Cześć. Mam 21 lat i jak w temacie nigdy nie miałam chłopaka. Nigdy się nawet nie całowałam. 2 lata temu zaczęłam się niby spotykać z pewnym chłopakiem. Piszę niby, bo mi zależało, jemu najwidoczniej nie. Może po prostu pochlebiało mu moje zainteresowanie. W każdym bądź razie, kiedy chciałam by sią jakoś zdeklarował, jak on widzi przyszłość naszej znajomości, to udał, że nie wie o co mi w ogóle chodzi i że on nie traktował mnie jak kogoś więcej niż zwykła przyjaciółkę. Zerwałam z nim kontakt. Generalnie nie wiem, co jest ze mną nie tak. Mówią mi, że jestem ładna, mądra i miła, ale jakoś nie widzę zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Fakt, jestem trochę nieśmiała, ale tylko na początku znajomości i to też nie zawsze. Więc naprawdę nie wiem, w czym tkwi problem. Boję się, że nigdy nikogo nie poznam i nie zaznam prawdziwej miłości. A bardzo bym chciała kogoś pokochać, założyć rodzinę. Ale nie wiem, co mam zrobić. Dodam, że raczej nie przepadam za jakimiś imprezami czy wyjściami do klubu. Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną. Jestem ambitna, dobrze się uczę. Lubię gotować, słuchać muzyki, spacerować, czytać książki. Wyjścia wieczorami jednak nie są dla mnie najlepszą opcją, bo się po prostu boję. W dzisiejszych czasach tyle się dzieje niebezpiecznych rzeczy. Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek sugestie, porady.
Podobne tematy
Jakbym czytała o sobie. Moja sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Za kilka miesięcy będę obchodzić swoje 21 urodziny. Również nigdy nikogo nie miałam, podobnie jak Ty ,,niby'' się z kimś spotykałam, ale ostatecznie okazało się, że oboje zupełnie inaczej patrzymy na tę znajomość. Jestem przyjacielska, miła, można na mnie liczyć. Jeśli chodzi o wygląd, to może nie przypominam amerykańskiej gwiazdy, ale też nie jestem brzydka. Na co dzień studiuję i również bardzo lubię czytać oraz słuchać muzyki. Moją dużą wadą może być tak jak u Ciebie nieśmiałość, ale już coraz lepiej sobie z nią radzę i pojawia się coraz rzadziej. Jestem też z natury spokojną osobą. Jeśli chodzi o kluby to nie radziłabym Ci tam chodzić, jeśli czujesz, że nie jest to coś dla Ciebie. Sama wiele razy bywałam w klubach i uwierz mi, że trzeba mieć naprawdę bardzo duże szczęście żeby spotkać tam jakiegoś wartościowego chłopaka.
Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną.
Dla każdego co innego jest nudne. Co możesz oferować drugiej osobie, co nie jest nudne? Przykładem jest niesamowity small talk i poczucie humoru, zabawianie. Spokojne osoby raczej siedzą w kącie. Potrafisz? To tylko przykład.
Jestem ambitna,
Po czym się objawia i w jaki sposób druga osoba na tym korzysta? Jest różnica między chce być kimś, a jestem.
dobrze się uczę.
W czym jesteś dobra i co Twoja nauka daje drugiej osobie? Czy masz wiedzę na takie tematy, by móc o nich rozmawiać długimi godzinami? Jakie to tematy?
Lubię gotować,
Lubisz, czy potrafisz? Ja lubię zmywać naczynia. Jak na tym korzysta druga osoba?
słuchać muzyki,
Czy znasz dobrze wykonawców, zajmujesz się zgłębianiem i rozumieniem utworów, czy jest to słuchanie dla słuchania jak 90% nudnego społeczeństwa?
spacerować,
80 letnie babcie też spacerują.
czytać książki.
Jakie to książki i co wnoszą dla drugiej osoby? Jeśli są to romanse i książki psychologiczne, to nic nie wnoszą oprócz złego postrzegania miłości czy świata.
Co zmienić? Wszystko masz w tych odpowiedziach. Mi wydajesz się bardzo nudną osobą po Twoim wpisie, szukająca nienudnej miłości.
Cześć. Mam 21 lat i jak w temacie nigdy nie miałam chłopaka. Nigdy się nawet nie całowałam. 2 lata temu zaczęłam się niby spotykać z pewnym chłopakiem. Piszę niby, bo mi zależało, jemu najwidoczniej nie. Może po prostu pochlebiało mu moje zainteresowanie. W każdym bądź razie, kiedy chciałam by sią jakoś zdeklarował, jak on widzi przyszłość naszej znajomości, to udał, że nie wie o co mi w ogóle chodzi i że on nie traktował mnie jak kogoś więcej niż zwykła przyjaciółkę. Zerwałam z nim kontakt. Generalnie nie wiem, co jest ze mną nie tak. Mówią mi, że jestem ładna, mądra i miła, ale jakoś nie widzę zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Fakt, jestem trochę nieśmiała, ale tylko na początku znajomości i to też nie zawsze. Więc naprawdę nie wiem, w czym tkwi problem. Boję się, że nigdy nikogo nie poznam i nie zaznam prawdziwej miłości. A bardzo bym chciała kogoś pokochać, założyć rodzinę. Ale nie wiem, co mam zrobić. Dodam, że raczej nie przepadam za jakimiś imprezami czy wyjściami do klubu. Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną. Jestem ambitna, dobrze się uczę. Lubię gotować, słuchać muzyki, spacerować, czytać książki. Wyjścia wieczorami jednak nie są dla mnie najlepszą opcją, bo się po prostu boję. W dzisiejszych czasach tyle się dzieje niebezpiecznych rzeczy. Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek sugestie, porady.
wiele razy tutaj jest powiedziane:) "jesteś jeszcze młoda i na pewno znajdziesz, bez napinki" więc nowością Cię nie zaskoczę ale powiem tyle że bądź pewna siebie, swojego wyglądu:) jeśli jest tak jak mówisz to graty dla przyszłego twojego faceta:) ale na pewno nie szukaj na siłę bo wpadniesz w bagno z którego możesz nie wyjść:) na spokojnie:)
pati56123 napisał/a:Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną.
Dla każdego co innego jest nudne. Co możesz oferować drugiej osobie, co nie jest nudne? Przykładem jest niesamowity small talk i poczucie humoru, zabawianie. Spokojne osoby raczej siedzą w kącie. Potrafisz? To tylko przykład.
pati56123 napisał/a:Jestem ambitna,
Po czym się objawia i w jaki sposób druga osoba na tym korzysta? Jest różnica między chce być kimś, a jestem.
pati56123 napisał/a:dobrze się uczę.
W czym jesteś dobra i co Twoja nauka daje drugiej osobie? Czy masz wiedzę na takie tematy, by móc o nich rozmawiać długimi godzinami? Jakie to tematy?
pati56123 napisał/a:Lubię gotować,
Lubisz, czy potrafisz? Ja lubię zmywać naczynia. Jak na tym korzysta druga osoba?
pati56123 napisał/a:słuchać muzyki,
Czy znasz dobrze wykonawców, zajmujesz się zgłębianiem i rozumieniem utworów, czy jest to słuchanie dla słuchania jak 90% nudnego społeczeństwa?
pati56123 napisał/a:spacerować,
80 letnie babcie też spacerują.
pati56123 napisał/a:czytać książki.
Jakie to książki i co wnoszą dla drugiej osoby? Jeśli są to romanse i książki psychologiczne, to nic nie wnoszą oprócz złego postrzegania miłości czy świata.
Co zmienić? Wszystko masz w tych odpowiedziach. Mi wydajesz się bardzo nudną osobą po Twoim wpisie, szukająca nienudnej miłości.
No właściwie zgadzam się w 99% poza jednym..ksiązki psychologiczne nie muszą być nudne.. często dzięki tym książkom niektórzy ludzie właśnie zaczynają pozytywnie dostrzegać swoje życie.
Jednak autorka nie napisała faktycznie nic ciekawego. Napisałam w innym temacie, że szukamy ludzi: ciekawych, otwartych, którzy mają życie pełne przygód - a sami siedzimy w domu i nic nie robimy.
Jeżeli wymagamy czegoś od innych - zacznijmy sami tacy być.
Wiadomo - przeciwności się przyciągają.. Ale czasem warto się zastanowić jakiej osoby my poszukujemy.. i czy my jesteśmy taką osobą, z którą chcielibyśmy się związać? ![]()
Jakbym czytała o sobie. Moja sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Za kilka miesięcy będę obchodzić swoje 21 urodziny. Również nigdy nikogo nie miałam, podobnie jak Ty ,,niby'' się z kimś spotykałam, ale ostatecznie okazało się, że oboje zupełnie inaczej patrzymy na tę znajomość. Jestem przyjacielska, miła, można na mnie liczyć. Jeśli chodzi o wygląd, to może nie przypominam amerykańskiej gwiazdy, ale też nie jestem brzydka. Na co dzień studiuję i również bardzo lubię czytać oraz słuchać muzyki. Moją dużą wadą może być tak jak u Ciebie nieśmiałość, ale już coraz lepiej sobie z nią radzę i pojawia się coraz rzadziej. Jestem też z natury spokojną osobą. Jeśli chodzi o kluby to nie radziłabym Ci tam chodzić, jeśli czujesz, że nie jest to coś dla Ciebie. Sama wiele razy bywałam w klubach i uwierz mi, że trzeba mieć naprawdę bardzo duże szczęście żeby spotkać tam jakiegoś wartościowego chłopaka.
Widzę, że nie jestem sama.
Właśnie tych klubów się boję.
21 lat to jeszcze nic straconego chyba, że nic zmienisz w swoim życiu, studiujesz? Pracujesz?
Jeżeli to pierwsze to spróbuj się zaprzyjaźnić z osobami z grupy, po pewnym czasie sami zaproponują Ci wyjście gdzieś ze sobą, na początek zacznij od rozmów o studiach, rzeczach potrzebnych na studiach, każdy z nich ma znajomych i znajomych znajomych i może Cię z kimś poznają, to najczęstsza drogą jako ludzie się poznają, inną sprawą są wyjścia całym kierunkiem, nawet jeśli nie lubisz pić alkoholu to idź z nimi, dzięki temu również masz szanse poznać kogoś, nie rób jednak tam niczego wbrew sobie, bądź sobą, jeżeli boisz się wracać wieczorami, poproś jakiegoś kolegę (tylko pewnego), żeby Cię odprowadził żaden prawdziwy mężczyzna nie odmówi, a nawet częstą sam Ci to zaproponuję. Innymi dobrymi pomysłami dla kobiety na poznanie mężczyzny są kursy tańca (często jest tam przyjęte, że mężczyzna odprowadza kobietę do domu po zajęciach, a więc nie musisz się bać wracać w nocy, kurs językowy to również świetne neutralne miejsce do zawarcia znajomości, a przy okazji przyda Ci się przy poszukiwaniu pracy. Powodzenia, nie spiesz się jednak, bo w desperacji łatwo wdepnąć w jakieś bagno, które zrujnuję Ci życie, jednak z własnego doświadczenia powiem Ci, że najlepszy okres na poznanie "drugiej połówki" to studia, później pracując będziesz mieć mniej czasu, praca 8 godzin, nadgodziny, wyjazdy służbowe, itd, a romanse w pracy nie są tak mile widziane i bez konsekwencji jak podczas studiów.
A i znajdź sobie jakieś zainteresowania i zapisz się na powiązane z nimi zajęcia choćby jako wolontariuszka, lubisz zwierzaki idź do pomocy w schronisku, lubisz pomagać ludziom zapisz się jako wolontariuszka do pomocy w domu pomocy itd. Tam masz szanse poznać ludzi podobnych do siebie.
Tak poprostu już jest, że jedni mają powodzenie a inni nie. I mimo, że istnieje stereotyp, że to zależy od wyglądu to nie jest to jednak prawda (z moich obserwacji) Wydaje mi się, że tu chodzi bardziej o to by być osobą śmiałą, przebojową. Ty być może na pierwszy rzut oko wydajesz się nudna (co nie znaczy, że tak jest) może jesteś osobą zamkniętą w sobie? Przez co Twoja świetna osobowość nie daję się ludziom poznać.
pati56123 napisał/a:Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną.
Dla każdego co innego jest nudne. Co możesz oferować drugiej osobie, co nie jest nudne? Przykładem jest niesamowity small talk i poczucie humoru, zabawianie. Spokojne osoby raczej siedzą w kącie. Potrafisz? To tylko przykład.
To że jestem osobą spokojną wcale nie oznacza, że nie lubię się bawić. Owszem, potrafię długo i ciekawie rozmawiać, zarówno na błahe jak i poważne tematy. Potrafię słuchać też innych, często ludzie mi się zwierzają, bo wiedzą, że ich wysłucham i nie zdradzę ich sekretów. Lubię tańczyć i umiem to robić. To nie jest moja opinia, tylko innych. Często się śmieję, mam poczucie humoru. Od imprez przede wszystkim odpycha mnie wszechobecny alkohol.pati56123 napisał/a:Jestem ambitna,
Po czym się objawia i w jaki sposób druga osoba na tym korzysta? Jest różnica między chce być kimś, a jestem.
W tym, że dążę konsekwentnie do celu, ale nie po trupach. Nie zadowalam się niskim poziomem wykonania zadań przez siebie, stawiam sobie różne cele, zwykle wybieram najcięższą drogę. Wymagam więcej od siebie niż od innych. Często poświęcam się dla innych bliskich mi osób. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy np. w nauce, to zawsze pomagam, czasem więcej, czasem mniej, ale nigdy nie odwracam się plecami do innych.pati56123 napisał/a:dobrze się uczę.
W czym jesteś dobra i co Twoja nauka daje drugiej osobie? Czy masz wiedzę na takie tematy, by móc o nich rozmawiać długimi godzinami? Jakie to tematy?
W tym co studiuję- Finanse i rachunkowość, poza tym jestem dobra w angielskim i matematyce. Interesuję się też zdrowym odżywianiem i często wyszukuję różnych informacji na ten temat.pati56123 napisał/a:Lubię gotować,
Lubisz, czy potrafisz? Ja lubię zmywać naczynia. Jak na tym korzysta druga osoba?
Dobra, nie lubię gotować. Ja uwielbiam to robić. I zdecydowanie potrafię. Gotować i piec. Szczególnie różnego rodzaju ciasteczka i muffinki.pati56123 napisał/a:słuchać muzyki,
Czy znasz dobrze wykonawców, zajmujesz się zgłębianiem i rozumieniem utworów, czy jest to słuchanie dla słuchania jak 90% nudnego społeczeństwa?
A czy ja muszę znać biografię wykonawców. Nie napisałam, że jestem muzykiem, tylko, że lubię słuchać muzyki, a to wielka różnica. Dla mnie muzyka ma uspokajać, dodawać energii, koić zmysły w zależności od potrzeby i nastroju. Zwykle słucham piosenek o głębszym przesłaniu, ale czasami potrzebuję tez posłuchać czegoś lekkiego dla odmóżdżenia jak to nazywam.pati56123 napisał/a:spacerować,
80 letnie babcie też spacerują.
Ty chyba nie lubisz? Ja pochodzę z niewielkiego miasteczka i potrafię docenić piękno spacerów, tym bardziej, że teraz mieszkam w większym mieście i ciągle gdzieś pędzę. Lubię podziwiać piękno przyrody, zdecydowanie większe od tego, które stworzył człowiek. Niektórzy go nie dostrzegają, stawiając np. sztukę ponad to.pati56123 napisał/a:czytać książki.
Jakie to książki i co wnoszą dla drugiej osoby? Jeśli są to romanse i książki psychologiczne, to nic nie wnoszą oprócz złego postrzegania miłości czy świata.
Dlaczego uważasz, że uczą one złego postrzegania świata? Czy w życiu nie ma prawdziwej miłości. Ja widzę ją na co dzień, pomimo tego ,że jej nie doświadczyłam. Tzn. wiem co to miłość do rodziny, bliskich osób.Co zmienić? Wszystko masz w tych odpowiedziach. Mi wydajesz się bardzo nudną osobą po Twoim wpisie, szukająca nienudnej miłości.
Pati56123, ja się zgodzę z vidivindi. To, co piszesz, jest raczej nieciekawe, co nie oznacza, że musisz taka być, może to tylko kwestia autoprezentacji - w każdym razie tak to odbieram. Jak może i miłą dziewczynę, taką, co to się wypłakać można i w sumie nic więcej. Porozmawiać może jeszcze, ale akurat tu jestem trochę spaczona i lubię rozmawiać z osobami złośliwo-ironiczno-zabawnymi, a nie sądzę, żebyś miała taki charakter(ek).
Jawisz mi się trochę jak taka szara myszka - że nawet jeśli jesteś ładna, to nikt Cię nie zauważy, a jak zauważy, to zaraz zapomni, bo ktoś bardziej przebojowy/pewny siebie/interesujący przyciągnie jego uwagę. Wiesz, nie mówię tego, żeby Ciebie urazić czy narzucić zmiany, piszę tylko, jak odbieram Twój opis. Kilka słów, które są, bo są, które większość ludzi przynajmniej w części mogłaby powtórzyć, przez co nie są w żaden sposób wyjątkowe, ciekawe.
To tak, jakby chłopak napisał: lubię oglądać piłkę nożną, studiuję polonistykę, lubię oglądać filmy. Może nie jest to coś, po czym od razu go skreślisz, ale widzisz w tym coś fascynującego, co sprawia, że chcesz go bliżej poznać na podstawie tych słów? Wątpię.
Aa, no i oczywiście istnieją faceci również nieśmiali, stroniący od imprez itd. Tylko że taki facet, jeśli faktycznie nieśmiały, to nie ruszy od razu na podbój. Jak patrzę po swoich cichych męskich znajomych, to wzdychają do tych bardziej pewnych siebie, czasami nawet je podrywają - bo te wydają się bardziej otwarte, nastawione na nowe znajomości i są z tym po prostu hm... oswojone?
Pati ![]()
Nie martw się. Ja też nigdy nie miałem chłopaka i z żadnym się nie całowałem.
Taaaaa
Troche lipa, bo w końcu sam jestem facetem to chyba nie jest źle skoro tak wyszło.
Generalnie to ja stronie od autoprezentacji ale u mnie miałabys branie Pati. Za ten angielski, matematykę i zdrowe żarcie ![]()
Znaczy jedzenie.
Nieźle nawet gotuje i chętnie coś zdrowego bym ci upichcił. Byłaby motywacja bo generalnie w dzisiejszych czasach to kubki smakowe działaja tylko na konserwany i inne g..... w jedzeniu a gdy komys takiemu dac coś dobrego to sie skrzywi.
Kogoś oblatanego z matmy będę potrzebować w pewnym technicznym przędsięwzięciu. Na mnie nie ma co liczyć w tym względzie, żałość kompletna. Nawet tabliczki mnożenia nie znam i na palcach liczę.
Po angielsku nawijam z konieczności bo raczej filologia rosyjska to moja działka. Ale ruskich nikt nie lubi, zdaje się że nawet ja ![]()
No ale mieszkam w kraju gdzie tak na ulicy gadają to się muszę dostosować.
Generalnie, skoro ja, taki ideał w swoich oczach. Bo mam kilka zalet np. klapę od kibelka zamykam za sobą.
Hahahahhahaha i umiem włączyć pralkę. To zalet żadnych nie posiadam.
Tak więc uważaj Pati, żebyś nie trafiła na jakiegoś palanta kompletnego.
Witam pati56123,
Nie takie były zawodniczki, uwierz mi. Dzisiaj mają wianuszek dzieci wkoło ![]()
Powiadam Wam, trudno dzisiaj o drugą połowę. Pamiętaj NIC NA SIŁĘ.
Potraktuj swoje doświadczenie, a raczej jego brak jako ATUT
P.S. A tak na marginesie, jest wiele par które są ze sobą nawet gdy w gre wchodzi rożnica wieku. Być może Twój Ukochany się jeszcze nie narodził? :-)
3maj się,
kurkapieczona
Cześć. Mam 21 lat i jak w temacie nigdy nie miałam chłopaka. Nigdy się nawet nie całowałam. 2 lata temu zaczęłam się niby spotykać z pewnym chłopakiem. Piszę niby, bo mi zależało, jemu najwidoczniej nie. Może po prostu pochlebiało mu moje zainteresowanie. W każdym bądź razie, kiedy chciałam by sią jakoś zdeklarował, jak on widzi przyszłość naszej znajomości, to udał, że nie wie o co mi w ogóle chodzi i że on nie traktował mnie jak kogoś więcej niż zwykła przyjaciółkę. Zerwałam z nim kontakt. Generalnie nie wiem, co jest ze mną nie tak. Mówią mi, że jestem ładna, mądra i miła, ale jakoś nie widzę zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Fakt, jestem trochę nieśmiała, ale tylko na początku znajomości i to też nie zawsze. Więc naprawdę nie wiem, w czym tkwi problem. Boję się, że nigdy nikogo nie poznam i nie zaznam prawdziwej miłości. A bardzo bym chciała kogoś pokochać, założyć rodzinę. Ale nie wiem, co mam zrobić. Dodam, że raczej nie przepadam za jakimiś imprezami czy wyjściami do klubu. Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną. Jestem ambitna, dobrze się uczę. Lubię gotować, słuchać muzyki, spacerować, czytać książki. Wyjścia wieczorami jednak nie są dla mnie najlepszą opcją, bo się po prostu boję. W dzisiejszych czasach tyle się dzieje niebezpiecznych rzeczy. Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek sugestie, porady.
Hej, napisalem do Ciebie mejla, odbierz jak mozesz ![]()
14 2015-03-28 17:11:53 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-03-28 17:14:05)
Ciekawa jestem, w jaki sposób byłaś wychowywana. Czy nie byłaś trochę trzymana w złotej klatce? Trochę mi przypominasz moją koleżankę z liceum. Najpierw nie chodziła na imprezy, bo jej rodzice nie pozwalali. Gdy już stuknęła ta magiczna 18-stka, to miała trochę więcej luzu, ale i tak zawsze znalazła jakąś wymówkę/powód do narzekania. Na imprezę to by poszła,ale nikt lektyki po nią nie wysłał, więc niepocieszona. Wieczorem to jej się nigdy nie chciało wychodzić. Później jęczała, że żaden chłopak się nią nie interesuje. Przepraszam bardzo, ale w jaki sposób miała go poznać, skoro nigdy jej się nie chciało nigdzie wychodzić? Na wszystko znalazła wymówkę.
Z całym szacunkiem, ale codziennie robię te same rzeczy, które opisałaś i jakoś nie robią one na mnie wrażenia. Tak samo jak to, że "dobrze się uczysz, jesteś dobra z matematyki itd.". Nie obraź się, ale na podstawie tego co piszesz odbieram Cię jako bardzo neutralną i chyba trochę bojącą się życia osobę. Nieraz spotkałam się z tym, że ludzie aż się przysłowiowo łapali za głowę, gdy słyszeli co studiuję. Też dobrze sobie radzę na studiach, mam stypendium za wyniki w nauce. No, ale nie miałabym potrzeby, wręcz nie przyszło by mi do głowy, żeby tym się "chwalić" i traktować jako atut, dzięki któremu ktoś ma chcieć być ze mną. Lubisz słuchać muzyki- fajnie, ale piszesz o tym w taki.. nudny sposób. Co innego, gdybyś napisała np. "jestem fanką Nirvany" czy coś. Tak, to można zrozumieć, że wszystko Ci jedno jaką muzykę słuchasz byle by była. Nudne.
Mówią mi, że jestem ładna, mądra i miła
A kto Ci tak mówi? Często rodzina tak mówi, bo nie chce sprawić przykrości albo nie jest do końca obiektywna. Z przyjaciółką podobnie. Chociaż wcale nie twierdzę, że nie jesteś ładna. Może właśnie uroda plus nieśmiałość powoduje, że facetom się wydajesz taka... niedostępna.
Wyjścia wieczorami jednak nie są dla mnie najlepszą opcją, bo się po prostu boję. W dzisiejszych czasach tyle się dzieje niebezpiecznych rzeczy
Myślę, że trochę przesadzasz. Jasne, że trzeba mieć oczy szeroko otwarte, ale nie popadajmy w paranoję. Nie wiem dlaczego mam ogromne wrażenie, że rodzice na Ciebie strasznie chuchali dmuchali. Załóżmy- jeśli kończyłabyś zajęcia o 20 w zimie, to byś na nie nie chodziła? Przecież trzeba wieczorem wrócić.
Witam pati56123,
Nie takie były zawodniczki, uwierz mi. Dzisiaj mają wianuszek dzieci wkoło
Powiadam Wam, trudno dzisiaj o drugą połowę. Pamiętaj NIC NA SIŁĘ.
Potraktuj swoje doświadczenie, a raczej jego brak jako ATUT![]()
P.S. A tak na marginesie, jest wiele par które są ze sobą nawet gdy w gre wchodzi rożnica wieku. Być może Twój Ukochany się jeszcze nie narodził? :-)
3maj się,
kurkapieczona
Dziękuję. ![]()
Nie lubi imprez, woli posiedzieć w domu poczytać, posłuchać muzyki czy ew. obejrzeć dobry film. Nie jeden facet wiele by dal za taka dziewczyne/zone poczytaj chociażby to forum.
Cześć. Mam 21 lat i jak w temacie nigdy nie miałam chłopaka. Nigdy się nawet nie całowałam. 2 lata temu zaczęłam się niby spotykać z pewnym chłopakiem. Piszę niby, bo mi zależało, jemu najwidoczniej nie. Może po prostu pochlebiało mu moje zainteresowanie. W każdym bądź razie, kiedy chciałam by sią jakoś zdeklarował, jak on widzi przyszłość naszej znajomości, to udał, że nie wie o co mi w ogóle chodzi i że on nie traktował mnie jak kogoś więcej niż zwykła przyjaciółkę. Zerwałam z nim kontakt. Generalnie nie wiem, co jest ze mną nie tak. Mówią mi, że jestem ładna, mądra i miła, ale jakoś nie widzę zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Fakt, jestem trochę nieśmiała, ale tylko na początku znajomości i to też nie zawsze. Więc naprawdę nie wiem, w czym tkwi problem. Boję się, że nigdy nikogo nie poznam i nie zaznam prawdziwej miłości. A bardzo bym chciała kogoś pokochać, założyć rodzinę. Ale nie wiem, co mam zrobić. Dodam, że raczej nie przepadam za jakimiś imprezami czy wyjściami do klubu. Jestem raczej spokojna osobą, co wcale nie oznacza, że nudną. Jestem ambitna, dobrze się uczę. Lubię gotować, słuchać muzyki, spacerować, czytać książki. Wyjścia wieczorami jednak nie są dla mnie najlepszą opcją, bo się po prostu boję. W dzisiejszych czasach tyle się dzieje niebezpiecznych rzeczy. Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek sugestie, porady.
Cześć, a skąd jesteś ? Jaką lubisz muzykę ? Ja mam 26 lat, też nie przepadam za imprezami i klubami, chętniej poszedł bym z dziewczyną na przechadzkę np. na łąkę czy do lasu.
pati56123 a skąd jesteś ? bo jeśli z moich okolic to z chęcią bym spotkał się z Tobą, porozmawiał, bo wiesz nic tak nie buduje człowieka jak spotkanie na żywo kiedy w 4 oczy można swobodnie porozmawiać
Czekam na Twoją odpowiedź