Witam, ponownie, po dlugim czasie. mam problem z ktorym sie zmagam, dlatego pisze tutaj moze wy mi cos doradzicie i pomozecie. w skrocie wam opisze.
W moim zyciu naszly zmiany, nowa praca. Tam spotykalam kazdego dnia chlopaka na ktorego widok nie potrafie opisac co sie ze mna dzialo, pewnego dnia po malych trudach znalazlam jego profil na fb, zaczelismy ze soba korespondowac, od tamtej pory nie tylko ja ale i on wypatrywal mnie (pracowalismy obok siebie)
na poczatku nasza korespondencja dodawala mi skrzydel na kazdym kroku, z checia bieglam do pracy aby go widziec, jego "czesc" wywolywalo u mnie dreszcze. Wszystko szlo super, pisal mi jak to sie cieszy ze pojawilam sie w jego zyciu, ze bardzo chcialby by miedzy nami cos bylo.. a nagle.. cisza.. po kilku dniach odwazylam sie poczekac na niego po pracy i porozmawiac z usmiechem na twarzy spojrzal w oczy i powiedzial ze mi wszystko wyjasni.. czekalam.. nastepnego dnia dostalam wiadomosc ze mnie nie olewa ale ze jest z kims. Wszystko dla mnie bylo nie jasne.. Walentynki spedzil zamiast "z nia" to na imprezie z kolegami, dzien kobiet na fb , zastanawiam sie czy ta owa "ONA" istnieje. bal sie ze jestem mlodsza od niego, ze jego osoba mi sie znudzi ze to zauroczenie ktore minie, bal sie uczuc milosci bo zostal zraniony we wczesniejszym zwiazku. chcial aby to sie wolniej toczylo, ale to iskrzylo miedzy nami od poczatku, a teraz jest tak ze kilka dni nie odzywa sie, nie reaguje na moje wiadomosci po czym odzywa sie i wszyskto ok, spowrotem to samo, cisza a potem wszystko ok. juz ponad tydzien sie do mnie nie odzywa. w pracy jednego dnia mialam wrzenie ze uciekl przede mna, a kolejne dni zachowywal sie tak abym tylko go zobaczyla, nie odezwal sie slowem. napisalam do niego po tyg ciszy z mojej jego strony, zrobilam pierwszy krok, czytal moje wiadomosci od razu ale nie odpowiedzial na zadna. nie potrafie go zrozumiec i co siedzi w jego glowie. pomozcie mi zrozumiec jego zachowanie .
dodam ze bardzo mi na nim zalezy, ze co czuje do niego jest wyjatkowe i po raz pierwszy tak mam, motyle w brzuchu, serce bije jak oszalale. ja go nie chce przekreslic , tylko chce rady jak sprawic aby sie odezwal i szczerze porozmawial ze mna, dodam ze oboje chcielismy sie spotkac calkiem niedawno ( jak juz mi powiedzial ze z kims jest) on chcial i ja chcialam ale w ostatniej chwili on sie wycofal...