netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

jak odkryłyście zdradę

47 odpowiedzi8 901 wyświetleńzałożony przez krys_na, 22.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak odkryłyście zdradę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1

Temat: jak odkryłyście zdradę

Chciałabym zapytać, w jaki sposób odkryłyście, że jestescie zdradzane? Nie kieruje tego pytania do kobiet, które zostały poinformowane wprost, interesuje mnie jak te wiecznie okłamywane, do których sama się zaliczam , musiały przede wszystkim - jemu - udowodnić, że kłamie, i sobie- ze sa permanentnie oszukiwane...
Wiem, że to denne, że kłamcy trzeba udowodnić kłamstwo, wiem, że to nędzny związek, ale chodzi mi o techniki, o te sprytne sposoby które trzeba posiąść, aby --- wysledzić? wykryć? by miec pewność, by wiedzieć.
Być może w całym damskim świecie tylko ja musiałam stać sie Sherlockiem Holmesem, ale może inne panie też?
Podkreślam, nie pytam o ocenę takiego postepowania, pytam o sposoby.

Swego czasu znajoma zaproponowała mi opłacenie wyjazdu w miejsce podróży jej partnera, bym naocznie stwierdziła... Termin mi nie pasował ;-)))

2

Odp: jak odkryłyście zdradę

przede wszystkim, co podziałało w moim przypadku - niezwykła spostrzegawczość i pamięć do szczegółu oraz nauczenie się mowy ciała - to to, co zdradza kłamcę. Nie ma kłamcy doskonałego, zawsze popełni błąd, a ciało mimowolnie zdradzać będzie go.

3

Odp: jak odkryłyście zdradę

ooo, to łatwe pytanie jest - intuicja. poza tym późne powroty do domu, brak rozmowy, odburkiwanie, mruczenie pod nosem, nie mówiąc już o zimnym łóżku... Inny zapach na ubraniach - tak, wąchamy ubrania :-) poza tym im dłużej trwa zdrada, tym łatwiej wpaść, bo przestępca staje się coraz mniej uważny, swój romans postrzega już jako normalną rzeczywistość.

4

Odp: jak odkryłyście zdradę

Właśnie, intuicja, słusznie nazywana kobiecą..
Tez tak miałam, że gdy znałam mojego kłamcę, jego zachowania, odrazu dostrzegałam jakis wyłom w schemacie..
Ale w swoim "szpiegostwie" musiałam sie nauczyc innych technik, bo moje "twarde dowody" obalał w mig. Upokarzajace, wiem.
Oczywiście, to zabawa w kotka i myszkę, ja należe do osób, które daja sie w to wciągnąć, więc szukałam dowodów, by udowodnić...Chore, wiem....

Najbardziej mnie ucieszyło, gdy zorientowałam się, że wyłączony telefon i tak jest źródłem informacji!!!

5

Odp: jak odkryłyście zdradę

Ja zapisałam do pliku ich rozmowy ze Skype, całość wydrukowałam, ponad 30 stron, a i to była mała kropla w porównaniu z tym, co było... Zostały jednak wykasowane wiadomości z FB i smsy. Za każdym razem, gdy byłam karmiona kłamstwami, czytałam odpowiednią wypowiedź jego, jej także przytaczałam. To mi bardzo pomogło, bo bardzo mydlił mi oczy i wszystkiego się zapierał. Mało tego! Zapiera się do tej pory, pomimo tego, że jest napisane czarno na białym...

6

Odp: jak odkryłyście zdradę
ZakręconaBeata napisał/a:

... Zapiera się do tej pory, pomimo tego, że jest napisane czarno na białym...

i tak będzie aż do finiszu.

Dla jasności: jestem facetem ale popieram, dobrze koleżanki napisały - intuicja, nie tylko kobieca, zawsze nam coś mówi gdy jest coś nieteges.

7

Odp: jak odkryłyście zdradę

Szczegóły. Pewne nietypowe zachowania. U mnie taka lampka się zapaliła, kiedy pierwszy raz nie odebrał przy mnie telefonu, pomimo że zawsze to robił. Kiedy chwilę potem 2 raz zadzwonił, powiedział ze zaraz oddzwoni i wyszedł. Kiedy zapytałam kto się tak dobija, odpowiedział że znajomy. Jednak byłam pewna że nie, bo kątem oka widziałam, że to nie ta osoba dzwoniła. Potem doszedł fb itd.
Zawsze gdzieś się znajdzie ślad, nawet jeśli zdradzający jest mistrzem w ukrywaniu i graniu.
A to że się będzie wszystkiego wypierał to oczywista oczywistość, nawet będzie przekonywał, że to co widzisz, nie jest tym co widzisz albo w ogóle nie widzisz wink

8

Odp: jak odkryłyście zdradę
INKKA napisał/a:

A to że się będzie wszystkiego wypierał to oczywista oczywistość, nawet będzie przekonywał, że to co widzisz, nie jest tym co widzisz albo w ogóle nie widzisz wink

Albo że sama zdradzasz i próbujesz odwracać kota ogonem big_smile

9

Odp: jak odkryłyście zdradę
alexich napisał/a:
INKKA napisał/a:

A to że się będzie wszystkiego wypierał to oczywista oczywistość, nawet będzie przekonywał, że to co widzisz, nie jest tym co widzisz albo w ogóle nie widzisz wink

Albo że sama zdradzasz i próbujesz odwracać kota ogonem big_smile

No to też smile  A jak już nie będzie miał argumentów, to powie, że jakaś laska się uczepiła i biednego nieświadomego chciała uwieść, a on jak się domyślił o co jej chodzi to powiedział, że nici z tego. Za co ona się teraz może mścić, bo wiadomo jakie podłe mogą być odrzucone kobiety. wink I tym sobie w razie czego będzie tłumaczył ewentualne jej przyznanie się do romansu. Oczywiście zmyślone, bo ona to tylko robi dlatego by nas rozdzielić. A i że to ja będę winna rozpadowi, bo wierzę jej nie jemu wink

10 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-04-23 11:44:12)

Odp: jak odkryłyście zdradę
INKKA napisał/a:

..No to też smile  A jak już nie będzie miał argumentów, to powie, że jakaś laska się uczepiła i biednego nieświadomego chciała uwieść, a on jak się domyślił o co jej chodzi to powiedział, że nici z tego. Za co ona się teraz może mścić, bo wiadomo jakie podłe mogą być odrzucone kobiety. wink I tym sobie w razie czego będzie tłumaczył ewentualne jej przyznanie się do romansu. Oczywiście zmyślone, bo ona to tylko robi dlatego by nas rozdzielić. A i że to ja będę winna rozpadowi, bo wierzę jej nie jemu wink

A gdy już jest ostro mówi "że szpiegujesz", że "nie masz prawa ograniczać swobody" itp. ale to już końcówka ..

11

Odp: jak odkryłyście zdradę
bullet napisał/a:
INKKA napisał/a:

..No to też smile  A jak już nie będzie miał argumentów, to powie, że jakaś laska się uczepiła i biednego nieświadomego chciała uwieść, a on jak się domyślił o co jej chodzi to powiedział, że nici z tego. Za co ona się teraz może mścić, bo wiadomo jakie podłe mogą być odrzucone kobiety. wink I tym sobie w razie czego będzie tłumaczył ewentualne jej przyznanie się do romansu. Oczywiście zmyślone, bo ona to tylko robi dlatego by nas rozdzielić. A i że to ja będę winna rozpadowi, bo wierzę jej nie jemu wink

A gdy już jest ostro mówi "że szpiegujesz", że "nie masz prawa ograniczać swobody" itp. ale to już końcówka ..

Bo wcześniej będzie milusi, do rany przyłóż, by uśpić czujność wink możliwe nawet że na jakiś czas zawiesi romansowanie... żeby tylko moc potem powiedzieć: widzisz kochanie, mówiłem prawdę i dalej robić swoje. Będzie jednak już się pilnował, by nie było kolejny raz takiej sytuacji z tel.

12

Odp: jak odkryłyście zdradę

ja na zeznania świadków zdrady usłyszałam: "zazdroszczą nam naszej miłości i wymyślają kłamstwa, źli ludzie" big_smile

13

Odp: jak odkryłyście zdradę
panibaronowa napisał/a:

ja na zeznania świadków zdrady usłyszałam: "zazdroszczą nam naszej miłości i wymyślają kłamstwa, źli ludzie" big_smile

A Ty pewnie jesteś niedobra, bo wierzysz im, nie jemu. Poświęcisz taką miłość dla jakichś pomówień? wink Oni tylko na to czekają.... wink

14

Odp: jak odkryłyście zdradę
INKKA napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

ja na zeznania świadków zdrady usłyszałam: "zazdroszczą nam naszej miłości i wymyślają kłamstwa, źli ludzie" big_smile

A Ty pewnie jesteś niedobra, bo wierzysz im, nie jemu. Poświęcisz taką miłość dla jakichś pomówień? wink Oni tylko na to czekają.... wink

właśnie tak. mój dziki chichot unosił się nad miastem...

15

Odp: jak odkryłyście zdradę
INKKA napisał/a:

...Bo wcześniej będzie milusi, do rany przyłóż, by uśpić czujność wink możliwe nawet że na jakiś czas zawiesi romansowanie... żeby tylko moc potem powiedzieć: widzisz kochanie, mówiłem prawdę i dalej robić swoje. Będzie jednak już się pilnował, by nie było kolejny raz takiej sytuacji z tel.

... patrz wątek Grimm'a ....

16

Odp: jak odkryłyście zdradę

Czyli w zasadzie u wszystkich odbywa się to bardzo podobnie.  Mój zdrajca w ogóle nie potrafi kłamać.. dlatego kiedyś mu to wprost powiedziałam; nie bierz się za coś czego nie potrafisz.. ale powiem szczerze.. doskonalił się dość  długo..

17

Odp: jak odkryłyście zdradę

Jak są podejrzenia, to warto wgrać keyloggera na komputer. Rozmowy z komunikatorów to skarbnica wiedzy, a obecne keyloggery działają w taki sposób, że robią dodatkowo zrzuty ekranów, gdy używany jest np. facebook chat. (czyli rejestrują wszystko, nawet jak ktoś to potem usunie z historii) (ja skorzystałem z Total Spy 3.6, ale są też dużo lepsze)
Dzięki tym screenom udało mi się wykryć, że co bardziej 'niedokońcakoleżeńskie' fragmenty rozmów były usuwane z historii fb.
Jak instalowałem ten program czułem się podle. Jak już znalazłem odpowiednie rzeczy, to mina- kiedy kłamała w oczy, a mogłem wypalić, że mam dowody - bezcenna. Poczucie wstydu i mindfuck jaki to wywołało - bezcenne.
Na pohybel zdradzaczom! smile

18 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-04-23 12:24:05)

Odp: jak odkryłyście zdradę
Ptak bez głowy napisał/a:

Jak są podejrzenia, to warto wgrać keyloggera na komputer. Rozmowy z komunikatorów to skarbnica wiedzy, a obecne keyloggery działają w taki sposób, że robią dodatkowo zrzuty ekranów, gdy używany jest np. facebook chat. (czyli rejestrują wszystko, nawet jak ktoś to potem usunie z historii) (ja skorzystałem z Total Spy 3.6, ale są też dużo lepsze)
Dzięki tym screenom udało mi się wykryć, że co bardziej 'niedokońcakoleżeńskie' fragmenty rozmów były usuwane z historii fb.
Jak instalowałem ten program czułem się podle. Jak już znalazłem odpowiednie rzeczy, to mina- kiedy kłamała w oczy, a mogłem wypalić, że mam dowody - bezcenna. Poczucie wstydu i mindfuck jaki to wywołało - bezcenne.
Na pohybel zdradzaczom! smile

Czasem wystarczy podpatrzeć, czy sprytem doprowadzić do sytuacji, że partner gdzieś wyjdzie i zostawi włączony komputer czy telefon. FB (jeśli ktoś ma) to rzeczywiście podstawa, potem smsy, maile chyba rzadziej. No albo śledzenie. wink

19 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-04-23 12:24:30)

Odp: jak odkryłyście zdradę

Ptaku
( że się tak wyrażę big_smile ) właśnie przeczytałam twój obszerny wątek i teraz widze tu Twój wpis bardzo cenny.. a da się to wgrać bez śladu?

20

Odp: jak odkryłyście zdradę
INKKA napisał/a:

Czasem wystarczy podpatrzeć, czy sprytem doprowadzić do sytuacji, że partner gdzieś wyjdzie i zostawi włączony komputer czy telefon. FB (jeśli ktoś ma) to rzeczywiście podstawa, potem smsy, maile chyba rzadziej.

Ale screeny to twardy dowód. A co sprytniejsza osoba sobie spokojnie usunie rozmowy, które mogą ją pogrążyć. Z tymi programikami nie ma takich numerów.

21

Odp: jak odkryłyście zdradę
Malwina69 napisał/a:

Ptaku
( że się tak wyrażę big_smile ) właśnie przeczytałam twój obszerny wątek i teraz widze tu Twój wpis bardzo cenny.. a da się to wgrać bez śladu?

Oczywiście, że się da smile
Wgrywasz, klikasz tryb ukryty i on działa w tle nie zostawiając po sobie śladu. Nie widać go nawet w liście aplikacji. Wywołuje się go skrótem klawiszowym (z tego co pamiętam ctrl+shift+alt+jakaś literka - więc nie ma ryzyka, że ktoś przypadkiem wywoła).

22

Odp: jak odkryłyście zdradę

hue hue hue big_smile Szerloki big_smile
no gdy ja byłam zdradzana, to było średniowiecze i nie było fejsbuków, a komputery miały wieeeelkie monitory, więc żeby wykryć zdradę i kłamstwo musiałam się bardziej wysilić.

Jedno tylko powiem - nie chcę się więcej wysilać, czuć podle, instalując keyloggera, dzwonić po biurach numerów i wsiadać do taksy w okularach z wąsami i z nosem, krzycząc: za tym samochodem!

Jeśli ktoś nie daje mi poczucia bezpieczeństwa, nie zaspakaja moich potrzeb, niezależnie od czystości sumienia, po kilku próbach rozmów itd, będzie musiał odejść. Robienie takich rzeczy jak szpiegostwo jest fajne, bo karmi naszego malutkiego, godnego zemsty sensatę, który mieszka w każdym z nas, ale jest to przekroczenie pewnej granicy dobrego smaku. I co to daje? Tylko większe gówno przez wentylator.

23

Odp: jak odkryłyście zdradę

U mnie zadziałała głupota mojego ex. Sprawdziłam telefon jak się kąpał. Smsy pousuwane ale kretyn nie wiedział, że w raportach które miał uruchomione zapisywały się początki wiadomości. No i poszło:)Niestety wykryłam tylko tę jedną zdradę a było ich wcześniej dużo więcej, ale tylko ta trwała dłużej. Myślę, że prędzej czy później zdrada zawsze wychodzi nawet jak specjalnie jej nie próbujemy wykryć to w końcu wypływa na powierzchnię.

24 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-04-23 13:23:25)

Odp: jak odkryłyście zdradę
panibaronowa napisał/a:

.... I co to daje? Tylko większe gówno przez wentylator.

Tak: patrząc z pozycji kobiety, która z definicji ma większe szanse do opieki nad dzieckiem bez względu na to czy była zdradzoną czy zdradzającą
Nie: z punktu widzenia np. zdradzonego męża, który z definicji jest na przegranej pozycji, który obawia się niekorzystnych ruchów jż w związku z dzieckiem, szantaży, wyłudzania pieniędzy itd.  Przedstawienie jasnych dowodów przed sądem może stanowić o jego być albo nie być czy wręcz możliwości wpływania na wychowanie dziecka.
Wierz mi, tym co ja pozyskałem mógłbym obdzielić kilka rozwodów.

25

Odp: jak odkryłyście zdradę
bullet napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

.... I co to daje? Tylko większe gówno przez wentylator.

I tak i nie
Nie: patrząc z pozycji kobiety, która z definicji ma większe szanse do opieki nad dzieckiem bez względu na to czy była zdradzoną czy zdradzającą
Tak: z punktu widzenia np. zdradzonego męża, który z definicji jest na przegranej pozycji, który obawia się niekorzystnych ruchów jż w związku z dzieckiem, szantaży, wyłudzania pieniędzy itd.  Przedstawienie jasnych dowodów przed sądem może stanowić o jego być albo nie być czy wręcz możliwości wpływania na wychowanie dziecka.
Wierz mi, tym co ja pozyskałem mógłbym obdzielić kilka rozwodów.

oczywiście, masz rację. Przy rozwodzie to co innego, mówiłam o takich luźnych związkach, jakim był mój ze zdradzaczem. Zbił mnie dziadyga z pantałyku, bo ja z zasady nie kłamię i trochę mi zajęło, zanim dotarło do mnie, że istnieją ludzie, którzy kłamią. Nadal się nie mogę nadziwić. Żeby kłamać, trzeba się narobić, pamiętać szczegóły, pilnować się. Piekło.

26

Odp: jak odkryłyście zdradę
panibaronowa napisał/a:

Nadal się nie mogę nadziwić. Żeby kłamać, trzeba się narobić, pamiętać szczegóły, pilnować się. Piekło.

Mnie też to zdumiewa, ze ludziom chce się tak kombinować, zwodzić i kręcić. Ile to trzeba energii zużyć na taką grę pozorów. A jest tyle innych możliwości żeby swój potencjał nie wytracać na łganie i oszukiwanie a przy okazji sobie i okłamywanemu piekła oszczędzić.

27 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-04-23 13:49:04)

Odp: jak odkryłyście zdradę
Przyszłość napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Nadal się nie mogę nadziwić. Żeby kłamać, trzeba się narobić, pamiętać szczegóły, pilnować się. Piekło.

Mnie też to zdumiewa, ze ludziom chce się tak kombinować, zwodzić i kręcić. Ile to trzeba energii zużyć na taką grę pozorów. A jest tyle innych możliwości żeby swój potencjał nie wytracać na łganie i oszukiwanie a przy okazji sobie i okłamywanemu piekła oszczędzić.

Taaa, to jest samonakręcająca się sprężyna.
Moja bż w jednym z maili do znajomej napisała, ze musi się przyznać bo tak już nakłamała i nakręciła, że sama zaczyna się gubić.
Oczywiście wszystko się zapisało. Po latach jak będę chciał się pośmiać to sobie poczytam.
Ona nadal nie zna szczegółów co wiedziałem więc może i jej podrzucę, jaka była żenująca smile

28

Odp: jak odkryłyście zdradę
Przyszłość napisał/a:
panibaronowa napisał/a:

Nadal się nie mogę nadziwić. Żeby kłamać, trzeba się narobić, pamiętać szczegóły, pilnować się. Piekło.

Mnie też to zdumiewa, ze ludziom chce się tak kombinować, zwodzić i kręcić. Ile to trzeba energii zużyć na taką grę pozorów. A jest tyle innych możliwości żeby swój potencjał nie wytracać na łganie i oszukiwanie a przy okazji sobie i okłamywanemu piekła oszczędzić.

Chce, bo to ich nakręca, podnieca, podnosi libido itd.. Jest fajnie, póki nic nikt nie podejrzewa, lub inne problemy się nie pojawią np. ciąża czy szantaż. Potem już jest mniej zabawnie.

29

Odp: jak odkryłyście zdradę

Masakra, jakby mi miało libido podnosić kicanie po trzy szybkie susy poboczem w przebraniu krzaka, żeby się nie wydało, to bym zaczęła pić więcej albo wcale.
To jest jakiś bug w oprogramowaniu, na płycie głównej, moim zdaniem jest to nielogiczne! Bo jak z czegoś złego może wyniknąć coś dobrego.

30

Odp: jak odkryłyście zdradę

Czyli schemat, schemat i jeszcze raz schemat. U mnie tak samo było. Ja się włamałem na maila. Hasło było tak proste i oczywiste, że sam nie mogłem uwierzyć, że takie można ustawić zdradzając partnera:)

31

Odp: jak odkryłyście zdradę
panibaronowa napisał/a:

Masakra, jakby mi miało libido podnosić kicanie po trzy szybkie susy poboczem w przebraniu krzaka, żeby się nie wydało, to bym zaczęła pić więcej albo wcale.
To jest jakiś bug w oprogramowaniu, na płycie głównej, moim zdaniem jest to nielogiczne! Bo jak z czegoś złego może wyniknąć coś dobrego.

Ale oni raczej nie zastanawiają się czy to jest dobre czy złe. Zdradzają, bo chcą. W dodatku pewnie myślą, że przecież to nic takiego. Pobzykał i tyle.
Poza faceci lubią sobie opowiadać, chwalić się podbojami i kryją jeden drugiego. To ich dodatkowo nakręca.

32

Odp: jak odkryłyście zdradę

Ja tam nikogo nie kryję, ale też nie wchodzę z butami w czyjś związek. To sprawa między nimi.

33 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2015-04-23 14:20:23)

Odp: jak odkryłyście zdradę
panibaronowa napisał/a:

To jest jakiś bug w oprogramowaniu, na płycie głównej, moim zdaniem jest to nielogiczne! Bo jak z czegoś złego może wyniknąć coś dobrego.

Nielogiczne to dobre scharakteryzowanie postępowania.
Bo jakby sobie tak jeden czy druga kilka pytań zadali i z rozmysłem na nie odpowiedzieli, to by z łatwością doszli do wniosku, że związek z kimś, kogo się oszukuje mija się z celem.
No ale w tym przypadku brak logicznego rozumowania

34

Odp: jak odkryłyście zdradę

Jak dalej posunie się sprawa to ja będę wykwalifikowanym informatykiem.. jest korzyść?? jest.. big_smile

35 Ostatnio edytowany przez introspection (2015-04-23 15:45:42)

Odp: jak odkryłyście zdradę

Temat rzeka smile z moim ex zgłębilam go porządnie.
Na początku są sygnały, które wysyła nieświadomie każdy zdradzacz. Standardem jest, że partner zaczyna wytykać nam nasze wady, niedoskonałości, może zacząć czepiać się o wszystko, staje się chłodniejszy w relacjach, częściej bywa poza domem (spotkania z kumplami, praca, nowy sport), bardziej dba o swoj wygląd, nowe ciuchy itp., "pilnuje" telefonu (nosi go ciagle przy sobie, zabiera do łazienki, wycisza, kładzie wyświetlaczem do dołu, wychodzi do innego pomieszczenia by odebrać, zaklada hasło _ to samo dotyczy komputera).

Ale są też tacy, których zdradzanie tak kręci,że mają wieksza ochotę na seks, a dla partnerki są znacznie milsi lub stają się nagle zazdrosni.

W zasadzie odchylenie od normy w każdą stronę może być oznaką, że coś się dzieje.

Gdy coś takiego zauważymy warto zainteresować się telefonem, komputerem, aktywnością partnera na komunikatorach, nowymi sportami, zakupami, na które tak chętnie ostatnio jeździ, zawartością kieszeni i portfela ale też warto przejrzeć auto itp. Nagle okazuje sie, że ciągle stoi w korkach, ma nadgodziny, biega a wraca niespocony, ma szkolenia delegacje... Z reguły poszukiwania okazują się owocne.

Ja dotarłam do biling?w, historii rozmów na skype, gg, portalach randkowych .. dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, chociażby to, że od lat jestem rozwiedziona smile Rozmawiałam też z całą rzeszą kobiet, z którymi randkował i romansował. Kazdej sprzedawał inną bajeczkę. Dla jednych był żonaty i nieszczęśliwy, dla innych wolny a dla kolejnych rozwiedziony. Nie mam pojęcia jak się nie gubił.

No i wreszcie konfrontacja smile najpierw się wypierał, potem dowiedziałam się, ze to nic takiego bo wszyscy faceci zdradzają i to nic nie znaczy, potem, że sama jestem sobie winna, bo nie trzeba było szperać a mogłam sobie spokojnie żyć w nieświadomości. Były przeprosiny, jęki i co tylko. A potem historia się powtarzała, tyle że z każdym razem bardziej się krył. Przy którejś konfrontacji dowiedziałam się, że owszem zdradzał mnie ale to dlatego, ze czuł, że ja go zdradzam (hallo! Na tamtym etapie nawet na innegi nie spojrzałam). I wyobraźcie sobie, że na koniec dodał, że teraz możemy odciąć wszystko grubą kreską bo on mnie przecież kocha (!!!).

I pomyśleć, że zamiast dawać kolejne szanse mogłam po prostu podziękować mu za współpracę już przy pierwszej smile

36

Odp: jak odkryłyście zdradę

U mnie było tak!
Po pierwsze telefon od ,którego był uzależniony i stałe godziny ,gdy wychodził na rozmowę.
Później jak się okazało,że nasz ideał nie jest ideałem zaczynasz czuć bardziej intensywnie.
Przypominasz sobie sytuacje,słowa i zaczynasz sklejać to w całość.
Gdy taki manipulant odpiera ciągłe zarzuty i myśli,że połknęłaś haczyk musisz się osobiście przekonać co w twoim życiu jest prawdą.
Bilingów brak ,bo odkąd zaczął zdradzać opcja usunięta.
Więc trzeba to jakoś udowodnić.
Zamówiłam malutki dyktafon-sklep,,SZPIEG,,
i przykleiłam pod siedzeniem.Wystarczył jednodniowy wyjazd,a że bzykał się i mówił wiele jestem posiadaczką nagrania porno i słów określających z iloma paniami miał do czynienia.
Pytając dlaczego tak się rozkręcił ,bo przecież tak podobno kochał powiedział, że wykorzystał sytuację i poczuł się ważny ,bo muszki lgnęły do niego i mu ulegały.

37

Odp: jak odkryłyście zdradę

Jakie to wszystko.............przykre..

38

Odp: jak odkryłyście zdradę
Ptak bez głowy napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Ptaku
( że się tak wyrażę big_smile ) właśnie przeczytałam twój obszerny wątek i teraz widze tu Twój wpis bardzo cenny.. a da się to wgrać bez śladu?

Oczywiście, że się da smile
Wgrywasz, klikasz tryb ukryty i on działa w tle nie zostawiając po sobie śladu. Nie widać go nawet w liście aplikacji. Wywołuje się go skrótem klawiszowym (z tego co pamiętam ctrl+shift+alt+jakaś literka - więc nie ma ryzyka, że ktoś przypadkiem wywoła).

no to do dzieła.. big_smile

39

Odp: jak odkryłyście zdradę
Malwina69 napisał/a:
Ptak bez głowy napisał/a:
Malwina69 napisał/a:

Ptaku
( że się tak wyrażę big_smile ) właśnie przeczytałam twój obszerny wątek i teraz widze tu Twój wpis bardzo cenny.. a da się to wgrać bez śladu?

Oczywiście, że się da smile
Wgrywasz, klikasz tryb ukryty i on działa w tle nie zostawiając po sobie śladu. Nie widać go nawet w liście aplikacji. Wywołuje się go skrótem klawiszowym (z tego co pamiętam ctrl+shift+alt+jakaś literka - więc nie ma ryzyka, że ktoś przypadkiem wywoła).

no to do dzieła.. big_smile

Po zainstalowaniu zrestartuj komputer, nic nie rób przez kilka/nascie minut i popatrz/przetestuj czy nie otwierają się jakieś okienka, ikonki itp, lepiej mieć pewność, Zrób to na wszystkich profilach bo jeśli będzie coś widoczne może to wzbudzić podejrzenie. Keylogger chyba wymaga potwierdzenia, że ma działać na innych profilach również.
Załóż BARDZO TRUDNE HASŁO. Przy użyciu kombinacji klawiszy, choćby przypadkowym, pojawi się okno z pytaniem o hasło.

40 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2015-04-24 09:51:22)

Odp: jak odkryłyście zdradę

zrobi się  big_smile    powiedziała zdeterminowana kobieta i zatarła dłonie....

41

Odp: jak odkryłyście zdradę

u mnie natomiast w przypadku zdrady w 8letnim zwiazku, główne objawy to na pewno:
- wytykanie mi błędów , niedoskonałości, nagle stałam się wszystkiemu winna ( bez przyczyny), codzienne pretensje o wszystko- nawet o jakieś błahostki sprzed kilku lat, najmniejszą bzdurę, wywoływanie w ten sposób "cichych dni" a tym samym- mój eks mógł robić co chce. to jest chyba najbardziej zauważalna zmiana w zwiazku, gdzie zawsze było dobrze, a tu nagle... ciach...

- jego spotkania codzienne z kolegą, który był także jego przykrywką, alibi, który sam go namawiał  kibicował do zerwania ze mną. w końcu obydwoje , mój eks i jego kolega swoim narzeczonym doprawili rogów.

-mój eks zaczął od pewnego momentu się stroić, dbać o wygląd, ciuchy, buty, wymienił garderobę, wypłatę zamiast na dom, wydawał na niewiadomo co.

-tak jak wcześniej pisałam, prowokował "ciche dni", by mieć okazje niby jechać na noc do matki, a tak naprawdę spotykał się z nią.

- telefon- od pewnego momentu wyciszony, sms wykasowane, ale też idiota zapominał o raportach. był tam jeden powtarzający się numer.

- biling telefoniczny- telefon miał na mnie, wiec biling ściągnęłam ze str internetowej, sprawdziłam wszystko dokładnie, były to połączenia po pare minut, godzinę, smsy. więc zadzwoniłam pewnego dnia do niej.

okazało się, że się spotykali, razem przespali się w sylwestra ( ja wtedy byłam u swojej mamy w innym mieście), ona- z dwójką dzieci, przepraszała mnie, bo mój eks powiedział jej , że od roku jest sam.

następny numer- jakaś młoda, z którą się spotykał od dłuższego czasu, najpierw jako przyjaciele, a od miesiąca para. Powiedział jej, że ze mną jemu się nie układa , że mnie już nie kocha.

tak więc- od tego dnia, gdzie wszystko wyszło na jaw, był dniem, gdzie zostało nam miesiąc do wesela, gdzie wszystko już było gotowe, goście zaproszeni, kaucje zapłacone, suknia kupiona.   

moja zemsta:
- jego rodzinie- ( zaproszonym na ślub)- wysłałam maila, opisującego dokładnie dlaczego odwołuję ślub, ( zrobiłam to tylko dlatego, że mój eks zawsze starał się wybielić i być kryształowo czysty, bez skazy przed swoją rodziną ) a w przypadku odwołania przeze mnie ślubu- próbowałby to mnie obwinić zdradą- ten typ tak ma.
- spakowałam się i wyjechałam do mamy.
nie chciałam żadnych wyjaśnień, za dużo się wycierpiałam na jakieś 4 miesiące przed terminem ślubu, ubliżania mi, obrażania, wywoływania wyrzutów sumienia.  Nie chciałam już kłótni, bo nic by mi to nie dało. gdy wrócił z pracy do domu, mnie i moich rzeczy nie było.
chociaż minęło dwa lata od tego czasu, powiem wam, że do tej pory gdy wypowiadam jego imię czuję ból, smutek i ogromną nienawiść.

42

Odp: jak odkryłyście zdradę

Że ludzie potrafią być tak perfidni... mój coś chyba też kombinuje, w zasadzie nie musiałam szpiegować, szukać, węszyć, intuicja powiedziała mi, że coś jest na rzeczy.
Wydaje mi się, że to dopiero jego początki a ja już się zorientowałam i spytałam krótko i spokojnie... speszył się i niepewnie zdenerwowany zaprzeczył. Wydaje mi się, że będzie to ciągnął dalej.
Nie wiem co robić, nie mam już sił, nie chcę awantur, kłótni. Przed ślubem była podobna sytuacja, wtedy miałam dowód, przypadkowo natknęłam się na fotki ładnych dziewczyn na naszym kompie... raz zapomniał usunąć, a raz nie wywalił z kosza. Obiecał wtedy, że ostatni raz. Widać ile warte są jego obietnice.

43

Odp: jak odkryłyście zdradę

no właśnie fotki- też były, takie pościągane z neta, erotyczne, ale na to ja macham ręką, kiedyś na studiach jak byliśmy było to nagminne. zaczęłam więc perfidnie ściągać fotki przystojniaków, nawet na pulpicie miałam jednego , więc zrozumiał.
fotki innych dziewczyn, że tak się wyrażę gimnazjalistek, pełnych gotowości bojowej do zrzucenia z siebie ciuchów napotkałam na jego mailu, fotki z imprez, gdzie on w objęciach, napity,   z jakaś małolatą, zdjęcia tej małolaty w seksi bieliźnie itp..
weszłam na jego maila w prostu sposób- przypomnienie hasła sms, przecież jego telefon był na mnie, wiec poszłam po nową kartę sim.

czasem nie zostaje nic innego nam, niż takie chwyty, jeśli nie chcemy być okłamywane, oszukiwane i ośmieszane przed innymi. a nie można zakończyć związku 8 letniego, przed ślubem, na podstawie tylko intuicji, czy chowania przez niego telefonu, trzeba dowodów. trzeba 100% pewności.

44

Odp: jak odkryłyście zdradę

U mnie wyszło błyskawicznie... Jestem z natury spostrzegawcza i czytam sygnały, słucham, też duże znaczenie ma intuicja smile Ale telefon przy tyłku nawet w toalecie , to był pierwszy sygnał.. Poblokowane imiona kobiet na komunikatorze... I najlepsze wziąć pod włos..kiedy pierwszy raz przyłapałam obiecywął, że więcej nie będzie błagał... Był zszokowany ,że wiem i w dodatku wiem dużo. Zaufanie było nadszarpnięte.. wróciłam do swojego miejsca zamieszkania...chciałam odsapnąć.. po tygodniu się spotkalismy prosił o powrót... zagrałam psychologicznie "Zadam Ci pytanie: od odpowiedzi wszystko zależy..jesli mnie okłamiesz , nie ma nas. A wiesz ze ja znam odpowiedz. Zgodził sie. Pytanie brzmiało: Czy w tym tygodniu zdradziłeś mnie? Wiesz ,że ja wiem i kłamstwo Cię pogrąży.. big_smile Oczywiście ze nie wiedziałam.. Skulił głowę i rzekł :raz.Myslałem ,że mnie zostawiłaś na zawsze" big_smile big_smile big_smile big_smile Dziś się śmieję  z tego i dumna jestem ze swoich cech , o których pisałam wcześniej smile

45

Odp: jak odkryłyście zdradę

Ważne, że rozstaliście się po ślubie, ułożysz sobie na nowo życie z kimś sensownym.

taaa z telefonem do toalety dla mnie to też jest sygnał, wydaje mi się tylko, że mój nie jest zdolny do zdrady tylko kręci go taki kuźwa tani podryw przez neta, takie flirtowanie po cholere w sumie... może lepiej byłoby ten czas poświęcić dziecku i mnie

46

Odp: jak odkryłyście zdradę
jaszka_00 napisał/a:

Ważne, że rozstaliście się po ślubie, ułożysz sobie na nowo życie z kimś sensownym.

taaa z telefonem do toalety dla mnie to też jest sygnał, wydaje mi się tylko, że mój nie jest zdolny do zdrady tylko kręci go taki kuźwa tani podryw przez neta, takie flirtowanie po cholere w sumie... może lepiej byłoby ten czas poświęcić dziecku i mnie

ale to jest racja... z tym tanim podrywem przez neta..
wyobraźcie sobie, że kiedyś dostałam zaporo przez maila na jakiś serwis randkow0-poznawczy,  ku mojemu zdziwieniu ile tam jest osób facetów  w związkach , małżeństwach, szukających odskoczni. szok.. osoby które nawet znam, a ich drugie połówki nie mają o tym zielonego pojęcia.

47

Odp: jak odkryłyście zdradę

*przed ślubem miało być

Zastanawia mnie jak ktoś taki może po prostu wrócić do domu, położyć się koło żony/męża i spokojnie iść spać. Gdzie sumienie, jakieś zasady moralne...
Poza tym kombinatorstwo tego typu widać na odległość, a takie osoby chyba nie zdają sobie z tego sprawy.
Ja oleje temat, poczekam na reakcję męża tak długo jak będzie to konieczne. On nigdy nie chce rozmawiać, nigdy nie chce przepraszać, woli przemilczeć temat i udawać, że nic się nie stało.

48

Odp: jak odkryłyście zdradę

maly off top -

Ptak bez głowy napisał/a:
INKKA napisał/a:

zostawi włączony komputer czy telefon. FB (jeśli ktoś ma) to rzeczywiście podstawa,.

A co sprytniejsza osoba sobie spokojnie usunie rozmowy, które mogą ją pogrążyć.

FB ma coś takiego, że nawet po usunięciu znajomego, rozmowy zostają smile

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak odkryłyście zdradę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026