hej
pewnie nie jedna historia jest tu podobna ale ja postanowiłam swoją opisać ponieważ nie mam komu o tym powiedzieć a czasem trzeba się wygadać . A wiec tak jestem dziewczyną która na ogół nie ma znajomych , przyjaciółki niby mam ale czasem czuję ze nasza przyjaźń polega na tym ze ja im jestem potrzebna wtedy kiedy im jest źle owszem lubię im pomagać ale czasem tez chciała bym aby one mnie również wysłuchały . kolejnym moim problemem jest mój wygląd jestem osobą z dość sporą nadwaga co tu się oszukiwać jestem gruba po prostu i nie akceptuję siebie przez co również unikam kontaktów z rówieśnikami a także nowych znajomości nie wspominając o chłopakach tzn rozmawiam z nimi nie mam na ogół z tym problemu lecz zawsze czuję się gorsza od każdego , w każdym jestem w stanie zauważyć coś fajnego coś co mi się spodoba ale nie u siebie . nie raz słyszałam ze mam ładną buzię (od starszych facetów ) ale nigdy w to nie wierzę . może ktoś mi doradzi co mam zrobić i poda mi jakąś skuteczną dietę bo w końcu muszę coś zmienić . z góry dziękuję za rady i dietę
))
Podobne tematy
2 2009-11-29 15:34:09 Ostatnio edytowany przez patia (2009-11-29 15:35:01)
Witam, nie znam zadnej diety , ale moze warto wybrac sie do dietetyka, poza tym fakt ze masz nadwage wcale nie musi oznaczac ze nei jestes atrakcyjna, sa mezczyzni ktorzy lubia jak kobieta ma wiecej cialka, moja rada to dobranie odpowiedniego stroju i makijazu do twojej sylwetki, niestety nie moge ci w tym pomoc przez internet ale poszukaj w gazetach albo programach telewizyjnych stylistow ktorzy pomagaja w dobraniu wlasciwej garderoby do sylwetki, wtedy latwiej ci bedzie zaakceptowac sama siebie, zdobyc pewnosc siebie a tym samym dobre samopoczucie. Pamietaj zadbane kobiety z nadwaga tez wygladaja atrakcyjnie i zawsze budza moj podziw, ze pomimo swoich kilogramow potrafia wygladac dobrze . Powodzenia.
Faceci patrzą na wygląd, to wzrokowcy i w 90 % jak widzą "grubą" to się ewakuują. skoro nie potrafi zadbać o własne ciało, to co z resztą? Ja bym ci radził wziąć się za siebie. Naprawdę ciężko popracować kilka miesięcy nad sobą i zobaczyć w lustrze super kobietę. Silną, ze swoją wolą i zwycięską. Która mówi - ja potrafię. A dieta - mało cukrów, batonów, najlepiej zero słodyczy, raz na miesiąć wystarczy. Poza tym chude mięso, dużo mleka i ruszać się. Tylko dieta plus ćwiczenia pomogą, To jest połączene. Chodź, jeźdź rowerem lub ćwicz w domu , nawet 5 minut dziennie na pocz. Kup skakankę, albo zrób sobie później. Ale ćwicz, nie jedz słodyczy a za 5 miesięcy w kolejce ustawi się paru facetów ![]()
XxXpatrzK
Moim zdaniem warto byś skupiła się na kilku aspektach, które pozwolą Ci lepiej się czuć we własnej skórze.
Spróbuj znaleźć w swoim wyglądzie coś fajnego-jeśli nie sylwetka, to może twarz, może oczy, usta, włosy, skóra? Wygląd to nie tylko waga
Jak radziła patia, możesz troszkę czasu poświecić dobraniu garderoby jaka podkreśli Twoje mocne strony.
Jednak na poczucie własnej wartości ma wpływ również to co mamy w sobie-nie trzeba być urodziwym żeby mieć wokół siebie wspaniałych ludzi i czuć się dobrze we własnej skórze-czasami pogoda ducha, życzliwość, uważność na innych są jak magnes ![]()
No i rozwijaj swoje zainteresowania-choćbyś wyglądała jak siódmy cud świata, atrakcyjność to coś co człowiek ma w sobie...przy bliższym poznaniu, "laleczki"odpadają-bo wygląd to jedyny ich atut...jaki wystawiają na samym początku...dalej nie ma nic.
Pusto.
Faceci patrzą na wygląd, to wzrokowcy i w 90 % jak widzą "grubą" to się ewakuują
fiu, fiu...no co ty nie powiesz.
Jak to się dzieje, ze kobiety przy kości mają fantastycznych i mądrych facetów, którzy za nimi szleją?
I jak to możliwe, ze wychudzone i wymuskane kobiety są same?
skoro nie potrafi zadbać o własne ciało, to co z resztą
hmmmm ...a zatem dopuszczasz możliwość, że jest jakaś "reszta". A czy mógłbyś napisać o jakiej "reszcie" myślisz?
Ale ćwicz, nie jedz słodyczy a za 5 miesięcy w kolejce ustawi się paru facetów smile
gagatek jaki staje "w kolejce" do mojego wyglądu (NIE do MNIE) dostaje kopniak w zadek już w przedbiegach-a na figurę narzekać nie mogę.
A co byś radził chill-out gdyby nadwaga była spowodowana chorobą a nie "zaniedbaniem"?
Faceci patrzą na wygląd, to wzrokowcy i w 90 % jak widzą "grubą" to się ewakuują. skoro nie potrafi zadbać o własne ciało, to co z resztą? Ja bym ci radził wziąć się za siebie. Naprawdę ciężko popracować kilka miesięcy nad sobą i zobaczyć w lustrze super kobietę. Silną, ze swoją wolą i zwycięską. Która mówi - ja potrafię. A dieta - mało cukrów, batonów, najlepiej zero słodyczy, raz na miesiąć wystarczy. Poza tym chude mięso, dużo mleka i ruszać się. Tylko dieta plus ćwiczenia pomogą, To jest połączene. Chodź, jeźdź rowerem lub ćwicz w domu , nawet 5 minut dziennie na pocz. Kup skakankę, albo zrób sobie później. Ale ćwicz, nie jedz słodyczy a za 5 miesięcy w kolejce ustawi się paru facetów
chill-out no wstydziłabym się coś takiego napisać. To jakaś tresura! XxXpatrzK nie przejmuj się tym.
Osoba z nadwagą dba o swoje ciało. Skrajne przypadki są zaniedbane, tak samo jak bywa z osobami o tak zwanej wadze w normie.
To co pisze chill-out to jak w amerykańskim filmie. Życie to nie film. Na wszystko trzeba ciężko pracować.
Moja siostra próbowała setki diet i nic jej nie pomogło. Poszła do ginekologa zbadała poziom tarczycy dostała odpowiednie tabletki i waga zaczyna się regulować. Osoba, która bardzo chce schudnąć, próbując setki diet może dostać efektu jo-jo a to jeszcze gorzej. Jak zabrać się do tematu?
Odwiedzić diabetologa, zbadać poziom cukru, hormony tarczycy. Wykluczyć aspekty zdrowotne. Jak to wszystko się zbada to diagnoza sama przyjdzie. Tylko należy poszukać dobrego lekarza. A do czasu diagnozy i schudnięcia warto popracować nad swoim poczuciem wartości. Wyznaczyć swoje granice z koleżankami. Nauczyć się sygnalizować otoczeniu ,że potrzebuje się pomocy. Poczytać coś o poczuciu wartości. Niby takie poradniki , takie błahe ale potrafią uzmysłowić wiele i pomóc zmienić sposób myślenia o sobie samym, zaakceptować siebie. A jak się odchudzić to dla siebie nie dla faceta. Proponuję odwiedzić księgarnię, udać się na półki z tego typu literaturą i wybrać coś dla siebie.
np.
http://merlin.pl/poczucie-wartosci/brow … ;sort=rank
Polecam:
http://merlin.pl/Kieruj-swoim-zyciem_Wa … 05905.html
bo takie koleżanki co tylko biorą od Ciebie energię to manipulują,
http://merlin.pl/Pokochaj-siebie_Wayne- … 05903.html
Nie ma się co oszukiwać. Jak kogoś widzisz pierwszy raz to wpływa w 70 % na ocene danej osoby. Nie znając charakteru wybierzesz szczupłego chłopaka, czy takiego z brzuchem? Komu dasz najpierw szansę. Sorry, ale dziś obowiązują takie kryteria. Co do lekarza to warto iść, ale nawet najlepszy lekarz nie pomoże jeśli się nie ma silnej woli. Nie ma nic za darmo. Tabletki cud i już jestem szczupła. To niezłe bajki. Pozdrawiam.
ludzie weście wy się puknijcie w lep. ten facet co tak pisze jakie to wspułczesne kryteria to cholerny jakiś egoista nawet starucha 300kg na takiego niepoleci
Najpierw pare słow do chill out- mam wrazenie ze sam jestes osoba zakompleksiona i jedyne co mozesz zaoferowac ludziom to twoj wyglad zewnetrzny a to bardzo malo, wiesz ze osoby ktore nie maja nic poza wygladem i oceniaja innych tak powierzchownie przy blizszym poznaniu nie przedstawia zadnej wartosci i w oczach drugiej osoby jest postrzegany jako ladne opakowanie i puste wnetrze, a swoja droga chcalabym porozmawiac z twoja dzieczyna, ciekawe co ona soba reprezentuje jesli oceniasz ludzi na postawe wygladu.
A co do otylosci to fakt ze pierwsze pare sekun jest wazne kiedy poznajemy kogos, ale w tym czasie mozemy oczarowac kogos usmiechem, pieknymi oczami, cieplym glosem, a wogolekto powiedzial ze prawdziwa milosc to ta od pierwszego spotkania, ja w to nie wierze.
Nie piszemy o miłości od pierwszego wrażenia tutaj. Tylko o tym jak pomóc koleżance. Muj sposób jest równie dobry jak inne. Tylko podany ostrzej. Jakby wzrok nie grał roli, bylibyśmy ślepi. A tak widzę coś ładnego i biorę. Widzicie ładną sukienkę i kupujecie, a nie brzydką, czy nie? poza tym jeśli wykluczyć aspekt zdrowotny, to otyłość jest grzechem. Grzechem przeciw własnemu ciału, umysłowi jak i religii - "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu" Poradziłem koleżance - zacznij ćwiczyć a nie jeść tyle. To takie straszne? To właśnie jest szczera pomoc. Choć czasem okrutna i może się komuś nie podobać.
Poza tym niektórzy faceci lubią otyłe osoby, co też wiem. Ale czy o jest normalne? Na pewno niezdrowe, przynajmniej dla własnego organizmu. Zostawmy hamburgery i frytki Amerykanom ![]()
A jakim prawem porównujesz kobiety do ładnych rzeczy?! Masz myślenie piętnastoletniego gówniarza. Nic dziwnego, że kręcą cię tylko wychudzone 'idealne' laski (tak, laski, nie kobiety).Wzrok owszem, gra rolę, ale ty i tak jesteś ślepy. Pomyśl, że są różne przyczyny otyłości, nie tylko słaba wola. A religia nie ma tu nic do rzeczy, bo nie każdy jest wierzący.
I jeszcze jedno, tak oto pisze się słowo MÓJ. Wymienia się na MOJE.
A co do diety to co jak co, ale od mleka to się nie schudnie...
Ciekawe tylko, czemu ODCHUDZANIE to odwieczny kobiecy problem? Skoro wam tak fajnie z kologramami, to po co się odchudzać. Ale wiem po co? Dla nas dla facetów, bo wiecie, że nam się podobają zadbane kobiety. Ja nikogo nie krytykuję, czasem nawet mi się podobają grubaski ![]()
Radzę jednak powalczyć o zdrowy tryb życia, a nie siać postawę - do męża, czy chłopaka - masz co chciałeś, a jak ci się nie podoba to spadaj
Jak ja sie odchudzam to dlatego bo chce wlozyc na siebie spodnie ktore mi sie podoaja, a nie 'dla was'. Naprawde myslisz ze kobiety robia prawie wszystko tylko po to zeby zwrocic na siebie uwage faceta? Zalosne.
Hmm a co jest zlego w tej postawie, o ktorej napisales?
chill-out tylko nie bierzesz tego pod uwagę ze ja takich rzeczy nie jadam ... ogólnie to jest u mnie rodzinne i nie raz już próbowałam .... najlepiej jest wszystko ocenić z góry ...
a co do silnej woli ta ją mam ale niestety to nie jest takie łatwe ... ale zaczęłam już od drobnych zmian i teraz będę tylko pięła się ku górze aż osiągnę swój cel ...
dziękuję wszystkim za rady za te miłe i za te szorstkie ... wszystkie wzięłam sobie do serca i będę dawać z siebie wszystko ...
Oby Ci się udało
Trzymam kciuki.
Ja też zacząłem od drobnych zmian
XxXpatrzK... czekamy na relacjae, jak ci idzie.
Często się zastanawiam, jakie są prawdziwe pobudki do odchudzania...Jeśli bardzo Ci źle z Twoją wagą, to oczywiście przejdź na jakąś dietę.
Powiem Ci tak, mężczyźni nie do końca zwracają uwagę na to ile dziewczyna waży, lecz na to jaką aurę wokół siebie rozsiewa. Wierz mi, jeśli będziesz uśmiechnięta, masz większe szanse.
Pozdrawiam i trzymaj się ciepło ![]()
Lirael w moim przypadku nie chodzi tu o faceta tak na prawdę i w brew pozorom chce sama dla siebie wyglądać dobrze i czuć się atrakcyjną kobieta a nie tak jak teraz ...
a co do zmian tą są na razie zbyt małe zebym się tym chwaliła ;p
Ale nawet jeśli są małe, to ważne że jednak są. Najważniejsze, by wytrwać w postanowieniach. To dopiero problem. Aby tak się stało, trzeba codziennie motywować się. Bez motywacji nie podołasz. Nawet mowy nie ma. Załóż zeszyt i zapisuj swoje osiągnięcia i czytaj je codziennie! To pomaga, jak nie wiem co.
Pozdrawiam serdecznie i wierzę, że poczujesz się atrakcyjnie i pożądana i kochana ![]()
Ja w swoim życiu stosowałam wiele różnych kombinacji dietetycznych.
Zaczęłabym od zrobienia sobie kompletu wyników czy np. rzeczywiście tarczyca nie ma tu nic do powiedzenia... jeśli nie to ewidentnie zmieniamy nawyki żywieniowe i przede wszystkim ruch w każdej postaci.... Bez szaleństw - nie wymagajmy od siebie codziennych Bóg wie jak długich treningów. Wystarczy więcej spacerów, może fitnes, basen - bez szaleństw ![]()
Ja od jakiegoś czasu stosuję dietę montignac - naprawdę polecam bardzo, ale to bardzo... wpiszesz w necik i wszystko wyczytasz
Dieta nie wymaga wielu wyrzeczeń, nie głodzisz się, jesz ile chcesz, tylko ważne co jesz i jak to ze sobą łączyć. Ja na niej schudłam do tej pory 9kg bez efektu jo-jo już od pół roku
Co prawda przestałam się jej trochę pilnować, ale naprawdę warto i wiem, że do niej wrócę ![]()
powodzenia i trzymam kciuki ![]()
witam wszystkich
rabarbar dziękuję za ta dietę na prawdę działa . od tamtej poru od kąt zaczęłam tu pisać schudłam 11 kg . wiem to nie wiele w porównaniu z tym co muszę jeszcze zrzucić ale początek mam i nie zamierzam zaprzestać ;d tak więc życzę wszytki dużooo uśmiechu i silnej woli . pozdrawiam ![]()
22 2009-12-29 00:05:35 Ostatnio edytowany przez mitsi (2009-12-29 00:06:23)
po części zgadzam się z chill-outem... prawdą dla mnie jest, że trochę głupio mieć buntowniczą postawę... odpicować się od święta a w dzień powszedni chodzić z poczochranymi włosami albo obnosić się ze swoim wylewającym się tłuszczem jak z orderami za odwagę.... my jako partnerki też wymagamy od swoich mężczyzn, choćby tego, żeby się często i dokładnie golili, umyli (:)), idziemy im pomóc w wyborze ciuchów na zakupach, krytykujemy ich brzuch piwny itp... z drugiej strony, nie należy przesadzać z modyfikowaniem samej siebie, bo łatwo się zatracić w szale samoupiększania i efekt może być zupełnie odwrotny od zamierzonego.
gdy wiem, że ważę za dużo i jestem pewna, że to moja wina, to już dla własnego dobra zrzucę te kilka kilo i poczuję się młodziej i zdrowiej... teraz wszyscy by chcieli siedzieć, napisać temat na forum i nagle cudownie schudnąć. nie chcę tu nikogo ganić ani chwalić, bo niektóre wypowiedzi nic nie wnoszą oprócz wyprowadzania niekoniecznie przydatnych argumentów...
wiem, że temat już praktycznie wyczerpany, ale może komuś innemu moja opinia się przyda ![]()
no a XxXpatrzK... życzę wytrwałości ![]()
mitsi dziękuję
hm w moim przypadku wypowiedzi na tym forum były tak jak by wsparciem w tym co chcę zrobić . poprzedni mój post potwierdza ze to nie są puste argumenty z mojej strony . zgadzam się z tobą w wielu kwestiach .