netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

przypadek?nie sądzę...

7 odpowiedzi2 443 wyświetleniazałożony przez zagubiona988, 06.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przypadek?nie sądzę...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: przypadek?nie sądzę...

witajcie
jakiś czas temu napisałam na fejsie do mojej dawnej miłości.Ot taki niezobowiązujący tekst...co tam u Ciebie itp.Porozmawialiśmy...powiedział,ze dawno mnie nie widział i chciałby się ze mną zobaczyć.Zaproponował żebym wpadła do niego,ale  mieszka w sąsiednim mieście,wiec powiedziałam żeby lepiej on wpadł do mnie.Zgodził się.Umówiliśmy się następnego dnia.Był moja pierwszą miłością.Ostatnio widziałam go 14 lat temu i przynajmniej kiedyś kochałam całym sercem;).Zresztą wiadomo jak to wspomnienia...No w każdym bądz razie wpadł wieczorem z winkiem,posiedzieliśmy i powspominaliśmy stare czasy.Kurcze czułam się jakbyśmy się nie widzieli od wczoraj a nie tyle czasu.Generalnie spędził u mnie dwa dni i dwie noce...Poprzytulalismy się,porozmawialismy,jedliśmy razem posiłki...po prostu sielanka.Mi się wydawało ze dawne uczucie odżyło.O ile w ogóle można to rozpatrywać w takich kategoriach.W każdym bądz razie po naszym spotkaniu bylismy w  stałym kontakcie,codziennie wieczorem rozmawialiśmy przynajmniej pół godziny.Potem on zapytał czy może wpaść...powiedziałam że w porządku ale nie w niedzielę bo wpada do mnie rodzinka na urodziny syna.Powiedział ze w porzadku i znajdziemy inny termin.Potem ja zaproponowałam żeby przyjechał we wtorek ,przeprosił ze niestety nie ma czasu(sprawy firmowe itp.),potem zaproponowałam środę,napisał że robił co mógł niestety się nie pojawi.No i nie ukrywam ze troszke sie wkurzyłam i nic nie odpisałam.Od tego czasu nie napisał nic.Nawet nie zadzwonił.I tak się zastanawiam czy powinnam sie odezwać,czy olac to?Generalnie może mi daje do zrozumienia,ze nie chce się ze mną spotykać?co o tym myslicie?

2

Odp: przypadek?nie sądzę...

Wiesz wszystko nastąpiło dość szybko - 14lat , i odnowienie znajomości w 2dni i 2noce ....a teraz cisza z jego strony ...
Tak myślę, a wiesz chociaż napewno że jest wolny ...?
Cóż, na razie nie zabiegaj o kontakt. Wkońcu to on powinien chcieć się z Tobą widzieć, zorganizować swój lub Twoj przyjazd - na razie "olej go" smile ale nie nastawiaj się całkiem negatywnie, może faktycznie te odmowy nie znaczą nic poważnego.

3

Odp: przypadek?nie sądzę...

jesteście oboje wolni?

4

Odp: przypadek?nie sądzę...

ja jestem wolna.A on? no cóż,powiedział,ze tak...ale nie wiem.generalnie strasznie mnie zdziwiło jego zachowanie sad

5

Odp: przypadek?nie sądzę...

może ktoś mi jeszcze coś doradzi??

6

Odp: przypadek?nie sądzę...

Ten ex na pewno jest stanu wolnego? Co tobie mowil?

7

Odp: przypadek?nie sądzę...

faceci mówią różne rzeczy jak coś chcą osiągnąć. Poczekaj aż zadzwoni. Bądź rozsądna, nie daj się w nic wmanipulować.

8

Odp: przypadek?nie sądzę...

witajcie.oczywiscie nie wytrzymałam i napisałam mu wczoraj sms "witaj.Co tam u Ciebie?jesteś na mnie o coś zły?" odpisał mi po dwóch godzinach "Hej nie nie chociaż miałem wrazenie,ze mam dać Ci spokój".Ja mu potem odpisałam,ze ja również odniosłam takie wrażenie i od tego czasu cisza...Co o tym myslicie?Dał mi po prostu jasną aluzję,ze nie chce kontynuować znajomości?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przypadek?nie sądzę...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026