netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

5 odpowiedzi1 955 wyświetleńzałożony przez karola06, 21.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

Hej nie korzystam z forum zazwyczaj wole po poprostu pogadać z kimś w cztery oczy, ale ten problem mnie przerasta i nie mam z kim pogadać. jestem z moim facetem od roku. Tak wszystko grało i trabi odkąd przyszla sesja. Już dzis po sesji a jak było tak został. Ale do rzeczy. Wiadomo brak czasu, nauka. Trzeba najpierw pozałatwiać. Dodam że oboje pracujemy i studiujemy. Do niedawna było wszystko okej przyjeżdzaliśmy do siebie nawzajem raz ona raz ja. Do czasu, aż ja nie zaczelam studiować w tym samym miescie.Wiadomo  zostawałam na weekend u niego bo tak bylo wygodnie obojgu, ale wydaje mi się, że mój facet sie do tego stanu rzeczy przyzwyczaił. przestał mnie odwiedzać w tygodniu raz ( na czym mi zależy bo mam przesądną i staroświecką rodzine, która uważa że to kawaler powinien dziewczyne odwiedzać) On mowi ze wynajal sobie jedenke w akademiku specjalnie zeby byc ze mna i nie bedzie wydawal kasy na benzyne (raz na tydzień nie wymagam zeby do mnie jezdzil non stop...). Dodam ze mam mniej czasu od niego,ale zawsze dla niego mam. a jak on nie ma to nie problem mam dużo znajomych i się z nimi ugaduję. Ostatnimi czasy wiecznie musze szukać alternatyw. Kocham go i on mnie ponoc tez to czesciej nawet powtarza , moze dlkatego ze ja nie jestem tak wylewna ale co z tego? Jak sie widzimy jest dobrze, a jak nie to sa takie sytuacje jak na przyklad ta, która mnie na maksa rozbroiła. Mialam teraz weekend wolny od szkoly (on też) pisze mu że fajnie by bylo zeby on tym razem do mnie przyjechal, gdyz w domu dopiero bede na swieta i ze  zapraszam, na co mój mężczyzna odpisał UWAGA: nie przyjade bo bede jutro jadł pieczeń. Tak pieczeń... przegrałam z pieczenią . Na co ja mu odpisałam ze miłego dnia z pieczenią ale ja sie już nie chce z nim widziec. Nie dam sie tak traktować.
Pierwsza taka sytaucja ze sie do siebie nie odzywamy.. i sie zastanawiam czy to jest to? czy dać mu szanse.. czy jestem paranoiczką i robie z igły widły, bo on byl wielce zdziwiony o co sie czepiam a ja potrzebuje tylko odrobiny uwagi. Rady żebym mu pokazala ze mi nie zalezy, czy zebym sie z nim rzadziej spotykala zeby stesknil nic nie daja... mimo ze non stop gada ze mu na mnie bardzo zalezy i jestem miloscia jego zycia... ale gadac to sobie moża. Widocznie trzeba bedzie podziekować... jestem zdołowana

2

Odp: Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

czekaj na jego ruch, sama nic nie pisz.

3 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-22 00:38:26)

Odp: Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

To proste smile

Trzeba tylko znać jedną zasadę, która przyświeca 99% ludzi gdy łączą się w pary. Mianowicie: jest się dla kogoś tzw. pierwszym lub drugim wyborem.
Pierwszy wybór oznacza, że jest się wymarzonym partnerem i druga osoba czuje, że trafiła na najlepszą możliwą opcje dla siebie na ten moment. Jest dopasowanie na kilku podstawowych płaszczyznach plus ludzie po prostu zwyczajnie się lubią, więc chętnie spędzają ze sobą czas. Charakterystyczne jest też to, że będąc pierwszym wyborem nie ma się rozkmin tego typu co autorka, bo zwyczajnie partner zachowuje się tak by nie stwarzać wątpliwości co do swoich zamiarów, bo zwyczajnie tych wątpliwości nie ma smile

Na przeciwległym biegunie w tej skali znajduje się - opcja nr 2: gdy jesteśmy dla kogoś wyborem nr 2 .  W praktyce oznacza to, że dany ktoś jest z nami z powodu braku lepszych (wg niego) i - co istotne- dostępnych mu -opcji. Nie jesteśmy jego 'wymarzonym partnerem' na pewno, ale jesteśmy wporzo na TERAZ i bliżej nieokreślony czas (w praktyce - do momentu, aż nie pojawi się w końcu ktoś odpowiedniejszy wink).
Z tego powodu często mamy wrażenie, że partner nie wybiera nas jako pierwszej i najlepszej alternatywy dla spędzenia swojego wolnego czasu, a jeśli już znajduje dla nas ten czas to w ściśle określonym przez niego terminie czy godzinach i bardzo często nie lubi niczego planować z góry, dlatego, że planowanie zakłada traktowanie kogoś w kategoriach osoby, z która trzeba się liczyć czy przynajmniej w swoich planach uwzględniać. A w tej konfiguracji partner nie ma takiej potrzeby wink
Charakterystyczne dla partnera okupującego miejsce nr 2 (drugi wybór) są ciągłe rozterki i dylematy uczuciowe "Czy mu naprawdę zależy?" "Dlaczego on/ona mówi jedno, a robi drugie?" "Dlaczego pada dużo słów, ale w praktyce nic się nie zmienia na lepsze?" etc. itd.
Ano z prostej przyczyny.. Będąc wyborem z konieczności, z uwagi na okoliczności (<ćwiczę rymy>;)) nie ma co się łudzić, że możemy liczyć na takie zaangażowanie emocjonalne i fantazję w działaniu, jakie z miejsca występuje przy 'pierwszym wyborze'. To się nie stanie.
Mnóstwo osób traci czas na bycie dla kogoś drugim wyborem (inaczej: wyborem z rozsądku) i liczy na to, że czas i wiercenie dziury w brzuchu lub fochy coś w tej sprawie zmienią. Nie zmienią.

Jedyna sensowna rada: Bądź uważnym obserwatorem i trzeźwo oceń sytuację - w której kategorii się plasujesz dla obecnego partnera? /Można skorzystać z tel. do przyjaciela lub poprosić o pomoc w ocenie sytuacji osoby w nią bezpośrednio niezaangażowane/ wink
Każda inna opcja niż bycie wyborem nr 1 jest stratą czasu i gwarantuje poturbowanie emocjonalne (w najlepszym wypadku).

4

Odp: Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

To nie jest takie proste. Najczęściej po prostu nie sposób znaleźć idealnie dopasowanego partnera. Nawet gdyby ludzi byli zapisaniu do biura komputerowego doboru, obejmującego kilka milionów osób, to i tak byłoby ciężko znaleźć dobre dopasowanie. Może być dobre dopasowanie w niektórych sprawach a w innych partner może sprawiać trudności. Zwykle musimy po prostu iść na kompromis i obie strony starają się akceptować wady partnera i spokojnie dogadać się odnośnie nich. Często młodzi ludzie nie akceptują najmniejszych wad partnera i zrywają zamiast starać się te wady zaakceptować. Dopiero z wiekiem przychodzi zrozumienie, że trzeba jednak pójść na kompromis i pewne wady przyjąć.

5

Odp: Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

Dziekuje dziewczyny za wyjaśnienie sytaucji:) wiadomo trzeba bedzie teraz wysunąć wnioski. Będę obserwować ale tez z nim pogadam. Dziwil mnie fakt ze sie nie klocilismy w ogole. no a wszyscy do okola mowia ze sie zaczal okres ze musimy sie dotrzec. tylko jak do tego dochodzi to on ucieka. Trzeba bedzie porzadnie porozmawiac.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co komplikuję związek? powinności w związku dla niej i dla niego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026