netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

20 odpowiedzi5 578 wyświetleńzałożony przez sandra9011, 15.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Haj dziewczyny.
Nie wiedziałam za bardzo jak nazwać mój post...

Wczoraj spotkałam się z pewną dyskusją na temat matek...a dokładniej chodziło o to,na co może sobie świeżo upieczona mama pozwolić a kiedy staje się złą ,wyrodną matką.

Trochę zadziwiła mnie wypowiedź jednej kobiety,która napisała,że przez pierwsze 6 miesięcy życia swojego dziecka,ani razu nie zostawiła go samego.Tzn.nie zostawiła swojego dziecka pod opieką innej osoby.Ani razu nie wyszła sama z domu na zakupy,na kawę do koleżanki,czy do kosmetyczki.

Rozumiem,że chce się mieć maleństwo cały czas pod skrzydłami,wiedzieć czy nie dzieje się krzywda ale czy od razu trzeba zamykać się w 4 ścianach  i nie pozwolić sobie na odrobinę przyjemności??

Ja urodziłam we wtorek,w piątek wyszłam ze szpitala a w sobotę poleciałam szybko do sklepu ( po prezent ur.dla męża) a moja córeczka została na ok.40 minut z moją mamą. Czy przez to jestem już gorsza?
Co prawda byłam bardzo zestresowana,cały czas myślałam czy mała nie płacze,nie mogłam za bardzo się na niczym skupić i w biegu,spocona leciałam do domu smile

Czy trzeba przez tydzień chodzić w tej samej poplamionej bluzce z przetłuszczonymi włosami żeby pokazać,że jest się przykładną mamusią,która nie zajmuje się sobą tylko maleństwem?

Czy na prawdę nie można iść do fryzjera,kosmetyczki czy spa bo wtedy myśli się tylko o swoich wygodach i przyjemności? Tak opisała to ta Pani,która przez pół roku nie odeszła od swojego maluszka dalej niż do drugiego pokoju.

Nie wiem czy to tak dobrze wpływa na dziecko gdy non stop spędza czas tylko z mamą,czy nie przyzwyczai się za bardzo do Jej bliskości a potem nawet wizyta u dentysty będzie problemem bo dziecko nie będzie potrafiło funkcjonować bez mamy??

2

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

sandra9011, Twoje pytanie wydaje mi się trochę (wybacz) niemądre.. szczególnie ten fragment o poplamionej bluzce i tłustych włosach.
Czy naprawdę normalna kobieta rodząc dziecko uważa, że przestaje być kobietą, człowiekiem, zona, przyjaciółką a jest wyłącznie mamą?
Jeżeli nie zaniedbuje dziecka w sposób drastyczny - czyli mam na myśli, ze dziecko płacze a ona się tym nie przejmuje, jest głodne, brudne i chore a "matka" idzie do kosmetyczki, na ploty, zakupy czy ogląda TV - to jak najbardziej ma prawo do tego, żeby móc spokojnie zająć się sobą i swoimi sprawami. Które może nie są najpilniejsze, najbardziej konieczne ale sprawiają jej przyjemność. Co w rezultacie przekłada się i tak na dobro dziecka - bo ma wypoczętą ( godzina bez niemowlaka sprawia cuda - nigdy przedtem i nigdy potem nie mamy tak szybkiej zdolności do regeneracji sił wink smile), spokojniejsza, bardziej zadowoloną i stęsknioną mamę.
Tak, jak najbardziej rodząc dziecko nie powinnyśmy zapominać, że my tez mamy prawo do przyjemności. I nie mieć wyrzutów sumienia jeżeli raz na jakiś czas zostawiamy dziecko pod  opieką. A już w szczególności powinnyśmy ta opiekę jak najczęściej powierzać tatusiowi dziecka.

3

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Chyba tez widzialam te wypowiedz, co prawda w zupelnie innym dziale niz wychowanie. Bardziej w tym, w ktorym dzieci sie dopiero..tworzy;)

I tez bylam niezle w szoku.

Biedne sa dzieci takich matek, ale co prawda to prawda, sa srodowiska, w ktorych matka zadbana, wypoczywajaca bez dziecka = matka wyrodna.

Ogladalam ostatnio taki program Okrasy, w ktorym gotuje cos na wsi polskiej. Zebrala sie cala prawie spolecznosc. Co mnie uderzylo,to, ze obok niemal kazdej kobiety stalo, siedzialo albo wisialo na niej dziecko..rowniez takie w wieku szkolnym (na kolanach u mamy). Dziwne to bylo, takie jak na pokaz - ja i MOJE dziecko.

Wiec pewnie sandra zastanawia sie, skad takie przywiazanie, wrecz zrosniecie sie z dzieckiem. Ja tez nie wiem.

A z wypowiedzia bbasi oczywiscie zgadzam sie w pelni.

4 Ostatnio edytowany przez sandra9011 (2015-04-15 16:37:49)

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

bbasiu ale czemu niemądre? Zauważyłam,ze wiele kobiet uwaza,ze jeśli świeżo upieczona mama jest w dobrej formie,zadbana,ma zrobione paznokcie,nowy fryz itp.to z góry zakładają, że pewnie dziecko zaniedbuje bo zajmuje się głównie swoim wyglądem i potrzebami.

Ta pani,która napisała, że przez pół roku nie oddaliła się od swojego dziecka właśnie zrobiła wrażenie osoby,która po porodzie przestała być przyjaciółka, kobieta,zona a stała się tylko i wyłącznie mama na caluki etat.
Bo w Jej mniemaniu wyjście gdzieś bez dziecka to już zaniedbanie go i troska tylko o własne potrzeby.

Mussuka próbuje sobie wyobrazić jak potem takie dziecko funkcjonuje i jedyny obraz jaki mam przed oczami to 35-letni pan żyjący u mamy ????
Oczywiście pewnie dzieci po pewnym czasie wyrastają z tej roli przyssawki; )

5

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

sandra9011, to "niemądre" było głownie do fragmentu, że idealna, pełna poświęcenia mamuśka to mamuśka niechlujna wink
Osobiście podziwiam takie świeżo upieczone mamy z idealną na codzień fryzurą, makijażem i ubraniem. I trochę też mi jest ich szkoda... że poświęcają swój czas na - z mojego punktu widzenia - rzeczy tak nieistotne jak perfekcyjny wygląd. Ja po prostu wyprawiwszy męża z dziećmi na spacer korzystałam z wolnego czasu ucinając sobie drzemkę smile
Ale takie zabiegi upiększające robione z potrzeby odpoczynku, oderwania się od zupek, kupek i pampersów uważam za jak najbardziej słuszne. Lub inne rzeczy sprawiające nam przyjemność. Lub choćby wyjście do warzywniaka bez dziecka. Ta chwila, gdzie możemy nie myśleć o bezpieczeństwie i wygodzie dla dziecka jest moim zdaniem bezcenna dla prawidłowego funkcjonowania matki smile

6

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

A może zapytam tak...czy zostawienie dziecka od piatku do niedzieli z dziadkami jest ok? Tylko po to by mama mogła się wyszaleć chodząc po imprezach. Dodam, że jest to przykład " na faktach":)

7

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Nigdy nie należałam do matek , polek nie rozumiem dlaczego ktoś twierdzi że robienie czegoś dla siebie odbywa się kosztem dziecka bo co ?
Zawsze wychodziłam z założenia że mój syn dorośnie i opuści gniazdo będzie żył własnym życiem,
dlatego bycie egoista w stopniu zrównoważonym uważam za pozytywne .
Mój syn ma 10 lat i umie zrobić bardzo wiele przy sobie i przy domu ktoś powie wyrodna matka bo dziecku nie robi śniadania a ja powiem zaradny chłopczyk bo umie sobie zrobić kanapki i nie tylko od ponad 2 lat .Jeśli chodzi o wychodzenie na imprezy to pytanie czy pani mama wychodzi co weekend czy raz na miesiąc bo to tez różnica. Szczęśliwa zadbana kobieta jest lepszą mamą niż sfrustrowana i  utyrana życiem .

8

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
sandra9011 napisał/a:

A może zapytam tak...czy zostawienie dziecka od piatku do niedzieli z dziadkami jest ok? Tylko po to by mama mogła się wyszaleć chodząc po imprezach. Dodam, że jest to przykład " na faktach":)

sandra9011, potrzebujesz potwierdzenia, że ktoś jest złą matką? To nie jest tak czarno - białe. Może być złe, może być nieszkodliwe. Wszystko zależy od... wszystkiego... Bo może te weekendy z dziadkami są wyczekiwane prze dziadków i w tym czasie dziecko jest wspaniale zaopiekowane, wybawione i szczęśliwe. Dziadkowie też. Czy może dziadkowie traktują to jak "dopust boży", czy nawet nie tak, ale czasem tez by chcieli mieć święty spokój. Czy matka na tych imprezach pije do upadłego i szlaja się z facetami, czy impreza to po prostu wyjście z mężem lub koleżankami na piwo, drinka i potańczyć czy tez oddawanie się jakiejś pasji.
Myślę, że lepiej skupić się na tym jak być najlepsza matką według swoich kryteriów niż oceniać inne matki dookoła.

9

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
sandra9011 napisał/a:

A może zapytam tak...czy zostawienie dziecka od piatku do niedzieli z dziadkami jest ok? Tylko po to by mama mogła się wyszaleć chodząc po imprezach. Dodam, że jest to przykład " na faktach":)

Ja tak robiłam co 2 tygodnie. Taki mieliśmy rytuał (zresztą nadal jest), że co 2 tygodnie dziecko spędza weekend z zakochanymi w nim do szaleństwa dziadkami. A ja miałam wtedy wolny weekend, który mogłam przeznaczyć na spanie, pracowanie lub imprezowanie. Dziecko szczęśliwe, dziadkowie szczęśliwi i ja szczęśliwa i naprawdę małe znaczenie ma wtedy jak to ocenią panie, które uznały, że nie można dziecka spuścić z oka przed wysłaniem go do przedszkola. Ich życie - ich wybór. Ja wybrałam inaczej.

10

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

A nie lepiej powiedzieć takim osobom, co wydają poglądy o dobrych lub wyrodnych matkach, że jeżeli zaspokoilo się w pierwszej kolejności wszystkie potrzeby dziecka, jest ono zdrowo, nakarmione, zadbane i szczęśliwe (w twoim lub innym towarzystwie), to dlaczego w następnej kolejności matka nie może zadbać też o siebie i swoje przyjemności? Wszyscy jesteśmy ludźmi, a zadbaną żonę chciałby mieć każdy mąż mimo rozbieganego lub płaczącego dziaciaczka u boku smile Ile jest potem kłótni i rozstań przez to, że żona zaniedbuje siebie i męża bo dosłownie wszystko poświęca dziecku wychowując o na maminsynka?

11

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

pamietacie przeboj Kazika.."Gdy nie ma dzieci"? Przeciez kazdy normalnie funkcjonujacy a zwlaszcza mlody (ale nie tylko) czlowiek potrzebuje rozrywki i oderwania sie od codziennych obowiazkow. Imprezowanie a imprezowanie to rozne pojecia. Ja imprezowalam w sobotnie albo niedzielne wieczory w warszawskich pubach na Starowce z kolezankami, zostawiajac synka na pare godzin z dziadkami. Z tym, ze do wieczora byl caly czas ze mna wiec nie czul sie porzucony nagle i opuszczony.
Moja mama z tata za mlodu latali co sobota na tzw. dechy a w niedziele do parku na spacer, a ja przez ten czas (jakies niecale 2 lata) i tak mieszkalam u babci (bo mieszkania w stolicy dla rodziny z dzieckiem tak szybko nie znalezli). Czy powinni sie byli umartwiac tym, ze nie maja mnie obok i w zwiazku z tym siedziec w 4-ch katach?
A jak mialam lat 3-4-5 i wiecej to gosciowali sie tez niezle (goscie u nas albo my u gosci), byly nalewki, papieroski, tance, brydzyk czy jakis tysiac - a dzieciarnia miala luz i super zabawe w tym samym czasie:)

12

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
duszyczka napisał/a:

A nie lepiej powiedzieć takim osobom, co wydają poglądy o dobrych lub wyrodnych matkach (...)

Nie widzę powodu, żeby takim osobom cokolwiek mówić. To czy jestem złą czy dobrą matką ma prawo co najwyżej ocenić moje własne dziecko, a to też najlepiej jak dorośnie. Ocena osób postronnych nie ma żadnego znaczenia.

13

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
sandra9011 napisał/a:

Czy trzeba przez tydzień chodzić w tej samej poplamionej bluzce z przetłuszczonymi włosami żeby pokazać,że jest się przykładną mamusią,która nie zajmuje się sobą tylko maleństwem?

Wręcz przeciwnie, równocześnie z opieką nad dzieckiem warto zaopiekować się sobą, choćby po to, żeby maleństwo miało zadowoloną i spełnioną mamę. 
Ja sobie nigdy nie odpuszczałam i wcale nie po to, aby komuś coś udowodnić, ale właśnie dlatego, że w tamtym czasie czułam się po prostu szczęśliwa, a to z kolei zupełnie naturalnie przekładało się na chęć zadbania także o siebie. Nie ukrywam - puchłam z dumy, kiedy taka "sobą zaopiekowana" pchałam wózek, a w nim radosnego bobasa.

sandra9011 napisał/a:

Czy na prawdę nie można iść do fryzjera,kosmetyczki czy spa bo wtedy myśli się tylko o swoich wygodach i przyjemności? Tak opisała to ta Pani,która przez pół roku nie odeszła od swojego maluszka dalej niż do drugiego pokoju.

Uważam, że nie ma nic gorszego, jak bycie niewolnikiem własnego dziecka. Ja sama bez poczucia winy zostawiałam synka pod opieką męża czy (od czasu do czasu) babci i zajmowałam się sobą. To co opisałaś brzmi jak robienie czegoś na pokaz, tym bardziej, że w takim zachowaniu nie potrafię znaleźć żadnego racjonalnego uzasadnienia. 

sandra9011 napisał/a:

Nie wiem czy to tak dobrze wpływa na dziecko gdy non stop spędza czas tylko z mamą,czy nie przyzwyczai się za bardzo do Jej bliskości a potem nawet wizyta u dentysty będzie problemem bo dziecko nie będzie potrafiło funkcjonować bez mamy??

Nie wiem, mogę się tylko domyślać, za to zapewniam, że moje dziecko było bardzo kontaktowe i otwarte, dzięki czemu ja nie zamartwiałam się, kiedy od czasu do czasu musiałm zostawić je pod opieką kogoś obcego albo po raz pierwszy poszło do przedszkola.

14 Ostatnio edytowany przez Madowa (2015-04-23 20:53:08)

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Moja córka jest nieśmiała, wrażliwa i bardzo ze mną związana. Nie ukrywam czasami również chciałam wybyć sama z domu, ale u mnie nie było takiej opcji. Wyjście żeby zrobić coś dla siebie, oj nie. Coś załatwić, ok, ale byle jak najszybciej wrócić. Moi rodzice są starej daty mimo stosunkowo młodego wieku. Masz dziecko = siedź w domu. Z czasem człowiek zaczyna wierzyć w to i potem ma wyrzuty gdy faktycznie sprawia sobie jakąś przyjemność.

15

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Wiesz, są matki i są kwoki, takie typowe, że dziecko nawet nie może samodzielnie oddechu nabrać, a co dopiero zdobyć nieco przestrzeni... niczym się nie przejmuj, rób to co uważasz za słuszne! Jeszcze żaden dzieciak nie wylądował w domu dziecka, bo mama poszła włosy uczesać :-) Pewna doza przestrzeni należy się i dziecku i tobie:-)

16

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
Madowa napisał/a:

Moja córka jest nieśmiała, wrażliwa i bardzo ze mną związana. Nie ukrywam czasami również chciałam wybyć sama z domu, ale u mnie nie było takiej opcji. Wyjście żeby zrobić coś dla siebie, oj nie. Coś załatwić, ok, ale byle jak najszybciej wrócić. Moi rodzice są starej daty mimo stosunkowo młodego wieku. Masz dziecko = siedź w domu. Z czasem człowiek zaczyna wierzyć w to i potem ma wyrzuty gdy faktycznie sprawia sobie jakąś przyjemność.

Za to moi rodzice podchodzili do tematu zupełnie liberalnie, z pełnym zrozumieniem. Zresztą jak do wszystkiego, co w życiu robiłam. Fakt faktem, że nie mieszkałam z nimi, więc odkąd wyszłam za mąż, to na co dzień nawet nie mieli możliwości wpływania na moje decyzje. Inna rzecz, że jak tylko mogli zaopiekować się wnuczkiem, to byli po prostu szczęśliwi, więc trduno, żeby mieli to w jakiś negartywny sposób komentować.

Zdecydowanie nie rozumiem takiego wywoływania u innych poczucia winy, choćby dlatego, że we wszystkim należy zachować umiar i zdrowy rozsądek. Raz jeszcze powtórzę - nie można stać się niewolnikiem własnego dziecka, zwłaszcza jeśli robi się to nie z własnej woli, a pod presją innych.

17

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
Ultranapoleon83 napisał/a:

Wiesz, są matki i są kwoki, takie typowe, że dziecko nawet nie może samodzielnie oddechu nabrać, a co dopiero zdobyć nieco przestrzeni... niczym się nie przejmuj, rób to co uważasz za słuszne! Jeszcze żaden dzieciak nie wylądował w domu dziecka, bo mama poszła włosy uczesać :-) Pewna doza przestrzeni należy się i dziecku i tobie:-)

Zgadzam się smile Fajnie to ujęłaś.

18

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

To co napisze to raczej nie nowość.. Zawsze widzialam macierzynstwo pod kątem takim że skoro nie pracuje i jestem na macierzynskim to opieka nad dzieckiem to mój etat i mam ryć.  Na szczęscie przekonałam sie na własnej skórze, ze jak zadbam o siebie od czasu do czasu zrobie cos dla siebie, typu kosmetyczka, fryzjer czy nawet trening z córką to odrazu mam więcej endorfin i udziela to się dziecku.

Nie powiem są sytuacje że jest cięzko, życie nie zawsze jest usłane ale kryzysy mijają prędzej czy później.

19

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
vinnga napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

A może zapytam tak...czy zostawienie dziecka od piatku do niedzieli z dziadkami jest ok? Tylko po to by mama mogła się wyszaleć chodząc po imprezach. Dodam, że jest to przykład " na faktach":)

Ja tak robiłam co 2 tygodnie. Taki mieliśmy rytuał (zresztą nadal jest), że co 2 tygodnie dziecko spędza weekend z zakochanymi w nim do szaleństwa dziadkami. A ja miałam wtedy wolny weekend, który mogłam przeznaczyć na spanie, pracowanie lub imprezowanie. Dziecko szczęśliwe, dziadkowie szczęśliwi i ja szczęśliwa i naprawdę małe znaczenie ma wtedy jak to ocenią panie, które uznały, że nie można dziecka spuścić z oka przed wysłaniem go do przedszkola. Ich życie - ich wybór. Ja wybrałam inaczej.

ja również jestem takiego zdania. Trzeba mieć troszkę czasu dla siebie smile  Zawsze to odbije się na naszym samopoczuciu i na naszym małym szkrabku. Ja uwielbiam zrobić coś dla swojej urody,, jak to po ciąży szukam zabiegów, aby poprawić swój wygląd.

20

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
llaauraa napisał/a:

ja również jestem takiego zdania. Trzeba mieć troszkę czasu dla siebie smile  Zawsze to odbije się na naszym samopoczuciu i na naszym małym szkrabku. Ja uwielbiam zrobić coś dla swojej urody,, jak to po ciąży szukam zabiegów, aby poprawić swój wygląd.

Dla mnie też 6 m-cy bez opuszczenia dziecka na chwilę to glupota i chodzi o coś zacznie więcej niż to czy mamy prztłuszczone włosy czy świeży fryz. chodzi tez o to, że jak dziecko ma rok dwa, to jest zdziwiebie, że ono nawet u babci nie chce zostać na parę godzin... A wtedy rodzice by już chcieli. Trzeba dziecko też przyzwyczajać jak najwczesniej, ze jam mama wychodzi to wraca i inne osoby też sa ok wink Ja podobie jak autorka kilka dni po wyjscie ze szpitalam zostawiłam mała z mamą - pojechalisy do urzędu ją zarejestrować, po co dziekco męczyć, jak moze w domu pospać i być ponoszone wink Nie neguję kobiet, które prze kilka miesięcy po porodzie są "zapuszczone". Kazdy ma swoj czas na ogarnięcie i zaadaptowanie do nowej sytuacji, ważne, aby to nastapiło. Natomiast bbaki, które co tydzień biegają na manicure i tylko w tym celu zatrudniają opiekunki, zeby wyskoczyć na "szoping" - bardziej mnie martwią. Oczywiście wszystko jest potrzebne, ale kwestia priorytetów i proporcji. wink Teraz nie mam problemu, żeby wyjechać z moim m na weekend we dwoje, a małą podrzucić babci, ona też ma z tego frajdę, ale już na urlop bym bez niej nie pojechała. Byłoby mi zal nie spedzić wolnego czasu z najważniejszą osobą mego życia...

21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-08-09 14:38:15)

Odp: Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?
sandra9011 napisał/a:

A może zapytam tak...czy zostawienie dziecka od piatku do niedzieli z dziadkami jest ok? Tylko po to by mama mogła się wyszaleć chodząc po imprezach. Dodam, że jest to przykład " na faktach":)

Od piątku do niedzieli, to moim zdaniem za często i zbyt długo.
Chyba, że jest to jeden weekend co jakiś czas, np. co 2-3 miesiące, albo dziadkowie sami się proszą, a dziecko jest rozanielone.
Jeśli nie, to uważam, że to takie zrzucanie odpowiedzialności na innych, w tym wypadku dziadków.
Oni też chcą odpocząć, więc nie na miejscu byłoby nadużywanie ich dobroci.

Ogólnie wychodzę z założenia, że już się wyszalałam, nie muszę latać po dyskotekach. Jasne, że spotykam się ze znajomymi na drinka, czy wychodzę z mężem do restauracji. Ale zazwyczaj jest to po godzinie 20-tej, kiedy mój syn już śpi. Proszę wtedy teściową, by nasłuchiwała i tyle. Bywam też na babskich wieczorach, wtedy zostawiam dziecko z mężem i wychodzę. Każdy ma prawo się wyluzować, pod warunkiem, że nie przegina.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wizyta w spa czy u fryzjera to przyjemność kosztem dziecka?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026