Hej,
Mam chłopaka od 5lat, jestem młoda dziewczyną.
Bardzo dobrze czułam się w moim zwązku, miałam wsparcie w chłopaku,traktowałam go jak rodzinę,najważniejszą osobę w życiu. Niestety zdarzały się kłotnie,jednak zawsze potrafiliśmy sobie wszystko wybaczyć. Były to:zdrada po alkoholu na imprezach(całowanie), również zdarzały się wyzwiska ale tak bardzo czuliśmy tą chemie do siebie że byliśmy i tak razem. było cięzko ale nie wyobrażalismy sobie zycia bez siebie. Spędzalismy dzień w dzień, jeżdziliśmy razem wszędzie,bylismy nawet na wycieczce w Grecji. Było cudownie.Pare dni temu pojechaliśmy w sobotni wieczór na kręgle. Jednak zaistniała tam taka sytuacja: Jakiś facet(20lat starszy) stanął za mną gdy tańczyłam i przytulił mnie tańczyłam tak z nim może 20sekund,(alkohol) chlopak wyszedł z sali, ( nie doszło do zdrady) Rozmawiałam przeprosiłam go,jednak powiedział do mnie że brzydzi się mną , nie chce ze mną byc, chce ułożyć sobie zycie na nowo,ma dosyć wszystkiego, nie chce mnie już kochać. Jestem załamana, płacze nie jem juz nie wiem co robic. Nie potrafię ani jednego dnia bez niego wytrzymać. Wszyscy mi mówia że mu przejdzie i i tak wrócimy do siebie...ale tym razem czuje inaczej ... nie wiem co mysleć, co teraz robić , starałam się ale on nie odbiera unika mnie. Powód to żaden nie był do zerwania ale może to tylko pretekst ? co mam zrobić ?
Podobne tematy
Te wyzwiska i zdrady byly z jego strony?
3 2015-03-03 17:04:34 Ostatnio edytowany przez tatianaaaa (2015-03-03 17:07:17)
Najczęsciej wychodziło to z obu stron, przy ostrych kłótniach potrafilismy wyzywać się ,jednak po chwili, był płacz przeprosiny za wypowiedziane słowa...a zdrada wystąpiła 3 lata temu ( po alkoholu tańczenie z inną innym ... raz zdarzył się pocałunek. )
jednak zapomnieliśmy o wszystkim i zaczeliśmy na nowo.. Byliśmy w sobie bardzo zakochani.. teraz nagle przez głupią sytuację wszystko pękło i zostawił mnie, nie wiem co robic..
Jezeli Cie zostawil,to musisz sie z tym pogodzic.Co mozesz innego zrobic,skoro on nie chce juz z Toba byc.Wiem,ze jest Ci smutno.Ale nie mamy wplywu na czyjes decyzje.Pzdr.
zasada nr 1. jak masz chłopaka, to się nie obściskujesz na parkiecie ze starszymi o 20 lat facetami. (alkohol czy nie alkohol)
i nie pijta tyle, bo jak widzita, niewiele dobrego z tego wychodzi. koniec kropka. za młode jesteście na takie ekscesy imo. pozdro.