Witam.
Widze tutaj wiele postow na temat samotnosci. Sam tez sie tak poczulem, gdy stracilem pewnosc siebie, nad ktora pracowalem kilka lat. Czuje, ze znow zamykam sie w sobie, nic mi sie nie udaje w kwestii zwiazkow, bo nie mam z tym obycia. Bylem z kilkoma dziewczynami, ale to raczej one zostawialy mnie, niz ja je. Szybciej mowie niz mysle. Jesli jest jakas dziewczyna chetna do rozmowy, a nawet zwyklego spaceru, to jestem calkowicie otwarty. Nawet nie mam juz kontaktu z dziewczyna, ktora byla spelnieniem moich marzen. Nie jestem przystojniakiem, ale ludzie cenia mnie za inteligencje. Staram sie poznac kogos na portalach, ale tez mi nie idzie. Oprocz mojego przyjaciela praktycznie nie mam z kim porozmawiac. Lubie rozmawiac, ale nie kazdy potrafi mnie zrozumiec. Bylem juz oceniany jako arogant, narcyz. Nie jestem ani arogancki, ani narcystyczny. Jestem wartosciowym czlowiekiem i takimi ludzmi sie otaczam, lecz czuje, ze odpycham takich ludzi. Nie jestem typem, ktory kogos wykorzystuje. Potrzebuje rozmowy, zrozumienia i zwyklego docenienia, dam w zamian to samo. Pozdrawiam