netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Erasmusowe rendez-vous

2 odpowiedzi1 736 wyświetleńzałożony przez garneczek93, 07.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Erasmusowe rendez-vous

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez garneczek93 (2015-03-07 16:16:00)

Temat: Erasmusowe rendez-vous

Witajcie!

Piszę do Was z moim problemem, ponieważ mam mętlik w głowie i nie wiem, czy coś jest ze mną nie tak.
Rok temu rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego wydawało mi się, że bardzo kocham, pomimo jego toksyczności.
3 tygodnie temu poznałam Hiszpana, erasmusa. Dobrze się dogadujemy, ale... no właśnie. Nie czuję nic. Zawsze przy jakiegoś rodzaju znajomościach tworzyłam scenariusze w głowie, pojawiały się jakieś nadzieje dot. przyszłości, tu? Zero.
Nie wiem, czy po prostu czara niepowodzeń osiągnęła maksymalny poziom, czy wynika to z faktu, że on jest erasmusem i nie pozwalam sobie na wiarę, że to może mieć większy sens.

Nigdy nie ufałam facetom. Mój ojciec, wszyscy inni zawsze mnie ranili.
Martwi mnie brak tego wszystkiego, co przeżywałam wcześniej w innych tego typu relacjach. Moi znajomi twierdzą, że po prostu zniknęła moja naiwność, ale... źle się teraz z tym czuję. Zwłaszcza, że nie wyobrażam sobie uprawiać seksu z kimś, kogo nie kocham, do kogo nie żywię większych uczuć.

2

Odp: Erasmusowe rendez-vous

Wg mnie Hiszpan ma zdrowe podejście, wybierając stopniowe rozwijanie Waszej relacji bez robienia od razu dalekosiężnych planów, od których. Ty uzależniasz decyzję o seksie.
Czy Ty nie mogłabyś spróbować podejść do tematu podobnie jak on?

Z drugiej strony Twój brak ekscytacji to nie jest dobry prognostyk dla rozwoju relacji i tym bardziej dziwi mnie Twoje dążenie do nadania jej statusu "związku" i określanie mianem "chodzenia z sobą", ale różnie może się sytuacja rozwinąć dalej.

3

Odp: Erasmusowe rendez-vous

Dlaczego to zawsze tak wygląda?
Mi zaczyna zależeć, w końcu zaczynam ufać, otwierać się przed kimś, a druga strona nagle traci... zainteresowanie?
Kiedy dopuściłam do siebie myśl, że to może się udać, zaczęłam czuć przyjemne ciepełko na jego widok. Tak jak wcześniej byliśmy w stałym kontakcie internetowym, tak teraz, a właściwie od jednej z imprez, w których brał udział, to się zmieniło.
Był ostatnio osłabiony i miał trochę problemów, i stresów na głowie, no ale żeby nie starać się o kontakt ze mną? sad
Widzieliśmy się w środę i było wręcz idealnie, ale po pożegnaniu nie czekały na mnie miłe wiadomości, jak do tej pory, próby nawiązania rozmowy. Trochę rozmawiliśmy (ja głównie inicjowałam kontakt), ale czuję i widzę znaczącą różnicę.
Od wtorku pisałam dzień w dzień jako pierwsza, starałam się podtrzymać kontakt, ale teraz stwierdziłam, że nie będę niczego robić na siłę. Jest mi przykro.
Zrobiłam coś nie tak? Poczuł, że zdobył już moje zainteresowanie, to nie musi się starać? Czy o co może chodzić?
Nie jestem typem imprezowiczki jak on. Wolę spokojniejsze spędzanie wieczorów, ale ani razu nie zaproponowal mi, abym poszła z nim i jego znajomymi na miasto. Może obawia się tej przepaści językowej - jego znajomi Hiszpanie, nie czuliby się tak swobodnie, próbując rozmawiać po ang., jeszcze jak nie wszyscy znają ten język. Tylko to znów tłumaczenie go...
Wiem, że kontakt 'żywy' jest ważniejszy, to jasne, ale martwi mnie nagła zmiana nastawienia. Brak chęci bycia ze mną w stałym kontakcie, a przecież początki relacji właśnie tak powinny wyglądać - ciągła chęć bycia razem. No tak czy nie?
Przepraszam, chcę się po prostu komuś pożalić.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Erasmusowe rendez-vous

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026