Jak wyżej w poście napisałam, tu nie chodzi o odpoczynek. Wiadomo, że po pracy raczej każdy stara się odpocząć i to jest zrozumiałe
Ale chodzi o dni całkowicie wolne od pracy gdzie jednak w swój czas mógłby chociaż tą godzinę, dwie poświęcić dla mnie ale zawsze jest a bo mało czasu/godzina-dwie się nie opłaca itd.
Od początku poznania jego hobby są gry i siłownia
Nie jestem przeciwna temu gdyż mamy podobne hobby i raczej nie chciałabym żeby z nich zrezygnował tak samo ze spotkaniami ze znajomymi.
Nawiązanie do rozmów o pracy, tak- staram się go słuchać dokładnie i lubię jak opowiada ale jeśli wałkujemy często po kilka razy temat pracy to też staje się irytujące, gdyż jestem zdania..,że po pracy można opowiedzieć swój dzień, jak minął, co się wydarzyło,co robiło itd i po tym zamknąć temat pracy w domu.
Smsy,obce numery i pisanie na portalach- ciężki temat do nie przejmowania się gdyż gdyby to było raz to ok- no cóż ale to już było około 4-5 razy więc też nie jest spokojnie. Ufam swojemu facetowi ale jeśli dostaje wiadomość,że ktoś może mnie ''zlikwidować'' to również się boje co ktoś może mieć w głowie, tym bardziej iż każdy ma swoją przeszłość i zawsze coś w nas zostaje niepokojącego.
Yhm grzebanie po kontach /telefonie- Wydaje mi się, że (chyba) każda kobieta skusiłaby się na zajrzenie w jego wirtualny świat,gdyby wyczuła zmianę w swoim facecie, a rozmowa nie przyniosłaby skutku, o co tak naprawdę chodzi + do tego częste opowiadanie o koleżankach bądź swoich byłych.
I owszem nie przeszukałam jego portalu społecznościowego ale natknęłam się na pikantne rozmowy, pisane dosyć niedawno.
Prócz tego, nie czuje się winna w tym, że zajrzałam mimo,że wkroczyłam na jego prywatność to jednak wiem, na czym stoje.
Przy okazji wiem,że pisze ze swoimi byłymi na takie tematy. Rozumiem.. mają swoje jakieś przeżycia,rozstali się w zgodzie czy w buncie ale jednak każde poszło w swoją stronę więc.. będąc w związku to jest troszkę dla mnie chore- mając kobietę, rozmawiać ze swoimi byłymi o seksie (oszukując od początku,że nie ma się z nimi kontaktu
), więc może wychodzi na to- że jednak jestem gorsza i nie spełniam jego oczekiwań. Jednak nawet i bez żadnego zaglądania gdziekolwiek, mam dość duży dar wyczuwania kombinacji i kłamstw w drugiej osobie. ( Oczywiście, nie jestem za tym by robić coś takiego codziennie- jak zaglądanie w czyjś telefon czy portale bo to już jest kompletny brak zaufania, ale jedynie w bardzo męczącej sytuacji gdzie jednak nie ma tej rozmowy by się dowiedzieć o co chodzi )
Jeśli widzę, tą obojętność do mnie to też w to samo popadam.Tak spacery są, raz na 2 tygodnie (tak gdzieś ostatnio jest) więc to jedyna rozrywka + prócz jednego dłuższego wyjazdu i czasami zostawianie na noc. Ale są momenty,że proponował mi spacer a ja w tym momencie nie mogłam wyjść bo albo coś kończyłam albo na coś czekałam bądź najwyraźniej były to moje lęki, które czasem wstrzymują mnie przed wyjściem z domu (choć w pracy radziłam sobie z tym normalnie, gdyż znałam już otoczenie i swój zespół) . Yhm takie czasowe lęki nie przekreślają tego, by spacer zamienić na inne zajęcie, nawet w domu, tylko niestety mój facet.. nie potrafi zaakceptować moich lęków i twierdzi,że mi się nie chce i, jest we mnie leń. Gdy mamy się już spotkać i chce tego bardzo to nawet czasem nagle przychodzi lęk- gdzie muszę walczyć z nim by wyjść z domu i nie zawieść swojego faceta.Dopiero jak dotrę na miejsce i jestem już z nim czuje się dobrze i bezpiecznie- gdyż cała droga do pokonania jest dla mnie wewnętrzną męczarnią wśród ludzi ale jednak muszę to w sobie wymuszać
Ja jestem dość otwarta pod względem zajęć i staram się coś czasem proponować to zawsze jest ''nie dziś, nie jutro,może za tydzień, a to na kiedyś, bo mało czasu itd'' więc nie ma mowy o jakiś wspólnych zajęciach z takim nastawieniem .Owszem lubię najzwyklejszą nudę,żeby razem leżeć i nic nie robić.. ale nie przez 6 miesięcy.
Jak wspominałam, aktualnie nie pracuje ale również nie spoczywam na laurach, codziennie staram się przysiąść do szycia, myślę by zacząć od nowa książkę, + do tego mam swoje inne projekty i swoje fanaberie w których czynnie coś działam, i chciałabym oderwać się od tego czasem i porobić coś całkiem innego niż robię to na co dzień, ale właśnie Z NIM -tylko na cokolwiek brak chęci z jego strony.