Co jest dla was wazniejsze?
Praca czy zwiazek?
Jak widziecie zwiazek gdy tylko mezczyna pracuje a kobieta jest od niego finansowo zalezna?
Podobne tematy
Co jest dla was wazniejsze?
Praca czy zwiazek?
Jak widziecie zwiazek gdy tylko mezczyna pracuje a kobieta jest od niego finansowo zalezna?
Praca jest wazniejsza od zwiazku dla mnie.
Jak widze zwiazek gdzie tylko mezczyzna pracuje? Nijak, to nie moja sprawa jak ktos zyje. Nie widze tez powodu dlaczego np moj maz mialby pracowac, skoro nie brakuje pieniedzy.
Praca jest dla mnie najwazniejsza,glownie dlatego,ze jestem pracoholikiem.bez zwiazku umiem funkcjonowac,bez pracy-nie.Pzdr.
Co jest dla was wazniejsze?
Praca czy zwiazek?
Jak widziecie zwiazek gdy tylko mezczyna pracuje a kobieta jest od niego finansowo zalezna?
Dla mnie zdecydowanie ważniejsza jest praca.
Nie wyobrażam sobie być uzależnioną finansowo od mężczyzny. Zbyt wiele w życiu widziałam aby zdać się na czyjąś łaskę lub niełaskę, a już na pewno nie na łaskę męską. Ona jakby zbyt często...."na pstrym koniu jeździ"
Zresztą mój zawód sprawia mi zbyt wiele satysfakcji, żeby z niego zrezygnować dla miłości. Sądzę, że bez pracy dość szybko czułabym się nieszczęśliwa. Jeżeli natomiast jakiejś kobiecie i jej partnerowi taki model rodziny odpowiada, to dlaczego nie... ![]()
Zupełnie bez sensu pytanie.
Związek to spełnienie natury emocjonalnej, bycie razem, oparcie, drugi kochany człowiek obok. A praca to spełnienie natury zawodowej- takie trochę egoistyczne bo nastawione tylko na siebie. I to i to jest ważne.
Związek (pod warunkiem że jest szczęśliwy) daje poczucie spełnienia emocjonalnego a praca (pod warunkiem że ją lubisz) to spełnienie zawodowe. Wszystko razem= szczęśliwe życie.
Co jest dla was wazniejsze?
Praca czy zwiazek?
Jak widziecie zwiazek gdy tylko mezczyna pracuje a kobieta jest od niego finansowo zalezna?
Ja jestem leniem. Mogłabym całe życie nic nie robić;) ALE nie wyobrażam sobie być zależną od kogokolwiek. Może przez chwilę, w czasie trwania trudnej sytuacji życiowej, ale generalnie nie. Poza tym to moim zdaniem trochę uwłaczające.
Chyba juz tomy cale na ten temat tu napisano.
Dlaczego zwiazek i praca maja sie nawzajem wykluczac? Przeciez moga idealnie isc w parze. Dla mnie i jedno i drugie jest wazne. Ani nie chcialabym byc uzalezniona finansowo oraz przywiazana jedynie do garnkow gospodynia domowa, ani tez zaslepiona kariera, samotna (i z pewnoscia zdziwaczala na stare lata) pracoholiczka.
W domu odpoczywam od pracy i ciesze sie rodzina i zwiazkiem, w pracy odpoczywam od dzieci, obowiazkow domowych, skupiam sie na innych sprawach. I jedno i drugie w nadmiarze byloby katastrofa.
Zupełnie bez sensu pytanie.
Związek to spełnienie natury emocjonalnej, bycie razem, oparcie, drugi kochany człowiek obok. A praca to spełnienie natury zawodowej- takie trochę egoistyczne bo nastawione tylko na siebie. I to i to jest ważne.
Związek (pod warunkiem że jest szczęśliwy) daje poczucie spełnienia emocjonalnego a praca (pod warunkiem że ją lubisz) to spełnienie zawodowe. Wszystko razem= szczęśliwe życie.
Mam takie samo zdanie. Dla mnie również praca i związek to dwa zupełnie odmienne aspekty życia, które mogą (i powinny) istnieć równolegle.
No, chyba, że mężczyzna, w którym się zakocham oczekiwałby, że zrezygnuję z pracy i będę siedzieć na jego utrzymaniu - wtedy pewnie szybko bym się odkochała, więc chyba można uznać, że wybrałabym w takiej sytuacji karierę zawodową
Nie lubię być zależna od kogokolwiek i nie wyobrażam sobie nie mieć własnych pieniędzy. I w sumie tu już nieważne, czy zarobionych, czy np. wygranych w totka - niezależność jest najważniejsza.
Dla mnie jedno i drugie jest ważne, bo jak Mussuka słusznie napisała, człowiek nie jest jednowymiarowy.
Uwielbiam mój dom i kocham mojego partnera, ale jakbym miała siedzieć w czterech ścianach i być tylko gospodynią na jego garnuszku, to bym wpadła w depresję. Z drugiej strony, jakby całe moje życie to była tylko praca, to czułabym się niespełniona emocjonalnie i szybko bym się wypaliła. Wydaje mi się, że idealnie, jedno wspiera drugie.
Dlaczego zwiazek i praca maja sie nawzajem wykluczac? Przeciez moga idealnie isc w parze. Dla mnie i jedno i drugie jest wazne.
Chciałam tak samo napisać ![]()
Naprawdę nie jest trudno znaleźć w tym równowagę. Jeżeli się chce oczywiście.
Żadna skrajność nie jest dobra.
Problem pewnie powstaje, kiedy jedno z będących w związku chce wyjechać, bo gdzieś tam gdzieś tam trafiła się lepsza fucha. Co ma zrobić druga osoba? Pewnie to spory problem.
Problem pewnie powstaje, kiedy jedno z będących w związku chce wyjechać, bo gdzieś tam gdzieś tam trafiła się lepsza fucha. Co ma zrobić druga osoba? Pewnie to spory problem.
Tak, jest to problem. I nie zawsze da sie to prosto i bezkonfliktowo rozwiazac. Taka sytuacja wymaga wielu rozwazan i podjecia wspolnej decyzji i niestety poswiecenia sie jednej ze stron. Ale chyba na tym polega zwiazek, ze czasem nalezy uwzglednic dobro wspolne nad dobro jedynie wlasne.