Witam potrzebuje porady czy pedagog szkolny może przesłuchiwać dziecko przez trzy godziny bez wiedzy rodziców? Mianowicie chodzi mi o to że dzisiaj mój syn zanim poszedł do szkoły to poszedł do sklepu i ukradł i go przyłapali. Policja zamiast do domu go przywieść to zabrali go do szkoły i tam go maglowali od godziny dziewiątej rano a do mnie zadzwonili dopiero o jedenastej żebym była na dwunastą w szkole czy to zgodne z prawem?
Podobne tematy
W sumie to nie wiem, czy to zgodne, czy nie zgodne z prawem.
Ale skoro syn szedł właśnie do szkoły, to może dlatego tam go zawieżli.
I myslę, że krzywdy to mu raczej nie zrobili tą rozmową.
A największym problemem to tutaj wydaje się byc to, że Twój syn kradnie.
I chyba na to należałoby zwrócic większą uwagę.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
W sumie to nie wiem, czy to zgodne, czy nie zgodne z prawem.
Ale skoro syn szedł właśnie do szkoły, to może dlatego tam go zawieżli.
I myslę, że krzywdy to mu raczej nie zrobili tą rozmową.
A największym problemem to tutaj wydaje się byc to, że Twój syn kradnie.
I chyba na to należałoby zwrócic większą uwagę.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
Dziękuje za odp. ale już się skonsultowałam z kim trzeba i wiem że nie powinny jego przesłuchiwać bez mojej zgody i obecności tym bardziej że zrobiły to drugi raz i trwało to trzy godziny zanim do mnie zadzwoniły powinna zadz. od razu a miały zaznaczone że mają tego nie robić czyli jego przesłuchiwać bez wiedzy rodzica moje dziecko przez dwa dni w nocy krzyczało bo miał koszmary przez nie aż się rozchorował i będę zmieniała szkołę tak mi doradził kurator
strzała napisał/a:W sumie to nie wiem, czy to zgodne, czy nie zgodne z prawem.
Ale skoro syn szedł właśnie do szkoły, to może dlatego tam go zawieżli.
I myslę, że krzywdy to mu raczej nie zrobili tą rozmową.
A największym problemem to tutaj wydaje się byc to, że Twój syn kradnie.
I chyba na to należałoby zwrócic większą uwagę.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.Dziękuje za odp. ale już się skonsultowałam z kim trzeba i wiem że nie powinny jego przesłuchiwać bez mojej zgody i obecności tym bardziej że zrobiły to drugi raz i trwało to trzy godziny zanim do mnie zadzwoniły powinna zadz. od razu a miały zaznaczone że mają tego nie robić czyli jego przesłuchiwać bez wiedzy rodzica moje dziecko przez dwa dni w nocy krzyczało bo miał koszmary przez nie aż się rozchorował i będę zmieniała szkołę tak mi doradził kurator
To, że pracownicy szkoły postąpili wbrew procedurom nie pozostawia żadnych wątpliwości.
Zwróć jednak uwagę na dużo ważniejszy problem - dziecko coś ukradło. Nie moją rolą jest pouczanie Cię/Was w zakresie wychowania, jesteście rodzicami i na pewno robicie to świetnie. Ale uważajcie, żeby w całej tej aferze ze szkołą nie pokazać dziecku, że taki czyn może ujść bez konsekwencji. Nie mówię tego złośliwie. Chodzi mi o to, żeby młody człowiek w przyszłości nie poniósł znacznie surowszej odpowiedzialności karnej. Powodzenia!
marzena1986 napisał/a:strzała napisał/a:W sumie to nie wiem, czy to zgodne, czy nie zgodne z prawem.
Ale skoro syn szedł właśnie do szkoły, to może dlatego tam go zawieżli.
I myslę, że krzywdy to mu raczej nie zrobili tą rozmową.
A największym problemem to tutaj wydaje się byc to, że Twój syn kradnie.
I chyba na to należałoby zwrócic większą uwagę.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.Dziękuje za odp. ale już się skonsultowałam z kim trzeba i wiem że nie powinny jego przesłuchiwać bez mojej zgody i obecności tym bardziej że zrobiły to drugi raz i trwało to trzy godziny zanim do mnie zadzwoniły powinna zadz. od razu a miały zaznaczone że mają tego nie robić czyli jego przesłuchiwać bez wiedzy rodzica moje dziecko przez dwa dni w nocy krzyczało bo miał koszmary przez nie aż się rozchorował i będę zmieniała szkołę tak mi doradził kurator
To, że pracownicy szkoły postąpili wbrew procedurom nie pozostawia żadnych wątpliwości.
Zwróć jednak uwagę na dużo ważniejszy problem - dziecko coś ukradło. Nie moją rolą jest pouczanie Cię/Was w zakresie wychowania, jesteście rodzicami i na pewno robicie to świetnie. Ale uważajcie, żeby w całej tej aferze ze szkołą nie pokazać dziecku, że taki czyn może ujść bez konsekwencji. Nie mówię tego złośliwie. Chodzi mi o to, żeby młody człowiek w przyszłości nie poniósł znacznie surowszej odpowiedzialności karnej. Powodzenia!
Dziękuje za rade
strzała napisał/a:W sumie to nie wiem, czy to zgodne, czy nie zgodne z prawem.
Ale skoro syn szedł właśnie do szkoły, to może dlatego tam go zawieżli.
I myslę, że krzywdy to mu raczej nie zrobili tą rozmową.
A największym problemem to tutaj wydaje się byc to, że Twój syn kradnie.
I chyba na to należałoby zwrócic większą uwagę.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.Dziękuje za odp. ale już się skonsultowałam z kim trzeba i wiem że nie powinny jego przesłuchiwać bez mojej zgody i obecności tym bardziej że zrobiły to drugi raz i trwało to trzy godziny zanim do mnie zadzwoniły powinna zadz. od razu a miały zaznaczone że mają tego nie robić czyli jego przesłuchiwać bez wiedzy rodzica moje dziecko przez dwa dni w nocy krzyczało bo miał koszmary przez nie aż się rozchorował i będę zmieniała szkołę tak mi doradził kurator
A z jakiego powodu masz nadzór kuratora?