Witam!
Trochę się wstydzę takiego problemu, ale mam problem z wrastającymi paznokciami. W zimie nie przeszkadza mi to, ale jak zbliża się lato to myślę, jak je "zamaskować". Po każdym myciu staram się pilniczkiem podważać paznokcie, żeby je wyprostować, "zabieg" ten czasami pomaga. Paznokcie rosną chwilę prosto, ale potem potrafią złamać się w połowie, bo "chcą znów wrastać"
Podobno jest jakaś metoda zakładania "klamer na paznokcie". Czy ktoś z tego korzystał? A może macie inne sposoby na wrastające paznokcie? ![]()
Podobne tematy
Nie pamiętam dokładnie nazwy. Apteka- scholl na wrastające paznokcie. Takie małe ustrojstwo wielkości lakieru do paznokci, też z pędzelkiem.
Posmaruj wg przepisu (chyba raz dziennie) po tym się paznokcie robią miękkie jak papier ( jak przesadzisz to będzie problem) ogólnie zasada jest taka, ze ma zmiękczyć płytkę która ma się przesuwać po skórze. Jak już masz wrośniętego-pozwoli to osunąć paznokcia ze skóry. Jeżeli tylko lekko zaczajając o naskórek, posmaruj i czekaj aż ''przeskoczy'' ten naskórek, przestań smarować i obcinaj przed newralgicznym miejscem.
Co prawda na już tego nie zmienisz, ale jakiś miesiąc i będzie Ok. Co ważne- gdy smarujesz, nie obcinaj paznokcia, daj mu wyjść z tego zagłębienia.
Z scholla ten produkt jest dobry, sama używałam.