Witam zarejestrowałem się z powodu porzucenia przez dziewczynę i zasięgnięciu rad które pomogły by mi ją odzyskać :
Wytłumaczę wszystko od początku:
Poznaliśmy się 5mies temu w Anglii na mieszkaniu byliśmy współlokatorami na początku nie lubilismy się bardzo ale po upływie miesiąca między nami coś zaiskrzylo wręcz zaskoczyło ponieważ sama zaczęła mnie zaczepiac interesować się moja osoba ???? podsluchiwala jak z kimś rozmawiałem, wychodziła wtedy kiedy ja na papierosa. Więc spróbowalismy coś zacząć i powiem wam że naprawdę może się wydawać że głupie to co napisze teraz ale naprawdę tak.jest ponieważ gdy poznaliśmy się bliżej okazało się że mamy takie podejście do życia ,mieliśmy prawie identyczne historie w życiu do tego charakter identyczny poza tym co jest dziwne blizne na tej samej ręce pod tym samym kątem i w takich samych okolicznościach ja sobie zrobiliśmy.ponadto chodzimy takim samym krokiem i takie same potknięcia w jednym momencie.potem jak minął miesiąc razem zamieszkalismy razem było nam super aż do pewnego momentu kiedy to spieprzylem tłumacze dlaczego :od miesiąca
Byłem zazdrosny kontrolowalem zacząłem się mniej starać po za tym straciłem prace(wiem logiczne dlaczego mnie zostawiła)też to zrozumiałem ale chcę jej pokazać bo znalazłem pracę i chce się zmienić ponieważ naprawdę się zakochałem .Mówię że jej zaufam że nie bd kontrolować będę pracować i wogole to co ja bolalo zmienię i Naprawdę tak zrobię bo nie odpuszczę ponieważ takiej kobiety nie poznałem nigdy .ale ona mówi że nic czuje już i że to jest koniec i Nie wróci do mnie bo mi nie wierzy że się zmienię a ja naprawdę się zmienię z tym że jak mówi że mnie nie chce i że nic nie wróci czemu ja mam myśl ???? że jak się postaram i zmienię wszystko co nie pasowało jej bd dobrze mimo że mówi że to nie wróci
(( napisałem swoje błędy ponieważ to Ja jestem sobie winny ale chcę się zmienić i potrzebuje rad na ten temat jakiś wskazówek żeby odzyskać to. Co Mi Najbliższe sercu z góry dziękuję i Przepraszam ???? za monotonne pisanie niektórych wyrazów ale prowadzą mną emocje ale chociaż pisze wszystko szczerze pozdrawiam
Podobne tematy
2 2015-04-01 11:59:25 Ostatnio edytowany przez Axe (2015-04-01 12:00:48)
zrozum, kiedy laska cie nie chce, a ty usilnie pokazujesz jej, że nie możesz bez niej żyć to jeszcze bardziej ją odpychasz
chcesz sie zmienić, to zrób to dla siebie. Inna sprawa to taka, że ty sie nie chcesz zmieniać tylko poprzymilać się, stworzyć poze, że już nie jesteś zazdrosny i w ogóle, że już ideałem będziesz. Jeśli nawet twa luba się nabierze na to, bo tak czasem się nabierają, to szybko się połapie, że tylko grałeś i kopnie cie w dupsko ponownie.
zmiana to nie rewolucja tylko ewolucja, proces powolny. Musiałbyś poświęcić na to całe miesiące a nawet lata, poznawać nowe kobiety, zbierać doświadczenie, które pozwala nabrać dystansu do relacji damsko-męskiej dzięki któremu zażegnasz chorobliwą zazdrośc i niepotrzebe sprawdzania partnera, nauczysz się kontrolować emocje i trzeźwo osądzać sytuacje.
ty teraz jesteś na etapie desperacji po rozstaniu, więc daj sobie na wstrzymanie ze wszelkim kontaktem z byłą. Jeśli tego nie jesteś w stanie wykonać to na swoją "zmianę" jeszcze dłuuuugo poczekasz. Pozdrawiam
zrozum, kiedy laska cie nie chce, a ty usilnie pokazujesz jej, że nie możesz bez niej żyć to jeszcze bardziej ją odpychasz
chcesz sie zmienić, to zrób to dla siebie. Inna sprawa to taka, że ty sie nie chcesz zmieniać tylko poprzymilać się, stworzyć poze, że już nie jesteś zazdrosny i w ogóle, że już ideałem będziesz. Jeśli nawet twa luba się nabierze na to, bo tak czasem się nabierają, to szybko się połapie, że tylko grałeś i kopnie cie w dupsko ponownie.
zmiana to nie rewolucja tylko ewolucja, proces powolny. Musiałbyś poświęcić na to całe miesiące a nawet lata, poznawać nowe kobiety, zbierać doświadczenie, które pozwala nabrać dystansu do relacji damsko-męskiej dzięki któremu zażegnasz chorobliwą zazdrośc i niepotrzebe sprawdzania partnera, nauczysz się kontrolować emocje i trzeźwo osądzać sytuacje.
ty teraz jesteś na etapie desperacji po rozstaniu, więc daj sobie na wstrzymanie ze wszelkim kontaktem z byłą. Jeśli tego nie jesteś w stanie wykonać to na swoją "zmianę" jeszcze dłuuuugo poczekasz. Pozdrawiam
Podpisuje sie pod tym.
Na samym początku powinieneś dojść do PRZYCZYN Twojego wcześniejszego zachowania zazdrości, chęci kontroli itp. Albowiem nawet obiecując zmiany i próbując je wcielić w życie bez samoświadomości błędów zapewniam Cię - długo nie wytrzymasz udawania, bo ciągle powody zachowań będą dawać o sobie znać. Ty masz się zmienić, nie udawać zmianę "dla dobra związku".
Jeśli szczerze odpowiedziałeś Sobie na pytanie "czy dam radę się zmienić?" to:
- szanuj Jej zdanie - pisząc ciągle sms-y itp. możesz sprawić wrażenie, że NADAL kontrolujesz Ją/nie pozwalasz mieć własnego zdania,
- nie obiecaj gruszek na wierzbie - ZAPEWNIJ, że znasz źródło własnego zachowania i chcesz wdrożyć jakiś plan, w razie potrzeby będziesz szukał pomocy u specjalisty (jeśli sytuacja będzie, aż tak zła),
- nie naciskaj - lepiej żeby wróciła bo chcę, a nie z litości (długo ten związek i tak by nie potrwał),
- bądź gotowy, że Jej uczucia NAPRAWDĘ MOCNO OSŁABŁY i nie chce już z Tobą być, bo Sam związku "nie pociągniesz".
Oczywiście Ty znasz Ją najlepiej i dlatego powinieneś zdawać Sobie sprawę kiedy warto bardziej się postarać, a kiedy odpuścić
.