Witam,
Jestem szczęśliwą posiadaczką 2 kotów, rodzeństwo 5 letnie Kot i Kotka (po zabiegach). Kilka dni temu przeprowadziłam się z nimi z Krakowa do Szczecina. Transport zorganizowałam jak należy, kotki dostały pod okiem weterynarza tabletki na uspokojenie i podróż minęła bezproblemowo. Kotki trafiły do domu w którym mieszkają 3 inne koty ( ich rodzeństwo i matka). Moje futrzaki na czas oswojenia się z nowym otoczeniem przebywają tylko w moim pokoju, bez kontaktu z innymi zwierzakami. Na początku wszystko było ok, koty troszkę na siebie furczały ale, później spały razem i bawiły się jak zwykle. Dziś rano doszło jednak do porządnej bójki, której skutkiem było zdemolowanie pokoju;(. Nic sobie na szczęście nie zrobiły lecz o zgodzie w tej chwili nie ma mowy. W południe następna bójka i od tej pory wystarczy że jeden skoczy z parapetu już drugi atakuje. Ciężko powiedzieć kto zaczyna bo obydwa strasznie na siebie krzyczą. Nie mogę ani na moment wyjść z pokoju bo już jest bójka. Koty zawsze żyły w zgodzie, przez pierwszy rok życia wychowywały się w stadzie 4 młodych i matka do tego stary kocur czyli razem 6 kociaków pod jednym dachem. Zawsze była zgoda. Proszę o rady co robić? Jak je pogodzić?