netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Problem z towarzystwem

4 odpowiedzi2 242 wyświetleniazałożony przez Sandwichh, 03.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Problem z towarzystwem

Studiuję na drugim roku. Mieszkam na stancji wraz z dwiema koleżankami z technikum. One studiują razem to samo, ja wybrałam inny kierunek. Niestety źle mi się z nimi mieszka... Już na pierwszym roku po zakończeniu pierwszego semestru coś było "nie tak." Powoli zaczynałyśmy tracić kontakt, inne towarzystwo, inni znajomi, a przede wszystkim inne tematy, moje życie i trudniejsze studia znacznie różnią się od ich lajtowego kierunku, gdzie same stwierdzają, że nic nie mają. Mogą więc sobie pozwolić na nie robienie niczego, na swoich ploteczkach i spotkaniach ze znajomymi, gdzie ja muszę czasem po prostu się pouczyć. A w okresie sesji to już w ogóle...

Czuję się jak idiotka i kujon zamknięta w pokoju kiedy one śmieją się i bawią tuż za ścianą...  Czuję się okropnie. Czuję się gorsza, mniej atrakcyjna przy nich. Kiedyś bliskie przyjaciółki, dzisiaj zupełnie obce osoby. I nie chodzi tu tylko o samą naukę - ogólnie niby jest ok, niby wszystko w porządku, ale zapanowała między nami totalna przepaść. Zaczęłam się ich nawet wstydzić, nie czuję się po prostu swobodnie... Sztywne rozmowy, moja niepewność, a także ze zdenerwowania i chęci nawiązania dialogu, gadanie przeze mnie totalnych głupot. Mam wrażenie, że nie szanują mnie tak jak kiedyś. Nic razem nie robimy. Nie wiem co się stało...

Przekłada się to negatywnie na poczucie mojej wartości. Z zazdrością patrzę jak ludzie zwyczajnie zaprzyjaźniają się, stają bliskimi ludźmi. A ja jestem pod tym kątem sama. Zaczęłam stronić od środowiska. Najchętniej siedziałabym w domu, poświęcała się studiom i wychodziła jedynie na siłownie i zakupy. Bez innych, bez myślenia o tym co oni sobie o mnie pomyślą. Staram się tego nie ukazywać światu, ale w środku jestem zdesperowanym kłębkiem rozpaczy.

2

Odp: Problem z towarzystwem

Ja bym się od nich wyprowadziła jeżeli masz mozliwosć, jesli nie spróbuj z nimi szczerze pogadać,powiedziec jak sie czujesz,jezeli nie wezma tego na powaznie to olej to i pokaz im ze bez nich tez mozesz byc szczesliwa.

3 Ostatnio edytowany przez takiwiatr (2015-03-03 19:06:12)

Odp: Problem z towarzystwem

Jesteś od nich mądrzejsza i ambitniejsza. Nic dziwnego, że nie macie ze sobą wspólnego języka, wspólnych tematów. Prędzej zaprzyjaźnisz się ze znajomymi ze studiów. Zagadnij znajomych z roku, spróbuj z kimś porozmawiać, najpierw o wykładach, później o życiu, z czasem pewnie z kimś się zaprzyjaźnisz. Możesz też zaproponować wspólną naukę, w przyszłości może też wspólną stancję.

4

Odp: Problem z towarzystwem

Czasem znajomości się po prostu kończą... a to co uważaliśmy za przyjaźn okazuje się tym nie być. Wbrew pozorom mieszkanie z najlepszymi koleżankami to nie musi być najlepsze rozwiązanie (również się o tym przekonałam na pierwszym roku) Poznasz nowych ludzi zawrzesz nowe znajomości wśród których nie będziesz czuc się inna i odżyjesz. A mieszkanie zmnien jak tylko skończy się Twoje zobowiązanie, umowa czy jaki tam macie układ. Głowa do góry

5

Odp: Problem z towarzystwem

Dzięki serdecznie za odpowiedzi. Jakoś mi lżej na duszy smile Może rzeczywiście wcale nie jestem gorsza i denna.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026