Witajcie ![]()
Mam pewien problem.. Poznałem w pracy naprawdę sympatyczną dziewczynę.. Może nie rozmawialiśmy dużo, wiadomo jak to w pracy, ale jak już rozmawialiśmy to powiem, że rozmowa się kleiła. Zawsze była miła dla mnie, życzyła miłego dnia jak wychodziła wcześniej.
Problem polega na tym, że z końcem kwietnia skończyłem pracę w tym miejscu i zostałem przeniesiony w inne. Dowiedziałem się o tym, parę dni wcześniej, ale albo się z ową dziewczyną mijaliśmy, albo jej nie było, albo mnie danego dnia w pracy.. Nadszedł 30 kwietnia, zauważyłem, że jest na mojej zmianie. Plan był taki żeby "zaatakować" ją przed jej wyjściem.. Oczywiście nic z tego nie wyszło ponieważ wychodziła z koleżanką.. I nie odważyłem się podejść i poprosić o numer czy coś.. głównie przez to, że nie wychodziła sama..
No i teraz tak.. Wiem, że ma konto na facebooku.. Teraz pytanie w szczególności do Pań.. Czy jest sens żebym pytał się na facebooku czy by nie wyszła ze mną na kawę? Czy ta znajomość była na takim etapie, że to nie miałoby sensu żebym ją gdzieś zapraszał.. I tylko wyszedł bym na jakiegoś desperata..
Potem mnie naszła myśl, że wiedziała też, że odchodzę z stamtąd, a na koniec rzuciła mi zwykłe "cześć".
Najśmieszniejsze jest to, że nawet nie wiem czy ma faceta ![]()
Nie napiszę, że zakochałem się w niej, że jest taka piękna itp, itd.. Jest ładna, w moim guście, fajny ma charakter i po porostu mógłbym kontynuować tą znajomość
Jakby wasz były kolega z pracy zaprosił na kawę przez facebooka (dajmy na to, że jesteście singielkami) to byście go wyśmiały czy po prostu poszły?
Dziękuje za każdą opinię z góry ![]()