netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

6 odpowiedzi10 290 wyświetleńzałożony przez PannaAnna20, 20.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

Witajcie, drogie NetKobiety i Net Faceci smile
Chciałam Was poprosić o wsparcie ale również o zdrowy osąd sytuacji, bo nie mam się do kogo zwrócić...a bardzo potrzebuję pomocy.

Z moim mężczyzną byłam prawie 2 lata. Poznaliśmy się gdy byłam w stałym długoletnim związku, jednak nasze uczucie było tak silne, że choć powstrzymywałam się i usiłowałam pozostać z ówczesnym partnerem, nie potrafiłam tego zrobić. Gdy on już się poddał i złamał (walczył o mnie pół roku) wyjechał za granicę, by móc jakoś zapomnieć, zająć się pracą. Po miesiącu dojechałam do niego, bo zrozumiałam, że bez niego nigdy nie będę szczęśliwa.

Było nam dobrze ze sobą przez długi czas - wspólne planowanie przyszłości, podróże, małe i duże radości i smutki. Po powrocie do Polski jeszcze przez jakiś czas się układało, potem zaczęły sie problemy z pracą, mieszkaniem. Troche nas to życie przygniotło, on nie do końca potrafił mnie wspierac, ciągle krzyczał, starał sie na siłe udowodnić mi, że nie liczy się z moim zdaniem, wychodził ze znajomymi beze mnie...i takie kłutnie i rozterki już tak nas zmęczyły, że rozstaliśmy się. Wyszło w trakcie kłutni, potem porozmawialismy na spokojnie i ustalilismy ze musimy od siebie odpocząc, zatęsknić, zrozumieć swoje. Dalismy sobie wolną rękę do spotykania się z kimś innym, a kiedy poczujemy że to już, wtedy wrócimy.

I niestety ja bardzo szybko zaczelam sie z kims spotykac - troche ze smutku, troche z samotnosci, troche by odreagować...I mimo naszej umowy on bardzo się za to obraził i od razu znalazł sobie jakąś dziewczynę, żeby zrobić mi na złość. Wyprowadzilam się, przez miesiąc nie mielismy kontaktu. W końcu się odezwał, że tęskni za wypiciem ze mną piwa czasem i że powinnismy po prostu nie tracić kontaktu. Kilka dni później wpadł wieczorem się napić, został na noc -  powiedział, że nie chce do mnie wrócić, choć bardzo tego żałuje. Potem przyszedł tydzień później, stwierdził, że chciałby wrócic, ale ma fajną dziewczynę, mają fajne plany na wakacje, żyje mu się beztrosko. Dostałam później prezent na dzień kobiet i zaproszenie na obiad za tydzień. Zadzwoniłam, potwierdził. Ale 3 godziny przed spotkaniem je odwołał.

Potem widzielismy się już tylko na urodzinach znajomego, wyglądał na złego, ostentacyjnie traktowal mnie z dystansem. Napisal dwa dni pozniej ze jest zdegustowany moim zachowaniem wśród ludzi. Napisał też, że ta JA, którą pokochał nie tylko umarła ale wręcz nigdy nie istniała. Napisał ze jest całkiem szczęśliwy i nie, nie wpadnie do mnie dzis na piwo, bo nie chce znowu oglądać mojego głupiego zachowania. Dziś minelismy sie w sklepie, był zły na mój widok...

I to mnie zastanawia - ja bardzo szybko zrozumiałam ze spotykanie sie z innym było błędem i nawet mu to powiedziałam. Nie spotykam się już z tym kimś. A on pokazuje mi na przemian że chce wrócić, że nie chce, że tęskni, że nie... Czuję, że to co o mnie napisał tylko i wyłącznie sobie wmawia. Chciałby wrócić, ale ma jakiś żal i ciągle jest zazdrosny o innych facetów (widzialam na tych urodzinach...). Tymczasem wrzuca na facebooka zdjęcia z nową dziewczyną, by mnie rozdrażnić. Ale jeśli się nie odzywam, to sam prowokuje, sam pisze...

Doradźcie mi - czy ja mam jeszcze szansę Z nim byc ? Mogę miec nadzieję ? Jestem pewna, że chciałabym sprobowac jeszcze raz. Przemyslalam to dobrze. Chcę go odzyskać. Myślicie że dobrze interpretuję jego zachowanie, zależy mu? Nie wiem co mam teraz robić, czy być obojętna i pokazywac mu ostentacyjnie ze jest mi dobrze bez niego, czy nie... Doradźcie mi, proszę...:(

2

Odp: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie czy Cię kocha? Tak naprawdę kocha. Bo jak by tak było nie był by z inną , nawet na złość Tobie. Wydaje mi się , że uraziłaś jego męską dumę kiedy jako pierwsza zaczęłaś się z kimś spotykać. Faceci są zazdrośni ale często gdy widzą realne zagrożenie uciekają. On uciekł do innej. Może po to , żeby Ci pokazać , że on też potrafi. Żeby wzbudzić w Tobie zazdrość różnie może być. Mówisz , że zabiega a potem odwołuje? Bo najwidoczniej lubi zdobywać i być pewnym , że będziesz jego mimo wszystko.  Pewnie dobrze mu w nowym związku skoro twierdzi , że czuję się swobodnie. Ale czy ta swoboda nie polega na możliwości "wracania" do Ciebie i bycia z inną? Sama się zastanów , czy w ogóle warto być z kimś takim kto tak szybko już snuje plany z nową kobietą nawet na wakacje. Wydaje mi się , że rozbudziłaś w nim lwa tymi spotkaniami z innym i mimo , że jakoś tam walczy o Ciebie to już tak na 100% nie wróci bo dobrze mu tak jak jest

3

Odp: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..
PannaAnna20 napisał/a:

Doradźcie mi - czy ja mam jeszcze szansę Z nim byc ? Mogę miec nadzieję ? Jestem pewna, że chciałabym sprobowac jeszcze raz. Przemyslalam to dobrze. Chcę go odzyskać. Myślicie że dobrze interpretuję jego zachowanie, zależy mu? Nie wiem co mam teraz robić, czy być obojętna i pokazywac mu ostentacyjnie ze jest mi dobrze bez niego, czy nie... Doradźcie mi, proszę...:(

Ja osobiście nie lubię gierek, manipulacji, robienia komuś na złość... Mąż, z którym dawno temu się rozstałam najpierw mnie zdradzał, zmieniał dziewczyny jak rękawiczki, mnie wciskał w ramiona innego faceta, jak mu się znudziły zabawy z jego dziewczynkami, chciał wrócić. A jednocześnie mnie za wszystko winił. Powiedziałam "nie". Teraz, gdy ktokolwiek próbuje wobec mnie szantaży emocjonalnych, traci jakąkolwiek wartość w moich oczach.
Przypuszczam, ze szansę masz. Ale zastanów się, czy on jest wart, żebyś ty mu dawała szansę. I nie ma sensu nic robić na pokaz. Żyj swoim życiem, a z nim daj sobie spokój. Nie odpisuj na smsy, ignoruj to co robi. Dla siebie smile Nie zasługujesz na takie traktowanie.

4

Odp: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..
PannaAnna20 napisał/a:

Witajcie, drogie NetKobiety i Net Faceci smile
Chciałam Was poprosić o wsparcie ale również o zdrowy osąd sytuacji, bo nie mam się do kogo zwrócić...a bardzo potrzebuję pomocy.

Z moim mężczyzną byłam prawie 2 lata. Poznaliśmy się gdy byłam w stałym długoletnim związku, jednak nasze uczucie było tak silne, że choć powstrzymywałam się i usiłowałam pozostać z ówczesnym partnerem, nie potrafiłam tego zrobić. Gdy on już się poddał i złamał (walczył o mnie pół roku) wyjechał za granicę, by móc jakoś zapomnieć, zająć się pracą. Po miesiącu dojechałam do niego, bo zrozumiałam, że bez niego nigdy nie będę szczęśliwa.

Było nam dobrze ze sobą przez długi czas - wspólne planowanie przyszłości, podróże, małe i duże radości i smutki. Po powrocie do Polski jeszcze przez jakiś czas się układało, potem zaczęły sie problemy z pracą, mieszkaniem. Troche nas to życie przygniotło, on nie do końca potrafił mnie wspierac, ciągle krzyczał, starał sie na siłe udowodnić mi, że nie liczy się z moim zdaniem, wychodził ze znajomymi beze mnie...i takie kłutnie i rozterki już tak nas zmęczyły, że rozstaliśmy się. Wyszło w trakcie kłutni, potem porozmawialismy na spokojnie i ustalilismy ze musimy od siebie odpocząc, zatęsknić, zrozumieć swoje. Dalismy sobie wolną rękę do spotykania się z kimś innym, a kiedy poczujemy że to już, wtedy wrócimy.

I niestety ja bardzo szybko zaczelam sie z kims spotykac - troche ze smutku, troche z samotnosci, troche by odreagować...I mimo naszej umowy on bardzo się za to obraził i od razu znalazł sobie jakąś dziewczynę, żeby zrobić mi na złość. Wyprowadzilam się, przez miesiąc nie mielismy kontaktu. W końcu się odezwał, że tęskni za wypiciem ze mną piwa czasem i że powinnismy po prostu nie tracić kontaktu. Kilka dni później wpadł wieczorem się napić, został na noc -  powiedział, że nie chce do mnie wrócić, choć bardzo tego żałuje. Potem przyszedł tydzień później, stwierdził, że chciałby wrócic, ale ma fajną dziewczynę, mają fajne plany na wakacje, żyje mu się beztrosko. Dostałam później prezent na dzień kobiet i zaproszenie na obiad za tydzień. Zadzwoniłam, potwierdził. Ale 3 godziny przed spotkaniem je odwołał.

Potem widzielismy się już tylko na urodzinach znajomego, wyglądał na złego, ostentacyjnie traktowal mnie z dystansem. Napisal dwa dni pozniej ze jest zdegustowany moim zachowaniem wśród ludzi. Napisał też, że ta JA, którą pokochał nie tylko umarła ale wręcz nigdy nie istniała. Napisał ze jest całkiem szczęśliwy i nie, nie wpadnie do mnie dzis na piwo, bo nie chce znowu oglądać mojego głupiego zachowania. Dziś minelismy sie w sklepie, był zły na mój widok...

I to mnie zastanawia - ja bardzo szybko zrozumiałam ze spotykanie sie z innym było błędem i nawet mu to powiedziałam. Nie spotykam się już z tym kimś. A on pokazuje mi na przemian że chce wrócić, że nie chce, że tęskni, że nie... Czuję, że to co o mnie napisał tylko i wyłącznie sobie wmawia. Chciałby wrócić, ale ma jakiś żal i ciągle jest zazdrosny o innych facetów (widzialam na tych urodzinach...). Tymczasem wrzuca na facebooka zdjęcia z nową dziewczyną, by mnie rozdrażnić. Ale jeśli się nie odzywam, to sam prowokuje, sam pisze...

Doradźcie mi - czy ja mam jeszcze szansę Z nim byc ? Mogę miec nadzieję ? Jestem pewna, że chciałabym sprobowac jeszcze raz. Przemyslalam to dobrze. Chcę go odzyskać. Myślicie że dobrze interpretuję jego zachowanie, zależy mu? Nie wiem co mam teraz robić, czy być obojętna i pokazywac mu ostentacyjnie ze jest mi dobrze bez niego, czy nie... Doradźcie mi, proszę...:(

Jeżeli sam nie potrafi się okreslic, niezależnie od Twoje decyzji, podjąć swojej, to, wg. mnie, żaden powrot nie ma sensu.

5

Odp: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

On jest teraz chwiejny bo ma tego kogos i raz jest raz go nie ma.Ty zostalas sama i wiadomo,ze chcialabys miec kogos przy sobie ale teraz pytanie co bedzie jak on zostanie sam.Czy bedzie z Toba z milosci czy z musu bo gdyby Cie naprawde kochal to zostawilby obecna.

6

Odp: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..
terry1905 napisał/a:

Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie czy Cię kocha? Tak naprawdę kocha. Bo jak by tak było nie był by z inną , nawet na złość Tobie. Wydaje mi się , że uraziłaś jego męską dumę kiedy jako pierwsza zaczęłaś się z kimś spotykać. Faceci są zazdrośni ale często gdy widzą realne zagrożenie uciekają. On uciekł do innej. Może po to , żeby Ci pokazać , że on też potrafi. Żeby wzbudzić w Tobie zazdrość różnie może być. Mówisz , że zabiega a potem odwołuje? Bo najwidoczniej lubi zdobywać i być pewnym , że będziesz jego mimo wszystko.  Pewnie dobrze mu w nowym związku skoro twierdzi , że czuję się swobodnie. Ale czy ta swoboda nie polega na możliwości "wracania" do Ciebie i bycia z inną? Sama się zastanów , czy w ogóle warto być z kimś takim kto tak szybko już snuje plany z nową kobietą nawet na wakacje. Wydaje mi się , że rozbudziłaś w nim lwa tymi spotkaniami z innym i mimo , że jakoś tam walczy o Ciebie to już tak na 100% nie wróci bo dobrze mu tak jak jest

7

Odp: Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

Jak dzieci w piaskownicy.
Bawcie sie osobnymi zabawkami, zeby sie nie szarpac.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gierki, sprzeczne sygnały. Chce wrócić, czy nie? Jak rozgryźć faceta..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026