netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Trudne relacje z rodzina faceta! :(

9 odpowiedzi3 894 wyświetleniazałożony przez Anielaaa, 10.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!
Nie umiem sobie juz sama poradzic w pewnej sytuacji, a to powoli zaczyna byc meczace i rujnuje moj zwiazek... a ja siedze bezradnie...
Dlatego zdecydowalam sie tu napisac, po przeczytaniu innych forow na Netkobiety. Jest tu mila atmosfera.
Zatem... moj problem polega na tym, ze rodzina mojego Faceta nie akceptuje mnie. Moj facet jest 10 lat starszy ode mnie (23-33) ogolnie rozumiemy sie b.dobrze i mocno kochamy. On jest niemcem i ma swoja firme - pracuje w domu. Kiedy zaczelismy sie spotykac przeszkadzala nam odleglosc (ok 60km.) i moja praca (7 dni w tyg. rano jedna a druga popoludniu na 2 do 3h) zatem spotkania byly krotkie i w stresie. Zaczelam odmawiac prace by byc u niego czasem, az postanowilismy razem mieszkac po 3 msc. Rzucilam prace i zamieszkalam z nim. Poznalam jego rodzine (matka, ojciec, siostra samotna38lat i brat samotny40lat) i cieszylam sie z tego powodu. Kiedy ich odwiedzalismy robilam ciasta, obiadki. Jednak juz na poczatku nie uslyszalam dziekuje. Po jakims czasie zaczely sie docinki - Co i jak kobieta powinna robic w domu! Jestem ogarnieta kobieta gotuje dobrze i pieke i dbam o czystosc, znam sie na sprawach papierkowych i urzedowych tu i jezyk opanowalam - wiem, ze jestem zaradna zyciowo. Od 3 lat tu mieszkam ponad i radzilam sobie sama. "Tesciowa" miala na mysli, ze mezczyzna powinien tylko pracowac, a kobieta wszystko inne -ogrod, gotowanie, sprzatanie, dzieci, psy, remonty male (wieszanie szafek i malowanie scian). A ja z domu wynioslam, ze remontami zajmuje sie Tylko mezczyzna a i tata pomagal czasem mamie w obowiazkach. Zatem byl pierwszy spor. Pozniej stwierdzila, po pytaniu kto robi wieniec na swieta, ze ja robie (bez pytania czy mam ochote itd.). Naciskala na to, ze musze i koniec i sama robic, bo corki tez robia (maja jeszcze jedna corke 25lat, ale tam nie mieszka). Zaczela mnie ponizac pozniej... no coz. Wypielam sie i poszlam. Inna sytuacja - przyjechala kolezanka siostry z ktora sie dlugo znaja i chcialy przyjsc do nas nasze szczeniaki poglaskac. A my mielismy juz zaplanowany weekend razem, bo dosc czesto i gesto spedzalismy czas z jego rodzinka. A siostra przy stole mowi, no to my wpadniemy do psow w sobote. I tak stawia nas przed faktem dokonanym. Moj facet nic, bo swoja rodzine szanuje i dla nich wszystko. Zatem ja odpowiedzialam, ze nie wiem co psy na weekend zaplanowaly i czy ochote maja na odwiedziny. Ona sie zasmiala jakby nie rozumiala. To moj sie odezwal, ze planujemy razem czas i z moimi znajomymi. I ja wspomnialam, ze nie mamy czasu dla siebie. Rodzinka sie oburzyla. Dalismy do zrozumienia, ze ma nie przychodzic z kolezanka. W sobote rano siostra dzwoni i pyta o ktorej moze przyjsc, bo jej kolezanka ma zlamane serce i chce pocieszyc sie szczeniakami. Taki tupet! Moj facet poklocil sie z nia, ze mnie nie szanuje i naszego zdania. Potem wybuchla klotnia miedzy nami. Moi znajomi przyszli i pilismy alkohol i moj facet mowi do mnie zevym wiecej pila, a ja w szoku, ze niby dlaczego? A on odpowiada, ze jego siostra przyjdzie!!! I pare min pozniej wchodzi siostra z kolezanka i jeszcze "tesciowa". Myslalam, ze powybijam. I moj facet stoi po ich stronie i wygraly! Czesto stoi po ich stronie i to jest przykre. Maja mnie za nic. Nasteonego dnia poklocilismy sie o jego rodzine. Rzadza nim i mna i naszym zwiazkiem. Zrozumial to i ograniczyl kontakty do 2 razy w msc. przez 3 msc. Mielismy sielanke, bylo pieknie. Odnowilismy kontakty, by zakopac topor wojenny. W tym czasie zaczelo mi sie niepodobac jak czesto pisala jego przyjaciolka. Chciala mnie poznac itd. Ale odwidzialo mi sie, bo za czesto pisala i ja z nikim nie pisze. Po kilku rozmowach bez skutku napisalam do niej, ze ma nie pisac. Na imprezie rodzinnej siostra mojego szepnela, ze ta przyjaciolka pisala no ta wiesz... a ja sie zorientowalam i mowie, ze moze wprost gadac i wyszlo, ze to przyjaciolka zalila sie siostrze mojego na mnie. Nadszedl wkoncu dzien kiedy byl ogien wielkanocy (wielkie ognisko z soboty na niedz. Gdzie ludzie pija i jedza jak festyn maly). Bylismy z moim facetem w super nastrojach i wybieralismy sie tam z jego rodzinka. I podjechalismy do nich. Zauwazylam jakas kobiete w poblizu ktora razem pid reke z jego siostra popedzila w kier lasu gdzie mielismy isc na ogien wielkanocny. Jak juz szlismy uszczypnelam mojego faceta i pytalam kto to (moj facet jest bardzo zazdrosny wiec umowilismy sie, ze ja z facetami nie gadam a on z kobietami a zwlaszcza ta ktora mu pisala). On sie zasmial i nic nie odp. Zawolal siostre i ona krzyknela, ze mamy przyjsc. A ja juz wkurzona mowie, ze ma mi odp a nie siostre wolac- kto to? Myslalam juz, ze to jego byla. Kilka raty sie to powtorzylo w koncu powiedzial, ze mi zaraz wyjasni. I poszlam zdenerwowana. Zawolal siostre kazal mi przedstawic kolezanke i ona mowi ze to "nina". Mon facet sie smial ,a ja ich pytam o co chodzi? Kazdy wolal na nia Nina tam. Na tym Ogniu gadal moj facet z siostra i z nia mimo umowy. W koncu odciagnelam go i powiedzial, ze to ta dziewczyna z ktora zabronilam mu kontaktu co pisala do niego. Reszte wieczoru kazalam mu przy mnie stac daleko od tej fladry i rodziny. I pomyslam, ze jego siostra wiedziala o tym doskonale, ze ja do niej pisala i zakazalam kontaktu i wiedziala, ze byl stres. I chce zniszczyc nam zwiazek lacznie z rodzina, ktorzy potraktowali mnie zle i grali gierki, ze ona ma inaczej na imie. Moj tez mnie rozczarowal i zawiodl, bo tego samego dnia omowilismy, ze jakby ta kolezanka byla u jego siostry u rodzicow to my tam nie wchodzimy i nie spedzamy z nia czasu i z nimi.  My albo ona. Bylo mi bardzo przykro. Rodzince tego dnia powiedzialam co mysle i jak mnie traktuja jak nic i oklamuja. Mialam odwagi, bo wypilam. Znow klocilam sie z moim cala noc. I gralam jak zwykle nast dnia role u jego rodzinki, ze jest wszystko dobrze. A ta kolezanka napisala do mojego "wesolych swiat.. odezwin sie pozniej do mnie". Czyzby nie zrozumiala prostego przekazu juz wczesniej ode mnie? Po swietach wyjasnilam to z moim facetem. Zadzwonil do siostry i jej powiedzial, ze zle robila i nie chce tej kolezanki widziec, a ona w tym nic zlego nie widzi i mowi mojemu, ze jaja zgubil. A on nie potrafi z nia konkretnie rozmawiac. Mial zadzwonic tez do przyjacioleczki, ale nie odbierala. Temat chwilowo ucichl i jest miedzy nami dobrze.
Nie wiem co zrobic. Mam wrazenie, ze traktuja mnie jak intruza. Siostra z matka chca zniszczyc nasz zwiazek. Matka jego dyktuje mi co i jak mam robic i kiedy i jak. (Nigdy jej nie slucham). A siostra juz drugi raz zabiera kolezaneczki ze soba. Jestem bezradna. Caly czas staram sie dla tej rodziny i wybaczam, a oni ciagle cos. To nie tylko to co opisalam jest tego wiecej.

Licze na wasza pomoc. Pozdrawiam Anielaaa

2

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Ciężko widzę wasz związek. Niemiec i polka.
No, ale twój wybór.
Starszy facet o 10 lat, a dla niego jest ważniejsza rodzina.
Nie wiem ile jesteście razem, ale on powinien się określić konkretnie, czy chce być z tobą czy tylko po prostu zabija czas.
Wspomnij o ślubie czy zaręczynach. To zobaczysz jaki jest, czy zależy mu na tobie.

3

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(
paulo71 napisał/a:

Ciężko widzę wasz związek. Niemiec i polka.
No, ale twój wybór.
Starszy facet o 10 lat, a dla niego jest ważniejsza rodzina.
Nie wiem ile jesteście razem, ale on powinien się określić konkretnie, czy chce być z tobą czy tylko po prostu zabija czas.
Wspomnij o ślubie czy zaręczynach. To zobaczysz jaki jest, czy zależy mu na tobie.

No zdarza sie... niemiec i polka.
Narodowosc mi nie przeszkadza.
Problem jest tylko taki, ze rodzina sie za bardzo wtraca. Probuje nam niszczyc nasz zwiazek. Jak pisalam wyzej siostra 38letnia jest sama i brat 40 letni tez i mieszkaja z rodzicami... inna siostra pracuje dosc daleko i ma 25 lat i ma faceta od kiedy sie wyprowadzila). A ta dwojka u mamusi na garnuszku i wszystko za darmo mimo, ze pracuja...Ani dzieci nie maja ani nigdy nie byli w malzenstwie. To chyba cos jest na rzeczy.

Nie jestesmy dlugo razem zaledwie rok niedlugo nam klapnie. Jednak mieszkamy razem i pracujemy razem. Zrezygnowalam dla niego z mojego zycia i przyjaciol i pracy i miasto zmienilam... na mala miescinke (gdzie ruszyc sie nie moge, bo prawka nie mam i jestem uwieziona w domu).
Zaczelam mu wspominac o zareczynach... bo zwiazek na kocia lape mnie nie bawi. Stwierdzil, ze niedlugo to zrobi. Czekam kilka msc. I nic.
Powiedzialam mu, ze w takim zwiazku bez zareczyn i slubu tkwic nie bede. Jesli on mnie zostawi po kilku latach to nie bede miala ani pracy ani nic i bede znow zaczynac od poczatku. Tak to byc nie moze. Za bardzo mnie od siebie uzaleznil.
Powiedzcie mi tylko jak to dalej z ta jego rodzinka robic??
Powinnam stac sie taka jak oni... zaczepna i zlosliwa???

4

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(

No cóż, niemcy są specyficzni, a niemry w szczególności. Nigdy nie będziesz miała dobrych relacji z tą babą, jeśli już zaczynają się takie chopki. Matka jego pomyślała, że się synuś polką trochę pobawi, ulży sobie w portkach i ją zostawi. Nie mniej, jemu odpowiada, a ty się od niegou uzależniłaś a to błąd. Jesteście nie cały rok, to przeciągnie to trochę jeszcze a później CIę zostawi.
Mam takie odczucie.
Złośliwym nie ma co być, ale musisz pewnie zacząć niemrów traktować oschle. Po co się starać, jak Cię nie szanują.

5

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(
paulo71 napisał/a:

No cóż, niemcy są specyficzni, a niemry w szczególności. Nigdy nie będziesz miała dobrych relacji z tą babą, jeśli już zaczynają się takie chopki. Matka jego pomyślała, że się synuś polką trochę pobawi, ulży sobie w portkach i ją zostawi. Nie mniej, jemu odpowiada, a ty się od niegou uzależniłaś a to błąd. Jesteście nie cały rok, to przeciągnie to trochę jeszcze a później CIę zostawi.
Mam takie odczucie.
Złośliwym nie ma co być, ale musisz pewnie zacząć niemrów traktować oschle. Po co się starać, jak Cię nie szanują.

Sama juz nic nie wiem. W sumie on sie stara.
Pomaga mi dojsc do zdrowia, bo choruje. Zabiera do leoszych specjalistow. Chce mi pomoc cos osiagnac.
Bylismy super szczesliwi.
A od kiedy zaczelo sie wpier***lanie rodzinki to i on czasem na mnie patrzy pod pryzmatem slow mamuski.
Np. Jak czasem mam ochote odpoczac i nie sprzatam jeden dzien i zrobie szybki obiad i relaksuje sie przy ksiazce czy serialach to od razu on zaczyna, ze nic nie robie, a on ciezko pracuje. (Slowa matki - powinnam latac z piorkiem i wszystko robic a on tylko za biurkiem siedziec). Tylko, ze ja mu tez w pracy pomagam!
Juz mu powiedzialam, ze jak sprzataczki i kucharki potrzebuje to niech dobie zatrudni albo poszukam pracy gdzies indziej i bedzie wtedy na rowno obowiazkow w domu.
Jego matka stwierdzila, ze mloda jestem i niedoswiadczona. Nic nie wiem o zyciu i musze sie nauczyc dlatego ona mnie tak zaczepia glupimi gadkami zebym sie nauczyla. A tyle co ja tu spraw i trudnosci w De mialam to glowa mala i sama dalam rade wiec niech mi nie mowi glupot stara.
Ostatnio doczepila sie, ze my trzy razy dziennie jadamy. Powinnismy tylko sniadanie i obiadokolacje. Stwierdzila, ze musze sie dostosowac do niemcow skoro tu jestem. Ona wie czemu polacy mala zarabiaja, bo zamiast pracowac to jedza calymi dniami. Do bialej goraczki potrafi czlowieka doprowadzic.
Chcialam do rodziny do pl pojechac to mowi, ze praca wazniejsza, ze trzeba zarobic a wtedy jechac. A mamy na tyle zeby jechac, ale ona chcialaby zeby kilkanascie tys. Syn mial i fundowal jak kiedys urlopy rodzince i auta. Teraz ma juz troche mniej, bo troche pozmienial rzeczy w firmie i ona juz mysli, ze mi kupuje. Kiedys na poczatku znajomosci mu pisala wiadomosci, ze ja na dom weszlam i na kase a ona tak nie miala (chociaz oni tez dobrze zarabiaja teraz).

Moglabym wymieniac i wymieniac. A moj facet sam sie gubi po kzorej stronie ma stac.

6

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Moze ktos pomoc? Doradzic?
Mecze sie z tym dlugi czas i do dzis nie mam rozwiazania.

7

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Anielaa, Twoj partner stoi jeszcze po Twojej stronie, ale moze byc gorzej, o ile nie zmieni sie dymnamika w rodzinie. A skoro Tobie najbardziej to przeszkadza, ty te zmiane musisz zapoczatkowac. Klotnie, zakazy, nakazy, docinki niec nie dadza. najlepiej na tym etapie zamieszkac osobno, wobec rodziny byc uprzejma, ale miec jasne granice, poza ktore im wchodzic nie wolno - emocjonalne, przestrzenne, czasowe itd. Zmien takyke. Otwarta walka najprawdopodobniej skonczy sie zle dla Ciebie/Was.

8

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(
Magita napisał/a:

Anielaa, Twoj partner stoi jeszcze po Twojej stronie, ale moze byc gorzej, o ile nie zmieni sie dymnamika w rodzinie. A skoro Tobie najbardziej to przeszkadza, ty te zmiane musisz zapoczatkowac. Klotnie, zakazy, nakazy, docinki niec nie dadza. najlepiej na tym etapie zamieszkac osobno, wobec rodziny byc uprzejma, ale miec jasne granice, poza ktore im wchodzic nie wolno - emocjonalne, przestrzenne, czasowe itd. Zmien takyke. Otwarta walka najprawdopodobniej skonczy sie zle dla Ciebie/Was.

Magita smile Milo, ze ktos stara sie pomoc.My z moim partnerem mieszkamy tylko w dwojke. Czy moze mialas na mysli, zebym wrocila do siebie???
Jak im te granice zaznaczyc??? Jak mialabym wtedy zareagowac kiedy jego matka zacznie mi kwiaty sprawdzac czy maja wystarczajaco wody - wg niej zawsze sa suche i nie podlewane... hmm jakos sie wiedna xD
Doradz mi. Wyjasnij co mialas dokladnie na mysli.

9

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Aniella, jesli mieszkacie osobno, to polowa sukcesu zapewniona. Co zrobic, by byl pelen sukces? Jak najmniej rozmow, czasu i energii poswiecaj rodzinie, kolezankom, czy ex Twojego partnera. Skup sie przede wszytskim na swoim rozwoju, zdrowiu, przyszlosci, pracy, przyjaciolach i w drugiej kolejnosci na Waszym zwiazku. Na trzecim miejscu niech beda Wasi wspolni znajomi i przyjaciele.
Na tym etapie rodzina jest, ale w tle. Gdy poczujesz sie mocno osadzona w zyciu wlasnym, niewlasciwe zachowania jego matki czy innych osob po pierwsze nie beda Cie tak draznic, po prostu nie bedziesz uwazala je za warte Twojej cennej uwagi, a po drugie bedziesz umiala na nie zareagowac. Jesli matka sprawdza kwiaty, niec nie mow, nie reaguj, udaj, ze nie widzisz, nie slyszysz i zacznij rozmowe na inny temat. Na przyklad ostatnich wydarzen politycznych. Nie zartuje. I nie dyskutuj tego z Twoim partnerem.
Masz trudna sytuacje, a takie wymagaja madrosci, taktyki i dyplomacji. W zadnym razie nie wycofuj sie ze zwiazku. Twoj mezczyzna wydaje sie calkiem w porzadku, choc jest "miedzy mlotem a kowadlem".

10

Odp: Trudne relacje z rodzina faceta! :(
Magita napisał/a:

Aniella, jesli mieszkacie osobno, to polowa sukcesu zapewniona. Co zrobic, by byl pelen sukces? Jak najmniej rozmow, czasu i energii poswiecaj rodzinie, kolezankom, czy ex Twojego partnera. Skup sie przede wszytskim na swoim rozwoju, zdrowiu, przyszlosci, pracy, przyjaciolach i w drugiej kolejnosci na Waszym zwiazku. Na trzecim miejscu niech beda Wasi wspolni znajomi i przyjaciele.
Na tym etapie rodzina jest, ale w tle. Gdy poczujesz sie mocno osadzona w zyciu wlasnym, niewlasciwe zachowania jego matki czy innych osob po pierwsze nie beda Cie tak draznic, po prostu nie bedziesz uwazala je za warte Twojej cennej uwagi, a po drugie bedziesz umiala na nie zareagowac. Jesli matka sprawdza kwiaty, niec nie mow, nie reaguj, udaj, ze nie widzisz, nie slyszysz i zacznij rozmowe na inny temat. Na przyklad ostatnich wydarzen politycznych. Nie zartuje. I nie dyskutuj tego z Twoim partnerem.
Masz trudna sytuacje, a takie wymagaja madrosci, taktyki i dyplomacji. W zadnym razie nie wycofuj sie ze zwiazku. Twoj mezczyzna wydaje sie calkiem w porzadku, choc jest "miedzy mlotem a kowadlem".

Magita... masz racje, ze powinnam mnie na pierwszym miejscu postawic... jego drugim... naszych znajomych na trzecim... a jego rodzinka w tle.
Czulabym sie tez pewniejsza gdybym znalazla moja prace tutaj i nie byla pomoca w jego pracy (wtedy raz pracuje calymi dniami a czasem kilka dni nic). Problem jest taki, ze trudno w okolicy cos znalezc, musialabym prawko zrobic i auto miec. Wtedy bym pokazala rodzince niezaleznosc.
A oczywiscie moglabym ja ignorowac kiedy "oglada" moje kwiatki i zaczynac inny temat. Zdarza sie jednak czesto kiedy siedzac wszyscy przy okraglym stole wypowiada sie jego matka slowami "Musisz sprzatac, gotowac a i sciany malowac jak trzeba", ojciec "a my mezczyzni zarabiac", wtedy wtracam sie, ze ja pracuje moze nie tak duzo, a jego matka "mimo wszystko muszisz to wszystko robic, kobiety tam musza", a siostra dodaje "ja szafki wieszalam", a brat przytakuje i moj partner stwierdza, ze ma duzo wiecej pracy niz ja i musze to robic jak i obowiazki mezczyzn.
W takiej sytuacji nie da sie zignorowac. Czuje sie wtedy przez wszystkich przycisnieta i mysle, ze musze tak robic. I takim sposobem moj facet do dzis nie sprzata, czasem zdarzy sie, ze ugotuje (raz na msc.), w domu jest chaos (przeprowadzka do dzis nie skonczona, stoja kartony, meble stare i mnostwo rzeczy brakuje) w ogrodku nic i w domu tez nic. Jak i slowami jego matki "Praca wazniejsza niz wszystko inne" te same slowa slysze od niego gdy prosze o wspolne zakupy nowych mebli czy czegos brakujacego (tj. deska do prasowania czy rolety).
Dzisiaj wlasnie weszlam z nim po raz kolejny w taka klotnie - dzis sobota, on - praca, to ja - lozko!
Brakuje mu czasu dla mnie, dla moich i naszych spraw i nawet dla psow (weterynarz), liczy sie praca.
Od dzis skoro on nic dla nas to i ja nic dla nas!
(Ciekawa jestem miny tesciowej niedoszlej kiedy tu wejdzie haha xD - powiem jej "Praca najwazniejsza").

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudne relacje z rodzina faceta! :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026