netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie z własnej głupoty

8 odpowiedzi3 641 wyświetleńzałożony przez Ciorno, 24.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z własnej głupoty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Rozstanie z własnej głupoty

Witam
Piszę moją historię na forum, ponieważ nie mam za bardzo do kogo zwrócić się o pomoc. Byłam z moim chłopakiem od ponad czterech lat, czasem nam się układało, czasem się kłóciliśmy. Jak to w związkach bywa. Ogólnie byłam z nim bardzo szczęśliwa i kochałam go. On jednak chyba czuł, że widujemy się za dużo i za długo. Jednak wiem, że mimo wszysko też mnie kochał. Ogólnie po tym, jak się kłóciliśmy, mieliśmy kilka dni przerwy od siebie, a po tym czasie zawsze wszystko wracało do normy. Zawsze wiedziałam, że wszystko się wyjaśni i znowu będzie ok. W końcu jeśli kogoś się kocha, to powinno się mu wybaczać. Tym razem, po ostatniej kłótni boję się, że to koniec.
Jako, że widywaliśmy się bardzo często (codziennie po kilka godzin), nie miałam za wielu znajomych z wyjątkiem jego. Pewnego dnia, postanowiłam, że muszę coś z tym zrobić. I mi i jemu wyjdzie to na dobre. Odpisałam pewnemu chłopakowi, a później się spotkaliśmy. Niestety, ten z czatu okazał się być jakimś zboczeńcem i zaczął się na tym spotkaniu do mnie przystawiać. Od razu zwiałam do domu i napisałam mojemu chłopakowi co się dokładnie wydarzyło. Kocham go i na prawdę nie chciałam zrobić nic poza znalezieniem nowych znajomych. Byłam strasznie naiwna spotykając się z nim. Wiem, że to mimo wszystko było złe i już nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego. Kiedy opowiedziałam mojemu chłopakowi, ten uznał to za zdradę. Powiedział, że nie chce mnie znać. W ogóle nie starał się mnie zrozumieć.
Bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Co mogę zrobić, żeby wybaczył mi? Jak w ogóle powinnam z nim teraz rozmawiać?

2

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

Przykro mi to pisac, ale nic nie zrobisz.
Czujesz teraz pustke, wiem sam mam problem z pierwsza miloscia po ponad 4 latach... Uwierz mi niebo przewracalem, ale to tylko pogorszylo...

Mysle ze on gdzies sie wypalil i czekal tylko na pretekst, tak jak moja cudowna niewiasta...

Musisz to przelamac w sobie, wiem, wiem pisze glupoty sam nie jestem twardy... Ale z dnia na dzien mysle ze czuje sie silniejszy, choc moze tylko bredze.

3

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

Chciałaś kogoś poznać i akurat musiał to być facet z portalu randkowego? Do tego spotkałaś się z nim za plecami swojego chłopaka? I że niby wyjdzie Wam to na dobre? Jeśli masz 18-19 lat to zrozumiem, bo mozna zwalic na to ze sie  uczysz jeszcze. Jeśli więcej to zrobiłaś mega głupotę i się wcale nie dziwie Twojemu chłopakowi, bo zrobilbym to samo.

4

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

Dla poprawy związku umówiłaś się z kolesiem z czata, oczywiście za plecami swego partnera.
Dojrzałe podejście.
Ciekawie czy Tobie by pasowało jakby on umawiał się z obcymi dziewczynami bez Twojej wiedzy?

5

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

Rozumiem że na jakimś czacie chciałaś poznać znajomych. W porządku.
Ale wiesz co.. Jak Twój chłopak może Ci mówić że dotrzecie razem za dużo czasu? Tu noe ma możliwości by było za dużo...
Poza tym, powinien wyciągać Cię do ludzi, organizować imprezy że znajomymi, żebyś mogła w normalny sposób poznać ludzi.
Nie dziwię mu się że się wkurzył, nie mogłaś wybrać koleżanki?

6

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

Tak, mam 19 lat. A byliśmy razem od ponad 4. Tak więc ten związek zajął dużą część mojego życia i jego w sumie tak samo. Oboje nie lubimy imprez, wiec raczej cały czas spędzaliśmy razem, dlatego też trudno mi było znaleźć znajomych. Odkąd koleżanki wyjechały na studia, mało kto został mi w moim mieście. Ja swoje studia przerwałam, bo chciałam za rok być na pierwszym roku studiów razem z nim. Z tym, że wyjdzie nam na dobre chodziło mi tylko o to, że ja będę miała z kim pogadać czy się spotkać a on w tym czasie zajmie się wreszcie swoimi rzeczami.
Spotkanie z tym chłopakiem nie odbywało się z plecami mojego. Zapytałam go czy mogę a on się zgodził. Oczywiście, każdy by się zdenerwował na jego miejscu. Ale żeby od razu przekreślać przez to tyle lat związku?

7

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

To ze wam sie nie układało to luzik bo z czasem doszlibyscie do porozumienia ale popelnilas najwazniejszy blad,stracilas u niego zaufanie i tego juz niestety nie odbudujesz.Przykro.

8

Odp: Rozstanie z własnej głupoty

A nie mogłaś poszukać kobiety? To musiał być chłopak? Nie miał bym nic przeciwko jak moja dziewczyna chciała by poznać kogoś w internecie, spoko... ale swojej płci... Jak można myśleć że faceci w internecie szukają koleżanki, przyjaciółki?

9

Odp: Rozstanie z własnej głupoty
Ciorno napisał/a:

Ja swoje studia przerwałam, bo chciałam za rok być na pierwszym roku studiów razem z nim.

Naprawdę podjęłaś decyzję o późniejszym skończeniu studiów ze względu na chłopaka?
Czy to trochę nie ZA WIELE?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z własnej głupoty

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026