Witam
9 miesięcy temu rozstałam sie z chłopakiem M.Zaraz po nim szybko znalazłam sobie kogoś i udało mi sie przez to przejsc.Jednak jak sie domyslacie bylo to na chwile miesiac.
Teraz udalo mi sie z M ten kontakt odnowić.On wział już z inna cywilny a ja cholernie cierpie.Tym bardziej ze jemu zalezy na kontakcie ze mna.Proponuje sex,jakies wyjazdy ja oczywiscie na nic sie nie zgadzam skoro ma "zone"Wysyla buziaki.Ja nie potrafie tego kontaktu urwac.Jestem samotna codziennie o nim mysle nie ma takiej godziny,zebym nie myslala.On odzywa sie rzadko ale jednak odzywa.Myslalam zeby go zablokowac jego nr i na fb moze w ten sposob zapomne
Podobne tematy
Bunny09
Ogranicz z nim kontakty całkowicie do zera, po co masz nie potrzebnie wracać do tych wspomnień. On już dawno jest z inną po ślubie jak napisałaś, nie ma co odnawiać znajomości. Wiem, że pewnie serce jeszcze boli, ale musisz się od niego odsunąć i znaleźć sobie np. jakieś hobby, żeby o nim nie myśleć non stop.
Myslalam zeby go zablokowac jego nr i na fb moze w ten sposob zapomne
Bardzo dobry pomysł. Po prostu się odetnij.
O nie... Zablokuj go. I obiecuję, że kiedy tylko zajmiesz się swoim życiem, rzucisz się w wir zajęć i zaczniesz poznawać innych ludzi, o tym zapomnisz.
Myśle ze jak usuniesz go z tych portali to i tak bedziesz przegladala jego profil. Czysta ciekawosc poprostu. Niby najlepsze wyjście a czy skuteczne to sama sie przekonasz.
Nie szkoda Ci czasu, życia, nerwów na takiego gościa? Wziął ślub a Tobie proponuje seks i wyjazdy. Powinien momentalnie wylecieć z hukiem z Twojej głowy . Myśl racjonalnie, taki człowiek nie ma Ci nic do zaoferowania ! Zerwij kontakt i ciesz się z tego!!
zablokowanie numeru, usunięcie z fb nic ci nie da. Wątpię że o nim zapomnisz, jak spotkasz kogoś innego kto ci się spodoba to zmienisz stosunek do niego i podejście. Póki nie spotkasz kogoś innego będziesz o nim myśleć.
Albo będziesz mieć z nim romans (bo on do tego dąży i tego chce) albo otworzysz się na nowe znajomości, czego ci życzę.
A ja Ci proponuje powiedzieć o tym żonie a najlepiej pokazać takie teksty jeśli istnieją. Przynajmniej będzie wiedziała za kogo wyszła.
Osobiście gość nie poważny.
Oczywiście zerwać kontakty całkowicie.
Z jednej strony bardzo sie ciesze,ze z nim nie jestem bo to co robi tej kobiecie mogl tez robic mi bedac ze mna w zwiazku.Niestety cierpie strasznie,ale tez wiem,ze ten kontakt nigdy nie bedzie mial sensu chyba,ze kiedys za pare lat i napewno bez seksu itd itp.Ja jestem szanujaca sie ko ieta.Chyba najbardziej boli mnie to,ze sie wlasnie takim czlowiekiem okazal..
Chyba zablokowanie go to jedyne wyjscie.Odciac sie raz i to skutecznie
Bardzo sie pogubiłam w życiu...zwiazek z nim mnie tak wykonczyl,ze mam niemmalze sprany leb.Nie potrafie juz chyba myslec racjonalnie.Nawpajal mi swoje poglady a pozniej wszystkiemu zaprzeczyl.Z jednej strony chcialabym miec kogos ale boje sie zranienia,nie potrafie juz kochac i czuje sie samotna.Ja wiem,ze zycie jeszcze przede mna.Ale on sprawil ze czuje niechec do siebie i do ludzi.
Bardzo sie pogubiłam w życiu...zwiazek z nim mnie tak wykonczyl,ze mam niemmalze sprany leb.Nie potrafie juz chyba myslec racjonalnie.Nawpajal mi swoje poglady a pozniej wszystkiemu zaprzeczyl.Z jednej strony chcialabym miec kogos ale boje sie zranienia,nie potrafie juz kochac i czuje sie samotna.Ja wiem,ze zycie jeszcze przede mna.Ale on sprawil ze czuje niechec do siebie i do ludzi.
Nie ma sie co lamac! Wiem, ze teraz wydaje Ci sie, ze to koniec swiata, ze juz nigdy nikogo nie pokochasz, nie zaufasz, ze nikt nie bedzie taki jak on... Ale prawda jest taka, ze to minie. Nie ma sie co wdawac z romans z zonatym mezczyzna - bo obojetnie, jaka macie przeszlosc - to by bylo tylko to. Nie sadze, zeby odpowiadala Ci rola kochanki. Zaslugujesz na wiecej!! Na kogos, ktos bedzie tylko dla Ciebie!! On nie jest wart Ciebie i nie jest tez wart tej swojej bidnej zony, ktora zyje w nieswiadomosci. Po co mu ten kontakt z Toba? Seks z zona nie jest dobry? Potrzebuje dodatkowych wrazen a moze tylko polechtac swoje ego - patrzcie, one wszystkie mnie chca.
Jesli nie jest szczesliwy w zwiazku powinien odejsc! Po co sie meczyc j dotego jeszcze ranic ta druga osobe, ktora bycmoze ma szanse na prawdziwe szczescie.
Ja bym nie usuwala fb ani nie blokowala - okazesz tym slabosc do niego. Powinnas stanowczo mu odmowic i nigdy, nigdy nie dac mu pokazac jak bardzo Cie to rani. Glowa do gory!! Usmiech na twarz - jestem silna kobieta - nie potrzebuje Cie, nie jestes na tyle wazny w moim zyciu ,bys mogl mnie zranic. Tak powinnas mu sie pokazac, Znajdz w sobie sile, wiem, ze znajdziesz.
Bylam w troche podobnej sytuacji - rozstalam sie z miloscia mojego zycia - dwa miesiace przed slubem. Myslalam, ze umre. Nie spalam, nie jadlam, tylko plakalam i wsluchiwalam sie w kroki na schodach, jak pies czekalam, czy przyjdzie, czy bedzie o mnie walczyl, chcial wszystko naprawic...a on nigdy nie przyszedl... Spotkalismy sie po paru latach, milo bylo sie zobaczyc. I tez probowal mi makaron na uszy nawijac - jaki to on nieszczesliwy, jak to on nie chcial tego slubu, nigdy z nikim nie byl tak naprawde szczesliwy... chcial ze mnie zrobic kochanke. Oczywiscie - nie dalam sie - twardo juz wtedy stalam na ziemi, i dawno rany w sercu sie zagoily. Teraz wciaz jestesmy w kontakcie - piszemy od czasu do czasu, czasem idziemy razem na kawe, ale jest to zwyczajne spotkanie starych znajomych. I wierz mi, ze ma do mnie duzo wiecej szacunku nizby mial, gdyby sie zlamala.
Wiem, ze ciezko w to teraz uwierzyc - ale i to minie!
Milosc czy zwiazek nie powinien byc az tak skaplikowany. Za jakis czas spotkasz kogos, kto bedzie naprawde dla Ciebie i bedziesz sie tylko usmiechac pod nosem nad tym jak niemadrze bylo tak rozpaczac i za kim?!
Pamietaj: glowa do gory, usmiech na twarz, co nas nie zabije, to nas wzmocni, i nigdy nie wiadomo, co kryje sie za rogiem.
Pozdrawiam serdecznie
Bardzo dziekuje Ci za ta wiadomosc Monia.Nie ukrywam,ze sie wzruszylam czytajac... dostalam piekna i madra odpowiedz z cennymi wskazowkami.Nie bede sie nad soba uzalac tylko wezme sie za odbudowanie wlasnego "ja" nie pod kogos tylko da samej siebie.I nigdy bym tez nie potrafila rozbic jakiejs relacji.. Owszem momentami mialam tak,ze jej zazdroscilam,ze on tam z nia jest szczesliwy.Nie napisalam tu jeszcze o ich dziecku ktore ma sie narodzic za pare miesiecy.W tym momencie troche mi jej szkoda .To mloda dziewczyna 19 lat... ona nie wie jeszcze jaki on jest od tej drugiej zlej strony.Ja sama pokochalam tego czlowieka ktory umiejetnie gral kogos kim chcialby byc a nie nigdy nie bedzie.Z czasem wychodzilo jego drugie oblicze.To juz niestety nie moja bajka.
Przede wszystkim - to juz na szczescie nie Twoja bajka!!!
Wiem, ze Ci teraz smutno - ale to przejdzie. Znajdz sobie jakies zajecie, spedzaj czas ze znajomymi, wybierz sie na jakas impreze. Wiem - to nie wyleczy zranionego serca, ale troszke zajmie mysli.
Nie masz jej czego zazdroscic. Cos tam nie gra do konca, jesli on szuka wrazen gdzie indziej. Raczej wlasnie powinnas jej wspolczuc - jednego dnia wyjdzie szydlo z worka - dowie sie za kogo wyszla, a jej nie bedzie tak latwo odciac sie od niego. Beda mieli dziecko - to laczy na zawsze.
Dobre postanowienia!! Tak trzymaj!! Ciesze sie, ze udalo mi sie Ciebie troche pocieszyc i zmotywowac. Czasem wszystko, czego nam potrzeba w takich chwilach, to proste: bedzie dobrze, trzymaj sie
Pozdrawiam serdecznie