Potrzebuję porady
. Tkwię w nieszczęśliwym małżeństwie. Pierwszy raz uderzył mnie tuż po ślubie. Bił nawet kiedy byłam w ciąży. Od dwóch lat nie podniósł na mnie ręki, jednak doświadczam z jego strony przemocy słownej. Wyzywa mnie, narusza moją godność. Kiedy nie chcę uprawiać z nim seksu wyzywa mnie. Obraża nawet nasze dziecko. Jestem tu sama i nie mam nikogo, mogę liczyć jedynie na pomoc schorowanej babci. Moja mama nie żyje, a od ojca furiata uciekłam właśnie do męża (jak widać z deszczu pod rynnę). Mam przyjaciółkę z lat szkolnych, która mieszka w UK. Mówi, że na start mogłaby mi pomóc. Jednak ja wiem, że mąż zrobi wszystko, by odebrać mi dziecko! Bardzo chcę od niego odejść i ułożyć sobie życie na nowo, ale czy ja mam jakiekolwiek szanse na to, by pozbawić go władzy rodzicielskiej?
Dodam jeszcze, że jest on bardzo dobrym aktorem, jednak jego rodzina wie, że stosował wobec mnie przemoc, ale to taka religijna i bardzo przejmująca się zdaniem innych rodzina, więc słyszałam, że jak kocha to bije, a wyzwisk w stosunku do mnie nigdy nie komentowali
. Gdyby nie dziecko nie miałabym po co żyć, jeżeli miałby mi je odebrać to wolę tkwić w tym związku.
Podobne tematy
Czasami mam takie myśli, że lepiej by było gdybym umarła, tylko boję się co on wtedy będzie robił z dzieckiem.
Naprawdę nikt nie pomoże
?
4 2015-04-29 18:41:34 Ostatnio edytowany przez rumpel (2015-04-29 19:02:09)
Rozumiem DZIECKO, ale jeżeli masz szansę od gościa uciec to UCIEKAJ..... z dzieckiem , a potem zobaczysz co dalej. Coś mi się widzi że nie będzie dochodził swoich praw. Nie jest to rada profesjonalna ale z serca...Ja bym się nie rozwodził tylko dał nogę z zaskoczenia...
rumpel
Witam.
Jeżeli Twoja Przyjaciółka Ci zaproponowała pomoc, to skorzystaj z tego.
6 2015-04-29 19:19:22 Ostatnio edytowany przez After (2015-04-29 19:32:08)
Witaj i powiem, że bardzo Tobie dziewczyno współczuję.
Trafiłaś rzeczywiśćie z deszczu pod rynnę, a teściów, tych pseudokatolików tylko pogratulować.
Szkoda, że tych pobić nie zgłosiłaś na policję.
Rozwiedź się z nim!
Nie ma co się zastanawiać- jeśli jest szansa i tak okazja to trzeba wiać od tej patologii,
Masisz wręcz obowiązek ratować przede wszystki siebie i dziecko!
Złóż zawiadomienie o przemocy do prokuratury lub na policję!
Bo przemoc jest przestępstwem
Zgodnie z art. 207 § 1 kodeksu karnego, kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Jeżeli czyn określony powyżej połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeżeli następstwem czynu określonego w poprzednich paragrafach jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
Znęcanie się nad rodziną ścigane jest z urzędu!
Zjawisko przemocy w rodzinie może również przyjmować m.in. postać:
naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 k.k.),
naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia (art. 157 k.k.)
groźby bezprawnej (art. 190 k.k.)
zgwałcenia (art. 197 k.k.)
a także inne zachowania, które są określone w Kodeksie karnym ? w zależności od konkretnej sytuacji.
W pojęciu psychicznego znęcania się mieszczą się czynności polegające zwykle na:
groźbie karalnej (art. 190),
zmuszaniu do określonego zachowania (art. 191),
zniewadze (art. 216),
niszczeniu lub uszkodzeniu mienia (art. 288).
Masz na pewno w telefonie dyktafon- wszystko nagrywaj.
Jak tylko będzie stosował obojętnie czy przemoc słowną,psyhiczną, czy też podniesie rękę na Ciebie lub dziecko - natychmiast wzywaj policję!
I przestań się go bać!
Również tego, że odbierze Tobie dziecko. Na to nie ma najmniejszych szans.
Za to Ty wobec tego co napisałaś, masz szansę jego pozbawić praw rodzicielskich
Poniżej zamieszczam link do strony pomocy ofiarom przemocy:
http://www.niebieskalinia.pl/pomoc/gdzie-szukac-pomocy
Tam na pewno uzyskasz pomoc i doradzą profesjonalnie co zrobić.
A tutaj całą listę przepisów prawnych:
http://www.psychotekst.pl/artykuly.php?nr=179
i tutaj:
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=126
Musisz być odważną- dla siebie i dziecka.
Nie wahaj się dzwonić na policję! A jak Ciebie uderzy- rób od razu obdukcję..
Trzymaj się i odwagi Tobie życzę,
Pozdrawiam
After
Nie zastanawiaj się ani chwili dłużej tylko zostaw go dla własnego i Twojego dziecka spokoju. A jeśli z niego taki dobry aktor, to go nagraj i użyj nagrań jeśli będzie chciał odebrać dziecko.
8 2015-04-29 20:55:51 Ostatnio edytowany przez życiejestkrotkie (2015-04-29 20:57:26)
Moim zdaniem jeśli masz szansę zaoszczędzić trochę pieniędzy to zrób to i uciekaj do przyjaciółki i nie zastanawiaj się ani chwili. Bo on zniszczy życie Tobie i dziecku.. on powinien iść do psychiatry. .. I oczywiście nagraj go żebyś miała dowody na to jaki jest .. obowiązkowo! Trzymam kciuki. Daj znać co zamierzasz zrobić i jak się wszystko potoczyło.
A ja myślę, że jesteś zastraszona i dlatego źle rozgrywasz ten cały syf.
Dobrze, że chociaż zdajesz sobie sprawę z tego, że należy zakończyć to wspaniałe małżeństwo- czujesz się jednak udupiona, bo boisz się, że ten człowiek odbierze Ci dziecko.
Ja powiem Ci tak- niepotrzebnie boisz się czegoś takiego, bo jak ja znam życie, to temu facetowi dziecko potrzebne jest jak dziura w moście. On gada do Ciebie takie rzeczy i odgraża Ci się, bo cwaniak wie doskonale, że Tobie najbardziej na świecie zależy właśnie na dziecku. On obserwuje Twoje reakcje, gdy słyszysz takie groźby z jego strony, widzi Twoje przerażenie i dlatego na tym jedzie. On zwyczajnie chce Ciebie udupić i to doskonale mu się udaje.
Gdyby sytuacja była np. taka, że Ty byłabyś kobietą, która niekoniecznie musi mieć przy sobie dziecko, że właściwie Ty mogłabyś żyć całkiem oddzielnie, a dziecko miec przy byłym meżu, przy ojcu dziecka, to ten człowiek na pewno nie wyjeżdżałby z takimi argumentami, bo on doskonale wiedziałby, że na Ciebie groźby, że odbierze Ci dziecko, nie podziałają. Są, moja droga, kobiety, które potrafią zostawić własne dziecko/ci i pójść za obcym chłopem, które mogą spokojnie patrzeć na to, jak nad ich dziećmi znęca się jakiś skurwiel, one potrafią nawet dokładać się do agresji takiego chłopa, nawet go podjudzając na dzieci, byle tylko one nie dostały za mocno w mordę- sa więc i takie kobiety. Gdybyś Ty była taka właśnie kobietą, to ten facet wiedziałby o tym, że Tobie może nawet byłoby i na rękę to, że on wziąłby sobie dziecko, Ciebie tym samym uwalniając od ciężaru utrzymywania dziecka i na pewno nie wysłuchiwałabyś takich pogróżek. On szantażowałby Cię inaczej, ale dziecko zostawiłby w spokoju.
Po co bowiem mu dziecko? Przecież dziecko trzeba nakarmić, ubrać, wykształcić, zająć się nim- dziecko to nie tylko radość, ale przede wszystkim ciężka praca na co dzień, zobowiązanie do końca życia albo na długie lata i poświęcenie.
Ten facet to przemocowy- ja nie słyszałam jeszcze o takim przypadku, by tego rodzaju człowiek miał jakiś szczególnie rozwinięty instynkt opiekuńczy.
Ja zaryzykowalabym nawet takie twierdzenie, że gdybyś Ty powiedziała mu, że odchodzisz, bo chcesz ułozyć sobie życie od nowa, ale że zostawiasz mu dziecko, a on by w to uwierzył (Tobie nie uwierzy, bo za dobrze Cię zna, bedzie wiedział, że to ściema i sposób na niego- przemocowe są cwane), to Ty zobaczyłabyś wtedy na własne oczy, jak on by się ucieszył. Na siłę wciskałby ci dziecko, wyzywał od wyrodnych suk i za żadne skarby nie dałby wcisnąć sobie takiego strupa na dupie, jakim dla niego byłoby dziecko.
Dziewczyno, wyluzuj- pozbieraj myśli i jeśli masz okazję, to zabieraj swoje manatki u uciekaj jak tylko możesz najdalej od czuba. On za Tobą nie pobiegnie. Będzie szczekał i odgrażał się, ale ani sąd nie da mu Twojego dziecka, ani on sam nie weźmie dzieciaka, nawet gdyby doszło do sytuacji ekstremalnej. Nie wierz w taki rzeczy. Tu chodzi o coś całkiem innego.
Bywały już takie przypadki, że kobieta handryczyła się z chłopem o dziecko- facet wcześniej miał dziecko w dupie, ale przy rozwodzie nagle sobie przypomniał o dziecku- szarpała się z gnojem i udowadniała mu cuda na kiju, a gdy tylko zmieniła taktykę i nie broniła panu opiekować się dzieckiem, wręcz sama jeszcze go do kontaktów z dzieckiem namawiała, wtedy nagle okazywało się, że facet jest jakoś dziwnie obojętny. Nagle coraz rzadziej dzwonił, coraz częściej spóźniał się na wizyty z dzieckiem albo je odwoływał, a im bardziej kobieta przekonywała go, by pamiętał o dziecku, tym bardziej on robił uniki. Takich załatwia się sposobem, moja droga, a nie uczciwym stawianiem sprawy.
Przemocowy chce Ciebie a nie dziecka- pojmij to i przestań się bać. Uciekaj od czuba, bo być może, Bóg postawi Ci na nowej drodze życia takich ludzi, którzy pomogą Ci w potrzebie i Ty niczego nie bedziesz się już bała. Nie marnuj zycia na skurwiela.
peralgonium92 odejdź od niego, ale najpierw przygotuj się do walki z nim. Spróbuj zdobyć jakieś dowody na jego złe traktowanie Was.
Myślę, że nagranie go, gdy będzie Cię wyzywał, nie powinno być problemem. Nie wiem w jakim wieku jest Wasze dziecko, ale w rozmowie z psychologiem, może też wyszłyby jakieś fakty. Nie obawiaj się, że on zabierze Ci dziecko, to mało prawdopodobne. Jednak w przypadku rozwodu, mogłabyś mieć problem z wywiezieniem dziecka za granicę. Musiałabyś ograniczyć mu prawa rodzicielskie, ale potrzebne byłyby dowody, że on znęca się też nad dzieckiem. Pomyśl o zamontowaniu w domu kamerki, podobno można taką kupić za stosunkowo nieduże pieniądze.
Gdybyś miała takie dowody, dodatkowo zgłoszoną przemoc domową, wtedy mogłabyś z nim powalczyć, wyprowadzić się najpierw do babci, uzyskać rozwód i dopiero wtedy wyjechać za granicę.
Musisz zacząć działać skoro nie widzisz szansy na poprawę jego stosunku do ciebie i dziecka. Zresztą o czym tu mówić, facet, który kocha, nie zachowuje się w taki sposób.