Z racji tego, że dziś przypada jedno z najdziwniejszych świąt czyli Dzień Czekolady. O właściwościach czekolady rozpisywano się niemal tak, jak o kawie. Ma ona swoich zwolenników i przeciwników. Pierwsza czekolada w tabliczkach powstała w 1839 r. w Niemczech, wyprodukowana została przez firmę Jordan & Timaeus z kakao, cukru i koziego mleka. W niektórych krajach, np. w Meksyku, powszechniejsza jest czekolada w postaci napoju na wodzie, mleku lub innym płynie. Jak każdy się orientuje są różne rodzaje czekolady i każda z nich ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Najwięcej czekolady w czekoladzie jest w czekoladzie gorzkiej zalecanej nawet odchudzającym się. (!) A natomiast w białej czekoladzie charakteryzującej się specyficznym smakiem, jest tak mało miazgi kakaowej, że wcale nie jest przez niektórych uznawana za czekoladę. Mleczna czekolada chyba jest najpopularniejsza.
Zastanawiałam się, jak można ten dzień uczcić. Mam tu na myśli czekoladową ucztę dla podniebienia. Jako, że dziś niedziela i nie bardzo się chce akurat siedzieć długo w kuchni najmniej kłopotliwy byłby łatwy do wykonania deser lub napój. Lecz jeśli ktoś chciałby się podzielić przepisem na smakowite ciasto czekoladowe, chętnie skorzystam. Mam do dyspozycji podstawowe produkty to jest gorzką czekoladę, kakao, śmietankę, mrożone owoce itd itp. Czy ktoś ma może pomysł, jak przyrządzić pyszny deser czekoladowy?
Podobne tematy
Z żółtek ukręcić kogel- mogel z cukrem. Łyżka cukru na jedno żółtko. Można w kubeczku łyżeczką "ubijać".
Dodać kakao, dokładnie wymieszać i na koniec można dodać dobrego alkoholu wysokoprocentowego np. spirytus lub inny smakowy np. brandy.
3 2015-04-12 16:28:18 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-04-13 00:15:43)
Krem czekoladowy do ciasta.
250 ml śmietanki słodkiej 36%
1 łyżka cukru pudru
1 czekolada.
Śmietankę podgrzać w garnku z cukrem do zagotowania ale nie gotować.
Zdjąć z ognia. Pokroić czekoladę na kawałki lub zetrzeć do tej śmietanki. Pod wpływem temperatury czekolada będzie mięknąć. Gdy stanie się płynna / nie gotujemy już/ to mieszamy w celu uzyskania jednolitej masy.
Studzimy, ostudzoną masę wkładamy do lodówki aby stężała. Po 2-3 godzinach miksujemy na szybkich obrotach aby masa stała się puszysta.
Tym kremem możemy przełożyć ciasto biszkoptowe /gotowe kupione lub upieczone samemu/ lub małe biszkopciki / mogą być okrągłe z Biedronki/ wkładamy do pucharków warstwami z kremem i owocami na przemian. Trzeba trochę poczekać aby biszkopty zmiękły.
-------------
Kulki czekoladowe.
Kostkę miękkiego masła rozetrzeć ze szklanką cukru pudru. Dodać 1 żółtko i jeszcze trochę ucierać. Dodać 2-3 łyżki kakao, łyżkę spirytusu i 2 szklanki drobno pokruszonych zwykłych herbatników,kilka kropli ulubionego aromatu do ciast, dobrze wymieszać.
Najlepiej te herbatniki potraktować wałkiem do ciasta.
Z tej masy ręcznie formować kulki. Obtoczyć można dowolnie w zależności co lubimy np. w tartej czekoladzie, wiórkach kokosowych, pokruszonych herbatnikach, mielonych migdałach.
Wstawić do lodówki aby kulki stężały. Przechowywać w lodowce kilka dni można w zamkniętym pudełku np. po lodach.
--------------
Jeszcze pamiętam, że robiliśmy w szkole na pracach ręcznych szyszki czekoladowe z chrupek kukurydzianych ale nie pamiętam proporcji.
Masło podgrzać w garnku z miodem i kakao. Zdjąć z ognia, wsypać płatki kukurydziane corn flakes. Łyżką nabierać małe porcje, kłaść na półmisek. Gdy ostygną to jeszcze włożyć do lodówki.
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim ? jest to sprzeczne z Regulaminem Forum. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji ?edytuj?.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, mod. Olinka
Z żółtek ukręcić kogel- mogel z cukrem. Łyżka cukru na jedno żółtko. Można w kubeczku łyżeczką "ubijać".
Dodać kakao, dokładnie wymieszać i na koniec można dodać dobrego alkoholu wysokoprocentowego np. spirytus lub inny smakowy np. brandy.
Kleoma dziękuję. A czy może być ajerkoniak zamiast brandy?
Może. Ajerkoniak to przecież jajka z cukrem i alkoholem.
6 2015-04-12 17:26:24 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-04-12 17:30:18)
Może. Ajerkoniak to przecież jajka z cukrem i alkoholem.
Może już bez tych jajek?
A czy ktoś mam może wypróbowany przepis na brownie, bo jakoś ostatnio mi nie chciał się udać, takie jakieś ciężkie było?
Edytuję, bo powinno być brownie, nie brownies, jak błędnie wpisałam.
Ja przymierzam się już jakiś czas do brownie bezglutenowego:
Składniki na ciasto:
2 puszki ciecierzycy / 800 g / 3 szklanki ugotowanej ciecierzycy
1 szklanka masła orzechowego
1/2 szklanki syropu klonowego lub syropu z agawy
1/2 szklanki prażonej mąki z amarantusa, użyłam Amarello
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady / 50 g drobno posiekanej
1/4 szklanki kakao
1/2 łyżeczki sody
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
Składniki na polewę:
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady / 50 g
1/2 szklanki mleka kokosowego
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżeczka kakao
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki chili
oraz do posypania: 1/2 łyżeczki cynamonu połączona z 1/8 łyżeczki chili
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Wszystkie składniki poza czekoladą zmiksować przy pomocy blendera na gładką, jednolitą masę. Następnie delikatnie wmieszać posiekaną czekoladę.
Formę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Delikatnie natrzeć dłonie olejem i przełożyć masę do foremki, spłaszczając ją i wyrównując. Wsunąć do gorącego piekarnika i piec przez 25 - 30 minut. Następnie wyjąć na blat i kompletnie wystudzić - wtedy ciasto lekko stwardnieje i będzie się dobrze kroić.
W międzyczasie przygotować polewę. Wszystkie składniki rozpuścić w małym rondelku, doprowadzić do bulgotania i gotować przez 2 minuty. Odstawić do schłodzenia na 15 - 30 minut w chłodne miejsce i oblać ciasto. Wyrównać polewę i przez sitko obsypać cynamonem wymieszanym z chilli, kiedy polewa zastygnie można kroić i jeść we dwójkę lub w większym gronie.
Dziękuje za przepis. Ciecierzyca chyba nadaje oryginalny smak? Ciekawy zestaw składników. Niestety nie przełknę niczego, co jest z masłem orzechowym.
Dziękuje za przepis. Ciecierzyca chyba nadaje oryginalny smak? Ciekawy zestaw składników. Niestety nie przełknę niczego, co jest z masłem orzechowym.
Summerko,
moim zdaniem ciecierzyca ma tak transparentny smak,że właściwie w cieście jej nie czuć:)
Bo już robiłam ![]()
Summerka napisał/a:Dziękuje za przepis. Ciecierzyca chyba nadaje oryginalny smak? Ciekawy zestaw składników. Niestety nie przełknę niczego, co jest z masłem orzechowym.
Summerko,
moim zdaniem ciecierzyca ma tak transparentny smak,że właściwie w cieście jej nie czuć:)
Bo już robiłam
Być może. Jednak masło orzechowe wszędzie da się wyczuć:)
Summerko,
sądzę,że spokojnie możesz zamienić masło orzechowe masłem klarowanym.
Odkąd moja córka ma dietę sama wymyślam zamienniki i z powodzeniem przystosowuję przepisy pod dietę córki:)
Summerko,
sądzę,że spokojnie możesz zamienić masło orzechowe masłem klarowanym.
Odkąd moja córka ma dietę sama wymyślam zamienniki i z powodzeniem przystosowuję przepisy pod dietę córki:)
Gojka102 dziękuję za pomysł. To może być ciekawe doświadczenie:)
ok
Smakujmy.pl
Przepisy
Kuchnia regionalna
Kuchnie Świata
Ciekawostki kulinarne
Video przepisy
Recenzje książek
Konkursy
O mnie
Brownie z kaszy jaglanej
Brownie z kaszy jaglanej robiłam już drugi raz (za pierwszym razem chyba nie miałam czym zdjęcia zrobić). Ciasto jest super ? i pyszne i zdrowe. Robi się je dosłownie w 20 minut (prócz pieczenia). A jak mamy w domu kaszę jaglaną to już wszystko mamy. Tak właśnie robię to ciasto ? zachciewa mi się coś słodkiego i na to wszystko w domu mam, więc za godzinkę mam słodycz
Służy nam też jako drugie śniadanie do pracy. Źródło: Moje Wypieki.
browne_zkaszy_gotowe1
1/2 szklanki kaszy jaglanej / szczypta soli / 3 jajka / 50 ml oleju / 1/2 szklanki śmietany / 3/4 ? 1 szklanki drobnego cukru do wypieków / 1/2 szklanki kakao / 1 łyżeczka proszku do pieczenia; dodatkowo: orzechy lub inne bakalie
W garnku zagotować szklankę wody, wsypać kaszę, dodać sól. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć moc palnika i gotować, na małym ogniu, przez około 15 minut, do miękkości lub do momentu, gdy cała woda odparuje. Przestudzić. Wszystkie pozostałe składniki na brownie przełożyć do naczynia, dodać ugotowaną kaszę i zmiksować blenderem (można również malakserem) do połączenia się składników. Płaską formę o wymiarach ok. 23 x 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto, na wierzch ułożyć orzechy. Piec w temperaturze 180?C przez 40 ? 45 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.
Składniki na ciasto czekoladowe:
1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
3/4 szklanki kakao
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki soli
1 szklanka maślanki lub kefiru
1/2 szklanki oleju rzepakowego lub słonecznikowego
2 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy (rozpuszczalnej)
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do dużego naczynia przesiać mąkę, cukier, kakao, sodę, proszek, sól.
Do większej miski wlać maślankę, olej, jajka, wanilię. Wymieszać mikserem na wolnych obrotach tylko do wymieszania składników. Dodać suche składniki i zmiksować, krótko. Powoli dodawać gorącą kawę, mieszając.
Gotową masę podzielić pomiędzy dwie tortownice o średnicy 23 cm*, wyłożone papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180?C przez około 35 - 40 minut, do tzw. suchego patyczka.
Krem czekoladowy**:
230 g gorzkiej czekolady
2 łyżki kakao
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (granulki)
5 łyżek wody
1 łyżka rumu lub wódki
2 duże jajka
1 łyżka cukru***
szczypta soli
1 szklanka śmietany kremówki
W garnuszku wymieszać połamaną czekoladę, kakao, kawę, wodę, rum; rozpuścić w kąpieli wodnej.
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka zmiksować z połową cukru do białości. Powoli wlewać roztopioną czekoladę (może byc ciepła) i miskować tylko do połączenia się składników.
W drugim naczyniu ubić białka, dodając pod koniec resztę cukru. Białka dodawać powoli do masy czekoladowej, delikatnie mieszając, do połączenia.
Kremówkę ubić na sztywno. Dodać do niej masę czekoladową, delikatnie wymieszać, by nie było białych smug. Odstawić do lodówki do lekkiego stężenia.
Polewa czekoladowa:
140 g mlecznej czekolady
110 g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (granulek lub proszku)
160 g śmietany kremówki 30% lub 36%
Kremówkę podgrzać w niedużym garnuszku, do wrzenia. Dodać połamane czekolady i kawę, odstawić na 2 minuty. Wymieszać do roztopienia na minimalnej mocy palnika.
Wykonanie:
Wystudzone ciasto przełożyć kremem czekoladowym; polać polewą, wyrównać. Schłodzić.
Smacznego :-).
* piekłam w formie o średnicy 20 cm, więc ciasto wyszło wyższe
** zrobiłam krem z połowy porcji, zrobiony z całości z powodzeniem wystarczy również na ozdobienie tortu
*** krem jest mało słodki, co mi pasuje, ale może będziecie chcieli posłodzić więcej :-)
Mus czekoladowy
2 tabliczki - gorzkej czekolady
4 łyżki - wody
2 łyżki - masła
4 - jajka
3 łyżki - cukru pudru
śmietanka 30-36 %
szczypta soli
W garnku podgrzać wodę, dodać kawałki czekolady. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż czekolada się roztopi. Dodać masło i dobrze wymieszać.
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka utrzeć z 2 łyżkami cukru pudru. Dodać lekko ostudzoną masę czekoladową. Mieszać, aż będzie jednolita.
Śmietanę ubić na sztywny krem. Białka ubić na sztywną pianę, dodając do niej szczyptę soli i łyżkę cukru pudru. Stopniowo wmieszać do masy jajeczno-czekoladowej ubitą śmietanę (mniej więcej 6 łyżek), następnie pianę z białek. Przelać do pucharków i wstawić na co najmniej 2 godziny do lodówki.
Podawać udekorowane bitą śmietaną i świeżą miętą.
Muffinki czekoladowe :-)
? 150 g masła
? 150 g czekolady (dowolnej, mlecznej, białej, ja użyłam gorzkiej)
? 300 g mąki
? 2 łyżeczki proszku do pieczenia
? 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
? 2 łyżki kakao
? 1 łyżka kawy zbożowej lub kakao
? 1 szklanka (190 g) cukru
? 1 łyżka cukru wanilinowego lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
? 2 duże jajka (L)
? 170 ml mleka
Piekarnik nagrzać do 190 stopni C (u mnie góra i dół bez termoobiegu). Formę na muffiny wyłożyć 12 papilotkami. Masło roztopić i ostudzić. Czekoladę pokroić na kawałeczki.
Mąkę przesiać do miski razem z proszkiem do pieczenia, sodą, kakao, kawą zbożową. Jeszcze raz przesiać w celu dokładnego wymieszania składników. Dodać cukier, cukier wanilinowy, wymieszać, odstawić.
Jajka rozmiksować w drugiej misce razem z mlekiem i ekstraktem z wanilii (jeśli nie używaliśmy cukru wanilinowego).
Teraz wszystkie składniki delikatnie łączymy za pomocą łyżki: do sypkich, przesianych składników dodajemy masę jajeczną i kilkakrotnie delikatnie mieszamy łyżką, dodajemy roztopione masło a za chwilę posiekaną czekoladę. Mieszamy krótko (3 - 4 ruchy łyżką), ciasto ma być lekko grudkowate, ale surowa mąka nie powinna być widoczna.
Masę wyłożyć do papilotek i wstawić do piekarnika. Piec przez około 22 minuty, do czasu aż muffiny urosną, na wierzchu utworzy się skorupka a wetknięty patyczek będzie suchy
Do picia
składniki na jedną dużą lub dwie małe porcje ( kubek 200 ml lub dwie filiżanki)
- 50 g (pół tabliczki) gorzkiej czekolady (można połowę zastąpić mleczną)
- 130 ml mleka ( lub 100 ml mleka i 30 ml słodkiej śmietanki)
- kilka kropli esencji waniliowej lub pomarańczowej
- szczypta chilli lub/i cynamonu
W rondelku mocno podgrzać mleko ze śmietanką. Dodać połamaną na kostki czekoladę. Podgrzewać mieszając porządnie, do zagotowania. Od razu zdjąć z ognia, dodać przyprawy. Można spienić spieniaczem do mleka, chwilę na dole naczynia, potem na górze. Przelać do kubka lub filiżanek.
Muss
Składniki na 4 - 6 porcji:
225 g gorzkiej czekolady 70%
2 łyżki brandy, Grand Marnier lub Cointreau
4 łyżki wody
30 g masła, w temperaturze pokojowej
3 duże jajka, osobno białka i żółtka
50 g drobnego cukru do wypieków
125 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
W małym garnuszku umieścić czekoladę, alkohol, wodę i rozpuścić w kąpieli wodnej, aż masa będzie gładka i błyszcząca. Po rozpuszczeniu zmiksować na gładko z masłem.
W międzyczasie ubić na sztywno białka, pod koniec ubijania dodając cukier.
Do masy czekoladowej po kolei wbijać żółtka, miksując, na zmianę z połową masy z ubitych białek, dla rozluźnienia konsystencji.
W kolejnej miseczce ubić śmietanę kremówkę. Ubitą dodać do masy czekoladowej, delikatnie wymieszać. Na koniec dodać resztę ubitych białek i równie delikatnie wymieszać.
Gotową masę wyłożyć do 4 - 6 małych miseczek o pojemności małych ramekinów. Nakryć przezroczystą folią do żywności i wstawić do lodówki na przynajmniej 3 godziny przed podaniem.
Domowa czekolada - robię taką też jako polewę do ciast
W rondelku zagotuj szklankę mleka. Dodaj 100 g masła (1/2 typowej kostki) i mieszaj, aż się rozpuści.
Wsyp 2/3 szklanki cukru i co najmniej 3 łyżki kakao. Jeśli smakuje ci niesłodka czekolada, zmniejsz porcję cukru. Mieszaj, aż powstanie jednorodny, ciemnobrązowy płyn.
Przelej do miski, dodaj 200 g mleka w proszku. Miksuj dotąd, aż zlikwidujesz wszystkie grudki. Możesz też wrzucić garść rodzynek, pokruszonych orzechów lub kandyzowaną skórkę pomarańczową.
Włóż masę do płaskiej foremki i wstaw do lodówki. Gdy stężeje, pokrój na małe kostki.
Ciasto czekoladowe z wiśniami
2 opakowania budyniu czekoladowego
1,5 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0.5 szklanki cukru pudru
4 jajka
0.5 szklanki maślanki
150 ml oleju
350g wiśni
100g starej czekolady gorzkiej
Przygotować 3 miski średniej wielkości. W pierwszej misce wymieszać produkty sypkie, w drugiej misce miksowac żółtka, olej i maślanke 3 min. Stopniowo dodawać wymieszane sypkie składniki. Całość miksowac 6 min. Do uzyskania idealnej jednolitej masy. W trzeciej misce ubić pianę z białek ze szczyptą soli. Pianę drewniana łyżka dodać do czekoladowej masy.Wisnie odcedzić, osuszyć, poruszyć mąka, dodać wraz ze stratą czekoladą do masy. Ciasto wlać do blachy posmarowanej masłem i opruszonej bułka tarta. Ciasto pięć 1.15min.w temp.170 stopni.
Ja rok temu w grudniu byłam w fabryce czekolady Wedla. Zobaczyłam jak produkuje sie czekoladę oraz jak świstaki zawijają sreberka. Wiem,że w Polsce taki dzień czekolady Wedla jest organizowany na początku grudnia akurat na świętego mikołaja. Możecie się zorientowac. Ja zarejestrowałam się w internecie oraz dostałam wejściówki. Bardzo fajny event. Najadłam się wtedy czekolady jak nigdy.
Uwielbiam czekoladę. Najbardziej smakuje mi deserowa czekolada Jedyna, która jak się dowiedziałam nie zmieniła receptury od lat 30-tych ubiegłego wieku. Jeszcze bardzo smakuje mi ptasie mleczko. Najlepsze moim zdaniem jest ptasie mleczko czekoladowe Wedla, które nie ma sobie równych.
22 2015-11-16 21:04:05 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-16 21:06:00)
Do tej pory nie robiłam nic z czekolady konkretnie, ciasta tak, ale inne, a ostatnio zrobiłam gorącą czekoladę, tak chciałam i jestem dosyć zadowolona jak wyszło mi jak na pierwszy raz, tylko następnym razem może bym dała mniej czekolady, bo było minimalnie zbyt gorzko i mniej śmietanki, bo było gęsto, ale aż tak nie musiało być
Poza tym wyszło nieźle.
A zrobiłam tak, że dodałam do małego garnka 300 ml mleka 3,2 %, 200 ml śmietanki 30 %, mieszałam, jak było cieplejsze, ale jeszcze nie gotujące się dodawałam pokruszoną czekoladę. Była to 70 % czekolada Wawel, tam od razu miazga kakaowa, polecali w przepisie, że najlepiej taka. Dodałam prawie całą, bez 3 kawałków i to nieco za dużo, bo wystarczyłoby pół jak pisali, ale pisali też, że można całą, więc dałam tak. Dlatego dla mnie minimalnie zbyt gorzkie, pewnie lepsze dla kogoś kto naprawdę uwielbia gorzką czekoladę, ja po prostu lubię. Mleko na pewno coś smak jeszcze osładza, ale jednak następnym razem dam z pół czekolady albo wezmę słodszą, bo tak też wyjdzie, kwestia tego, że dodam mniej i już. Dalej mieszałam, jak była już jednolita w miarę masa, to zdjęłam z gazu. Potem odczekałam 15-30 minut, ponownie wzięłam na gaz (tak polecali w przepisie, że będzie wtedy jeszcze lepsza), no i dalej mieszałam, wtedy zrobiła się mocniej brązowa, gęstsza, dobrze wymieszałam i podałam. Była też koleżanka, obie jadłyśmy. Była na tyle gęsta, że lepiej było jeść łyżką. Koleżanka chwaliła
No w przepisie właśnie było 150 ml śmietanki, dałam 200 ml i faktycznie następnym razem dam mniej czekolady i nieco mniej śmietanki, wtedy będzie gęste, ale tak, że będzie można pić, nie trzeba będzie łyżką, no i będzie nieco mniej gorzkie. No, ale poza tym była dobra
Także robiłam z przepisu, ale składników dałam nieco więcej, a następnym razem dam tyle co w przepisie, nieco mniej i będzie lepiej, tak sądzę. No, ale na pierwszy raz robienia gorącej czekolady nieźle ![]()
I jak tam, łasuchy, świętowaliście dziś Dzień Czekolady? ![]()
Ja specjalnie czekoladowa nie jestem, ale syn namówił mnie na czekoladę do picia
.
Nie odważyłam się na czekoladę z dodatkiem chili, ale gorąca czekolada jak najbardziej.
Ciasto czekoladowe na bazie kaszy jaglanej miałam okazję konsumować. Dobra alternatywa dla dbających o dietę. Osobiście nie mogłam się do tej kaszy przekonać, a niestety da się w smaku wyczuć w tym cieście.
niestety kasza jaglana już tak ma. właściwie wolę ją dodawać do dań obiadowych, a nie deserów.
Ja próbowałam czekolady o smaku chili i powiem Ci, że jest całkiem niezła chociaż wolę osobiście czekolady ze słodkim nadzieniem . Wyjątkiem jest tutaj czekolada karmellove ze słonymi orzeszkami bo orzeszki naprawdę fajnie się komponują ze słodkim smakiem czekolady. Stanowią takie jakby dopełnienie smaku.
Moją ulubioną czekoladą jest tradycyjna czekolada mleczna Wedla. Swoją drogą to Wedel od kilku lat organizuje dzień czekolady w mikołajki w grudniu. Bylam dwa razy z rzędu. Mozna odwiedzić fabrykę, najeść się pyszności.
Lubię czekoladę:)