Nie mam siły opisywać szczegółów tej historii więc zrobię krótkie streszczenia. Facet pierwszy rozpoczął ze mną flirt, ja mu się nie narzucałam,mimo iż spodobał mi się od pierwszego wejrzenia, początkowo byłam nawet zaskoczona, że ja mu również się podobam, bo w moich oczach był naprawdę atrakcyjnym facetem, który mógł mieć każdą a nie akurat taką jak ja (uważam się za skromną osobę, atrakcyjna jestem od święta, jak się zrobię lub jak chcę zrobić wrażenie). Zaczęliśmy sobie flirtować i ja sądziłam, że znajomość będzie się rozwijać, że nasz flirt zmierza w kierunku zaproszenia na kawę, wzajemnego poznawania się w bardziej prywatnych okolicznościach. Okazało się jednak ,że pan chciał mnie poznać zanim zdecyduje się na spotkanie.
Wyglądało to tak jakby sprawdzał z kim ma do czynienia. Najpierw chciał się dowiedzieć gdzie pracuję, czym się zajmuję, jak żyję. Ja uważam, że takie kwestie mówi się o sobie przy bliższym spotkaniu a nie na etapie flirtu. Mam rację czy nie? Czy to była zwykła ostrożność z jego strony czy może ocenianie czy ?warto? inwestować we mnie czas i zaangażowanie? A może zachował się jak najbardziej naturalnie tylko ja jestem jakaś przewrażliwiona? Dodam że na początku znajomości była między nami naprawdę duża chemia, która chyba nie do końca wygasła. A jednak facet mnie mocno trzymał na dystans.
Podobne tematy
IMHO jesteś przewrażliwiona.
pewnie normalnie z nią rozmawiał i sobie uroiła.
4 2015-04-27 18:55:57 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-27 19:00:49)
pewnie normalnie z nią rozmawiał i sobie uroiła.
że zerwał znajomość?
for sure, normalnie z nią gadał, ale dziewczyna sobie zaczęła dorabiać jakieś swoje ideologie, nie warto!
to raczej normalne ze pyta się o rowne rzeczy...Moim zdaniem nie ma w tym nic dziwnego, chyba jesteś trochę przewrazliwiona.
7 2015-04-28 13:45:23 Ostatnio edytowany przez ankamika (2015-04-28 13:45:50)
Wiem, że się pyta o różne rzeczy, tylko on zdystansował się, kiedy nie chciałam o sobie zbyt wiele mówić.
z jednej strony tak ale z drugiej strony nie mówi sie wszystkiego. To zależy co on pisał, może po prostu chciał stwierdzić czy warto się angażować dalej czy dać sobie spokój.