netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kocham zonatego mezczyzne

11 odpowiedzi3 621 wyświetleńzałożony przez joanna 20lat, 09.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham zonatego mezczyzne

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: kocham zonatego mezczyzne

witam mam problem i nie wiem jak go rozwiazac.przez internet poznalam faceta 30lat od poczatku mialam swiadomosc ze ma zone i dziecko.nie mieszkaja razem ona z synem mieszka w krakowie a on w lublinie.sa w tak zwanej seperacji.on mi mowil ze nie wie jak ma postapic czy wziasc rozwod czy walczyc sam sie wacha.tylko nie sadzilam ze sie w nim zakocham.byla to milosc od pierwszego wejrzenia,od tamtego czasu a znamy sie juz 4mies ciagle o nim mysle tesknie za nim za jego przytuleniem rozmowa spotykamy sie co tydzien jest nam razem dobrze i w lozku i w rozmowie.w ktorejs z rozmow stwierdzil ze jestem laska i mam swietna figure.wczoraj sie z  nim spotkalam rozmawialismy smialismy sie i powiedzilal ze jakbysmy byli razem to fajnie by nam bylo.z niecierpliwoscia czekam na jego kolejny sms tel spotkanie.ale tez wiem ze ma zone i syna i ze w kazdej chwili moga do siebie wrocic i jak o tym mysle to jest mi bardzo smutno.i wtedy napewno by nasza sie znajomosc skonczyla.jest przystojny dobrze mi sie z ni rozmawia lubi sie ze mna spotykac.fakt zgodzilam sie na staly uklad tzn.spotykac sie na sex poprzytlac sie porozmawiac i on po tym odwozi mnie do domu i tak w kolko.ja tez chce sobie zycie ulozyc miec meza ale nie potrafie nikogo znalesc bo ciagle mysle o nim i wiem ze to jest prawdziwa milosc .obawiam sie ze zniknie.zapytalam sie go czy wie po co sie  znim spotykam on na to ze dla zawalistej przyjemosci ja odp tak ale jest drugi powud.i wiem ze jak wyznam mu prawde to ze wiecej sie nie odezwie .bardzo bym m chciala powiedziec ze go kocham ze zrobie dla niego wszystko tylko nie wiem czy to jest najlepszy pomysl bo nie chce psuc naszego ukladu.chodz bym chciala czego wiecej .owszem mam synka nie z nim on wie;i powiedzial ze super by bylo jakby sie zwiazal z taka kobieta .obawiam sie ze ja dla niego nic nie znacze . sama nie wiem co mam robic prosze o pomoc nie umiem z niego zrezygnowac powiedzial ze szuka kobiety do normalego zwiazku ja moge mu to dac tylko czy wyznac prawde majac na uwadze ze nie jest po rozwodzie ?????caly czas o nim mysle

2

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Szczęściarz z niego ;/ Inni w takim przypadku muszą płacić w ramach "sponsoringu" ;/
Jesteś zbyt naiwna, nie znasz życia. Daj sobie z nim spokój.

3

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Jestes jego kochanka i tyle w temacie. Takich sytuacji, watkow sa setki. A mowi Ci co jest mu wygodnie zeby Cie przy nim utrzymac. Zwiazalas sie z zonatym i czego oczekujesz? Kolejna naiwna, ktora w powierzchownosci widzi wartosci. Szkoda Twojego czasu. Moim zdaniem postaw "warunki", okresl granice i zobacz co z tego wyniknie albo nie pisza na forum, jesli Ci "dobrze" w tym ukladzie.

4

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Wystarczył tekst ,,jesteś laską,masz świetną figurę ,, i juz nogi rozłożone,no i gra muzyka,facet mmowi jej ze waha sie bo moze chce zawalczyć o rodzine a ta jęczy na forum jaka zakochana......

5 Ostatnio edytowany przez isia2408 (2015-03-09 17:56:15)

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Dalej pozwalaj sobie na takie traktowanie i czekaj, aż facet powie Ci w pewnym momencie "sayonara".

6 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-09 18:17:32)

Odp: kocham zonatego mezczyzne
Tajemniczy Pan napisał/a:

Szczęściarz z niego ;/ Inni w takim przypadku muszą płacić w ramach "sponsoringu" ;/
Jesteś zbyt naiwna, nie znasz życia. Daj sobie z nim spokój.

No przecież Ona Go kocha, więc dla Niej nie ma możliwości, aby Sobie "korzystał" On musi Ją kochać smile. No ale młodość tongue.

7

Odp: kocham zonatego mezczyzne
Nektarynka53 napisał/a:

No ale młodość tongue.

Myślę, że to kwestia naiwności. Oczywiście idzie często w parze z młodością, ale są wyjątki.

8

Odp: kocham zonatego mezczyzne
isia2408 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No ale młodość tongue.

Myślę, że to kwestia naiwności. Oczywiście idzie często w parze z młodością, ale są wyjątki.

Nie wiem czy w tym przypadku to kwestia naiwności. Autorka wyraźnie zwróciła uwagę na pewne kwestie: poznała go na portalu, zgodziła się na "układ", że spotykają się raz na tydzień, a on ją potem odwozi do domu. W sumie czysta sytuacja. On jej nie okłamuje - sprawę postawił jasno, ona się zgodziła i tyle. Nie zwodzi, uwodzi, zatajając że tylko o sex-spotkania mu chodzi. A że powie jakiś komplement, czy jest miły - no ma w tym interes.
Problem w tym, że autorka się zakochała. W sumie scenariusz do przewidzenia.
Zastanawia mnie jednak inna rzecz - on nie mieszka z żoną (są w separacji) jednak z autorką spotyka się tylko raz na tydzień, dlaczego? Zakładając, że mówił prawdę że chciałby się związać z taką kobietą...  hmmm

I do autorki - nie radziłabym wyznań o wielkiej miłości od pierwszego wejrzenia, tym bardziej, że masz obawy, że nic dla niego nie znaczysz. Chcesz by i on Cię pokochał? Wzbudź w nim szacunek, zainteresuj. Teraz będzie to trudniejsze o ile w ogóle możliwe skoro dałaś się tak traktować, zgodziłaś na takie zasady. Nie wiem co Ci doradzić poza wiadomymi, albo olej go, albo dalej daj się tak traktować, skoro nie chcesz stracić "układu" i nie jęcz. Chyba tylko to, żebyś spróbowała rozszerzyć wymagania wobec niego. Tylko u Ciebie obawiam się, że to nie przejdzie, bo jak napisałaś boisz się że się nie odezwie czy jeszcze się spotkacie. To by przeszło, gdybyś była pewna siebie, własnej wartości - i nie mówię tu tylko o pięknym ciele.
Tzn możesz powiedzieć, że go kochasz, ale wtedy albo się ulotni, albo będzie sobie na więcej pozwalał i mniej się starał - raczej na niewielu mężczyzn to działa mobilizująco, tym bardziej tego typu, kiedy właściwie nie musiał nic albo niewiele robić, by Cię zdobyć. Postawienie granic (albo ja albo zona) na tym etapie, kiedy nie ma więzi i zaangażowania (przynajmniej z jego strony), też nie ma sensu...

9

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Dziewczyno, masz dopiero 20 lat! Ten mężczyzna spotyka się z Tobą, jak sam twierdzi, dla przyjemnosci wyłącznie. Seks i rozmowa z dziewczyna w dodatku sporo młodszą to sytuacja bez jakichkolwiek zobowiązań dla niego, a żona (bo jakby nie patrzeć taką posiada) daleko od niego, więc czuje się dość pewnie i bezpiecznie. Zapytaj go, dlaczego z żona jest w separacji. Dlaczego żadne z nich, ani on, ani żona nie wnoszą o rozwód. I wreszcie, czy nadal kocha swoją żonę. Jeżeli będzie potrafił i będzie chciał szczerze odpowiedzieć na te pytania, to będziesz wiedziała, czy robić sobie jakieś nadzieje z nim, czy niestety "odkochać się".

10

Odp: kocham zonatego mezczyzne

20 lat i wychowujesz samotnie syna, a teraz spotykasz się z zonatym
po prostu siadz i przemysl co dalej w zyciu twoim będzie,
kolejne dziecko wychowasz sama bo on ma zone?z

11

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Temat 1001. Rozwiązanie, poczytać inne 1001 tematów.

12

Odp: kocham zonatego mezczyzne

Marnujesz z nim czas i życie.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham zonatego mezczyzne

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026