netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Jestem ble fuj a kysz

31 odpowiedzi8 077 wyświetleńzałożony przez Peek-A-Boo, 07.11.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Jestem ble fuj a kysz

Na wstępie chciałabym zaznaczyć moje miłe zaskoczenie takim działem..nie spotkałam się z takim dotąd na żadnym forum.

Pozwolicie,że sobie ulżę:
jestem niska, mam grube nogi (z kropkami, syfami i rankami po depilacji), raczej przy kości... krótka szyja a na niej kwadratowy łeb z małymi świńskimi oczkami i długim nosem.

jeśli coś lubię w sobie, to kolor włosów (ale nie same włosy).

sad

2

Odp: Jestem ble fuj a kysz

każdy ma w sobie coś .
nie przejmuj sie wyglądem , to nie wszystko!

3

Odp: Jestem ble fuj a kysz

No to tez sobie dzisiaj pojecze...
Moze cie to pocieszy, nie wiem, ja tez jestem paskudna. Hmm figura piwosza spod sklepu tzn chude lydki, grube uda i  wielki brzuch a do tego plaska. Widzialas kiedys taka mieszanke? To dopiero brak proporcji. No a twarz to hmm lagodnie mowiac urode mam dyskusyjna. A jeszcze lepsze jest to ze moja fryzura i ubrania podoba sie tylko mi. Oj ile razy slyszalam ze moglabym o siebie 'zadbac' (ciekawe czy na mysli maja ludzie wtedy zelowe paznokcie czy samoopalacz). Do tej pory myslalam ze faktycznie moglabym... ale jak sie zastanowilam to wyszlo  na to ze to 'dbanie' to ladowanie na siebie ton chemii i napychanie kieszeni duzym firmom zerujacych na wzorcach p.....ej popkultury i zrezygnowalam. Co jednak nie zmienia faktu ze jestem wybitnie nieproporcjonalna, nie mam gustu (w ogolnie prrzyjetym znaczeniu), jestem chorobliwie blada, czesto zlosliwa, no i ta twarz...................
Uslyszalas kiedys ze nie przyjma cie do pracy bo 'masz zla aparycje' (tlum. 'jestes paskudna')? Bo ja wielokrotnie.
I oczywiscie o zwiazku moge pomarzyc. Bo spoleczenstwo nasze jest nowoczesne i nie bede pasowala nikomu do ladnego mieszkania, ciekawej pracy i firmowych ubran. Zaskakujace jakiego znaczenia nabrala uroda.
Przynajmniej ze mna dziewcznyny chetnie wychodza na miasto, bo wiadomo, ze nie beda we mnie mialy konkurencji.
Ale wiesz co? Jest mi zle i smutno, fakt, tak pewnie pozostanie, fakt. Ale z drugiej strony.. p.....c to wszystko, zaloze hodowle szczurow i zamieszkam na jakiejs zabitej dechami wsi. Przynajmniej cos mnei bedzie cieszyc i nie bede musiala wychowywac stada jeczacych bachorow i uslugiwac panu mezusiowi.

No troche  chaos w tym wszystkim, ale takie mnie refleksje wlasnie naszly.

4

Odp: Jestem ble fuj a kysz

peek-a-boo kurcze trudny nick jak na niego wpadłaś .Dlaczego tak brzydko o sobie piszesz tak nie można może po prostu trochę popraw swoją urodę dbaj o siebie nogi -ubieraj takie ubrania by ich nie uwidaczniać ,nosek przypudruj ,oczy-ładnie umaluj lekki makijaż może zdziałać dużo.Dbaj o włosy -fryzjer i te sprawy.A te różne sprawy po depilacji - z tym też można sobie poradzić depiluj kremem ,smaruj balsamem :często:nie od święta a njlebrzy to taki aby trochę opalił te nóżki.A przede wszystkim pokochaj siebie.powodzenia.

5

Odp: Jestem ble fuj a kysz

@Szczurunia  ech, co do stroju, to moze gdybys sie wybrała do stylisty albo na forach poszukała porad? nie chodzi przecież o to, by wszystko było modne...

@Greta - taki nick, bo podoba mi się jak brzmi wink A wracajac do mojego postu: ja wiem,że można mnie "zrobić" ale ja wciaż będe miała świadomość, ze to "maska". Dbam o siebie, to nie jest tak,że nie..ale pewnych fizycznych wad nei naprawię. np mam grubę nogi, bo mają taką budowę

6

Odp: Jestem ble fuj a kysz

wież co ja znam dziewczynę która jest taka brzydka że szok ale< gdy się zrobi>to zakasuje inne naprawdę i wcale nie przesadza z makijażem nie.ale tu fajny ciuszek tam super fryzurka i jest super. a nogi może popracuj nad nimi wiem że na pewno już próbowałaś .Tak się mówi że nie uroda jest najważniejsza i to prawda.ale czsami warto zrobić coś da siebie i zadbać bardziej

7

Odp: Jestem ble fuj a kysz

No wlasnie, wszyscy radza, zeby cos ze soba 'zrobic'. Czy naprawde wszyscy z grubszymi nogami musza je zakrywac, bo komus estetyke otoczenia psuja? Ej przeciez nie chodzi o to zeby na twarzy byla maska, a reszte pozakrywac, no chyba ze sie nie znam na dzisiejszych standardach.

Peek-A-Boo, mi sie podoba w co sie ubieram i tak tez napisalam smile problem w tym ze innym sie nie podoba i przeciwko temu sie buntuje w moim poprzednim poscie smile

Popatrzcie panie, z jednej strony, kazdy mowi, zeby podkreslac swoja osobowosc i indywidualnosc, a z drugiej kaze sie dazyc do jednego slusznego wzorca wygladu. Czy to nie dziwne?

A najbardziej to sie zgadzam z postem Aneczki:)

8

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Ja mam bardzo krótkie nogi i dodatkowo płaskostopie więc nie potrafię chodzić na obcasach...Nie potrafię doprowadzić zębów do białego koloru a na wybielanie mnie nie bardzo stać...

Za to lubię w sobie moją buźkę ( nie jestem taka ładna jak księżniczka ale mam urodę ukraińską ponieważ moja mama jest rodowitą ukrainką )

Lubię swoje oczy - piwne, średniej wielkości i z nich popłynęło tyle moich łez

Lubię swój brzuszek - Co prawda jak założę obcisłą bluzkę to wyglądam jakbym była w trzecim miesiącu ciąży

Zamiast myśleć jaka to ja jestem bleeee to pomyśl sobie co tak naprawdę w sobie lubisz! Akceptacja samego siebie, tego najbardziej Ci brakuje

9

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Też mam na swoim punkcie wiele kompleksów, ale zwalczam je, podkreślając swoje atuty i to co lubię w sobie.
Jest wiele kanonów piękna, ale nawet jeśli się w nie nie wpasujemy to nie powód do płaczu... Bo nie wszyscy faceci szukają takich idealnych panienek...
Kochajcie Siebie a wszystko pójdzie po Waszej myśli smile

10

Odp: Jestem ble fuj a kysz

szczurunia masz rację że jeżeli ci nie przeszkadza to co masz w sobie nie takie i się tym nie przejmujesz to jest o.k.Ale nie każdy tak ma .Jak ma grubsze nogi i się wstydzi to myślisz że jak założy mini to będzie jej lepiej.Gdy by tak było to by tak nie pisała .Too to chodzi żeby się sama dobrze czuła nie musi robić tego dla innych.

11

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Sarenko jak masz piwne oczy to już ci zazdroszczę ja po prostu uwielbiam ciemne oczy a niestety mam niebieskie ale też je lubię

12

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Greto, no w sumie racja smile jak zwykle porwaly mnie namietnosci psioczenia na czasy w jakich zyjemy smile

13

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Ja jestem takiego zdania że nie mażemy innych oceniać swoją miarą ,ponieważ każdy z nas ma inny charakter inną osobowość,upodobania i tak się nie da że ja uważam tak i każdy tak musi .To super że są osoby że nic nie robią sobie z tego, że źle wyglądają .Ale są tez takie że j4est im trudno żyć ze swoimi wadami .Już pisałam na innym forum ,że tutaj przeważnie piszą osoby ,które potrzebują wsparcia a nie wyśmiewania lub tego by na każdy temat odpisywać że nie maja się czym martwić.

14

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Hehe smile
Przeciągnął mnie tu tytuł Twojego tematu ,Peek-A-Boo smile Brzmi uroczo:)) Ja o sobie mówię, że jestem "łuuu"-czyli straszna-w sensie Zła. Co ciekawe mało kto podziela moje zdanie o mnie a przyjaciółka śmieje się serdecznie mówiąc, ze się mnie nie boi. Oczywiście mam też całą masę mankamentów fizycznych, które mogłabym wymienić na jednym wydechu (choć pewnie bardzo się od siebie różnimy, bo jestem z tych "długich"), ale nie mówię o nich bo się ich wstydzę-w końcu na tym punkcie mam kompleksy.
Po tym jak piszesz (ten tytuł smile)) )wydajesz się fajną, otwartą dziewczyną-masz coś czego ja np. nie potrafię...umiesz sobie ulżyć smile)
Sarenka napisała :

Zamiast myśleć jaka to ja jestem bleeee to pomyśl sobie co tak naprawdę w sobie lubisz! Akceptacja samego siebie, tego najbardziej Ci brakuje

Po częsci się zgadzam-ale jeśli mówimy o akceptacji nie chodzi o odwracanie oczu od tego co "ble":) akceptacja polega na zgodzie równiez na ten fragment, który nie jest doskonały-jednak warto szukać dla równowagi czegoś "mua"-z czasem ble staje się naszą właściwością, a nie wadą.
Ideały nie istnieją, sami wyznaczamy sobie standardy na ble i mua.

Pozdrawiam serdecznie
Tosia z "pieprzykiem" smile

15

Odp: Jestem ble fuj a kysz

- ja mam zarąbisty tyłek (jeśli chodzi o kształt), ale co z tego, skoro mam okropny cellulit (w wieku 18 lat! ;(( )
- mam ładną twarz, ale co z tego, skoro mam żółte zęby, których nie można wybielić, ponieważ urodziłam się bez szkliwa (i dlatego też są żółte - nie mają tej ochrony, jaką jest szkliwo)
- mam długie zgrabne nogi, ale co z tego, skoro blade, z popękanymi naczynkami i siniakami
- mam ładne wcięcie w talii, ale co z tego, skoro wystający brzuch i boczki
dodatkowo kolor moich włosów to mysi blond, przy którym moja cera jest jeszcze bledsza i nie mogę się przefarbować z powodu uczulenia na farbę do włosów.

16 Ostatnio edytowany przez Evee (2009-11-09 01:39:15)

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Wszyscy mamy jakies wady i zalety wink no ale skoro wszyscy sie zala i mowia co mysla to mysle ze ja tez moge tongue peek-a-boo (chyba dobrze napisalam:P) twoje nogi sa grube mowisz ale nie wiem jak jest u Ciebie nie wiem jakie podejscie maja ludzie ale u mnie jest tak ze wiekszosc ludzi gardzi tymi szczuplymi  ktore to maja pupy z samej skory i kosci smile fakt zmieszcza sie w kazdy ciuch no ale co zrobic tak juz maja i mysla ze sa cool : ale to nie prawda smile skoro mowimy tu o wszystkim to powiem tak jak jest umnie smile talia szczupla biust 75B jak juz nie wiekszy tongue ale za to brzuszek okraglutki i wystajacy smile, pupa nie duza ale odstajaca, biodra szerokie ( u mnie to rodzinne) nogi grube uda i celulit, lydki szczuple tongue to dopiero mozna sie zalamac:P noi najlepsze tongue twarz jak pyza, okragla. Wygladam teraz tak wazac 54kg rok temu mialam 48-49 kg a nawet przed wakacjami 2008 wazylam 46 ... Nikt mnie nie dostrzegal w liceum mialam niewypazony jezyk ale bardziej trzymalam sie na uboczu smile konczac LO poszlam na studium kosmetyczne po 2 latach przerwy przeznaczonych na prace, przytylam po zeszlorocznych swietach 2kg niecale ale juz wtedy w pazdzierniku 2008 widac bylo ze nabieram masy, kolejne 2-3kg nabralam w maju po operacji noi teraz po odstawieniu tabletek anty smile waze teraz 54 moze 55 na 155 wzrostu ! tongue ale wiesz co jest najsmieszniejsze? bedac ta chuda z mala waga nie mialam takiego powodzenia u facetow jak teraz:) nawet raz mialam sytuacje na baletach tanczac z jakims chlopakiem ze podeszla laska, super szczupla jak modelka chciala go ode mnie odbic a ten po 10 sek wrocil i powiedzial ze nie bedzie tanczyl z chuderlakiem tongue Tez mam kopleksy na temat swojego wygladu ale po przebytej anemii w 1 klasie liceum gdzie doprowadzilam sie do wagi 42 na 155 cm wzrostu powiedzialam sobie ze nigdy wiecej> i od tamtej pory trzymalam stala wage az do teraz. Ale jestem szczesliwa mam zamiar zaczac chodzic na fitness:P moze troche zrzuce zbednego tluszczyku tongue jednak jestem szczesliwa a co mnie najbardziej cieszy ze moj chlopak zawsze mi powtarza jak mu marudze ze "kochanego cialka nigdy za wiele" smile)

pozdrawiam smile

17

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Mnie też przyciągnął tytuł tematu.
Chyba trochę zbyt okrutna jesteś dla siebie Peek-A-Boo. A Szczurunia w jakimś innym wątku napisała, że "wygląda się dla siebie nie dla innych" - więc pewnie nie traktuje "śmiertelnie poważnie" swoich refleksji tutaj i dobrze! Jeśli na coś mamy wpływ i chcemy to zmienić, to zróbmy to! Jesli to poza naszą możliwością działania - to szkoda się zadręczać.  Wiem, aparycja jest ważna przy pierwszym kontakcie z innymi (choćby pracodawcami, o których powyżej) ale przy kolejnych kontaktach - przestaje mieć znaczenie. A już na pewno z upływem lat przesuwa się z kategorii ważnych do ... mniej ważnych.:)
Papillon - dentysta na pewno zaradzi Twojemu problemowi !

Tosia napisał/a:

Po częsci się zgadzam-ale jeśli mówimy o akceptacji nie chodzi o odwracanie oczu od tego co "ble":) akceptacja polega na zgodzie równiez na ten fragment, który nie jest doskonały-jednak warto szukać dla równowagi czegoś "mua"-z czasem ble staje się naszą właściwością, a nie wadą.
Ideały nie istnieją, sami wyznaczamy sobie standardy na ble i mua.

Świetnie to wyłuszczyłaś big_smile

18

Odp: Jestem ble fuj a kysz
Greta napisał/a:

Sarenko jak masz piwne oczy to już ci zazdroszczę ja po prostu uwielbiam ciemne oczy a niestety mam niebieskie ale też je lubię

A niebieski to kolor nieba i też piękny kolor big_smile

19

Odp: Jestem ble fuj a kysz
Marilyn napisał/a:

Papillon - dentysta na pewno zaradzi Twojemu problemowi !

niestety byłam u nie jednego dentysty, czy to państwowy, czy prywatny, zgodnie twierdzili - muszę z tym żyć i tyle.

20

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Nie no brak słów! Oglądaliście ostatnio telewizję? W wiadomościach mówili o mnie; że nie widzieli jeszcze takiej katastrofy ekologicznej jak ja! big_smile  Lubię przekładać wszystko na humor. Poza tym powiem Wam tak; ja (jako facet) nienawidzę wymalowanych dziewczyn, szczuplutkich, i w szczególności farbowanych blondynek! Ja nawet NIE CHCĘ mieć takiej dziewczyny "barbie"! Moje zdanie: takie są "łatwym i świeżym" towarem dla wielu chłopaków, miałbym przy takiej większą konkurencję i więcej stresu, że mnie zdradzi i mało mnie takie pociągają... itp.
Ja przekładam moje minusy na plusy (dwa minusy dają plus =])... Wierzę w takie jakieś moje coś, że te moje wady odpędzają ode mnie głupich ludzi (np. "puste" dziewczyny) i nie muszę się z takimi męczyć smile Lubię siebie jakim jestem i mało co chcę zmienić. Poza tym takie przysłowie Wam napiszę; "Facet nie pies, na kości się nie rzuca". Ze mną się zgadza... Chociaż powiem szczerze, że nie lubię dziewczyn, które mają naprawdę duże rozmiary, bo uważam, że sport nie szkodzi zdrowiu...
Na pierwszym miejscu zawsze było, jest i będzie u mnie wnętrze, żebym "inaczej" spojrzał na dziewczynę muszę z nią porozmawiać i coś zobaczyć W NIEJ, A NIE NA NIEJ (tona pudru, solarium, kosmetyki itp.)... Jak coś mi przypomni to może dopiszę big_smile

21

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Inny od innych brawo, mało jest facetów z takim podejściem do życia wink

22

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Papillon-są jakieś licówki, korony porcelanowe itp.

23

Odp: Jestem ble fuj a kysz
papillon napisał/a:

- ja mam zarąbisty tyłek (jeśli chodzi o kształt), ale co z tego, skoro mam okropny cellulit (w wieku 18 lat! ;(( )
- mam ładną twarz, ale co z tego, skoro mam żółte zęby, których nie można wybielić, ponieważ urodziłam się bez szkliwa (i dlatego też są żółte - nie mają tej ochrony, jaką jest szkliwo)
- mam długie zgrabne nogi, ale co z tego, skoro blade, z popękanymi naczynkami i siniakami
- mam ładne wcięcie w talii, ale co z tego, skoro wystający brzuch i boczki
dodatkowo kolor moich włosów to mysi blond, przy którym moja cera jest jeszcze bledsza i nie mogę się przefarbować z powodu uczulenia na farbę do włosów.

No to ja tu zastosuje pewien zabieg stylistyczny bo tak sobie przeczytałem i...:

- Masz cellullit ale co z tego skoro masz zarąbistą pupę
- nie masz szkliwa ale co z tego skoro masz ładną twarz
- są naczynka i siniaki ale to pikuś bo i tak masz długie zgrabne nogi
- brzuch i boczki, hmm, oj tam, masz za to ładne wcięcie w talii

itd itd... smile

Zatem nie masz co narzekać bo to co pozostaje w świadomości to całkiem szykowna babeczka smile

24

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Don Pedro brawo lepiej bym sama tego nie ujęła.;)

25

Odp: Jestem ble fuj a kysz

ojjj temat wprost dla mnie:):)
kocham siebie i nienawidzę smile tak więc sa dni kiedy stwierdzam a i owszem "jestem niezła" a później przychodzą dni kiedy myślę "nie ma gorszej dziołszki ode mnie w promieniu 10000000000km!". i tak moją najlepszą przyjaciółką która zawsze zawodzi ale jakby nie było jest przy mnie zawsze - Pani Dieta :-) przychodzi kiedy mam świetny humor i mnóstwo samozaparcia i odchodzi kiedy mam gorsze dni zabierając ze sobą moją "silną wolę". mam też dobrego kolegę - Pan Sport - który mimo częstych spotkań czasem odchodzi na bardzo bardzo długo nie wiedzieć czemu..no i jestem ja. oto mała w sensie niska najniższa istota chodząca po tej ziemi. twarz hmm.. myślę że nie jest najgorsza ale ten wygląd wiecznie dziecinnej jest dobijający. brzuch i boczki nie chcą zniknąć ale jak już któraś wspominała wcięcie w talii całkiem niezłe (gdyby nie te boczki i brzuch ), nogi parówkowate aczkolwiek nie specjalnie grube. ja nie lubie wszystkiego nawet moich palcy (za grube), stóp (to wysokie podbicie!), piersi (dlaczego jedna jest większa skoro wolę gdyby była mniejsza?), wystających żeber i miednicy (a między nimi brzuszyssko grr).. mimo to staram się o siebie - jako tako w miarę możliwości wyglądać bo cóż mi innego pozostało? i wiecie co? smile zaczynam kolejną dietę:) i kolejny zestaw ćwiczeń bo dawno nie widziałam się z moimi znajomymi big_smile heeh i tak wiem jak się skończy no ale cóż każdemu jest ciężko a niektórym nawet ciężej wink

26

Odp: Jestem ble fuj a kysz

a teraz jeszcze raz ja wink już z pozytywnym nastawieniem  (mam czasem takie skoki nastrojów smile ) Kobietki!! jesteśmy piękne! Pokażcie mi chociaż jedną która to się nie katuje dietami, ćwiczeniami itd.. jesteśmy ładne tylko musimy to z siebie wydobyć! spójrzmy na siebie krytycznym okiem - jestesmy jakie jesteśmy zmienić możemy przede wszystkim - i tylko - swoje myślenie i nastawienie, pokażmy siebie światu tak jakbyśmy chciały siebie zobaczyć a wtedy będą nas tak odbierali (gdzieś to napisali w kolejnym poradniku czy cus wink )za bardzo nam te modelki do domów się pchają tak myślę smile modelki i te wszystkie sąsiadki, koleżanki z pracy itd pod nazwą "idealne, łądniejsze, zgrabniejsze..." ble ble ble! każda z nas jest wyjątkowa nie ma innej opcji:) ktoś kiedyś powiedział "ŁADNE KOBIETY ZOSTAWMY MĘŻCZYZNOM BEZ WYOBRAŹNI" i tego się trzymajmy:) ważne aby :
1. myśleć pozytywnie
2.podchodzić do wszystkiego z dystansem
3.jeśli coś nam się nie podoba to starać się (ale nie za wszelką cenę!) zmienić to
4.nie zwracajmy uwagi na modelki, aktorki itd.. bo gdyby koło nas biegał sztab stylistów a każde zdjęcia retuszowano wyglądałybyśmy tak samo jak one:)
5.poza wiarą w siebie stawiajmy na rozwijanie swoich pasji, spełnianie marzeń, wykształcenie - niech inni wiedzą że też mamy coś ciekawego do powiedzenia smile
podrawiam gorąco Kobietki smile głowa do góry:)

27

Odp: Jestem ble fuj a kysz
Don Pedro napisał/a:
papillon napisał/a:

- ja mam zarąbisty tyłek (jeśli chodzi o kształt), ale co z tego, skoro mam okropny cellulit (w wieku 18 lat! ;(( )
- mam ładną twarz, ale co z tego, skoro mam żółte zęby, których nie można wybielić, ponieważ urodziłam się bez szkliwa (i dlatego też są żółte - nie mają tej ochrony, jaką jest szkliwo)
- mam długie zgrabne nogi, ale co z tego, skoro blade, z popękanymi naczynkami i siniakami
- mam ładne wcięcie w talii, ale co z tego, skoro wystający brzuch i boczki
dodatkowo kolor moich włosów to mysi blond, przy którym moja cera jest jeszcze bledsza i nie mogę się przefarbować z powodu uczulenia na farbę do włosów.

No to ja tu zastosuje pewien zabieg stylistyczny bo tak sobie przeczytałem i...:

- Masz cellullit ale co z tego skoro masz zarąbistą pupę
- nie masz szkliwa ale co z tego skoro masz ładną twarz
- są naczynka i siniaki ale to pikuś bo i tak masz długie zgrabne nogi
- brzuch i boczki, hmm, oj tam, masz za to ładne wcięcie w talii

itd itd... smile

Zatem nie masz co narzekać bo to co pozostaje w świadomości to całkiem szykowna babeczka smile

owszem, szykowna, ale tylko w ubraniu tongue
swoją drogą pewnie gdybyście zobaczyli moje zdjęcia, nigdy byście nie uwierzyli, jaką mam samoocenę. ja wiem, jak mnie odbierają ludzie, zwłaszcza w internecie, ale co z tego, skoro nie odpowiadam moim kanonom piękna?

28

Odp: Jestem ble fuj a kysz
papillon napisał/a:

owszem, szykowna, ale tylko w ubraniu tongue
swoją drogą pewnie gdybyście zobaczyli moje zdjęcia, nigdy byście nie uwierzyli, jaką mam samoocenę. ja wiem, jak mnie odbierają ludzie, zwłaszcza w internecie, ale co z tego, skoro nie odpowiadam moim kanonom piękna?

W potocznym mniemaniu to facet ślini się na widok nagiej kobiety. A tymczasem mamy tu szykowną babeczkę i to w ubraniu smile Dlatego brzmi to bardzo interesująco i podejrzewam, że albo kokietujesz albo mocno przesadzasz smile

A kanony piękna to w kosmos należy wysłać bo co to niby oznacza? Każdy ma swoje preferencje i gust i dlatego dla jednych będziesz piękna a dla innych "tylko" ładna więc wiesz, żaden to wyznacznik smile

29

Odp: Jestem ble fuj a kysz

i ja chcę być piękna przede wszystkim dla siebie. przykro mi, ale jestem artystką i piękno ma dla mnie bardzo duże znaczenie... no i przy okazji perfekcjonistką.

30

Odp: Jestem ble fuj a kysz

Ja też mam duszę artystyczną i też jestem wrażliwy na piękno smile Ale przekonałem się, że to co podoba się mi niekoniecznie robi wrażenie na innych i vice versa. Natomiast co masz na myśli pisząc o byciu perfekcyjną?

31

Odp: Jestem ble fuj a kysz

ja mam swoje pojęcie piękna i jeśli nie podoba się to innym, to trudno... perfekcyjną, idealną, o idealnej, proporcjonalnej figurze, gładkiej skórze, twarzy lalki i długich delikatnych blond włosach wink
niestety moim problemem jest to, że popadam w skrajności i jeśli nie jestem idealna - jestem brzydka. wszystko jest czarne lub białe, nie ma szarości.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026