Nie oglądałam gali-nie lubię takich uroczystości.Wolę obejrzeć,już po fakcie fragmenty.
Ida-owszem-mój faworyt.
Żałuję trochę Lewiatana-bo film dobry i utarłby nieco nosa Putinowi.
Kojarzycie "Konsomolską Prawdę"- ulubioną gazetkę Putina?
Oto jak Konsomołka pisała o Oskarze dla Idy:
" Jurorom przyznającym najważniejszą filmową nagrodę obrazy "szkalujące" rzeczywistość rosyjską, czyli właśnie takie jak "Lewiatan", bardzo się podobają, przez to dzieło Andrieja Zwiagincewa do gustu im przypadło. Więc "Oscarnasz", jak "Krymnasz". Prawie.
"Rusofobski" "Lewiatan" musi ustąpić kinu "koszernemu", czyli "Idzie"
Ale za kulisami oscarowskimi czynni są, wedle "Komsomołki" inni szatani. Cytuję: - "Jako że kino w USA to biznes etniczny, a nacja ta wszystkim jest szeroko znana, największe szanse na Oscara będą mieć filmy o Holocauście, pogromie, szalomie, żydowskim szczęściu i żydowskiej gwieździe". Tak więc nawet nakręcony rzekomo specjalnie pod nienawidzący Rosji Zachód "rusofobski" "Lewiatan" musi ustąpić kinu "koszernemu", czyli "Idzie". Bo ona opowiada o Żydówce, której rodzice, jak zapewnia "Komsomołka", "zginęli w obozie koncentracyjnym". Widać z tego, że autor wciska czytelnikom swoją prawdę o filmie, którego sam nie obejrzał. Cóż, nic nowego. W ZSRR mawiało się: "Sołżenicyna nie czytałem, ale potępiam".
Dla zainteresowanych-nie przepisywałam tekstu,lecz użyłam metody kopiuj-wklej 