Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?

Witam. Zostałem porzucony przez kobietę ponad 2 lata temu. Z początku nie wiedziałem dlaczego i dopiero po czasie dowiedziałem się że zostawiła mnie dla innego.
Nawet nie chcę wspominać przez co wtedy przeszedłem. Mój problem polega na tym że pomimo upływu czasu  ciągle ją kocham i tęsknię dniami i nocami. Wiem że nigdy w życiu chyba już jej nawet nie zobaczę bo zresztą ma już swoją rodzinę i życie. Nie mam żadnych pamiątek, zdjęć. Dosłownie niczego. Chodziłem wiele czasu do psychologa i brałem środki antydepresyjne. Niestety to wszystko na nic. Przez ten czas poznałem wiele dziewczyn ale z żadną nie potrafiłem zbudować związku gdyż ciągle myślę o niej. Marzę o tym żeby się wreszcie uwolnić od tego uczucia. Mam dość i jestem sam na siebie wściekły że nie potrafię. Przez ten czas drastycznie spadła moja samoocena. Mam wrażenie że interesują się mną tylko kobiety które dla mnie nic nie znaczą a te które mi się podobają nie zwracają na mnie żadnej uwagi. Nie czuję się w żaden sposób atrakcyjny dla nich. Chodzę jak nieprzytomny ciągle i coraz bardziej zamykam się w sobie.
Marzy mi się ustatkowanie i założenie rodziny. Mam 27 lat i czuję już taką potrzebę. Fakt że nie mam z kim planować przyszłości i większość moich rówieśników/rówieśniczek już od dawna ma swoje rodziny pogarsza tylko moje samopoczucie. Zaczynam się obawiać że już nigdy nie przejdzie mi to co czuję do byłej i nigdy nie zakocham się z wzajemnością. Coraz częściej myślę o tym że moje życie bez drugiej połówki nie ma sensu i lepiej umrzeć.
Potrzebuję pomocy a nie wiem gdzie jej szukać i co robić.... Znajdzie się ktoś kto mi coś doradzi ?

Zaznaczę jeszcze że nie mam obsesji na punkcie byłej. Puściłem ją wolno gdyż wolałem żeby ona była szczęśliwa. Nie utrzymujemy absolutnie żadnego kontaktu i nie widuję jej nigdzie. Tak jak wspomniałem wcześniej zniszczyłem wszelkie ślady po niej. Jednak cały czas noszę ją w sercu. Dlaczego tak jest...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?

Tak naprawdę doradzić się nie da... minęło bardzo dużo czasu a Ty dalej tęsknisz więc mówienie Ci daj sobie czas jest bez sensu... psycholog też jak widać nie do końca uwolnił Cię od stanu w jakim się znajdujesz... Może nie trafiłeś jeszcze na odpowiednią dziewczynę, którą pokochasz równie mocno jak tą, o której zapomnieć nie umiesz albo odtrącasz każda, która chcę się zbliżyć bo nie jest tak idealna jak tamta. Musisz się troszeczkę bardziej otworzyć i zrobić porządek w swoim sercu dla innej bo jak zawsze będziesz tam trzymał swoją byłą dziewczynę dla innej po prostu nie będzie tam miejsca. Rozumiem, że chcesz już bardzo ustatkować się, że chcesz planować życie a szczęśliwi znajomi zakładający rodziny tylko Cię dołują. 27 lat to jeszcze nic wink Sama mam podobny wiek i też niedawno mówiłam, że nie założyłam rodziny i nawet się na to nie zanosi i wzrastał we mnie lęk, jednak nie ważne ile mamy lat, na miłość nigdy nie jest za późno, wiadomo, że czasami stajemy się niecierpliwi szczególnie jak nasi znajomi mają już kilku letnie dzieci a my nawet partnera na oku, z którym można tworzyć rodzinę jednak nie trać nadziei.
Jaka jest moja rada hmmm tak na prawdę żadna, nie będę pisała pozbądź się jej z myśli, zapomnij o niej w końcu lub coś podobnego bo wiem jak trudno się wypowiada na jakiś temat w ogóle tego nie przechodząc po prostu życzę Ci dziewczyny, która na nowo pokaże Ci co to miłość tylko nie szukaj jej na siłę bo wiek pędzi, ona sama Cię pewnego dnia znajdzie smile

"Nie jest łatwo być kobietą. Za dużo się czuje, za dużo się wierzy, za dużo się chce"

Sonia Pohl

3

Odp: Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?

Zapewne jest ci ciężko, ja zostałam porzucona przez męża 2 mce temu boli wiadomo, ale szkoda czasu na rozpamietywanie o kimś kto nas zle potraktował. Zycie jest jedno, i nie możemu uzalezniać swojego szczęścia i sowjje wartości od innego człowieka. Zajmij sie sobą pomysl o swoich przyjemnościach, miłość sama przyjdzie nawet nie będziesz wiedział kiedy tak jak przyszła tamta to nie koniec świata młody jesteś. Odnajdź siebie, ja zblizyłam się do Boga modlę się bardzi duzo Bóg mi pomaga przetrwac te chwile, gdyż tu na ziemie jestesmy tylko na chiwlę jak będziemy szli przez zycie z bogiemi on będzie na pierwszym miejscu  apotem inni Nasze zycie jest wtedy inne

4

Odp: Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?
piotr027 napisał/a:

Jednak cały czas noszę ją w sercu. Dlaczego tak jest...

Myślę, że dlatego bo przez te 2 lata w nikim się nie zakochałeś. Jedni potrzebują więcej czasu inni mniej. Nie ważne do końca co było przyczyną rozstania, jeśli to było prawdziwe uczucie, to boli podobnie. Ja po stracie ukochanej osoby kompletnie zamknęłam się w sobie, stałam się atowarzyska - nie chciałam by mnie pocieszano, mówiono że wszystko będzie dobrze. Przez długi czas nie chciałam słyszeć o nowym związku, w ogóle randkach, innych facetach, potem powoli zaczęłam się przełamywać ale podobnie jak Ty miałam wrażenie, że już nie potrafię nikogo pokochać. Nawet mnie irytowało kiedy jakiś facet się starał, bo ja nie potrafiłam tego odwzajemnić, zaangażować się.
I dopiero po 3-4 latach wszystko się zmieniło, kiedy poznałam przypadkiem pewnego mężczyznę. Od razu czuło się różnicę, nie mogłam przestać o nim myśleć itd. Czegoś takiego nie miałam z żadnym z którym się spotykałam w międzyczasie.  Wcześniej nie czekałam jakoś specjalnie na spotkanie, nie towarzyszyła mi ekscytacja... a kiedy jego poznałam? Czułam jakbym dostała skrzydeł smile sama jego obecność wystarczyła by pojawił się ten "błysk w oczach" wink  Nie było łatwo, bo mieliśmy spore przeszkody. Mniejsza o większość....ale teraz jesteśmy razem smile
Do czego zmierzam... póki ktoś naprawdę nie "skradnie" Ci serduszka, osoba która w nim była, wciąż będzie. Kiedy już taką osobę poznasz, to o niej zaczniesz myśleć, to ona będzie przyprawiała Cię o szybsze bicie serduszka.. itd. i wtedy już nie będzie miejsca dla byłej.
Cierpliwości.... i trzymam kciuki byś w końcu trafił na odpowiednią osobę!
Czasem warto poczekać, niż wiązać się z kimś bez przekonania...
Teraz zajmij się sobą  a nowa miłość sama przyjdzie smile

5

Odp: Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?

Po pierwsze dziękuję wam ślicznie dziewczyny za zainteresowanie, słowa otuchy i za zrozumienie. Dobrze trafiacie w mój punkt myślenia.
Byłej nie stawiam na piedestale. Wręcz odwrotnie. Poznając różne kobiety zdałem sobie sprawę że wcale nie była taka idealna. Większość dziewczyn była pod wieloma względami lepsza od niej. Doskonale to widzę i rozumie. Nie wzdycham z myślą że takiej cudownej jak ona już nigdy nie spotkam.
Czy trafiłem do tego czasu na tą konkretną. Wytłumaczę wam że mam taką dziwną przypadłość że była taka jedna... lub dwie do której poczułem coś więcej. Wszystko zaczynało się ładnie i pięknie aż nagle zonk. Zostaję odrzucony wraz ze wszystkim co chciałem zaoferować.
Tak po prostu. Pisały że fajny z Ciebie chłopak i aż szkoda ale...... zawsze jest ale. Oczywiście rozumie i ponad wszystko nie lubię się nikomu narzucać.
Rzecz jasna ja też odrzuciłem kilka bo po prostu okazywało się niewypałem. Ciągle rozmyślam dlaczego tak się dzieje.
Mam żal że moja była za moimi plecami knuła z innym i dzisiaj jest szczęśliwa a ja porzucony tułam się już trzeci rok i nie mogę nigdzie znaleźć tego szczęścia. Trochę to niesprawiedliwe nie uważacie?
Ogólnie nie rozmawiam z nikim o tym bo jako mężczyzna po prostu mi głupio czy duma mi nie pozwala? Sam nie wiem. Zresztą nie interesuje to nikogo. Dlatego fajnie że anonimowo można się wygadać na forum.
Co do Boga. Oczywiście wierzę jak najbardziej i modlę się o to szczęście i powrót do życia bo to co jest teraz można nazwać wegetacją. Swoją drogą przed tym wszystkim nie zdawałem sobie sprawy że tak bardzo można cierpieć tracąc ukochaną. Bardzo bolesne doświadczenie które zostawi ślad na całe życie.
Mój wiek hmmm... może nie jest jeszcze przerażający ale w mojej rodzinie jestem ostatnim który nie jest ustatkowany no i tak jak piszecie to że rówieśnicy siedzą ze swoimi ukochanymi jest dla mnie gwoździem do trumny. Oby się to odmieniło wszystko bo nie wiem ile jeszcze pociągnę.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wiele czasu po rozstaniu a ból nie ustępuje. Co robić ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018