netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy przyjąć go spowotem?

7 odpowiedzi2 002 wyświetleniazałożony przez buena_suerte, 10.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy przyjąć go spowotem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy przyjąć go spowotem?

W listopadzie mój chłopak zostawił mnie po roku związku. Nie układało się nam, owszem ale ja byłąm zdania, że mogliśmy to naprawić. Niestety to było tylko moje zdanie. Przez 2 miesiące co jakiś czas przychodził, widziałam, że tęskni. Przytulał się jakby to miał być ostatni raz i nie chciał wyjść. Często zostawał na noc. Po 3 miesiącach takiej wewnętzej walki, przyszedł i przeprosił mnie i postanowiliśmy spóbować ponownie. Wiedziałam też, że w tym czasie kilka razy spotkał się z pewną dziewczyną ale przymknełam na to oko chociaż bardzo bolało. Po prostu powiedział, że strasznie za mną teskni i nigdy nie znajdzie kogoś takiego jak ja. Teraz kiedy wszystko już było ok, pospotykałam się z kilkoma naszymi wspolnymi znajomymi i usłyszałam historie o nich. O tym, że po nią przyjeżdżał, że regularnie sie spotykali... Nie mogę zarzucić mu kłamstwa bo sama nie chciałąm nic wiedzieć, ale wiem, że to na pewno nie ostatni raz kiedy o tym usłyszę. Nie wiem co mam zrobić, to kładzie sie cieniem na nasz związek. Nie umiem mu zaufać a takie informacje jeszcze utrudniają mi sprawę. Nie mogę na niego czasem patrzec bo łapie mnie obrzydzenie. Wiem, że mnie kocha i próbuje wszystko naprawić ale słabo mu to idzie i nie stara się aż tak bardzo jak powinien po tym zrobił.
Wiem, że nie traktował jej poważnie i ostatecznie i tak przyszedł do mnie ale to nie zmienia tej przeszłości.
Czy powinnam przymknąć oko na to co już zamknął i przyszedł do mnie abyśmy zaczęli kompletnie nowy etap naszego życia?

2

Odp: Czy przyjąć go spowotem?

Wybor przeciez nalezy do Ciebie. Roznie moze byc. Tylko czemu nie stawialas wymagan sobie, jemu?

3 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2015-03-10 14:12:30)

Odp: Czy przyjąć go spowotem?

Nie mogę na niego czasem patrzec bo łapie mnie obrzydzenie.

Wszystko na ten temat.
Chcesz być z facetem który Cie zostawił -żeby zobaczyć czy wyjdzie mu z inna, a jak nie wyszło, to z podkulonym ogonem przybiegł do Ciebie ?
'Czasem przychodził do mnie, zostawał na noc'  - ona mu nie 'dawała', to przypominał sobie o Tobie ..

Ja tak to widzę.
Pozdrawiam

4

Odp: Czy przyjąć go spowotem?
buena_suerte napisał/a:

W listopadzie mój chłopak zostawił mnie po roku związku. Nie układało się nam, owszem ale ja byłąm zdania, że mogliśmy to naprawić. Niestety to było tylko moje zdanie. Przez 2 miesiące co jakiś czas przychodził, widziałam, że tęskni. Przytulał się jakby to miał być ostatni raz i nie chciał wyjść. Często zostawał na noc. Po 3 miesiącach takiej wewnętzej walki, przyszedł i przeprosił mnie i postanowiliśmy spóbować ponownie. Wiedziałam też, że w tym czasie kilka razy spotkał się z pewną dziewczyną ale przymknełam na to oko chociaż bardzo bolało. Po prostu powiedział, że strasznie za mną teskni i nigdy nie znajdzie kogoś takiego jak ja. Teraz kiedy wszystko już było ok, pospotykałam się z kilkoma naszymi wspolnymi znajomymi i usłyszałam historie o nich. O tym, że po nią przyjeżdżał, że regularnie sie spotykali... Nie mogę zarzucić mu kłamstwa bo sama nie chciałąm nic wiedzieć, ale wiem, że to na pewno nie ostatni raz kiedy o tym usłyszę. Nie wiem co mam zrobić, to kładzie sie cieniem na nasz związek. Nie umiem mu zaufać a takie informacje jeszcze utrudniają mi sprawę. Nie mogę na niego czasem patrzec bo łapie mnie obrzydzenie. Wiem, że mnie kocha i próbuje wszystko naprawić ale słabo mu to idzie i nie stara się aż tak bardzo jak powinien po tym zrobił.
Wiem, że nie traktował jej poważnie i ostatecznie i tak przyszedł do mnie ale to nie zmienia tej przeszłości.
Czy powinnam przymknąć oko na to co już zamknął i przyszedł do mnie abyśmy zaczęli kompletnie nowy etap naszego życia?

Ciezki orzech do zgryzienia. Takie sytuacje z powrotem bylych nigdy nie były łatwe oczywiscie w oczach kogoś kto zostal porzucony. Nie bede ci pisal co masz zrobic bo nie jestem w twojej sytuacji. Sama musisz siebie zapytac czy jesteś na to gotowa i czy nie bedziesz sie bala ze znowu to zrobi. Napewno ciezko bedzie z zaufaniem ale jezeli bedzie cie w tym zapewnial to mozesz spróbować. Choc bedzie to nie latwe. Sam kiedys bylem w jego sytuacji i byłem potem z panna 7 lat az ona mnie zostawiła kiedy stwierdzila ze skoro ja ja zostawilem kiedyś to i ona teraz moze no i bajka sie skończyła.

5

Odp: Czy przyjąć go spowotem?

Myślę, że potraktował Cię jako "tą rezerwową". Z tamtą Mu nie wyszło, więc szuka teraz poklasku u Ciebie. Dobrze zastanów się, czy potrafisz żyć z myślą, że w Jego życiu była inna kobieta, kiedy rzekomo On zawsze Cię kochał.  Pomyśl nad swoimi uczuciami. Czy tęsknisz, czy lepiej Ci jest samej, czy nadal potrafisz żyć bez Niego.

borussia napisał/a:

Sam kiedys bylem w jego sytuacji i byłem potem z panna 7 lat az ona mnie zostawiła kiedy stwierdzila ze skoro ja ja zostawilem kiedyś to i ona teraz moze no i bajka sie skończyła.

Świetny argument ze strony dziewczyny.

6

Odp: Czy przyjąć go spowotem?
isia2408 napisał/a:

Myślę, że potraktował Cię jako "tą rezerwową". Z tamtą Mu nie wyszło, więc szuka teraz poklasku u Ciebie. Dobrze zastanów się, czy potrafisz żyć z myślą, że w Jego życiu była inna kobieta, kiedy rzekomo On zawsze Cię kochał.  Pomyśl nad swoimi uczuciami. Czy tęsknisz, czy lepiej Ci jest samej, czy nadal potrafisz żyć bez Niego.

borussia napisał/a:

Sam kiedys bylem w jego sytuacji i byłem potem z panna 7 lat az ona mnie zostawiła kiedy stwierdzila ze skoro ja ja zostawilem kiedyś to i ona teraz moze no i bajka sie skończyła.

Świetny argument ze strony dziewczyny.

Bylo minelo ale tez byłem tym zdziwiony. Dzis jest już mi obojetna.

7

Odp: Czy przyjąć go spowotem?
borussia napisał/a:
isia2408 napisał/a:

Myślę, że potraktował Cię jako "tą rezerwową". Z tamtą Mu nie wyszło, więc szuka teraz poklasku u Ciebie. Dobrze zastanów się, czy potrafisz żyć z myślą, że w Jego życiu była inna kobieta, kiedy rzekomo On zawsze Cię kochał.  Pomyśl nad swoimi uczuciami. Czy tęsknisz, czy lepiej Ci jest samej, czy nadal potrafisz żyć bez Niego.

borussia napisał/a:

Sam kiedys bylem w jego sytuacji i byłem potem z panna 7 lat az ona mnie zostawiła kiedy stwierdzila ze skoro ja ja zostawilem kiedyś to i ona teraz moze no i bajka sie skończyła.

Świetny argument ze strony dziewczyny.

Bylo minelo ale tez byłem tym zdziwiony. Dzis jest już mi obojetna.

Uważam, że od momentu ponownego zejścia się już nie było między wami tak samo. Ona miała ciągle z tyłu głowy, że ją zostawiłeś więc obstawiam, że nie czuła się 100% pewnie.

Może być podobnie w przypadku buena_suerte.

Hawking chyba powiedział kiedyś coś takiego - jeśli życie nie byłoby komiczne, byłoby tragiczne. smile

buena_suerte życie należy do odważnych, zastanów się nad tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. To chyba kwestia przyjrzenia się swoim wartościom.

8

Odp: Czy przyjąć go spowotem?
pachnacypodroznik napisał/a:
borussia napisał/a:
isia2408 napisał/a:

Myślę, że potraktował Cię jako "tą rezerwową". Z tamtą Mu nie wyszło, więc szuka teraz poklasku u Ciebie. Dobrze zastanów się, czy potrafisz żyć z myślą, że w Jego życiu była inna kobieta, kiedy rzekomo On zawsze Cię kochał.  Pomyśl nad swoimi uczuciami. Czy tęsknisz, czy lepiej Ci jest samej, czy nadal potrafisz żyć bez Niego.


Świetny argument ze strony dziewczyny.

Bylo minelo ale tez byłem tym zdziwiony. Dzis jest już mi obojetna.

Uważam, że od momentu ponownego zejścia się już nie było między wami tak samo. Ona miała ciągle z tyłu głowy, że ją zostawiłeś więc obstawiam, że nie czuła się 100% pewnie.



Inna sytuacja miala na to wplyw ale nie inna zdrada. Mialem niewyjasniona pewna sytuacje i to spowodowalo jej szukanie kogoś innego.



Może być podobnie w przypadku buena_suerte.

Hawking chyba powiedział kiedyś coś takiego - jeśli życie nie byłoby komiczne, byłoby tragiczne. smile

buena_suerte życie należy do odważnych, zastanów się nad tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. To chyba kwestia przyjrzenia się swoim wartościom.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy przyjąć go spowotem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026