Cześć mam takie pytanie dla chłopaków ale proszę o dziewczyny też o odpowiedź co o tym sądzą i jak u Was z tym jest ; )
Jak często kupujecie swoim kobietom kwiaty ? Jak to jest ? Bo częste kupowanie chyba nie jest dobrym pomysłem ? Jak np moja dziewczyna dostała ode mnie miesiąc temu to może już czas o czymś pomyśleć ? A może teraz coś innego np coś na słodko ?
1 2015-04-22 10:11:06 Ostatnio edytowany przez michal_1992 (2015-04-22 10:13:27)
Podobne tematy
2 2015-04-22 10:18:07 Ostatnio edytowany przez Pawel87 (2015-04-22 10:19:03)
Cześć ja swojej dziewczynie kupuję róże jedną raz na miesiąc (tak mniej więcej, bez określonej reguły). Ostatnio jedynie na półrocznicę zamówiłem pocztą kwiatową wielki bukiet, który przyszedł kurierem jako niespodzianka. Kwiatów nie kupuję często jak widać, ale nadrabiam jakimiś czekoladkami lub rafaello, które uwielbia. Ponadto zdarza mi się kupić jakiś upominek tak bez okazji. Musisz po prostu uważnie słuchać swojej partnerki, wiedzieć czym się interesuje i czasem jakiś upominek indywidualnie dopasowany pod nią ucieszy ją bardziej niż kwiaty które są kupowane dla każdej przez każdego. Moja A. np bardzo interesuje się różnymi technikami makijażu, więc ostatnio kupiłem jej np ksiązkę typu "sekrety makijażu" i ucieszyła się bardziej niż z jakiejkolwiek róży.
Skupiając się do Twojego pytania "raz na ile"... hmm nie ma reguły... po prostu wtedy kiedy masz sam taką potrzebę
Nie kupuj w ogóle mówię poważnie. A Ty dostajesz coś raz w miesiącu?
Nie dostaję. Ale zależy mi na niej, kocham ją i chcę to jakoś pokazać ....
Okazać miłość możesz w inny sposób... kwiaty i upominki to tylko dodatek ![]()
Wiem i staram się jak tylko mogę. Ale skoro ja nie dostaję od niej nic to znaczy że ja też mam nic nie kupować ?
Można sobie robić różne prezenty - kwiaty, czekoladki, wieczór przy winie, kino...
Jeśli jesteście młodzi i się uczycie, nie pracujecie to nikt nie ma obowiązku obdarowywania kogokolwiek. Patrząc na nick domyślam się, że masz 23 lata więc pewnie już pracujesz, więc jeśli spełniasz się w innych ważnych sprawach związku to jak najbardziej od czasu do czasu możesz jej wręczyć coś drobnego.. Twoja dziewczyna jeśli młodsza to może studiować np dziennie więc skoro nie ma dochodu nie możesz wymagać od niej by Ci dawała upominki. Ale jeśli oboje pracujecie to myślę, że ona też czasami powinna Ci coś dać choćby nie wiem, głupi krem do golenia
heheh ![]()
Ja studiuję i ona też studiuje
Tylko w innych miastach ;(
i nie macie żadnych prac dorywczych? jeśli nie to nie macie obowiązku niczego sobie kupować... no ewentualnie jedną różę raz na jakiś czas możesz
Nie mamy prac dorywczych. Ostatnio kupiłem jej bukiet, ucieszyła się było to miesiąc temu i teraz nie widziałem jej 2 tygodnie to chciałbym jakoś dobrze wypaść ...
Osobiście odradzam kupowanie kwiatów, albo przed zakupem upewnij się, że owa kobieta kwiaty lubi. Ja osobiście nie znoszę kwiatów i dostanie takiego badylka doprowadza mnie do pasji:-) Uważam, że jest to oklepany i najłatwiejszy gest, nad którym nie trzeba się gimnastykować, a przecież liczy się inicjatywa i kreatywność! :-)
To co najlepiej kupić ? Domyślam się że coś praktycznego ... ale np co ? Może jakieś czekoladki albo perfum ?
A czemu nie zapytasz o zdanie swojej kobiety? Niespodzianki niespodziankami, ale może powie Ci coś od siebie, co sprawi, że Twoje starania będą bardziej trafione ![]()
Wiem i staram się jak tylko mogę. Ale skoro ja nie dostaję od niej nic to znaczy że ja też mam nic nie kupować ?
Prezenty bywają nie tylko rzeczowe, a może lepszym określeniem byłoby "do wręczenia". Ja dostaję kwiaty, z okazji,bez okazji,dość często. Lubię to. Mój mężczyzna dostaje różne drobiazgi, gadżeciki, czasem ugotuję coś,co bardzo lubi, zrobię mu super wypasione kanapki do pracy,itp,itd. Ale my jesteśmy stare konie i mieszkamy razem :-)
Na pewno nie musisz przy każdym spotkaniu czegoś wręczyć. To jest szkodliwy zwyczaj, potem raz jej nie dasz i rozczarowanie gotowe.
Hej Michał. Ja nie lubię dostawać kwiatów. Nawet w doniczce. Ot,tak mam i już
Wolę np. super książke ,do której mogę wrócić,czy np. wspólną kolację,albo spontaniczny wyjazd gdzieś. Piknik czy coś w tym rodzaju. Czasem nawet zwykłe łażenie po sklepie (bez kupowania czegoś) tez jest ok,byle oderwać się na chwilę od codzienności. ![]()
17 2015-04-23 10:58:58 Ostatnio edytowany przez kahahy (2015-04-23 10:59:18)
Mnie chłopak kupował prawie co miesiac na naszą miesięcznice przez trzy lata, jak nie pracował...odkad pracuje to mi nie kupuje (fuck logic), chyba ze jest dzien kobiet albo inne okazje. Ciekawe czy i to sie kiedyś skonczy.
Cześć mam takie pytanie dla chłopaków ale proszę o dziewczyny też o odpowiedź co o tym sądzą i jak u Was z tym jest ; )
Jak często kupujecie swoim kobietom kwiaty ? Jak to jest ? Bo częste kupowanie chyba nie jest dobrym pomysłem ? Jak np moja dziewczyna dostała ode mnie miesiąc temu to może już czas o czymś pomyśleć ? A może teraz coś innego np coś na słodko ?
Przede wszystkim tak chłodno nie kalkuluj
. Jeśli czujesz, że chcesz jej te kwiaty dać, to daj, jeśli nie, to sobie odpuść. Zamiast kwiatów możesz przynieść ulubione czekoladki, a nawet owoce.
Mój mąż czasem pod wpływem impulsu wejdzie do kwiaciarni i kupi różę czy jakiś niewielki bukiecik, ale równie miłe jest, kiedy podczas robienia zakupów wrzuci do torby ulubioną czekoladę, lody albo truskawki
. Tu bardziej liczy się sam gest i pamięć oraz zwykła chęć sprawienia przyjemności.
Też sądzę, że nie ma co się tak spinać z tym kupowaniem kwiatów i słodyczy. Rozumiem, że poprzez te gesty chcesz okazać dziewczynie miłość, ale czasami więcej wyrażają jakieś proste, codzienne gesty niż kupowane regularnie bukiety i czekoladki. Np. przygotowanie ulubionej kanapki, gdy wybieramy się na piknik, cierpliwe wysłuchanie relacji z przeżytego dnia, zwykłe przytulenie po ciężkim dniu itp. Dla mnie te gesty więcej znaczą niż przekombinowane kwiaty. Poza tym, jeśli bardzo często dajesz komuś prezenty, to one stopniowo tracą swój urok i traktuje się je jako normę. Np. ja wolę dostawać kwiaty raz na jakiś czas niż kilka razy w miesiącu, bo wtedy jest jakoś bardziej odświętnie i wyjątkowo. A na co dzień jest pełno innych drobnych rzeczy, którymi można okazać miłość.
Temat chyba nieaktualny. Autor założył inny temat
http://www.netkobiety.pl/t83898.html
Dzisiejszy temat przez autora michal_1992 " Mam doła ;( Kto pogada na priv ? " a wczorajszy temat " Kwiaty dla swojej kobiety " zobaczcie jak to życie się zmienia w ciągu niespełna doby...
Raz w miesiącu to rzadko, ale pocieszające, że w ogóle jej chcesz coś dawać.
Dawać jedną różę to śmiech na sali. Jak już cos to jakiś ładny bukiecik. I dobrze radzę, że jak się zacznie sezon na polne kwiaty, to ona będzie wniebowzięta, jesli poświęcisz te 2h na zebranie jej porządnego bukietu maków chabrów czy co tam jeszcze będzie. Ja o tym marzę, kumpele też, a jesteśmy w od Cb 1-2 lata młodsze/ starsze.
No i nie ograniczaj się do jednego gatunku ani koloru. Uwierz mi, że róże są ładne, ale na świecie istnieje jeszcze milion innych kwiatów, które zachwycają swym pięknem. Byłabym bardzo zadowolona dostając za każdym razem inne kwiaty albo bukiety mieszane. I zorientuj się, czy ona lubi zapach kwiatów, bo ja nie znoszę (poza różami), a takie lilie czy tam liliowce (ja tego nie rozróżniam) strasznie śmierdzą.
Niedawno zapytałam koleżankę jak to u niej wygląda, bo ona ma taki zdrowy, szczęsliwy, zrównoważony związek. Zapytałam, czy on daje jej badyla czy całe bukiety, a ona tylko spojrzała na mnie z politowaniem i powiedziała: "No proszę cię. Kosze, oczywiście, że kosze" (kosze kwiatów). Tylko pozazdrościć. *.*
Słodycze też są ok, nawet głupi baton, jeśli ona je lubi. No i inne rzeczy, nie trzeba się przecież do kwiatów ograniczać- piknik, zawiązanie oczu i wywiezienie w malownicze miejsce, kolacja przy świecach, kąpiel z pianą, masaż z olejkami eterycznymi, seksowna bielizna, biżuteria (tylko nie jakieś gówno z ryńca za 2 złote!). Dopasuj prezent do swoich możliwości finansowych.