Witam mam na imię Mirek mam 24 lata , jestem z dziewczyna która ma 20 lat. Poznaliśmy się rok temu i teraz zaczęły się problemy. Pokochaliśmy się o bylo wszystko ok dopóki dopóty nie minął rok. Dziewczyna ma 10 rodzeństwa , ojciec nadużywa alkohol , matka pilnuje domu, rodzeństwo to patologia , każdy wydziarany ,po ohp brak pracy , non stop piją alkohol. Każdy w rodzinę u mojej dziewczyny każdego zdradza , policja co tydzień i na dołek zabierają. Moja dziewczyna mieszka na stancji 20km pod nich a ja mieszkam u siebie bo kupiłem mieszkanie. Od pewnego czasu mam same problemy z nią, oklamuje mnie, jeździ po nockach z koleżankami , doszly mnie informacje ze te koleżanki się puszczają... Tłumaczyłem jej ze to nie dla niej towarzystwo ale mnie nie słucha. Zaczęła palić fajki,po za tym ma tatuaż na plecach byłego faceta. Ostatnio napila się i zrobiła mi awanturę , rzucała tym co pod ręką miała, zaczęła podpalać kwiaty , normalnie wystraszylem się i pojechałem do domu, ta za mną przyjechała taxi i powiedziała że jak jej nie wpuszczę to zrobi sobie krzywdę. Boje się jej i jej rodziny ale ja kocham , co mam robić pomóżcie....
Podobne tematy
Odkochać się jak najszybciej, zostawić patologię tam gdzie jest. Przestać się bać , poszukać sobie normalnej kobiety a nie wariatki.
Niech idzie na terapię, bo niestety wpływ środowiska zrobił Swoje. Jak Sam widzisz Ona bierze od Ciebie pomoc KIEDY TEGO POTRZEBUJE w sytuacjach gdzie nie jesteś Jej potrzebny ma gdzieś Ciebie i nie liczy się z Twoim zdaniem. Może Ty Ją kochasz, ale Ona nie. Bez względu na środowisko, status społeczny itp. prawdziwa miłość jest jednakowa.
Jak dla mnie jest z Tobą, bo czuje stabilizację. Czy po Jej zachowaniach wiać, że kocha - zapewniam NIE.
Dziwna sytuacja, jak ze mną się pokłóciła to dzwonila do kolegów aby się wyżalić , a tłumaczyłem jej abyśmy to razem załatwiali, rozmawiali ze sobą jak irozwiązywali jak są problemy.Zauważyłem również to , że gdy coś zepsuje dopiero po czasie umie to zrozumieć.Nie mam pewności czy nie ma ona w genach tego co jej rodzina. Pewnego razu byliśmy i jej siostry która ma męża i jak mąż napił się powiedział do mnie -" Mirek nie pakuj się w tą rodzinę , to same popaprańce i patologia, ja żałuje do dzisiaj i ostrzegam Cie" Mnie to osobiście przeraża , picie alkoholu , bójki w domu, policja ... u mnie tego nie było nigdy.Co do mojej kobiety ona uważa że kocha mnie ponad życie, że beze mnie życie nie ma sensu.Gdy coś zepsuje , płacze , przeprasza że wiecej tego nie zrobi... Nie wiem co mam myśleć o tym...
Jasne, stara śpiewka takich osób. Dobrze ci ten facet powiedział. Daj sobie spokój.
Dzisiaj moja kobieta zadzowniła z rana do koleżanki i powiedziała jej że nie bedzie się z nią spotykać bo kocha mnie i nie chce jej widzieć.
Gdy byłem u niej wieczorem , ona poszła do sklepu , a ja zajrzałem do jej telefonu, napisała do swojej koleżanki , przytoczę słowa " Ja Ciebie bardzo przepraszam , że tak mówiłam do Ciebie przez telefon ale on mi kazał i ja bardzo płakałam z tego powodu , ale on mi kazał"
Znowu mnie okłamuje...
Całe życie będzie Cię okłamywać. Po co z nią być. Masz dowód jak Cię kocha.
Odkochać się jak najszybciej, zostawić patologię tam gdzie jest. Przestać się bać , poszukać sobie normalnej kobiety a nie wariatki.
genów sie nie oszuka niestety, zgadzam sie z postem, że lepiej poszukać sobie normalnej kobiety, poźniej będzie tylko gorzej
" Ja Ciebie bardzo przepraszam , że tak mówiłam do Ciebie przez telefon ale on mi kazał i ja bardzo płakałam z tego powodu , ale on mi kazał"
Znowu mnie okłamuje...
Jeśli do takich zagrywek się posuwa... Faktycznie, lepiej się z nią rozstać - przynajmniej dopóki nie zrozumie, że potrzebuje pomocy psychologicznej i terapii. Gdyby chociaż pokazała, że chce nad sobą pracować i wyrwać się z patologicznego środowiska to owszem, można by myśleć o jakiejś tam przyszłości, ale tak? Okłamuje Cię, robi z Ciebie jakiegoś despotę a sama robi, co jej się żywnie podoba nie zwracając uwagi na konsekwencje. Im szybciej się pożegnacie tym lepiej... zanim jej wpadnie do głowy wmawianie braciom, że ją np. wykorzystywałeś. Wtedy może być mniej kolorowo.
Dzisiaj moja kobieta zadzowniła z rana do koleżanki i powiedziała jej że nie bedzie się z nią spotykać bo kocha mnie i nie chce jej widzieć.
Gdy byłem u niej wieczorem , ona poszła do sklepu , a ja zajrzałem do jej telefonu, napisała do swojej koleżanki , przytoczę słowa " Ja Ciebie bardzo przepraszam , że tak mówiłam do Ciebie przez telefon ale on mi kazał i ja bardzo płakałam z tego powodu , ale on mi kazał"Znowu mnie okłamuje...
Dwulicowość pierwsza klasa. Do tego obraca ludzi przeciwko Tobie
.
Chyba nawet terapia nic nie da, bo naokoło będzie rozpowiadać, że Ty Ją biedną do tego zmusiłeś... Uciekaj póki jeszcze możesz, bo coś czuję, że niedługo "przeskrobie" coś o wiele gorszego.
Witam mam na imię Mirek mam 24 lata , jestem z dziewczyna która ma 20 lat. Poznaliśmy się rok temu i teraz zaczęły się problemy. Pokochaliśmy się o bylo wszystko ok do puki dopóty nie minął rok. Dziewczyna ma 10 rodzeństwa , ojciec nadużywa alkohol , matka pilnuje domu, rodzeństwo to patologia , każdy wydziarany ,po ohp brak pracy , non stop piją alkohol. Każdy w rodzinę u mojej dziewczyny każdego zdradza , policja co tydzień i na dołek zabierają. Moja dziewczyna mieszka na stancji 20km pod nich a ja mieszkam u siebie bo kupiłem mieszkanie. Od pewnego czasu mam same problemy z nią, oklamuje mnie, jeździ po nockach z koleżankami , doszly mnie informacje ze te koleżanki się puszczają... Tłumaczyłem jej ze to nie dla niej towarzystwo ale mnie nie słucha. Zaczęła palić fajki,po za tym ma tatuaż na plecach byłego faceta. Ostatnio napila się i zrobiła mi awanturę , rzucała tym co pod ręką miała, zaczęła podpalać kwiaty , normalnie wystraszylem się i pojechałem do domu, ta za mną przyjechała taxi i powiedziała że jak jej nie wpuszczę to zrobi sobie krzywdę. Boje się jej i jej rodziny ale ja kocham , co mam robić pomóżcie....
Ultimatum i 100% konsekwnecji. Jeśli nie spelni warunku zerwac bo ona się nie zmieni. Proste i tyle w temacie bo sprawa jest jasna i prosta.