u mnie natomiast w przypadku zdrady w 8letnim zwiazku, główne objawy to na pewno:
- wytykanie mi błędów , niedoskonałości, nagle stałam się wszystkiemu winna ( bez przyczyny), codzienne pretensje o wszystko- nawet o jakieś błahostki sprzed kilku lat, najmniejszą bzdurę, wywoływanie w ten sposób "cichych dni" a tym samym- mój eks mógł robić co chce. to jest chyba najbardziej zauważalna zmiana w zwiazku, gdzie zawsze było dobrze, a tu nagle... ciach...
- jego spotkania codzienne z kolegą, który był także jego przykrywką, alibi, który sam go namawiał kibicował do zerwania ze mną. w końcu obydwoje , mój eks i jego kolega swoim narzeczonym doprawili rogów.
-mój eks zaczął od pewnego momentu się stroić, dbać o wygląd, ciuchy, buty, wymienił garderobę, wypłatę zamiast na dom, wydawał na niewiadomo co.
-tak jak wcześniej pisałam, prowokował "ciche dni", by mieć okazje niby jechać na noc do matki, a tak naprawdę spotykał się z nią.
- telefon- od pewnego momentu wyciszony, sms wykasowane, ale też idiota zapominał o raportach. był tam jeden powtarzający się numer.
- biling telefoniczny- telefon miał na mnie, wiec biling ściągnęłam ze str internetowej, sprawdziłam wszystko dokładnie, były to połączenia po pare minut, godzinę, smsy. więc zadzwoniłam pewnego dnia do niej.
okazało się, że się spotykali, razem przespali się w sylwestra ( ja wtedy byłam u swojej mamy w innym mieście), ona- z dwójką dzieci, przepraszała mnie, bo mój eks powiedział jej , że od roku jest sam.
następny numer- jakaś młoda, z którą się spotykał od dłuższego czasu, najpierw jako przyjaciele, a od miesiąca para. Powiedział jej, że ze mną jemu się nie układa , że mnie już nie kocha.
tak więc- od tego dnia, gdzie wszystko wyszło na jaw, był dniem, gdzie zostało nam miesiąc do wesela, gdzie wszystko już było gotowe, goście zaproszeni, kaucje zapłacone, suknia kupiona.
moja zemsta:
- jego rodzinie- ( zaproszonym na ślub)- wysłałam maila, opisującego dokładnie dlaczego odwołuję ślub, ( zrobiłam to tylko dlatego, że mój eks zawsze starał się wybielić i być kryształowo czysty, bez skazy przed swoją rodziną ) a w przypadku odwołania przeze mnie ślubu- próbowałby to mnie obwinić zdradą- ten typ tak ma.
- spakowałam się i wyjechałam do mamy.
nie chciałam żadnych wyjaśnień, za dużo się wycierpiałam na jakieś 4 miesiące przed terminem ślubu, ubliżania mi, obrażania, wywoływania wyrzutów sumienia. Nie chciałam już kłótni, bo nic by mi to nie dało. gdy wrócił z pracy do domu, mnie i moich rzeczy nie było.
chociaż minęło dwa lata od tego czasu, powiem wam, że do tej pory gdy wypowiadam jego imię czuję ból, smutek i ogromną nienawiść.