netkobietyWszystkie działy
Samotność

Coraz bardziej uporczywa samotność

5 odpowiedzi2 697 wyświetleńzałożony przez freloo92, 13.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Coraz bardziej uporczywa samotność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez freloo92 (2015-04-13 23:17:34)

Temat: Coraz bardziej uporczywa samotność

Ostatnio coraz bardziej doskwiera mi samotność, nie wiem skąd się to wzięło. Nigdy wcześniej to uczucie nie było tak silne. Tylko sam nie wiem czy potrzebuję miłości, czy tylko, a może aż, przyjaciela. Miłość przyjdzie sama, choć trzeba jej pomóc. Natomiast przyjaciele sami się raczej nie znajdą. Może to wszystko przez to, że w źyciu nie miałem prawdziwego przyjaciela. Zawsze trzymałem wszystkich na dystans, ale ostatnio otwieram się na ludzi. Zauważyłem, że dużo łatwiej jest mi otworzyć się przed płcią przeciwną, tzn. dziewczynami. Czasami chciałbym z kimś po prostu porozmawiać, a nawet mieć się do kogo przytulić. Ale jak tylko złapię z kimś kontakt, to po kilku dniach koniec, o ile sam się nie odezwę, nie mam co liczyć na kontynuację znajomości. Nie wierzę, że jestem aż tak nudny... Zawsze staram się urozmaicać rozmowę i jestem otwarty na każdy temat, chętnie też wysłuchuję innych i zawsze staram się pomagać. Mimo tego nikt nie chce się do mnie odezwać. Co dopiero mówić o bliższej przyjaźni, przytulaniu...

Nieco z innej beczki. Codziennie mijam tyle pięknych dziewczyn, takich szarych myszek, skromnych, nieśmiałych, dużo z nich na pewno jest samotna, to samo każda z nich może powiedzieć, że mija tylu fajnych i prawdopodobnie samotnych gości. Zastanawiam się, jak dotrzeć do takich dziewczyn. Już pomijam moją nieśmiałość. Powoli jakoś to zwalczę, ale boję się, że taka dziewczyna się mnie wystraszy. Wiem, że Internet wtedy pomaga, ale trzeba wiedzieć kiedy z niego wyjść. Tak mało osób decyduje się odpisać, a co dopiero poznać kogoś na żywo. A rozmowa przed spotkaniem przez Internet pomaga się wstępnie poznać.

Przepraszam z góry jeśli to co napisałem nie jest zwięzłe. Jestem zmęczony ale nie byłbym w stanie zasnąć, gdybym z siebie tego nie wyrzucił. Paskudne uczucie ta samotność.

Dziękuję

2 Ostatnio edytowany przez darbanville (2015-04-14 19:39:54)

Odp: Coraz bardziej uporczywa samotność

Samotność to faktycznie paskudne uczucie i ciężko czasem wytłumaczyć skąd się właściwie bierze. Bo czy można oczekiwać od ludzi, żeby rozumieli, o co nam chodzi? Trzymanie na dystans ma swoje wady i zalety. Z jednej strony, tak jak piszesz, nie pozwala się naprawdę do nikogo zbliżyć, z drugiej daje poczucie takich bezpiecznych relacji, w których ludzie poklepują się po plecach i gadają o pogodzie.

Co do szukania leku na samotność w internecie, to sieć jest rzeczywiście idealnym "zapełniaczem" pustki. Życzę Ci jednak, żeby nigdy nie zastąpiły Ci takich prawdziwych relacji. Piszesz o "szarych myszkach" etc. rozumiem, co masz na myśli, ale nie lubię tego określenia. Nigdy nie wiesz tak naprawdę, jakie historie nosi w sobie osoba, która mija Cię na ulicy. A ludzie potrafią być niesamowici, kiedy nie wsadza się ich do szuflad. A tak poza tym, myślę, że niejedna dziewczyna ucieszyłaby się, że ktoś zainteresował się nią np. na ulicy. Oczywiście nie chodzi o polowanie desperata na desperatkę, ale o zwykłą rozmowę, która może zakończyć się po 2 min albo 2h. Różni są ludzie, różne reakcje, ale warto próbować, w końcu nic się na tym nie traci.

A co do tego, że nikt się nie odzywa... Trudno powiedzieć, czasem tak po prostu jest. Może za bardzo się starasz, może nie wiesz o czymś dotyczącym tamtych osób, co sprawia, że nie mogą kontynuować znajomości. Ale tym nie warto się zadręczać, trzeba się z tym pogodzić. Tutaj niestety nie ma recept, może tak, jak to się banalnie mówi, nie trafiłeś jeszcze na "tę".

Nie wiem, czy o tego typu odpowiedź Ci chodziło, ale chyba też miałam potrzebę się wywnętrzyć.
Pozdrawiam.

3 Ostatnio edytowany przez freloo92 (2015-04-16 00:31:34)

Odp: Coraz bardziej uporczywa samotność

Bezpieczne relacje to dla mnie wręcz odwrotnie, bardzo bliskie, oparte na szczerości i zaufaniu. Wiemy dokładnie na czym stoimy. Ale takie coś jest bardzo trudne, bo trudno jest być szczerym.

Chyba nie do końca wiem jak jest postrzegane określenie "szara myszka". Nikogo nie próbuję wcisnąć do szuflady, przynajmniej nie w negatywnym sensie. Pisząc to, miałem na myśli dziewczynę, która jest skromna i bardzo nieśmiała, taka niepewna siebie i zamknięta w sobie, ale to jest bardzo urocze. Dla mnie jest to pozytywne określenie.

Oczywiście, relacje przez Internet nie powinny nigdy zastąpić tych prawdziwych. Jak najbardziej próbuję się z tego wyrwać, otwierać bardziej, ale jeszcze długa droga przede mną. Internet jest tylko szansą dla tych nieśmiałych. Pozwala się wstępnie poznać, po czym łatwiej jest się spotkać, wiedząc czego można się po kimś spodziewać. Chociaż często bywa tak, że relacja "wirtualna" ma się nijak do tej prawdziwej. W rzeczywistości jest stres i zaczynają się wtedy schody.

Próbowałem poznać się z wieloma dziewczynami zaczynając z nimi rozmowę, i jak do tej pory tylko z dwiema udało mi się kontynuować znajomość, z czego z jedną już nie rozmawiam, ale znajomość trwała dłużej niż kilka dni. Wydaje mi się, że posługuję się zbyt skomplikowanym językiem, albo poruszam zbyt wiele tematów. Jest coś takiego we mnie, że jak zaczynam mówić, to się w tym gubię i ludzie nie lubią mnie raczej słuchać - tak mi się wydaje. Lepiej jest z pisaniem, bo wtedy można coś skasować i przemyśleć, to co się chce komuś przekazać. Mówcą zdecydowanie nie jestem, za to dobrze potrafię milczeć.

4

Odp: Coraz bardziej uporczywa samotność

Czytając Twoje posty, zastanawiam sie, gdzie ukrywali się tacy faceci jak Ty, gdy ja nie radziłam sobie z samotnością wink Żeby pogadać o wszystkim i o niczym. Myślę, że ludzie często się mijają, nie wiedząc nawet, że to czego szukają jest tak blisko. dlatego trzeba poznawać nowych ludzi, rozmawiać, być sobą, a odpowiednie osoby zostaną na dłużej wink Powodzenia.

5

Odp: Coraz bardziej uporczywa samotność

Dziękuję smile

Często zastanawiam się co jest ze mną nie tak. Nie jestem jakiś bardzo przystojny, czy wysportowany, nie mam majątku, w ogóle mam niewiele do zaoferowania, natomiast bardzo chciałbym zaoferować komuś siebie, swoją obecność przy kimś, oparcie, pomoc w różnych sprawach, chciałbym wspomóc czasem dobrą radą, przytulić, wysłuchać czy po prostu porozmawiać. W zamian nie oczekuję nawet tyle. Po prostu sprawianie bliskiej osobie radości sprawia mi ogromną przyjemność i jest to satysfakcjonujące dla mnie. Jeżeli zależałoby mi na kimś, myślę, że bez problemu mógłbym wstać w środku nocy i odwiedzić tę osobę jeżeli sytuacja by tego wymagała.

Także zastanawiam się, gdzie są takie dziewczyny, o których pisałem wyżej. Co prawda napisałem, że mijam je często, ale chyba nie chodzi o to, aby do każdej podchodzić i pytać "czy ty jesteś tą szarą myszką, której szukam?". Jak się "rozreklamować", jak dotrzeć do takich osób...

6

Odp: Coraz bardziej uporczywa samotność

Ferloo92 Ja Ci chciałbym powiedzieć tylko tyle, że prawidzwych przyjaciół poznajemy w biedzie. I to jest szczera prawda. Ja nie poznałem przyjaciół w biedzie. Jednego to nawet znałem 14 lat. I wielu innych. Każdy się wypiął, nie z mojej winy. Nie chce Ci życzyć, źle. Ale jw. Przyjaciół zawsze się znajdzie w biedzie.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Coraz bardziej uporczywa samotność

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026