netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

22 odpowiedzi8 533 wyświetleniazałożony przez messyhair, 23.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Zacznę od razu, zaznaczam, że wstydzę się tego, jak traktuję mnie facet i nie potrafię się od tego odciąć, może tutaj znajdę pomoc, choć nigdy nie próbowałam szukać jej na żadnych forach.
Spotykam się od dwóch lat z facetem, jest ode mnie starszy, bo koło 30stki, a ja jestem studentką na pierwszym roku. On jest specyficzny, brakuje mu samokrytyki, jest z bogatego domu i może przez to jest bardzo pewny siebie, zwykle ma to co chce. Generalnie nie wygląda jak młody bóg i nie pakuje na siłowni, ale wymagania względem kobiet ma wysokie. Ja jestem młodą dziewczyną, bardzo popularną w swoich kręgach, bywam modelką, piszę to tylko, by naświetlić bezsensowność mojej sytuacji, generalnie niczego mi nie brakuje, niby mogłabym mieć każdego, ale w życiu nie miałam jeszcze nikogo oprócz TEGO faceta o którym piszę.
Spotykamy się jak wspomniałam +/- 2 lata, na początku były to luźne spotkania, bo bardzo miło spędzało nam się wspólnie czas, nić porozumienia naprawdę była fenomenalnie dobra, oboje dużo wymagamy. Na początku był miły, pisał do mnie wiadomości, dzwonił, można powiedzieć, że chciał bardziej niż ja, jednak warto zanaczyć, że był po rozstaniu, a jego związek trwał ok. 3 lata. Nie interesowała mnie jego przeszłość, jego była dziewczyna i generalnie nie wchodziłam z butami w jego życie, choć wiedziałam, że ma kontakt z eks, właściwie to ona, typ "psa ogrodnika", złamała mu serce i ciagle chciała być w jego zyciu, kontrolować wszystko, być tą naj. Z początku pomyślałam, że to pewnie kwestia czasu i ich kontakt się urwie, cóż - głupia jestem. Minęło kilka miesięcy i zaczynało mi zależeć, zaczynały się rozczarowania typu, jednego miesiąca myślałam, że to wszystko świetnie się rozwija, powoli, ale cudownie, a drugiego miesiąca dostawałam niedosłownie w twarz informacjami - nie od niego, że pojechał sobie na jakiś trip z eks albo że ona wpadła do niego na noc albo cokolwiek innego, oj bolało bardzo, ale nidgy o tym nie mówiłam, w głowie miałam po takich sytuacjach "to mój ostatni raz kiedy się z nim widzę" a mimo wszystko po jego telefonie łamałam się i leciałam jak na skrzydłach, tak do pewnego czasu byłam raniona przez niego, musze przyznać, że chyba zmieniło to mnie w jakiś sposób wewnątrz, ale względem niego uczucia wzrastały i tak. Ogólnie okłamywał i mnie, i ją - bo jej też nie lubił mówić, że łączy nas więcej, niż znajomi na facebooku. Dziś mogę powiedzieć, że może ich kotnakt się urwał W KOŃCU po ok. 1,5 roku, choć pewnie nie wiem wszystkiego, może jakieś telefony jeszcze są, niby nie ważne, choć w sumie ważne, ale przy nim stałam się taka obojętna, nie jestem w stanie walczyć o niego, chciałabym, żeby samo się ułożyło, nidgy w życiu nie musiałam na nic ciężko pracować. Problem jego eks to jedno, druga rzecz to kiedy na początku był jeszcze tym miłym i fajnym, tak teraz zwykle ja do niego dzwonię, czasem jest wredny, nie chce mu się gadać, czasem niby mnie wspiera, ale generalnie zachowuje się tak, jakbym była śmieciem - przynajmniej się tak czuję, a podobno kobieta przy mężczyźnie powinna czuć się wyjątkowo. Jego znajomych znam dobrze, lubi się mną chwalić, przedstawiać mnie rodzinie, często u niego bywam, ale czuję, że to facet tak bardzo nie dla mnie i tak bardzo przy nim zdeptałam swoją pewność siebie, że dziś piszę te bzdurne treści, za które może i zostanę zlinczowana, bo to, że ciągnę taka relację jest totalną głupotą. Dodatkowo ten facet bardzo lubi dziewczyny, kiedyś namawiał mnie na trójkąt, poczułam się okrpnie, kiedy to usłyszałam. Innym razem usłyszałam, że moglibyśmy mieć dziecko, wtedy mógłby mnie mieć już zawsze.... Najgorszą rzeczą w tym wszystkim jest to, że po ponad 2 latach nie jesteśmy w związku, niby On boi się zaangażować, bo jestem młodą osobą i chce dać mi czas, ale moje uczucia i serducho są już tak zniszczone i tak niepoukładane, że chciałabym móc uwolnić się od tego typa. Nawet w jego urodziny podarowałam mu mały upominek, bardzo cieszyłam się, że mogę to zrobić, on natomiast moje urodziny, które były później olał, zadzwonił z życzeniami i do widzenia. A ja? A ja ciągle o nim marzę, mimo, że widzę szerzej niż kiedyś i wiem, że to nie ma prawa się udać, odmawiam wszystkim innm facetom wokół, chcę być wierna temu jedynemu i choć to on jest starszy i jest w wieku, kiedy większość zakłada rodziny, więc powinien się o mnie starać, tak bardziej ja, zabiegam o jego względy, to straszne.
Podobno na rozstanie trzeba być gotowym emocjonalnie, czyli że mam powoli przyswajać sobie myśl, że w końcu to urwę? Próbowałam i nie wyszło.... najlepiej kończyć coś nagle? od razu? mimo bólu, płaczu i zgrzytania zębów? PROSZĘ POMÓŻCIE, MOZECIE NAWET OCHRZANIĆ MNIE ZA GŁUPOTĘ.

2

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Przez takie dziewczyny jak Ty takie zera około 30stki mają się za półbogów.

3

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
marmolada1984 napisał/a:

Przez takie dziewczyny jak Ty takie zera około 30stki mają się za półbogów.

Dokładnie.
Niestety to samo jest w drugą stronę - niektórzy mężczyźni uwielbiają uganiać się za takimi pannami jak ta jego ex.

Byłam niemal w identycznej sytuacji jak Ty autorko i mówię Ci z doświadczenia im szybciej to zakończysz tym lepiej. On się z niej nigdy nie wyleczył i jeśli kiedyś się od niej myślami (bo nawet nie fizycznie) odklei, to będzie to kobieta w jej typie, tylko inna twarz. Ty szukaj kogoś, kto doceni Twoje pozytywne cechy, a tu on prowokuje Cię do przemiany w 'zimna sucz', bo ta Twoja dobroć mu działa na nerwy.
Nie zmieniaj się nigdy dla żadnego faceta - ten, który będzie tego wart nie będzie ściągał Cię na dno i jeśli będziesz chciała coś zmienić to nie po to by go zatrzymać, tylko żeby wam było lepiej.

4

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Krótko mówiąc, facet ma wygodnie jak mało kto.
Ma wszystkie benefity związane ze związkiem, czyli Ciebie (między innymi) która biegnie na każde jego skinienie, seks kiedy ma ochotę, kontakt kiedy ma ochotę, a kiedy chce rozładować swoje frustracje, czy wyładować zły humor - to i podnóżek, i kogoś kogo może zgnębić i potraktować okropnie, a która i tak nie zaprotestuje.
A jednocześnie - jest wolny i w każdej chwili może zacząć rozdział z jakąkolwiek inną kobietą.
Jak dla mnie układ doskonały.

A Ty jeszcze pytasz, czy podobno trzeba uciąć od razu, zerwać nagle  .... a jak to sobie wobec tego wyobrażasz zrobić stopniowo ? Zrobisz jakieś założenia, że najpierw poniżanie 10 razy na tydzień, i będziesz zmniejszać tą akceptowalną wartość w poszczególnych ... no nie wiem, miesiącach ? latach ? aż dojdziesz do 0 na tydzień, i wtedy powiesz sobie, że teraz oto po 4 latach stopniowego zrywania jesteś gotowa na to żeby odejść od niego ?!
No śmiechu warte.
Ocknij się dziewczyno.

On robi to wszystko i bardzo źle Cię traktuje, BO MOŻE.
Bo Ty na to pozwalasz.
I natychmiast jak wystrzelisz tego gościa w kosmos, dając mu oczywiście bilet na ten lot tylko w jedną stronę - powinnaś zastanowić się nad sobą, poszukać tego, co w Tobie jest nie tak, skoro przez taki długi okres czasu na takie zachowanie jemu pozwalałaś ...

5

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Wiec po co z nim jestes?Co on Ci daje?Marzysz ,snisz...Dlaczego nie przyjmujesz realnie tego jaki jest?Zapewne problem jest w Tobie...Bo ten pan jest "nieco'zapatrzony w siebie,wiec jak nie Ty ,to inna.Co do eks...Masz pewnosc,ze ona naprawde jest eks?Pzdr.

6

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Zastanawiałam się nad tym czemu tak bardzo go lubię, dlaczego nie potrafię mu odmówić, może podoba mi się to, że ktoś mnie odpycha, nie jest taki bezpośrednio we mnie wpatrzony. Tak niestety mają głupie dziewczyny, może z czasem się nauczę, kiedy w końcu dotrze do mnie jak bardzo taki dupek krzywdzi, a nie kocha i wspiera.
Ogólnie rzecz biorąc nawet moi najbliżsi zakazują mi spotkań z nim, mówią, że się zmieniłam, nawet stałam się zaniedbana, ów "naturalna" bo On mówił, żebym przystała się malować (mój makijaż to - wytuszowanie rzęs, lekki róż na policzkach i pomadka), nawet negował bezbarwny lakier na moich paznokciach, więc zaczęłam być totalnie naturalna, ale to chyba nie w tym dobrym tego słowa znaczeniu... Jednak On sam często lubi popatrzeć nawet na sztuczne cycki. Przyjaciółka powiedziała, że chciał zrobić ze mnie kogoś mniej atrakcyjnego, żeby może podobać się mniej..
Jego była jest byłą i nie chce do niego wrócić, też miała problem, żeby w ogóle odejść, bo ten typ uzależnia, ale cóż, też była nieszczęśliwa. Dociera do mnie teraz, że nie bez powodu to on jest rzucany przez kobiety.

7

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
messyhair napisał/a:

Zastanawiałam się nad tym czemu tak bardzo go lubię, dlaczego nie potrafię mu odmówić, może podoba mi się to, że ktoś mnie odpycha, nie jest taki bezpośrednio we mnie wpatrzony. Tak niestety mają głupie dziewczyny, może z czasem się nauczę, kiedy w końcu dotrze do mnie jak bardzo taki dupek krzywdzi, a nie kocha i wspiera.
Ogólnie rzecz biorąc nawet moi najbliżsi zakazują mi spotkań z nim, mówią, że się zmieniłam, nawet stałam się zaniedbana, ów "naturalna" bo On mówił, żebym przystała się malować (mój makijaż to - wytuszowanie rzęs, lekki róż na policzkach i pomadka), nawet negował bezbarwny lakier na moich paznokciach, więc zaczęłam być totalnie naturalna, ale to chyba nie w tym dobrym tego słowa znaczeniu... Jednak On sam często lubi popatrzeć nawet na sztuczne cycki. Przyjaciółka powiedziała, że chciał zrobić ze mnie kogoś mniej atrakcyjnego, żeby może podobać się mniej..
Jego była jest byłą i nie chce do niego wrócić, też miała problem, żeby w ogóle odejść, bo ten typ uzależnia, ale cóż, też była nieszczęśliwa. Dociera do mnie teraz, że nie bez powodu to on jest rzucany przez kobiety.

Moze ta adrenalinka Ci sie tak podoba,co?To ciagle odpychanie?Wejdz gleboko w siebie,a dostaniesz odpowiedz.Nie od razu,rzecz jasna,ale w koncu dojdziesz do tego po co Ci ten uklad.Pzdr.

8

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Nie wiem czy adrenalina i nie wiem czy jest to coś, co mi odpowiada, skoro zaczynam patrzeć szerzej, dostrzegać szereg wad tego faceta, no i przede wszystkim dostrzegam to jak jestem traktowana. Może to kwestia mojego niedoświadczenia  w tych sprawach, zauroczyłam się. Może starsze koleżanki możecie mi powiedzieć czy takie decyzje o odejściu zawsze są takie trudne ?? A może takie typy się zmieniają ??

9

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

NIE. Takie typy NIGDY się nie zmieniają.

A decyzje o odejściu nigdy nie są łatwe przecież ...

Musisz mieć jednak na względzie własne dobro ...

10

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
IsaBella77 napisał/a:

NIE. Takie typy NIGDY się nie zmieniają.

A decyzje o odejściu nigdy nie są łatwe przecież ...

Musisz mieć jednak na względzie własne dobro ...

w jakimś sensie uzależnił Ciebie od siebie

na tyle że znaku STOP jasnego nie pokazałaś, teraz są tego konsekwencje

jak można być w bliskiej relacji z dwojgiem partnerów na raz

z byłym który ma być były z jakiegoś powodu, a nowym sad

11

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

A moze on Tobie imponuje, swoja dorosloscia, pewnoscia siebie, moze jest bardzo komunikatywny, smialy?
Nie taki chlopiecy, a bardziej taki meski?
Moze wyobrazasz sobie, jak fajnie byloby poczuc sie prawdziwa kobieta, wartosciowa, u boku prawdziwego faceta? I ta wizja Cie zaslepia.....

Z drugiej strony, on widzi Ciebie, jako pusta, glupia lale, ktora mozna sie pochwalic, taka osobista maskotke, ktorej nie traktuje sie powaznie, tylko nia bawi. Maskotka nie ma prawa miec swojego zdania, buntowac sie i stawiac wymagania, maskotka ma byc pod reka.

Coz- sama pozwolilas, zrobic z siebie taka zabawke, teraz raczej tego nie odkrecisz...on juz ciebie okreslil, zaszufladkowal, juz wie, ze " jestes jego" i nie widzi potrzeby sie o ciebie starac...cie szanowac.


PS zawsze jak slysze, ze faceci lubia glupie kobiety, unikaja trudnych, inteligentnych, to mi sie kojarzy z takim typem.

Masz pare wyjsc:
1 uciekac, natychmiast, i konsekwentnie. Zerwac wszelki kontakt, isc na " odwyk" kupic chusteczki higieniczne, czekolade i zaplanowac jogging...a w wolnych chwilach zastanowic sie nad soba, zeby wiecej sie nie powtorzylo...

2 zaczac stawiac wymagania- twarde i bezwzgledne. Malujesz sie bo lubisz, i tak jak lubisz. Nie wydzwaniasz, nie piszesz, czekasz, az POPROSI o kontakt, i mozeeee sie zgodzisz....wtedy on sam zerwie. Tylko najpierw bedzie sie rzucal, a ty bedziesz nerwy zdzietac...

3 podporzadkowac sie, i byc dumna, ze zasluzylas na tak wspanialego mezczyzne. Poswiecic , podporzadkowac swoje dobro zwiazkowi i jego oczekiwaniom. " ozdoba" pana i wladcy, urodzic mu dzieci, wybaczac mu zdrady, i czekac, az sie Toba sam znudzi....


Sama wybierz....

12

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

szkoda mi Ciebie i siebie ,bo to samo przezywam,czyt.tutaj o co mu chodzi.Mój typ jest podobny,baby wkoło się kręcą włącznie z byłą ,która tez już kogos ma ale utrzymują kontakt.A ja też sobie powtarzam,że to ju ostatni raz...apotem znowu w to wchodzę bo życ bez Niego nieumiem i co tu zrobić.ja pisze czy dzwonie ten nie odpowiada,no to ja tez nic,potem tak jak ty jak się odezwie to klapki na oczy i lece jak ta głupia na oślep,bo jest fajnie.Boże ,a jak mnie to męczy gdy potem znowu cisza,co te dranie w sobie mają że manipulują tak nami,może ta pewność siebie nam imponuje sama nie wiem.wiem tez ze zakonczyc tego tez nie jest tak łatwo,pisz mi jak to dalej wygląda to chociaż jak się wyżalimy to będzie nam łatwiej.buzka.

13

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Zaznaczam, że rzeczytałam tylko wstęp do twojego postu. W każdym razie fakt, że ciągnie cię do facetów, którzy cię nie szanują, jest przerażający. Może porozmawiaj z psychologiem? Musisz mieć chyba strasznie niską samoocenę i poczucie, że nie zasługujesz na nic lepszego.

14

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

messyhair Ja mogę ci tyle doradzić że miałem podobną sytuację tyle, że to ja uganiałem się za moja była chociaż zmieszała mnie z błotem i cała winę za rozstanie zwaliła na mnie. W sumie wg niej to w każdym zakresie naszego życia byłem tym złym. Wpierałem ją źle, jezdziłem do niej źle, organizowałem wyjazdy na wakację źle, bo nie byłem spontaniczny na tyle żeby żyć chwilą i myślałem o przyszłości. Ponad 4 lata życia poświęcone dla niej poszły w pizdu.
Rozstanie było tragednią 2,5 miesiąca z życia, ale teraz zaczyna być już coraz lepiej. Jedynie co mogę Ci powiedzieć to rzuć go i przestań się zadręczać nic z tego nie wyniknie, a będzie tylko gorzej. I to już nie jest miłość, a przyzwyczajenie i strach, że zostaniesz sama.

15

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
messyhair napisał/a:

Nie wiem czy adrenalina i nie wiem czy jest to coś, co mi odpowiada, skoro zaczynam patrzeć szerzej, dostrzegać szereg wad tego faceta, no i przede wszystkim dostrzegam to jak jestem traktowana. Może to kwestia mojego niedoświadczenia  w tych sprawach, zauroczyłam się. Może starsze koleżanki możecie mi powiedzieć czy takie decyzje o odejściu zawsze są takie trudne ?? A może takie typy się zmieniają ??

Takie typy sie nie zmieniaja,bo ludzie generalnie sie nie zmieniaja.Zmarnujesz sobie zycie czekajac na jego zmiane-takie czekanie na Godota.Facet sie przed Toba calkowicie odslonil,pokazal jaki jest naprawde,Ty w tym ukladzie tkwisz-wiec jemu na to jak na lato.To dlaczego mialby si zmienic?Druga sprawa,ze checi to jedno,a mozliwosc zmiany to drugie.Czlowiek,nawet jezeli chce,nie m,oze sietak po prostu zmienic.Kazdy z nas idzie przez zycie swoim schematem i nie zacznie nagle byc kims innym.Czy Ty bys potrafila nagle zachowywac sie w sposob dla Ciebie nietypowy?Ocvzywiscie,ze nie.Podobnie jest z innymi-i z nim rowniez.Pzdr.

16

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
ksiezniczka_czardasza napisał/a:

Zaznaczam, że rzeczytałam tylko wstęp do twojego postu. W każdym razie fakt, że ciągnie cię do facetów, którzy cię nie szanują, jest przerażający. Może porozmawiaj z psychologiem? Musisz mieć chyba strasznie niską samoocenę i poczucie, że nie zasługujesz na nic lepszego.

Z tą samooceną to jest zabawna sytuacja, bo jestem popularną dziewczyną, tańczę, dobrze wyglądam, zwykle uganiają się za mną mężczyźni albo chłopcy z bogatych i dobrych rodzin, też z takiej pochodzę i niby moje życie jest świetne, ale przy nim zmieniłam się diametralnie, moja samoocena faktycznie spadła, często płaczę, wpadłam w kompleksy, jestem przez niego olewana jak śmieć, mam niechęć do nauki, do robienia czegokolwiek, wpadłam przez niego w uzależnienie, byłam też u psychologa. Znowu kiedy spędzam dni na uczelni, ze swoimi rówieśnikami jest super, nie myślę o nim, potrafię mieć to w nosie, mówić sobie, że będzie świetnie, przecież jestem fajną kobietką. Najgorsza jest jednak świadomość, że jeśli to skonczę to już na zawsze, że może kiedyś będę żałować (tak, wiem, czego ?!). Ostatnio kiedy go odwiedziłam, a nie widzieliśmy się ok. 2 tygodni ten nawet nie przytulił mnie tylko był zajęty grą, to jest naprawdę upokarzające. Chciałabym go wyrzucić ze swojego życia. Nawet moja mama mówi mi, że to dupek i kompletnie do mnie nie pasuje, innym razem usłyszałam od koleżanki, która kompletnie nie zna sytuacji od wewnątrz, że generalnie wyobrażała sobie mnie z jakimś fajnym, wysokim, wysportowanym typem, także no... ten facet jak mówiłam nawet wizualnie nie zwala  nóg, a mimo to ja lubię w nim wszystko, dlatego sądzę, że bardzo dojrzale i z wielkim zaangażowaniem podeszłam do całej sprawy, a w odwecie dostałam tylko chłodnie emocjonalną. Mam nadzieję, że nie zniszczyło mnie to na przyszłość i będę w stanie normalnie kochać, a nie traktować w przyszłości kogoś przedmiotowo, na luzaku, bez odpowiedniego zaangażowania.

Jedynie ten facet potrafił się delikatnie wykazać kiedy widział, że mam dziwny humor, że nie chciałam się widywać. Wtedy pytał ze smutkiem "już nie chcę się ze mną widzieć?" no i pękałam, taka karuzela. Poza tym mówiłam już, że lubi inne dziewczyny i zachęca mnie do trójkątów i innych dziwnych kombinacji, a mieliśmy kiedyś sytuację, że spotkaliśmy się z moją koleżanką i wiecie, ja byłam cieniem, kompletnie nie istniałam, podobała mu się, bo to rownie atrakcyjna dziewczyna, ale halo ? Nikt nigdy mnie tak nie olewał. Po jakimś czasie kiedy powiedziałam mu że było mi smutno i że ewidentnie był to podryw ten odpowiedział mi, że po prostu poznał kogoś nowego wiec chciał bardziej skupiał się na niej, bo przecież ze mną spędza sporo czasu, poza tym skąd ja mogę wiedzieć że ona go nie podrywała czy nie proponowała mu niczego" - po tych słowach znowu wielkie bum w moim sercu, ciągle dostaję takie kopy i jestem testowana, aż w końcu zamienię się w zimną sucz. Tak naprawdę już jestem inną osobą, zobojętniałam i szukam pomocy, żeby nie stracić resztek dobroci i ciepła.

17

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Messy.
Tu nie ma innego rozwiązania niż zostać z nim, albo odejść.
Ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Musisz zadecydować, nie ma innej opcji.

18

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Opcja - zostać przy nim, jest chyba tylko wymieniona dla zasady, powinnam uciekać, tylko nie wiem jak. Obecnie się do niego nie odzywam od jakiegoś czasu, mam odebrać telefon jeśli zadzwoni? Tłumaczyć mu cokolwiek? Czy po prostu usunąc zewsząd i do widzenia?

19

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

A jakie to ma znaczenie ?
Jeśli chcesz zakończyć tą relację, bo trudno to nazwać związkiem - to chyba nie trzeba układać z góry scenariuszy na przebieg sytuacji ?
Może on nawet nie zauważy, ze cokolwiek się zmieniło, bo jak sama piszesz, rzadko wychodzi z propozycją kontaktu.
A może zauważy, ale nie zapyta.
Albo zapyta, a Ty wtedy zechcesz udzielić mu odpowiedzi.
Lub też nie zechcesz :-)
Wszystko zależy id sytuacji i nie da się tego wcześniej wyreżyserować.
Glupio przecież byłoby np teraz dzwonić do faceta i oznajmić, że to koniec i że ma się nie odzywać, skoro in i tak się nie odzywa ....

20

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Już kilka osób pytało mnie dlaczego nie studiuję psychologii, bo mam genialną intuicję. Uratowałem dziewczynę na tym forum, której lekarz powiedział że ma schizofrenię, podczas gdy jej faktycznie nic nie było. Odpowiedzi na problemy dostaję natychmiast, jakby ktoś mi je podsuwał z wyższej rzeczywistości smile

A teraz posłuchaj messyhair i zastanów się bardzo głęboko nad tym co powiem i przemyśl to. Nie jest problemem zastanawianie się nad tym dlaczego jesteś z tym facetem. Problemem jest to dlaczego nie możesz być z innym.

Pierwsza odpowiedź jaki ci się nasunie nie będzie poprawna. Będziesz potrzebowała kilku godzin na znalezienie właściwego rozwiązania tej kwestii, bo to jest faktycznie dziwne dlaczego BOISZ SIĘ związać z innym chłopakiem.

21

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
messyhair napisał/a:

Z tą samooceną to jest zabawna sytuacja, bo jestem popularną dziewczyną, tańczę, dobrze wyglądam, zwykle uganiają się za mną mężczyźni albo chłopcy z bogatych i dobrych rodzin, też z takiej pochodzę i niby moje życie jest świetne....

Przepraszam Cię, ale dla mnie każde Twoje słowo w tym wątku i w ogóle sam ten wątek są zaprzeczeniem wysokiej samooceny i poczucia własnej wartości.

Skoro tę wysoką samoocenę uzasadniasz popularnością, wyglądem i "lataniem" bogatych facetów za Tobą, to raczej masz ją bardzo niską, skoro potrzebujesz ją potwierdzać w taki sposób.

22

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę
messyhair napisał/a:

Opcja - zostać przy nim, jest chyba tylko wymieniona dla zasady, powinnam uciekać, tylko nie wiem jak. Obecnie się do niego nie odzywam od jakiegoś czasu, mam odebrać telefon jeśli zadzwoni? Tłumaczyć mu cokolwiek? Czy po prostu usunąc zewsząd i do widzenia?

messyhair jesli się nie odzywa to znaczy, że mu nie zalezy albo czeka aż wrócisz do niego skruszona i będziesz go przepraszać. Dla niego to jest świetna opcja ma ładną dziewczynę, która świata za nim nie widzi. Nie musi się niczym przejmować, bo co by nie zrobił to i tak do niego wrócisz.

Jesli będzie dzwonił to nie odbieraj albo odrzuć połaczenie. Jesli chcesz pogadać to pisz na priv bo byłem w podobnej sytuacji tyle że to ja gomniłem zupełnie jak ty teraz.

23

Odp: facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Wczoraj dowiedziałam się, że on znowu spotkał się z byłą, był już wieczór, cały dzień miałam naprawdę dobry humor. On nawet dzwonił do mnie popołudniu porozmawiać, czyli generalnie wszystko dobrze, aż do późnego wieczora kiedy okazało się, że nadal się z nią spotyka, wiem przez znajomych. Choć jego była lubi na głupim facebooku umieszczać dziwne posty czy zdjęcia, które jasno mowią, że spędzili razem trochę czasu, w dużej mierze robi to, żebym widziała. Rozpłakałam się, pękłam, ale może to dobrze, że w końcu mam konkretny argument (argument jeden z wielu, ale nowy), który mówi - uciekaj! Straszne, że on o niczym takim mi nie mówi, bajeruje i ubiera pięknie w słowa każdy problem, który ja widzę w całkiem innym świetle. Przykro mi okropnie, ale może to dobrze, powinnam olać takiego dupka. Sądzę, że jego była też zrobi to w niedługim czasie. Poza tym to facet, który w stosunku do jakiejkolwiek laski nie będzie w 100% lojalny. Nie wiem czemu tak to jest, ale faceci naprawdę to świnie.... ja potrzebuję czasu. Póki co nie zamieram odbierać nawet jego telefonów, to chyba najprostsza droga do rozwiązania tej relacji.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » facet traktuje mnie jak zero, a ja ciągle o nim marzę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026