Witam,
Mam 19 lat, a mój chłopak 23. Jesteśmy ze sobą już dwa lata. Nigdy mnie nie zdradził, nigdy z kolei nie dał mi powodu do zazdrości, ufa mi tak jak i ja ufam jemu. Ostatnio w jego życiu pojawiła się pewna koleżanka z jego rodzinnego miasta (poznaliśmy się ponieważ przyjechał na studia). Nigdy nie słyszałam o niej. Od dwóch tygodni spotykają się prawie codziennie, dużo ze sobą piszą i jak sam stwierdził dobra może być z niej przyjaciółka. To już trzeci dzień kiedy czuje że to coś więcej i niestety tak jest... Nie zdradził mnie i wiem że tego nie zrobi. Nie wytrzymałam tej niepewności więc zajrzałam na jego fb. Nie było tam żadnych niepokojących wiadomości z ową koleżanką, lecz widząc fragment jego rozmowy z kolegą wiedziałam że źle się dzieje. Wysyłał mu screen smsów w których dziewczyna pisze mu że go podnieca, że się ogoliła tam i ówdzie itp. Od tamtej pory zaczęłam się bać. Strasznie go kocham i nie wyobrażam sobie że miałoby się to zepsuć. Wczoraj nie wytrzymałam i znowu weszłam na jego fb, żałuję ...Dziewczyna napisała mu że ma w sobie "to coś" ale nie wyobraża sobie siebie u jego boku, rzekomo dziwnie by się przy nim czuła, kiedy ona zapytała się czy jego stosunek do niej się zmienił odpowiedział że kocha mnie i nie zamierza mnie zdradzić, nie wytrzymał by ze sobą. Ale mówił również że gdybym był już sam i ona była by sama zgodził by się na relacje przyjacielskie z odrobiną seksu. Ze by jej nie pokochał. Z tego co wyczytałam zaczął ją sprawdzać mówiąc że musi sprawdzić jak się całuje, ona mu domówiła. Powiedział że ucieszyło go to. Że się nie zgodziła. Co mam robić? Boję się przyznać do czytania tych wiadomości, chciałabym żeby sam mi o tym powiedział. Co wy byście zrobiły? Przy mnie zachowuje się normalnie, jakby nic się nie działo, a ja nie potrafie żyć z tą świadomościa że dał jej do zrozumienia że mu się podoba i jeśli tylko będzie wolny może zaciągnąć ją do łóżka. Powinnam odczekać i zobaczyć co się stanie? A może coś innego zrobić?
Proszę pomóżcie
Podobne tematy
dziewczyna pisze mu że go podnieca, że się ogoliła tam i ówdzie itp.
Cholera, jeszcze w ten sposób nie rwałam nikogo.. dzięki!! ![]()
Pytasz co robić - dam Ci złotą radę ---------> Nie rób NIC.
Serio, serio.
Nic lepszego w takich sytuacjach nie wymyślono, a poczucie nie zrobienia z siebie podnóżka (za jakiś czas, jak już klapki opadną z oczu, ofkors) - bezcenne !!!
Powinnam po prostu odczekać i zobaczyć jak ta znajomość się potoczy?
4 2015-03-23 14:54:26 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-03-23 14:54:57)
Nie.
Chyba, że chcesz budować związek z facetem, który coś kombinuje za Twoimi plecami.
Powinnaś pożegnać tego "pana" - dzieciuszka tak naprawdę ![]()
Ale oboje jesteście młodzi - dla Ciebie pewnie ten chłopak jest uosobieniem prawdziwego mena, więc nic Ci po radach takiego starego zgreda jak ja ![]()
I tak zrobisz po swojemu, nie oszukujmy się.
Jesteście ze soba dopiero dwa lata i już takie kwiatki wychodzą?
Przyznanie się do czytania wiadomości nie wchodzi w grę
Chciałabym to z nim wyjaśnić, dowiedzieć się dlaczego wgl takie głupoty do niej piszę lecz nie wiem jak zacząć, jak się zachować
To zacznij od wielkiego bukietu kwiatów i bombonierki.
Porozmawiam jeszcze z bratem o tym. On zna mojego chłopaka, sam został zdradzony i ma sporo doświadczenia jeśli chodzi o takie sytuacje. Nie będę z nim rozmawiać aż się nie zainteresuje i nie przyzna do tego. A jeśli się nie przyzna to cisza nie zostanie przerwana
ja ufam jemu
I z tego ogromnego zaufania zaglądasz na jego fejsa? ![]()
Wysyłał mu screen smsów w których dziewczyna pisze mu że go podnieca, że się ogoliła tam i ówdzie itp.
Naprawdę jest Ci taki wierny jak uważasz? Chwali się kumplom takimi wiadomościami CZYLI go to rusza CZYLI ta koleżanka nie jest mu taka obojętna CZYLI jakby był taki wierny to gdzieś by miał tego typu smsy i by jeszcze tą pseudo przyjaciółkę ochrzanił.
Moim zdaniem zaufanie i wierność między Wami to jeden wielki mit, także ten związek rozpadnie się prędzej czy później.
Uważam ,że człowiek wierny, przede wszystkim nie pisałby z kobietą, która wylatuje z takimi tekstami.Urwałby kontakt wiedząc ,że z Jej strony coś jest na rzeczy. Ty też kolegom tak piszesz?
Obawiam się,że wielka miłość trochę przyćmiewa Ci racjonalne myślenie. I tak jak napisał Witcher - ufasz mu a sprawdzasz potajemnie Jego wiadomości?
12 2015-03-23 20:29:37 Ostatnio edytowany przez vero_nick26 (2015-03-23 20:30:11)
Witam,
Nie zdradził mnie i wiem że tego nie zrobi.
Jeszcze. Ale droga już niedaleka.
Ja też tak mówiłam, ale jak widać też udzielam się tym forum i bynajmniej nie z tego powodu, że jestem szczęśliwa.
Póki co wiem, że i tak będziesz go bronić do upadłego.
Może zaryzykuj; powiedz mu, że musicie się rozstać i obydwoje macie ku temu powód.
On - bo przeczytałaś jego wiadomości
Ty- bo on nie jest wobec Ciebie lojalny
Niestety to koniec ... Czuje się chyba lepiej. Ulżyło mi, wiem że nie jestem już oszukiwana i dobrze że stało się to teraz a nie później.
Powiedziałaś mu co wiesz?
I bardzo dobrze zrobiłaś! Wielkie brawa dla tej dziewczyny! Taka młoda i taka mądra ![]()
Zadzwoniłam do niego. Będąc u brata znowu weszliśmy czułam że okłamał mnie co do miejsca pobytu. Powiedział że idzie na trening ale tak nie było. Okazało się że napisał tej dziewczynie że czuje do niej coś o wiele wiele więcej, Ona natomiast powiedziała że źle się czuje z tym co robi i jeśli mój już były chłopak nie przestanie to zerwie z nim kontak. Nagle wyskoczyły rozmowy z jego siostrą w których zaczął pisać jak to 3 !!! koleżanki chcą iść z nim do łóżka. Mówił że dziewczyny są na jego zawołanie itp. Już wszystko było jasne. Zadzwoniłam do niego, nie był wart tego by się z nim spotkać i zerwać. Kiedy odebrał zapytałam co robi. Powiedział że jest w pokoju u siebie, ale z bratem od razu wiedzieliśmy że jest wypity. Powiedziałam że jest świnią, że widziałam wszystkie wiadomości, że to koniec i nie wybacze mu tej zdrady. Zaczął gadać że nie wie o co chodzi i wgl, więc się rozłączyłam.
Jutro spotykamy się tylko na chwile żeby on oddał mi moje rzeczy, a ja jemu jego, które miałam pożyczone.
Z tego już nic nie będzie i mam nadzieję że nie będzie próbował znowu gadać że nie zrobił nic złego
A ja Ci mówię, że się jutro pogodzicie. ![]()
Nie mogę już z nim być. Nie ufam mu. Całkowicie stracił moje zaufanie. Nie mówie że może za rok, za dwa nie wiem, jeśli oboje będziemy sami, dorośnie i będzie gotowy na prawdziwy związek oraz pokaże że moge mu zaufać i nie będzie już takich sytuacji i oczywiście ja będę umiała go znów pokochać to może kiedyś się jeszcze zejdziemy, Ale na chwilę obecną nie ma szans.
Zaraz, zaraz. Jak to było? Nie zdradził mnie i wiem, że tego nigdy nie zrobi. Ech, naiwności młodzieńcza..
ciotka96 napisał/a:ja ufam jemu
I z tego ogromnego zaufania zaglądasz na jego fejsa?
To zapewne dlatego by potwierdzić, że jest zaufanie hehe ;D
Nie przespał się z nikim, ani nie całował, ale to co zaczął wypisywać i wgl było dla mnie zdradą. Straciłam zaufanie. Spotkaliśmy się by porozmawiać. Powiedział że wypaliło się, ale bał się mnie zranić. Miał nadzieję że to uczucie wróci. Powiedział że nie żałuje tych dwóch lat i że jestem idealną dziewczyną.
Jedno wiem na pewno. Dobrze się stało że z nim pogadałam bo mam jasność i nie będę się zadręczać pytaniami
Nie przespał się z nikim, ani nie całował, ale to co zaczął wypisywać i wgl było dla mnie zdradą. Straciłam zaufanie. Spotkaliśmy się by porozmawiać. Powiedział że wypaliło się, ale bał się mnie zranić. Miał nadzieję że to uczucie wróci. Powiedział że nie żałuje tych dwóch lat i że jestem idealną dziewczyną.
Jedno wiem na pewno. Dobrze się stało że z nim pogadałam bo mam jasność i nie będę się zadręczać pytaniami
To jest w takich przypadkach klasyczne powiedzenie " wypalilo sie" . Nietsety wypala sie prawie zawsze jesli pojawi sie ktos inny.Jestes jeszcze mloda i znajdziesz sobie kogos normalnego.
Kolega pisze bzdury. Wypaliło się to wypaliło a że niektórzy ciągną czasem wypaliony aż zamienia go na nowy lepszy to inna sprawa.