo nie wie już co ma zrobić. Przecież nie wyrzuci brata z domu. A ta dziewczyna? Chodzi wypindrzona i zadowolona. Bo brat zabierze ją na dobry obiad, bo ma gdzie spać, bo złapała faceta z dobrą pracą. Nie wiem co mam zrobić. Boję się brata. A tak nie może być sad

Ja tutaj czegoś nie rozumiem hmmm?
Jesteś w końcu esmeralda czy punka ?
coś to podejrzane jest....

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dziewczyna brata chce się do nas wprowadzić!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026